----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

„GAFA nie jako niezręczność towarzyska, tylko kartel cyberkorpów: Google, Amazon, Facebook i Apple”

***

„Scott Galloway zadaje fundamentalne pytania: jak wielka czwórka infiltruje nasze życie, że nie sposób jej pominąć ani zbojkotować? Dlaczego rynek i ludzie wybaczają jej grzechy, które pogrążyłyby inne firmy? I czy ktokolwiek jest w stanie się jej przeciwstawić? Ujawnia skrzętnie skrywane strategie wielkiej czwórki i to, jak sprawnie manipuluje ona naszymi podstawowymi potrzebami emocjonalnymi. Pokazuje też, jak wykorzystać wiedzę o niej we własnej drodze na szczyt, bo bez względu na to, czy chce się być dla wielkiej czwórki konkurencją, partnerem w biznesie czy tylko żyć w zdominowanym przez nią świecie, trzeba ją zrozumieć”.

***

Wszystko to jasne i o oczywiste. Scott Galloway ma rację, ale ile o tym można mówić. Już się niedobrze robi na samą myśl, że znowu napisano książkę o diabelskiej stronie korporacyjnej rzeczywistości. Czy jednak naprawdę tak jest, że już wszystko wiemy, wszystko rozumiemy i wszytko jesteśmy w stanie poddać chłodnemu, bezstronnemu osądowi? Czy rzeczywiście rozumiemy siebie w świecie wielkiej czwórki? Oczywiście, że nie! Mało tego, coraz mniej rozumiemy i coraz łatwiej poddajemy się coraz intensywniejszej i coraz powszechniej akceptowanej perswazji, która zakłada, że nie musimy niczego rozumieć, wystarczy, że postępujemy zgodnie z zaleceniami, poleceniami, ustawami, regulacjami, kodeksami i tym wszystkim, co każą nam przestrzegać ci, którzy mają władzę i pieniądze, czyli korporacje.

***

Wielokrotnie pisałem już o:

- koncepcie płynnej rzeczywistości opracowanej przez Zygmunta Baumana,

- o tęsknocie ludzi do świata zniewolonego i nieustannej ucieczce od wolności w duchu rozważań Ericha Fromma,

- o śmieciowym charakterze naszej współczesności motywowanej jedynie zyskiem i ceną, co skutkuje zalewem śmieci, którymi powoli sami się stajemy – w kontekście tekstu Luca Ferry’ego „Filozofia – najwspanialsze historia”

- o niebywałym do tej pory rozwarstwieniu społecznemu i dramatycznie niesprawiedliwej dystrybucji bogactwa, co stanowi istotę „Kapitału” Thomasa Piketty’ego

- o dominacji myślenia prymitywnego w kulturze popularnej, które nie stawia wymagań i wyzwań, a jest jedynie ekspresją prostactwa i nieuctwa, co już dawno przeczuwał Ortega Y Gasset

- o sensie ludzkiego bytowania w ujęciu Tadeusza Gadacza

czyli o tych wielu, rzecz jasna nie wszystkich, aspektach naszej współczesności, naszym /tu i teraz/, które jest zdominowane, zdeterminowane i zdestruowane przez GAFA – czyli potężną czwórkę tych, którzy mają niewyobrażalne pieniądze i jeszcze bardziej niewyobrażalną władzę.

***

Jak to się dzieje, że te cztery firmy rządzą światem, a nie rządzą nim już masoni, homoseksualiści czy rowerzyści? Pisze o tym Wojciech Orliński w artykule „Światem rządzi GAFA”.

„Trudno dzisiaj żyć bez telefonu komórkowego - a praktycznie wszystkie nowe telefony na rynku mają system od Google’a (większość) lub od Apple’a (mniejszość). Wystarczy mieć dzieci w wieku szkolnym, żeby usłyszeć na wywiadówce, że wychowawczyni będzie zamieszczać wszystkie ogłoszenia na „klasowej grupie na Facebooku”. Wystarczy też, że Facebook zablokuje komuś konto (choćby za udostępnienie dowcipu politycznego, który nie spodoba się moderatorowi z Kuala Lumpur), a będzie odcięty i od kontaktu z wychowawczynią w szkole. Wolność słowa możemy mieć w świecie analogowym, ale w internecie Google, Amazon, Apple i Facebook decydują o tym, jakie treści możemy oglądać za ich pośrednictwem. Jak to się stało, że oddaliśmy czterem amerykańskim korporacjom tak potężną władzę?”.

