----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

We wrześniu tego roku obchodzić będziemy 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Jak doszło do największego konfliktu w historii świata? Jak polityka największych mocarstw doprowadziła do prawie sześcioletniej masakry, która pochłonęła miliony ofiar?

Zakończenie I wojny światowej w 1918 roku nie rozwiązywało większości napięć międzynarodowych, które cztery lata wcześniej doprowadziły do jej wybuchu. Traktat wersalski podpisany w czerwcu 1919 roku miał być fundamentem pokoju w Europie, faktycznie jednak stał się ładunkiem, który doprowadził dwadzieścia lat później do wybuchu.

Najważniejszym elementem skomplikowanej układanki europejskiej była sprawa Niemiec. Państwo to nie przegrało wojny na froncie, chociaż na ostatnim etapie walk zaczęło ponosić już coraz częstsze porażki. O przegranej II Rzeszy zadecydowała polityka wewnętrzna – na początku listopada 1918 roku wybuchła tam rewolucja, która zmusiła cesarza Wilhelma II do abdykacji i doprowadziła do powstania republiki. Co więcej, przez pierwsze miesiące jej istnienia była ona niestabilna politycznie i gnębiona konfliktami między lewicą a prawicą. Po prawej stronie niemieckiej sceny politycznej rósł mit „ciosu w plecy” – przekonanie, że wojnę przegrano z powodu spisku rewolucjonistów, którzy zdradzili walczących dzielnie na froncie Niemców. Dodatkowo traktat wersalski całą winę za wybuch konfliktu zrzucił właśnie na Niemcy, z czym wiązało się ich upokorzenie na arenie międzynarodowej, narzucone odszkodowania czy wreszcie decyzja o zmniejszeniu niemieckiej armii do 100-tysięcznej, słabo uzbrojonej Reichswery. Dodatkowo państwo niemieckie wyszło z wojny okrojone terytorialnie.

Frustracje narastały także w innych państwach. Węgrzy stracili na rzecz Czechosłowacji, Rumunii i Jugosławii znaczną część ziem, które uznawali za swoje, co budowało w nich chęć rewanżu za „Trianon” (miejscowość, w której podpisano traktat pokojowy zatwierdzający te zmiany). Również Włochy, które stanęły po stronie zwycięskiej Ententy, nie były zadowolone z wyniku wojny – ich korzyści były niewielkie, a straty wojenne ogromne.

Negatywnym skutkom wojny towarzyszył też głęboki kryzys społeczno-polityczny w wielu państwach Europy. Powojenne problemy gospodarki oraz Wielki Kryzys po 1929 roku skutkowały bezrobociem, hiperinflacją i brakiem poczucia stabilności. Odpowiedzią był wzrost radykalizmów politycznych. Wielkie było oddziaływanie idei komunistycznych, wzmocnionych przez zwycięstwo bolszewików w Rosji. Częściową odpowiedzią na komunizm, częściowo zaś dzieckiem wzrostu nacjonalizmu było powstanie skrajnie prawicowego faszyzmu. Charakteryzował się on kultem państwa i narodu, silną władzą „wodza”, krytyką demokracji, odwołaniem się do tradycji oraz szacunkiem wobec przemocy. Faszyzm narodził się tuż po wojnie we Włoszech, gdzie przywódcą partii faszystowskiej został Benito Mussolini. W kolejnych latach w innych państwach europejskich również powstawały partie faszystowskie.

Przełomowy był sukces Adolfa Hitlera w Niemczech. Wywodzący się z faszyzmu nazizm wyhodowany został na odpowiednim podglebiu – społeczeństwo niemieckie żyło przygniecione ciężkim kryzysem gospodarczym, słabościami systemu demokratycznego oraz pamięcią o klęsce w wojnie. W styczniu 1933 roku Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników zdobyła władzę w państwie, a Hitler stanął na czele rządu, wkrótce ogłaszając się führerem. Chciał przy tym przywrócić wielkość Niemiec – odbudować ich potęgę gospodarczą oraz znaczenie na arenie międzynarodowej, również poprzez zajmowanie nowych terytoriów.

Ważną rolę odegrała w tym wszystkim polityka państw zachodnich. Wielka Brytania i Francja wyszły z I wojny światowej jako zwycięzcy, chociaż jednocześnie były wyczerpane czteroletnim konfliktem, zwłaszcza ogromnymi stratami wśród żołnierzy. Pierwotnie dążyły one do osłabienia pozycji Niemiec, stąd wszystkie wersalskie ograniczenia narzucone na ten kraj, łącznie z okresową okupacją przez wojska francuskie Zagłębia Ruhry w latach 20. i piętnastoletnim zajęciem Zagłębia Saary przez Ligę Narodów. Jednocześnie mocarstwa (zwłaszcza Wielka Brytania) próbowały zachować równowagę w Europie, zwłaszcza poprzez wzmocnienie Niemiec, jako potencjalnej zapory przeciw Związkowi Radzieckiemu. Stąd próby dogadywania się z państwem niemieckim jeszcze przed 1933 rokiem, a potem także za rządów Hitlera. Można wręcz powiedzieć, że polityka mocarstw wobec Niemców była jednocześnie zbyt łagodna i zbyt stanowcza. Jak się okazało, nie przyniosło to pożądanego efektu.

Po dojściu do władzy Hitler podjął kolejne kroki mające na celu wzmocnienie III Rzeszy: zrzucił ograniczenia traktatu wersalskiego i odtworzył silną armię z bronią pancerną, lotnictwem i okrętami podwodnymi. W 1936 roku jego wojska ponownie wkroczyły do Nadrenii, a w tym samym roku führer zaangażował się (podobnie jak Mussolini i Stalin) w hiszpańską wojnę domową. W 1938 roku hitlerowcy zajęli pokojowo Austrię, a potem wysunęli żądania wobec Czechosłowacji, chcąc zająć tzw. Sudentenland. Zachód prowadził tzw. politykę appeasementu, czyli ustępowania Hitlerowi, by zaspokoić jego żądania. We wrześniu 1938 roku Niemcy za zgodą premierów Chamberlaina i Daladiera wkroczyli do Sudentenlandu, a pół roku później podporządkowali sobie resztę Czechosłowacji.

Dopiero wówczas postanowiono powstrzymać agresywną III Rzeszę. Na żądania Hitlera dotyczące Gdańska i Pomorza Polska, przy wsparciu brytyjsko-francuskim, stanowczo odmówiła.

Tomasz Leszkowicz

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location