Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Mężczyzna, który w ubiegłym tygodniu zastrzelił pięć osób w miejscowości Aurora, w ogóle nie powinien mieć prawa kupić broni, z której oddał śmiertelne strzały. Ta sama sytuacja może dotyczyć wielu innych osób, które wykorzystują luki w systemie prawnym dotyczącym broni w stanie Illinois.

Każdy, kto chce posiadać lub kupić broń w stanie Illinois, musi posiadać ważną kartę identyfikacyjną właściciela broni palnej – FOID. Policja stanowa w naszym stanie poinformowała, że Gary Martin, napastnik z Aurory, udzielił fałszywych informacji na swoim wniosku FOID wypełnionym w 2014 roku, twierdząc, że nie ma na swoim koncie żadnego wyroku skazującego za przestępstwo. Przeszukiwanie policyjnej bazy danych nie ujawniło informacji, iż mężczyzna został skazany za brutalny napad w Mississippi w 1995 roku, w którym prawie zabił swoją ówczesną dziewczynę.

Nie wiadomo, w jaki sposób doszło do tego niedopatrzenia. Jednak otrzymana w ten sposób karta FOID umożliwiła Martinowi zakup broni Smith and Wesson, użytej podczas strzelaniny w Aurorze.

Dopiero dwa miesiące później władze zdały sobie sprawę, iż mężczyzna nie powinien posiadać karty FOID. Pozwolenie zostało mu odebrane w marcu 2014 roku, po tym, jak Martin złożył wniosek o prawo do noszenia przy sobie ukrytej broni, wraz z odciskiem swojego palca – dopiero wtedy przeszukiwanie policyjnej bazy danych ujawniło informacje o przestępstwie dokonanym poza stanem.

Policja stanu Illinois odrzuciła wniosek i unieważniła wydane wcześniej pozwolenie na posiadanie broni. W ramach tego procesu wysłano do mężczyzny list, w którym poproszono go o oddanie broni lub przekazanie jej osobie posiadającej ważną kartę FOID. Policja twierdzi, że nigdy nie otrzymała odpowiedzi wskazującej, iż Martin otrzymał powiadomienie lub zgodził się spełnić zalecenia.

Dziennikarzy stacji WGN w wyniku prowadzonego dochodzenia w samym 2014 roku znaleźli 6,461 przypadków osób, którym zostało unieważnione prawo posiadania broni. Od początku 2014 roku do dnia dzisiejszego ich całkowita liczba to ponad 48 tysięcy, a każda z nich otrzymała podobny list, nakazujący im pozbycie się każdego rodzaju posiadanej broni. Pytanie brzmi, co dalej dzieje się z tą bronią?

Michael Johnson, adwokat w sprawach karnych, który reprezentuje również osoby ubiegające się o karty FOID i prawo do noszenia ukrytej broni, twierdzi, iż to, co dzieje się potem, zależy tylko od właściciela broni.

„Musimy im zaufać” – powiedział.

Inne miasta i stany zwracają uwagę na brak konkretnych działań w tej kwestii. Seattle próbowało zlikwidować luki wykorzystując sądy i organy ścigania, aby pukać do drzwi i konfiskować broń. Kalifornia wyznaczyła specjalną jednostkę organów ściągania, aby zajmowała się tym samym.

Ustawodawcy w Illinois próbowali wprowadzić zmiany w 2016 roku, wymagając od policji udania się do domu osób, których karty FOID zostały unieważnione i odzyskanie broni. Nie udało się, ponieważ prawodawcy obawiali się, że nadmiernie obciąży to już i tak przeciążone departamenty policji.

Nowe prawo stanowe, które zaczęło obowiązywać w Illlinois, mówi, że każdy może zgłosić do organów ściągania osobę, jeśli uważaja, że z jakiś powodów nie powinna posiadać ona broni.

„W tym roku weszła w życie nowa ustawa, w myśl której każdy, kto posiada jakiekolwiek obawy dotyczące drugiej osoby, uważa, że może być ona niebezpieczna, cierpieć na chorobę psychiczną, mieć skłonność do przemocy, co może dotyczyć także funkcjonariusza policji, może złożyć wniosek, aby karta FOID lub pozwolenie na noszenie ukrytej broni tej osoby zostało anulowane” – powiedział Johnson.

Co bardziej komplikuje sprawę, to fakt, iż agencje rządowe czasami nie zgłaszają informacji, z których wynika, iż dana osoba powinna mieć unieważnioną kartę FOiD. Sądy i departamenty policji mają obowiązek zgłaszać takie przypadki policji stanu Illinois, na przykład w sprawach dotyczących przemocy w rodzinie, DUI, oskarżeń o napaść lub jeśli sąd uzna, że dana osoba ma problemy natury psychicznej. Jednak z raportu inspektora generalnego z ubiegłego roku wynika, iż chicagowski departament często nie dostarczała policji stanowej informacji dotyczących aresztowań, wymaganych do anulowania lud odmowy wydania karty FOID, ale urzędnicy podobno pracują nad udoskonaleniem tego procesu.

W przypadku przemocy domowej sędzia może nakazać sprawcy oddanie wszystkich posiadanych sztuk broni oraz karty FOID. Kiedy doszło do strzelaniny w szpitalu Mercy w Chicago, była dziewczyna złożyła w sądzie wniosek o ochronę przed sprawcą, Juanem Lopezem. Lopez posiadał ważną legitymację właściciela broni palnej i prawo do noszenia przy sobie ukrytej broni w momencie, kiedy doszło do strzelaniny. Legalnie kupił co najmniej cztery sztuki broni w ciągu ostatnich pięciu lat.

Monitor

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location