----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Ponad 45 lat od zaginięcia 11-letniego Josepha Spisaka w Hammond w Indianie jego rodzina ciągle prowadzi poszukiwania. Jego bliscy mają nadzieję, że kiedyś dowiedzą się, co wydarzyło się 27 stycznia 1974 roku.

"Ta rodzina nie zrezygnuje" - powiedział Steven Spisak, młodszy brat Josepha.

Nawet dzisiaj o tym co stało się 45 lat temu, mówią ze łzami w oczach i łamiącym głosem. Ich historię przypomniał dziennik “Chicago Tribune”.

11-letni Joseph Spisak rozwoził gazety 27 stycznia 1974 r. Następnie wstąpił do domu przy McCook Avenue, gdzie zostawił torbę i sanki, a potem znowu wyszedł.

"Mieliśmy ustaloną zasadę w naszej rodzinie. Jeśli nie było cię w domu na śniadanie, OK. Lunch, OK, ale nie na obiedzie. To był czas dla naszej rodziny - powiedziała Monica Spisak, siostra zaginionego 11-latka. "Kiedy nie pojawił się na obiedzie, wiedzieliśmy, że coś jest nie tak."

Rodzina zaczęła wykonywać telefony. Usłyszeli, że Joseph może być niedaleko torów kolejowych, więc sprawdzali teren w promieniu kilku mil.

Jedna z teorii głosiła, że Joseph uciekł, ale jego rodzina i detektyw policji z Hammond, sierżant Adam Clark, zajmujący się tą sprawą, nigdy w to nie uwierzyli. 

“Dokąd może wybrać się 11-latek” - powiedział Clark.

Joseph miał około 5 dolarów w kieszeni, kiedy wyszedł tego dnia - powiedział Steven Spisak. Trzej bracia dzielili sypialnię, więc Steven i Thomas Spisak powiedzieli, że wiedzieliby, gdyby ich starszy brat myślał o ucieczce. Co więcej, Joseph bał się ciemności - opowiada jego rodzina.

Clark ma nadzieję, że pewnego dnia dowiedzą się, co stało się. Może to być "długi, żmudny proces, ale taki jest cel" nie tylko ze względu na rodzinę.

"To jedna z tych bardzo dziwnych spraw" - dodał Clark. “Dokąd on mógł pójść?”.

Wtedy nowe technologie nie były dostępne, a wielu potencjalnych świadków już zmarło” - powiedział.

Clark zebrał DNA od rodziny i wysłał do krajowej bazy, w której znajdują się próbki niezidentyfikowanych ofiar wykorzystywania seksualnego. Poza tym sprawdził rejestr sprawców przestępstw seksualnych, którzy mieszkali w tej okolicy w 1974 r. W dalszym ciągu apeluje do opinii publicznej o wszelką pomoc w tej sprawie. Informacje dotyczące zaginięcia Josepha Spisaka należy kierować pod numer 219-852-2987.

Niezależnie od prowadzących śledztwo rodzina Spisaków sprawdzała wszystkie informacje, które docierały do niej. Ktoś powiedział, że chłopiec w Kentucky wyglądał tak samo jak Joseph, ale okazało się, że to nie on. Rodzina zwróciła się nawet o pomoc do wróżki.  

Badania stomatologiczne i medyczne Josepha wysyłano do różnych stanów, w których znaleziono zwłoki chłopców. Sprawdzano, czy nie był jedną z ofiar seryjnego mordercy Johna Wayne'a Gacy’ego z Chicago.

Przez lata pojawiły się też bolesne dla rodziny plotki i pomówienia. Rodzeństwo w szkole usłyszało, że to ich ojciec zabił Josepha i pochował go w ich rodzinnym domu. Donald Spisak zmarł w 2006 r.

W 2012 r. prowadzący śledztwo nawet sonarem zbadali ziemię w starym domu w Spisaków. Josepha nie znaleziono.

“Życie upływa, ale to jest coś, o czym nigdy nie zapomnimy" - powiedział Steven Spisak.

"Jak zmieniło się nasze życie? Wszyscy mamy dzieci. Po czymś takim trzymasz dzieci jeszcze bliżej siebie. Myślę, że wszyscy jesteśmy bardzo ostrożni w stosunku do naszych dzieci" - przyznał brat zaginionego.

Dzieci Thomasa Spisaka musiały być w domu zawsze w umówionym o czasie. Elsa Spisak dba o to, by jej dzieci regularnie się meldowały.

Gdy jedno z dzieci Elsy Spisak po szkole nie wróciło do domu na czas, wezwali policję. Kobieta wtedy sobie uświadomiła sobie, przez jaką mękę przeszła jej matka.

Rodzice po zaginięciu Josepa robili wszystko co mogli, aby ich pozostałe dzieci miały w miarę normalne dzieciństwo.

Dave Spisak wspomina także dzień, w którym rodzina musiała zmienić numer telefonu po przeprowadzce.

"Bo Joe znał ten numer telefonu - powiedział.

Rodzeństwo może nadal wyrecytować go z pamięci.

“Czasami nie pamiętam nawet urodzin moich dzieci, ale pamiętam ten numer telefonu" - powiedział Thomas Spisak.

Dzieląc się historią Josepha, rodzina ma nadzieję, że "ktoś może coś sobie jeszcze przypomni, jakiś drobny szczegół, o którym wtedy nie wspominał”.

"Ta rodzina nie poddała się. Mam nadzieję, że pojawi się taka informacja, która sprowadzi Joe do domu. Tak, czy inaczej - powiedział sierżant Clark.

Informacje dotyczące zaginięcia Josepha Spisaka należy kierować pod numer policji w Hammond w Indianie 219-852-2987.

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location