----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Zawody żużlowe na trawie dla rowerzystów oraz możliwość zajęcia miejsca za kierownicą oryginalnego motocykla żużlowego, na którym jeździł zawodnik Unii Tarnów śp. Krystian Rempała i zrobienia sobie pamiątkowego zdjęcia na tej maszynie, były jedną z głównych atrakcji pikniku Towarzystwa Przyjaciół Radgoszczy, który w minioną niedzielę odbył się na platformie trzynastej w parku Schiller Woods.

Nad tą częścią niedzielnej imprezy pod chmurką czuwał twórca chicagowskiego Fan Clubu „Jaskółka”, weteran z 6. Pomorskiej Dywizji Powietrznodesantowej „Czerwone Berety” Adam Bułat z kolegami oraz były żużlowiec Unii Tarnów Artur Taraszka, który dał pokaz jazdy motocyklem na trawie. „Trawa to nie tor żużlowy, ale dobrze sobie przypomnieć dawne czasy. Jeździłem w Unii do 1989 roku. Może nie byłem najlepszym zawodnikiem, ale cieszę się, że mogłem uprawiać ten sport i jeździć z bardzo dobrymi zawodnikami. Tutaj mam swój motocykl i czasami sobie jeżdżę na ziemnym torze. Cały czas czerpię z tego przyjemność”.

Na stoisku żużlowym można było więcej dowiedzieć się o wyścigach, sprzęcie i całej otoczce czarnego sportu, który obok piłki nożnej gromadzi na polskich stadionach najwięcej widzów. Odwiedzający stanowisko mieli okazję przekazać datki na prowadzoną zbiórkę dla byłego zawodnika tarnowskich „Jaskółek” Eugeniusza Błaszaka, który po wypadku na torze porusza się na wózku inwalidzkim. „Chcemy zebrać pieniądze na zakup mechanizmu napędowego do jego wózka inwalidzkiego. Potrzebujemy na ten cel około 10 tys. złotych. Dzisiaj z datków udało nam się zebrać 1,400 dolarów. Myślę, że nasz klub dołoży resztę i będziemy mogli ulżyć Eugeniuszowi w jego niedoli” – powiedział prezes TPR Marek Żurawski.

Radgoskie potkanie pod chmurką na platformie trzynastej w parku Schiller Woods rozpoczęła msza święta odprawiona przez misjonarzy z Kazachstanu, braci Józefa i Jana Torelów. W wygłoszonym kazaniu o. Józef mówił między innymi o potrzebie pomagania potrzebującym.

„To bardzo radosna i szczęśliwa chwila w naszym życiu móc zobaczyć tyle twarzy swoich rodaków w jednym miejscu na obczyźnie. To dla nas wielka radość i zadowolenie, że tutaj chcecie się razem spotykać i pomagać innym, tak jak uczył nas Pan Jezus”.

Po mszy przestał padać deszcz i rozpoczęła się część rozrywkowo-kulinarna. Odbyła się bogata loteria fantowa i zabawa taneczna przy muzyce zespołu „Zawisza Band”. Kuchnia oferowała wiele przysmaków ze sztandarowym daniem radgoskich pikników w postaci pieczonych kiełbasek od długości 10 cali.

Prowadzone przez towarzystwo akcje charytatywne nakierowane są na różne cele. Dochód z tegorocznego pikniku obok pomocy dla wspomnianego już Eugeniusza Błaszaka zostanie przeznaczony na fundusz stypendialny dla uczniów w Radgoszczy oraz osób w trudniej sytuacji finansowej. W minionym roku pomoc była przeznaczona dla rodziny z miejscowości Smyków, która w pożarze straciła cały dorobek życia. Dwa lata temu zbierano środki na zakup pomp insulinowych dla dzieci i młodzieży szkolnej z rodzinnej miejscowości. Wsparcie otrzymali także polonijni pogorzelcy z Chicago. TPR od trzynastu lat wspomaga wiele przedsięwzięć w rodzinnej miejscowości. Wachlarz potrzeb zawsze był bardzo duży. Pomaga rodzimej parafii, szkole, ośrodkowi zdrowia. Jest fundatorem stypendiów dla zdolnych uczniów z biednych rodzin. Wspomaga sportowców z Radgoszczy finansując im dojazdy na mecze i zakupy niezbędnych artykułów. W ciągu trzynastu lat istnienia towarzystwo skupiające mieszkańców Radgoszczy organizując pikniki i zabawy charytatywne wypracowało i przekazało do Polski pomoc o wartości blisko 200 tysięcy dolarów.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location