----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Prezydent Donald Trump w ostatnim czasie znowu wspomniał o tajemniczym policjancie z Chicago, który ponoć "w kilka dni" poradziłby sobie z przestępczością kryminalną w naszym mieście.

Prezydent twierdzi, że już w ubiegłym roku powiedział o nim burmistrzowi i podał nazwisko "tajemniczego policjanta", ale rzecznik Rahma Emanuela nie potwierdza tej informacji.

Wzmianka o tej osobie padła ostatnio w przemówieniu prezydenta na wiecu jego zwolenników na Long Island, w Nowym Jorku. Z relacji Donalda Trumpa wynika, że ów policjant z Chicago był wśród funkcjonariuszy po służbie, motocyklistów, którzy eskortowali go, kiedy przybył w czasie kampanii w zeszłym roku do naszego miasta. Podczas pozowania do zdjęcia z policjantami, ów funkcjonariusz powiedział Trumpowi, że problemy Chicago mogą zostać "załatwione".

Na pytanie: "Jak długo zajęłoby ci rozwiązanie tych problemów?" - policjant odpowiedział Trumpowi: "Jeśli dałbyś mi władzę - w parę dni. Poważnie mówię".

"Żartujesz chyba... daj mi swoją wizytówkę" - dodał Trump. Z jego relacji wynikało, że wysłał ją potem do burmistrza. "Powinieneś wypróbować tego faceta" - dodał.

"Zgadnijcie, co się stało? Nigdy się do mnie nie odezwał, a w zeszłym tygodniu mieli kolejny rekord, to straszne" - relacjonował prezydent. W przemówieniu nawiązał do morderstw i ofiar strzelanin w Chicago.

Prezydent dodał, że był pod wrażeniem sposobu, w jaki ów funkcjonariusz zorganizował swoich ludzi, którzy pozowali z nim do zdjęcia.

"Można było zobaczyć prawdziwie szanowanego oficera... Był na czele, był szefem... On rzeczywiście mówił jak szef" - wspominał.

To nie pierwszy raz, kiedy prezydent Trump wspomniał o tajemniczym policjancie, który jest w stanie rozprawić się z przestępczością w Chicago w tydzień. W sierpniu powiedział o nim w telewizji Fox News w wywiadzie udzielonym Billowi O'Reilly. Wtedy też stwierdził, że wysłał nazwisko policjanta burmistrzowi Emanuelowi.

"Pozostaje tylko mieć nadzieję, że prezydent jest tak samo zainteresowany zwalczaniem przestępczości, jak atakowaniem swojego prokuratora generalnego, transpłciowych żołnierzy i trzech największych miast w kraju" - skomentował rzecznik burmistrza Emanuela. Adam Collins podkreślił jeszcze raz, że burmistrz nie otrzymał od prezydenta nazwiska tajemniczego policjanta.

Także rzecznik prasowy departamentu policji, Frank Giancamilli, nie był w stanie podać tożsamości funkcjonariusza, który rozmawiał z Donaldem Trumpem w czasie kampanii prezydenckiej. Biały Dom nie odpowiedział na prośby zidentyfikowania tajemniczego policjanta.

Prezydent Trump od objęcia urzędu w Białym Domu już kilka razy mówił o sytuacji w naszym mieście, porównując skalę przestępczości z bronią palną m.in. do krajów Bliskiego Wschodu objętych wojną. W przemówieniu wygłoszonym niedawno w Ohio skrytykował też burmistrza. "Co u diabła dzieje się w Chicago? Lepiej powiedzcie temu burmistrzowi, żeby był twardy, bo to co robi, nie jest skuteczne" - mówił.

JT

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location