----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Wiele symboli związanych z rozwojem transportu w Chicago znajduje się w południowo wschodnich dzielnicach i na dalekim południu, ale to właśnie w tym rejonie Wietrznego Miasta trudno jest się dostać gdziekolwiek bez samochodu.

“To prawdziwa transportowa pustynia” - pisze dziennik “Chicago Tribune”, zwracając uwagę na fakt, że jest to obszar brany pod uwagę jako lokalizacja kasyna, pierwszego w Wietrznym Mieście.

Dalekie południe Chicago i południowo wschodnie dzielnice, tereny przemysłowe, z dużym natężeniem ruchu pojazdów ciężkich, mogą stanowić wyzwanie dla rowerzystów, pieszych lub osób korzystających z transportu publicznego.

Kolejka CTA na jej czerwonej linii dojeżdża tylko do 95th Street, mile przed południową granicą miasta. Mieszkańcy czasami muszą korzystać z kilku autobusów zanim dotrą do celu.

Grupy społeczne starają się przeforsować swoje propozycje, by pomóc mieszkańcom w poruszaniu się po tej “transportowej pustyni”.

Jedna z nich to ścieżka, z której mogliby korzystać piesi i rowerzyści, wzdłuż 130th Steet, czy ścieżka wzdłuż jeziora Calumet. Pieniądze mogłyby pochodzić z całościowej ustawy dotyczącej finansowania stanowej infrastruktury lub z kasyna. Jednocześnie zwrócono uwagę na potrzebę współpracy w tym zakresie władz miejskich i stanowych oraz podmiotów prywatnych.

„Jesteśmy naprawdę pustynią pod względem dostępu do sklepów spożywczych, transportu czy nawet chodników” - powiedziała Deloris Lucas, nauczycielka i działaczka społeczna z dzielnicy Riverdale - „Po prostu staramy się stworzyć połączenie w tej dzielnicy”.

„To obszar, który ma ogromny potencjał” - dodał Matt Gomez z Active Transportation Alliance, stowarzyszenia działającego na rzecz rozwoju transportu.

Lucas mieszka w pobliżu zlikwidowanego sklepu Rosebud Farm Stand przy 500 West 130th Street, który był głównym sklepem spożywczym w dzielnicach Golden Gate i Altgeld Gardens przez ponad 60 lat, aż do zamknięcia go w sierpniu ub. roku. Teraz mieszkańcy bez samochodu muszą korzystać z dwóch lub trzech autobusów, aby zrobić zakupy.

Lucas założyła grupę społeczną We Keep You Rollin 'Bike and Wellness, która jest częścią Southside Trailblazers, koalicji złożonej z mieszkańców terenów wokół jeziora Calumet.

Jednym z ich postulatów jest doprowadzenie do powstania ścieżki rowerowej i dla pieszych wzdłuż 130th Street pomiędzy Ellis Avenue i Indiana Avenue. Jest to obecnie ruchliwy odcinek drogi, wypełniony ciężarówkami. 

Ścieżka, która kosztowałaby około 1.95 miliona dolarów, znalazła się w najnowszych rekomendacjach transportowych dla Riverdale wydanych przez Chicago Metropolitan Agency.

Aby ułatwić dotarcie z dzielnicy Pullman do Riverdale, działacze grupy Southside Trailblazers proponują budowę pokrytej asfaltem ścieżki dla rowerzystów i pieszych, prowadzącej przez tereny Metropolitan Reclamation Water District, od 111th do 130th Street.

Proponowana ścieżka pod nazwą „Kensington Trail” biegałaby równolegle do Cottage Grove Avenue, którą trudno jest pokonać na rowerze lub pieszo. „Jest na niej mnóstwo gruzu i szkła i ciężarówek” - powiedział aktywista Tom Shepherd.

W społecznym projekcie jest także zapis o powstaniu ścieżki rowerowej przy północnym krańcu jeziora Calumet pomiędzy Pullman i parkiem Big Marsh Park, na której można by uprawiać kolarstwo górskie. W tej chwili do Big Marsh rowerem można dotrzeć ścieżką wzdłuż Stony Island Avenue, ulicy znanej z ruchu ciężarówek.

Z kolei natężenie ruchu na odcinku ulicy Torrence Avenue, od jeziora Calumet do rzeki Calumet, można zmniejszyć - powiedziała Julia Gerasimenko ze stowarzyszenia Active Transportation Alliance - przez zredukowanie czterech pasów do dwóch na rzecz wydzielonych pasów dla rowerów.

Radna z 10. okręgu Susan Sadlowski Garza jest „sceptycznie nastawiona” do redukcji pasów ze względu na duży ruch ciężarówek w tym rejonie, ale popiera budowę dodatkowych ścieżek dla rowerzystów - poinformowało jej biuro. 

Zdaniem Garzy projekty takie, jak budowa ścieżki rowerowej wzdłuż 122nd Street czy połączenia między parkami Ridge Marsh Park, można by sfinansować z nadwyżek podatkowych (TIF). „Budowa kasyna na pewno pomogłaby w poprawie dostępu do Big Marsh” - powiedział John Heroff z biura radnej.

Lucas ma nadzieję, że władze miejskie w końcu zainteresują się problemami z transportem w tej okolicy. „To takie smutne, że przez tak wiele lat nie zwracano na nas uwagi” - dodała. „A jesteśmy częścią Chicago”.

JT

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location