----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

W ubiegłym roku Departament ds. Dzieci i Opieki Rodzinnej odebrał prawie 200,000 połączeń. Ponad 60,000 dotyczyło spraw wykorzystywania, zaniedbywania lub znęcania się nad dziećmi.

Potrzeby są ogromne, ale fundusze niewielkie. Gdy przypadek taki, jak Andrew AJ'a Freunda, prześlizguje się przez luki w systemie, osoby z zewnątrz domagają się odpowiedzi.

Statystycznie rzecz biorąc, przerażający przypadek AJ’a uważa się za rzadki. Ale jego brutalna natura nie ułatwia oceny sytuacji i nie oznacza, że departament nie ma przed sobą jeszcze wiele pracy do zrobienia.

Char Rivette, dyrektor wykonawcza Children’s Advocacy Center, powiedziała, że nie chce, aby przez takie historie ludzie zniechęcili się do tego systemu i przestali dzwonić.

Jednak wiele osób zwraca uwagę na to, że w związku z sytuacją rodziny chłopca wykonano wiele telefonów i prób uzyskania pomocy.

„Pociesza mnie myśl, kiedy rozmawiam z sąsiadami, że nie byłam jedyna. Dzwonił każdy z sąsiadów. Więcej niż raz. Każdy z nich” – powiedziała Janelle Butler, sąsiadka rodziny.

Mieszkańcy Crystal Lake mieszkający w pobliżu domu rodzinnego zamordowanego chłopca, byli zdruzgotani i zniechęceni do działań departamentu po tym, jak AJ został znaleziony martwy, a jego rodzice oskarżeni o morderstwo.

W Chicago Children’s Advocacy Center Rivette codziennie współpracuje z DCFS w sytuacjach, podczas których funkcjonariusze organów ścigania i pracownicy ds. usług socjalnych działają ręka w rękę. W Illinois znajduje się 39 takich obiektów, a ponad 800 w całym kraju.

Rivette zgodziła się ze stwierdzeniem, że DCFS jest niedofinansowany i przytłoczony nadmiarem spraw, ale działa w wyznaczonym celu: aby chronić dzieci i w miarę możliwości zachowywać rodziny razem.

Randy Burton, założyciel Justice for Children, organizacji non-profit z Houston, twierdzi, że priorytety DCFS są odwrócone do góry nogami. Chce, aby dobro ofiar było stawiane na pierwszym miejscu, obalając starą teorię o konieczności zachowania rodzin razem. Burton nazwał rutynową ochronę dzieci w całym kraju nieodpowiednią.

„Najlepszym sposobem ochrony tych dzieci jest wykwalifikowany personel, z niewielką ilością spraw” – powiedział.

Jeśli chodzi o sprawy dzieci w Illinois, pracownicy DCFS mają przydzielonych od 12 do 15 nowych przypadków w każdym momencie, zajmując się jednocześnie od 5 do ponad 40 dodatkowymi sprawami, czekającymi na rozpatrzenie. DCFS chciałoby, aby nowe liczby były bliższe 10 na osobę, a nie od 12 do 15.

Jednak wciąż właściwym działaniem jest zgłaszanie wszelkiego rodzaju nadużyć dzwoniąc do Departamentu ds. Dzieci i Usług Rodzinnych.

„Nie pozwól, aby twoja frustracja przeszkodziła w uratowaniu dziecka” – powiedziała Rivette. „Wykorzystajmy to jako lekcję i dowiedzmy się, co poszło nie tak. Każdy przypadek, kiedy wezwano DCFS i policję, zasługuje na dogłębne rozpatrzenie”.

Monitor

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location