----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Policja prowadzi dochodzenie w sprawie serii uprowadzeń samochodów, do których doszło w ciągu czterech godzin nad ranem w poniedziałek na obszarze pięciu mil na północnej i północno-zachodniej stronie miasta.

Wzrost liczby tego typu napadów staje się bardzo zauważalny w Chicago. W tym roku doszło już do ponad 700 takich incydentów, przewyższając liczbę 663 napadów w 2016 roku, co było rekordem od ponad dekady.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej, kilka godzin po tym, jak grupa przestępców zaatakowała co najmniej trzy razy w ciągu 2 godzin, szef sztabu patrolowego chicagowskiej policji, Fred Waller, nazwał je "w dużej mierze przestępstwem wykorzystującym nadarzające się okazje", dodając, że kierowcy powinni być bardziej świadomi swojego otoczenia.

"Wiemy, że nie powinniśmy obwiniać ofiar, ale wiele razy kierowcy są zaabsorbowani swoimi telefonami komórkowymi, różnymi mediami społecznościowymi czy po prostu słuchaniem radia" - powiedział Waller.

Pierwszy napad został zgłoszony około godz. 2:35 nad ranem, kiedy trzech uzbrojonych napastników zmusiło dwóch mężczyzn i kobietę do tego, aby wysiedli ze swojej Toyoty Camry. Miało to miejsce w okolicy Avondale - podała policja. Złodzieje zabrali wartościowe rzeczy i ukradli samochód. Ofiarom nic się nie stało.

Policja uważa, że ta sama grupa uderzyła ponownie 20 minut później, w odległości około 5 mil. Poszkodowany mężczyzna poinformował funkcjonariuszy, że trzech napastników zabrało jego czarnego sedana, grożąc mu z broni palnej, około godz. 3 rano w dzielnicy West Town.

Nieco ponad półtorej godziny później trzeci samochód został uprowadzony o godz. 4:35 rano. Trzech mężczyzn zmusiło kierowcę białego Dodge'a Chargera, aby wysiadł z samochodu. Do napadu doszło w dzielnicy East Ukrainian Village.

Policja ostrzega, aby kierowcy czy pasażerowie samochodu, którzy staną się ofiarą takiego napadu, zawsze opuszczali swoje pojazdy i nie próbowali sprzeciwiać się napastnikom.

"Mówimy o twoim samochodzie, a nie o twoim życiu" - powiedział Waller. "Na razie nikt nie odniósł obrażeń w takiej sytuacji i pod tym względem mamy dużo szczęścia".

W artykule opublikowanym na początku tego miesiąca na pierwszej stronie Chicago Tribune można przeczytać, że tzw. "carjacking", czyli napady na samochody, w których znajduje się kierowca lub pasażer, wymknęły się spod kontroli. W ubiegłym roku doszło do 663 takich sytuacji, co było niemal podwojeniem liczby z 2015, która wynosiła 339.

Do 18 października bieżącego roku doszło już do 661 takich przestępstw, o stanowi wzrost o 44 procent w stosunku do tego samego okresu w zeszłym roku. Niedawno rzecznik chicagowskiej policji poinformował, że liczba przekroczyła już 700 uprowadzeń. Po kilku latach przodowania pod względem ilości popełnianych przestępstw, Chicago znalazło się na także szczycie listy miast, gdzie dochodzi do największej ilości uprowadzeń samochodów. Od lat narodowym liderem w tej kwestii było Detroit, gdzie doszło do ponad 1,200 takich przestępstw w 2008 roku. Jednak dzięki wyspecjalizowanym programom policyjnym i współpracy prokuratorów federalnych w południowo-wschodnim Michigan, w Detroit liczba incydentów zmniejszyła się do mniej niż 400 rocznie.

W Chicago 90 procent tego rodzaju przestępstw pozostaje nierozwiązanych. A niektóre sytuacje kończą się morderstwami. Miało to miejsce w przypadku 28-letniego Augusta Jesusa De La O, który zginął podczas próby uprowadzenia jego samochodu w Noble Square. De La O odwoził kolegę, którego wysadził w rejonie 1200 North Greenview Avenue. W tym momencie z białego samochodu wysiadł mężczyzna i próbował ukraść jego Infiniti. Kiedy odmówił oddania samochodu, napastnik wystrzelił, trafiając go w klatkę piersiową. Mężczyzna zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.

Według policyjnych źródeł, uprowadzenia samochodów podobnie jak zabójstwa uliczne, mają związek z działalnością gangów. Od zeszłego lata miejskie, powiatowe i federalne agencje współpracują nad przerwaniem szybko rosnącej fali porwań w Chicago.

Pomimo zwrócenia uwagi opinii publicznej, uprowadzenia samochodów stanowią około 3% wszystkich kradzieży pojazdów, do których dochodzi w całym kraju. Problemem jest jednak to, że w około 90% przypadków napastnicy są uzbrojeni.

Każdego roku dochodzi do ponad 38,000 udanych uprowadzeń samochodów i około 10-15,000 prób, w wyniku których dochodzi do co najmniej 15 morderstw. Jednak śledzenie dokładnych liczb jest trudne, ponieważ niektóre departamenty policji nie prowadzą rejestru liczby uprowadzeń samochodów, zamiast tego traktując to przestępstwo jako rabunek, kradzież samochodu lub też napad.

Jest to przestępstwo federalne. W 1992 roku po gwałtownej fali brutalnych uprowadzeń samochodów, kongres przyjął federalną ustawę o kradzieży samochodów (Federal Anti-Car Theft Act) z 1992 r., według której przestępstwem federalnym (podlegającym karze pozbawienia wolności do 15 lat) jest użycie broni palnej do kradzieży samochodu.

Monitor 

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (1)

Ok. Przedstawie taka sytuacje. Jade samochodem, mam przy sobie ukryta bron ( ojeju jakie dobrodziejstwo ze strony lewicowych wladz ). Stoje na czerwonych swiatlach i czekam na zielone. Widze ze podchodzi do samochodu facet dokladnie jak na...

Ok. Przedstawie taka sytuacje. Jade samochodem, mam przy sobie ukryta bron ( ojeju jakie dobrodziejstwo ze strony lewicowych wladz ). Stoje na czerwonych swiatlach i czekam na zielone. Widze ze podchodzi do samochodu facet dokladnie jak na zdjeciu na poczatku tego artykulu i celuje we mnie pistoletem. Wiem ze nie mam szans w tej chwili uzyc swojej broni w obronie wlasnej i ewentualnie w obronie swojego mienia w postaci samochodu, inaczej zgine zamordowany przez tego faceta. Kazdy podejrzany ruch z mojej strony spowoduje uruchomienie skierowanej we mnie broni.Koniec dyskusji. Wysiadam z samochodu, jednoczesnie uchylajac szybe od strony kierowcy (szkoda szyby). Na miejsce kierowcy laduje sie zlodziej-bandyta i zanim odjedzie uplywa jakis bardzo krotki czas ktory moze byc uzyty przezemnie do wyciagniecia mojej broni i uzycia jej przeciwko bandycie. I teraz widzimy ze przepisy prawne wspomagaja i sa po stronie bandyty. Bo jesli uzyje moja bron w momencie jak bandyta chce odjechac moim samochodem to napewno bede oskarzony o morderstwo, lub probe mordestwa. To jest chore by prawo stalo po stronie bandyty.

Czytaj więcej
  Załączniki
Skomentuj artykul jako pierwszy

Skomentuj

Komentuj jako gosc.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location