----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Około 800,000 pracowników federalnych odczuwa skutki tzw. shutdownu, czyli częściowego paraliżu pracy rządu federalnego wobec braku budżetu. Najwięcej obaw wzbudza sytuacja na lotniskach.

Część pracowników wysłano na przymusowe bezpłatne urlopy, inni pracują bez wynagrodzenia. Na przymusowe urlopy poszli niemal wszyscy pracownicy agencji kosmicznej NASA.

Bez wynagrodzenia, ale w pracy muszą być pracownicy TSA (Agencji Bezpieczeństwa Transportu) na lotniskach. Niektórzy w proteście wzięli chorobowe. Przedstawiciele administracji zapewniają, że nie wpływa to na bezpieczeństwo na lotniskach. Pasażerowie odczuwają jednak dłuższe kolejki do odprawy bezpieczeństwa.

Demokratyczna senator Tammy Duckworth ostrzegła w poniedziałek, że na lotniskach będą ustawiać się „długie kolejki” do odpraw bezpieczeństwa, jeśli agencja będzie miała ograniczone zasoby ludzkie.

W całym kraju, według danych z początku tygodnia, w pracy było ponad 51,000 agentów TSA, w tym 1,600 na międzynarodowym lotnisku O’Hare i 400 na Midway. Agenci znajdujący się najniżej na liście płac uzyskują wynagrodzenie od 36,000 do 43,000 dolarów rocznie, co oznacza, że wielu żyje od wypłaty do wypłaty – powiedziała Janis Casey z Amerykańskiej Federacji Pracowników Rządowych, która reprezentuje osoby zatrudnione w TSA, dodając, że w wielu przypadkach małżeństwo stanowi dwójka pracowników TSA, co oznacza, że rodzina traci oba źródła dochodu.

W ubiegłym tygodniu Air Line Pilot Association International, związek który reprezentuje 61,000 pilotów, wezwał prezydenta Donalda Trumpa do podjęcia „niezbędnych kroków, aby natychmiast zakończyć zawieszenie prac agencji rządowych, co ma negatywny wpływ na bezpieczeństwo i wydajność krajowego systemu transportu powietrznego.

Casey stwierdziła jednak, że nie obawia się o bezpieczeństwo na lotniskach, ponieważ oficerowie są oddani swojej pracy.

„Angażują się w misję ochrony podróżnych, robiąc wszystko, co w ich mocy…” – powiedziała Casey. „Jedyne, co możemy w tej chwili zrobić, to wspierać pracowników, zachęcając ich, aby wytrzymali w tej sytuacji”.

Częściowe zawieszenie pracy administracji federalnej jest skutkiem odmowy podpisania przez Donalda Trumpa prowizorium budżetowego. Prezydent Stanów Zjednoczonych zdecydował się na ten krok, gdy demokraci odmówili mu przyznania 5.7 miliarda dolarów na budowę muru na południowej granicy.

Poprzedni długotrwały paraliż rządu zdarzył się w październiku 2013 roku i trwał 16 dni. Rekordowo długi był shutdown, który nastąpił na przełomie 1995 i 1996 roku - 21 dni.

Monitor

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location