Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Prezydent Donald Trump podczas swojej pierwszej prezydenckiej wizyty w Chicago, wygłosił przemówienie przed międzynarodową grupą szefów policji, podczas którego wielokrotnie i surowo upomniał komendanta chicagowskiego departamentu, Eddiego Johnsona.

Johnson zbojkotował przemówienie Trumpa, tłumacząc, że „wartości mieszkańców Chicago są dla niego ważniejsze, niż cokolwiek, co mógłby powiedzieć prezydent”.

Donald Trump znaczną część swoich uwag poświęcił komendantowi policji w naszym mieście, mówiąc: „Chcę, aby Eddie Johnson zmienił swoje wartości i zmienił je szybko”.

„To zawstydzające dla nas jako narodu. Na całym świecie rozmawiają o Chicago. Dla porównania, Afganistan jest bezpiecznym miejscem. To prawda” – powiedział Trump.

W swoim przemówieniu na Międzynarodowej Konferencji Komendantów Policji, Trump odniósł się do wizerunku Chicago jako miasta pełnego przemocy, podpisując rozkaz wykonawczy, która ustanawia prezydencką komisję do zbadania przyczyn przestępczości i takich kwestii, jak nadużywanie substancji, bezdomność czy choroby psychiczne. Nakaz wzywa do ustanowienia ram dla lepszego szkolenia, rekrutacji i utrzymywania funkcjonariuszy organów ścigania.

Prezydent ogłosił także, że Departament Sprawiedliwości rozpocznie silniejsze represje wobec przestępstw z użyciem przemocy w Stanach Zjednoczonych, atakując członków gangów i handlarzy narkotyków na obszarach o wysokiej przestępczości.

Donald Trump podziękował Kevinowi Grahamowi, prezydentowi Fraternal Order of Police, jedynemu urzędnikowi z Chicago, który przywitał prezydenta, kiedy przybył na międzynarodowe lotnisko O’Hare. Decyzja Johnsona o opuszczeniu konferencji i przemówienia prezydenta rozwścieczyła miejski odział Fraternal Order of Police.  

Trump zaatakował nadinspektora, Eddiego Johnsona, który rozgniewał chicagowską policję w Chicago pomijając pierwsze pojawienie się Trumpa w mieście jako prezydenta. „Bardziej niż ktokolwiek inny powinien tu być, ponieważ może mógłby się czegoś nauczyć” – powiedział Trump, twierdząc, że Johnson stawia potrzeby nielegalnych imigrantów nad potrzebami prawowitych mieszkańców Chicago.

„To są jego wartości i szczerze mówiąc, że wartości są dla mnie hańbą” – powiedział Trump, przysięgając, że nigdy nie da pierwszeństwa potrzebom nielegalnych imigrantów. „Chcę, aby Eddie Johnson zmienił swoje wartości i aby zmienił je szybko”.

Chicago często budziło gniew prezydenta. Przemawiając na tej samej konferencji w ubiegłym roku na Florydzie, Trump odniósł się do sytuacji morderstwa Laguana McDonalda.

„Powiedziałem im, aby współpracowali z lokalnymi władzami w celu zmiany okropnej umowy, jaką miasto Chicago zawarło z American Civic Liberties Union, która wiąże ręce organów ścigania, i zdecydowanie powinni rozważyć strategię stop-and-frisk (zatrzymania i przeszukania). To działa i zostało opracowane na takie problemy, jakie ma Chicago” – powiedział wtedy Trump.

Trump wyśmiał także aktora serialu Empire, Jussiego Smolleta, którego zarzuty dotyczące tego, że padł ofiarą przestępstwa z nienawiści w Chicago, doprowadziły do negatywnej opinii na temat miasta i jego mieszkańców. "Zatem macie przypadek tego sprytnego faceta, Jussiego Smolleta, który sam się pobił". Prezydent zasugerował, że twierdzenie Smolletta, iż został zaatakowany przez zwolenników Trumpa, było przestępstwem z nienawiści. „To naprawdę duży przekręt, podobnie jak proces impeachmentu waszego prezydenta jest przekrętem” – powiedział Trump podczas wiwatów i oklasków.

Wcześniej prezydent Trump w podobnym stylu atakował Chicago. Regularnie krytykował nasze miasto na Twitterze, a wcześniej groził, że „wyśle federalnych”, aby poradzili sobie z przemocą w mieście.

„Co się do cholery dzieje w Chicago?” – pytał Trump podczas wiecu w 2017 roku. „Są tacy, którzy twierdzą, że Afganistan jest bezpieczniejszy niż Chicago, OK?... Wiesz, co jest nie tak z Chicago? Slabi, nieskuteczni politycy. Demokraci, którzy nie chcą wprowadzić ograniczeń nielegalnej imigracji”.

Jednak to w centrum Chicago położony jest Trump International Hotel and Tower, gdzie prezydent przeprowadził w poniedziałek zbiórkę pieniędzy na swoją kampanię wyborczą. Dzięki wydarzeniu miał zebrać około 4 milionów dolarów na Trump Victory, fundusz, którzy finansuje zarówno kampanię Trumpa, jak również Republikański Komitet Narodowy.

Niektórzy demokratyczni liderzy skrytykowali Trumpa przed poniedziałkową wizytą.

„Sprzeciwiam się ksenofobicznemu stylowi przywództwa, jego retoryce i działaniom, które są rasistowskie, homofobiczne i mizoginistyczne” – powiedział gubernator JB Pritzker dziennikarzom w poniedziałek w Springfield. „Mam nadzieję, że nie zademonstruje żadnej z tych rzeczy w naszym stanie”.

Trump podziękowal kongresmenom z Illinois GOP, Darinowi LaHoodowi, Mike’owi Bostonowi i Rodney’owi Davisowi za dołączenie do niego podczas poniedziałkowego przemówienia.

Monitor

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location