„Jakim sposobem cztery firmy zgromadziły tak wielką władzę? Jak to się dzieje, że nieożywiony twór, nastawione na zyski przedsięwzięcie wrasta w ludzką psychikę na tyle głęboko, żeby zmieniać zasady określające, jak może działać firma i czym być? Co ich bezprecedensowe rozmiary i wpływy oznaczają dla przyszłości biznesu i gospodarki? Czy ich przeznaczeniem, tak jak innych biznesowych potęg przed nimi, jest dać się przyćmić młodszym, atrakcyjniejszym rywalom? Czy może okopały się tak solidnie, że już nikt – człowiek, przedsiębiorstwo, rząd ani nic innego – nie ma szans?” (s.11)

No właśnie. GAFA nie tylko zwyrodniła władzę, ale też to, co do tej pory było perłą w koronie każdego myślącego człowieka – wolność. GAFA sprawiła, że wolność wyrzucamy na śmietnisko naszej cywilizacji równie łatwo i bezmyślnie, jak plastikowe butelki, które kupujemy napełnione wodą, której możemy równie dobrze, napić się z kramu za darmo. Co się podziało z, wydawałoby się do tej pory, fundamentalną i nieomalże instynktowną potrzebą człowieka do życia w wolności? Czyżby została ona już tylko przynależna naszym braciom mniejszym? Może zatem sami powinniśmy zamknąć się w klatkach naszego ludzkiego ZOO – prawdopodobnie nie poczulibyśmy większej różnicy. Wystarczyłoby nam jedynie zostawić w tym ZOO telefony komórkowe – szczęście gwarantowane i prawdopodobnie nie uświadczylibyśmy cienia protestów. Przecież karma w ZOO jest gwarantowana. Można sobie wyobrazić natomiast jak szczęśliwe byłyby uwolnione zwierzęta – niebotycznie!

***

Uciekamy od wolności na własne życzenie, bez problemów przekazujemy nasze super prywatne, często super intymne informacje gigantom korporacyjnym, które piorą nasze mózgi bełkotem o powszechnym cudzie komunikowania się i łączenia ludzi.

Piękne swą perwersyjną pustką slogany paradoksalnie doprowadziły nas do zaprzedania się GAFIE – czterem jeźdźcom apokalipsy. Wierzymy bezkrytycznie w przerażające manipulacje typu:

„W ciągu ostatnich dwudziestu lat czwórka technologicznych gigantów przysporzyła nam więcej radości, kontaktów, koniunktury i odkryć niż jakakolwiek inna formacja w historii. Apple, Amazon, Facebook i Google stworzyły przy tym setki tysięcy bardzo wysoko opłacanych miejsc pracy. Ta wielka czwórka zarządza całym wachlarzem produktów i usług wplecionych w codzienne życie miliardów ludzi. To oni dopasowali superkomputery do naszych kieszeni, dostarczają Internet do rozwijających się krajów i tworzą szczegółowe mapy lądów i oceanów na całej Ziemi. Wielka czwórka wytworzyła też bezprecedensowe bogactwa (2.3 biliona dolarów), które – poprzez emitowanie akcji – pomagają zapewnić ekonomiczne bezpieczeństwo milionom rodzin na świecie. Ogólnie można powiedzieć, że dzięki wielkiej czwórce świat staje się lepszym miejscem”.

Naprawdę?

„Działalność i produkty tych przedsiębiorstw przysparzają dobra całym miliardom, ale jednocześnie niepokojąco mało ludzi odnosi dzięki nim korzyści ekonomiczne” (s. 15).  

Kontynuacja za tydzień.

Zbyszek Kruczalak

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location