----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

W niektórych miejscach mieszkańcy Chicago wciąż jeszcze walczą ze skutkami weekendowych opadów śniegu. Wiele alejek za domami pozostało wciąż nieodśnieżonych, a z dachów budynków spadają kawałki sopli lodu.

Spadający lód na South Wacker Drive spowodował zamknięcie z powodów bezpieczeństwa części chodnika dla pieszych. Nie odnotowano żadnych obrażeń. Sklep Apple na Michigan Avenue także zmagał się z problemem spadającego lodu. Urzędnicy miejscy przypominają, aby piesi byli ostrożni podczas chodzenia po centrum w pobliżu wysokich budynków.

Prawdopodobnie do takich sytuacji będzie dochodzić częściej wraz ze wzrostem temperatur zapowiedzianych na ten tydzień.

Podczas gdy główne drogi i uliczki rezydencyjne zostały w większości odśnieżone, mieszkańcy, którzy korzystają z alejek za domami, nadal mają trudności z poruszaniem się ze względu na zalegający śnieg. Miejsca te pozostają zaśnieżone, zwłaszcza na południowej i zachodniej stronie miasta, uniemożliwiając niektórym mieszkańcom dostanie się do garaży.

"Ostatnie trzy, cztery dni były bardzo trudne. Mam dwa samochody zaparkowane w garażu i nie jesteśmy w stanie się wydostać" - powiedział Michael Williams, mieszkaniec Chicago.

"W tej chwili czekam na swoją żonę, aby móc podwieźć ją do jej samochodu. Nie może zaparkować swojego Saturna tutaj, ponieważ ma zbyt niskie zawieszenie i utknie na śniegu" - stwierdził Charles Talbert.

"Bramy się nie otwierają, drzwi się nie otwierają, lód naciska na drzwi, itd. To po prostu koszmar" - powiedział Vince DeTommaso, właściciel nieruchomości w Wicker Park.

DeTommaso jest także właścicielem swojego biznesu i przez ostatnich kilka dni był bardzo zajęty, ale nie ze względu na klientów.

"To okropne. Musieliśmy zamknąć na trzy dni, a teraz staramy się odśnieżyć drogę do środka" - dodał. Jego garaż niedaleko ulic Paulina i Division, także został zablokowany przez śnieg z zeszłego tygodnia.

Na południowej stronie miasta, w pobliżu ulic 41st i Ellis, półciężarówka nie była w stanie wyjechać z alejki.

"Co mnie niepokoi to myśl, że coś może się stać. Mieszkamy tuż obok domu seniorów i większość mieszkańców tego rejonu ma co najmniej 60 lat, łatwo sobie wyobrazić, jak ciężko byłoby się gdziekolwiek dostać w sytuacji awaryjnej" - powiedział Michael Williams.

Departament ulic i oczyszczania miasta celowo unika wysyłania pługów śnieżnych na alejki za domami, aby nie spychać śniegu garaże powodując ich zablokowanie. Zamiast tego używają śmieciarek do przejeżdżania, aby torować drogi dla mieszkańców. Ale nawet to zajmuje sporo czasu, którego nie mają zniecierpliwieni mieszkańcy miasta.

Departament ulic współpracuje z przedstawicielami poszczególnych rejonów miasta, aby zidentyfikować wszystkie obszary problemowe, gdzie zgromadził się śnieg. Mieszkańcy są proszeni, aby tego typu problemy zgłaszać pod numer 311.

Monitor

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Skomentuj artykul jako pierwszy

Skomentuj

Komentuj jako gosc.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location