----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Kilka dni temu trafiłem na artykuł o nauczycielce ze stanu Georgia, która otrzymała 10 tysięcy dolarów za wykorzystanie umiejętności czytania. Nic więcej nie zrobiła. Przeczytała „od A do Z” cały kontrakt, jaki wcześniej podpisała z firmą ubezpieczeniową. Nie była to jakaś wielka transakcja. Kobieta wybierała się na wycieczkę do Anglii i wykupiła ubezpieczenie turystyczne na ten okres. Na wszelki wypadek.

No więc trochę z nudów, trochę z ciekawości, trochę z poczucia obowiązku, Donelana Andrews zagłębiła się w papiery opisujące warunki, koszt, zakres działania polisy, itd. W pewnym momencie wśród zdań dotyczących dostępnych w Wielkiej Brytanii usług medycznych i szpitali wyczytała, że 10 tysięcy dolarów czeka na pierwszą osobę, która pod wskazany adres emailowy napisze, że zdanie o nagrodzie przeczytała.

Spojrzała jeszcze raz, ponownie, znów i po raz czwarty, po czym kliknęła w klawiaturę zgodnie z instrukcją. Okazało się, że była to promocja mająca na celu zachęcenie ludzi do czytania podpisywanych dokumentów, co podobno zdarza się niezwykle rzadko. Tak rzadko, że była 66-tą osobą, której dokumenty zawierały to promocyjne zdanie, a mimo to do dziś żaden dodatkowy email pod wskazany adres nie przyszedł. Oprócz nagrody dla nauczycielki, firma organizująca akcję przekazała po 5 tysięcy każdej szkole, w której uczyła i kolejne 10 tysięcy organizacji zwalczającej analfabetyzm wśród dzieci. Przeczytany przez nią drobny druk okazał się szczęśliwy, przyniósł sporo szczęścia i zadowolenia.

Ponieważ słyszałem wielokrotnie, iż podobne akcje mają miejsce, szybko, ale pobieżnie przejrzałem różne dokumenty leżące na wierzchu. Była to strata czasu, żadnej kasy. Może dlatego, że się zbytnio do roboty nie przyłożyłem. Potem przypomniałem sobie, iż coraz więcej firm odzieżowych umieszcza nietypowe zdania i hasła na metkach swych produktów. Kolejny kwadrans przeglądałem więc szafę. Wszędzie pojawiały się standardowe informacje i kłamstwa: gdzie zrobiono, z czego, czy są z tego dumni, rozmiar, etc. Tylko na jednej metce przy podkoszulku przywiezionym z zagranicznych wakacji widniał napis, iż ponieważ wdzianko jest męskie, to nie wypada, by prała je kobieta. Taka... sugestia delikatna.

Po długim zastanowieniu doszedłem do wniosku, iż jedynym, nietypowym przedmiotem, a właściwie typowym o nietypowych właściwościach, jest zakupiona jakiś czas temu pralka. Wyróżnia się od posiadanych wcześniej tym, że przy okazji ważnych wydarzeń gra różne utwory. W Nowy Rok na przykład jest to Happy New Year zespołu Abba. Serio. A w pierwszy dzień wiosny Vivaldiego. Trzeba tylko uważać, by kupić przeznaczoną na rynek amerykański lub europejski, bo ta z rynku japońskiego ma więcej dziwnych dat w pamięci. Dzięki pralce dowiedziałem się na przykład, że Japonia obchodzi święto Konstytucji też 3 maja.

Skoro nie znalazłem prawie żadnych śladów radosnej i humorystycznej twórczości producentów sprzętu, ubrań i środków chemicznych, postanowiłem zajrzeć do internetu. Oczywiście, inni mieli więcej szczęścia. Na butelkach z płynem do czyszczenia muszli klozetowych ktoś znalazł taki oto napis:

„Czytasz to, bo zapomniałeś zabrać do toalety telefonu komórkowego, nie?”

W tym momencie przypomniałem sobie dyskusję na jednym z portali społecznościowych, której uczestnicy jednym głosem przyznawali, iż odwiedziny toalety bez telefonu lub tableta to jak wyjazd nad morze bez kąpielówek i okularów przeciwsłonecznych. Zapominalscy zmuszeni są do czytania z nudów napisów na opakowaniach przedmiotów znajdujących się w zasięgu rąk – tubki z pastą do zębów, płynu do płukania jamy ustnej, mydła w płynie, instrukcji prania na metce od ręcznika, czy wielokrotnego oglądania logo producenta klamek i drzwi. W pradawnych czasach PPSK, czyli Przed Pojawieniem Się Komórek, służyły temu gazety i magazyny. Dziś jedyny papier w łazience to toaletowy. Bez nadruków, niestety.

Ktoś inny znalazł ciekawą metkę na koszuli. Informowała ona nabywcę, że ubranie zostało przetestowane na zwierzętach, ale na żadne nie pasowało. Na wewnętrznej stronie bluzy sportowej ktoś znalazł instrukcje dotyczące prania – czyli w zimnej wodzie, z podobnymi kolorami, bez wybielaczy, itd. Pod spodem identyczną czcionką producent umieścił instrukcje dotyczące życia – odżywiaj się zdrowo, skasuj konto na Facebooku, idź na siłownię...

W jednej z instrukcji składania meblościanki znalazła się dobra rada. Niepotrzebna, ale bardzo dobra. Mniej więcej w połowie, zaraz po połączeniu podstawy z bokami, ale przed montażem półek i szuflad, można znaleźć sugestię, że to najlepszy moment na przerwę, może jakąś przekąskę i coś do picia.

Bardzo spodobał mi się napis umieszczony na druciano-papierowych wieszakach z pralni chemicznej – „Proszę ich nie połykać”. Albo na butelce z płynem do kąpieli, gdzie zamiast instrukcji użycia napisano: „Jeśli jeszcze nie wiesz, jak tego używać, poszukaj kogoś kto wie i zaproś do wspólnej kąpieli”.

To nieprawda, że żyjemy w ponurym świecie, w którym dzieją się tylko złe rzeczy. Okazuje się, że pełno wokół nas dowcipnisiów próbujących rozświetlić najbardziej zachmurzone dni. W 2017 roku pewna firma telekomunikacyjna z Manchesteru (tego w Wielkiej Brytanii) postanowiła mieszkańcom jednej dzielnicy zafundować darmowy Wi-Fi. Trzeba było znaleźć sygnał i przed połączeniem przeczytać krótką umowę, a następnie kliknąć OK na znak zgody. Już pierwszego dnia zapisało się 22 tysiące osób. Klikając ludzie zgadzali się na poświęcenie 1,000 godzin w czynie społecznym, w tym czyszczenie publicznych toalet i odtykanie rur ściekowych. Kilka lat wcześniej w innymi miejscu za tę samą usługę użytkownicy internetu obiecali oddać pierworodnego syna.

Popularny Amazon ma grę, której użytkownicy zobowiązują się nie używać programu podczas prowadzenia pojazdu i wykonywania innych, niebezpiecznych czynności. Chyba, że Centrum Kontroli Chorób Zakaźnych w Atlancie potwierdzi istnienie wirusa zamieniającego ludzi w mordercze i łaknące krwi zombie i wampiry. Wtedy, czytamy w umowie, nasza cywilizacja się zawali i wszelkie umowy stracą ważność.

Miłego weekendu.

Rafał Jurak
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location