----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

69 lat temu komuniści zamordowali rotmistrza Witolda Pileckiego, słynnego „ochotnika do Auschwitz”. Jego postać w ostatnich latach wróciła do polskiej pamięci zbiorowej.

Historia Pileckiego przez lata była zapomniana – jego wojenne losy skrywała w większości mgła konspiracji, a bycie uznanym za „wroga ludu” skazywała bohatera na wymazanie z pamięci. Odkrywaliśmy ją stopniowo, dziś jednak Rotmistrz jest jednym z najpopularniejszych polskich bohaterów II wojny światowej.

Jego życiorys jest tylko częściowo typowy dla czasów, w których żył. Urodził się na północny Rosji, potem wraz z rodziną przeniósł się do Wilna, gdzie został harcerzem i jednym z wielu wielkich ludzi, którzy związani byli z tym miastem. Jako nastolatek wziął udział w wojnie z bolszewikami i dopiero po jej zakończeniu zdał maturę. Nie był oficerem zawodowym, a jedynie podporucznikiem rezerwy. Studiował nauki rolnicze i rozpoczął studia artystyczne, ostatecznie jednak zajmował się gospodarzeniem w dworku na Kresach Wschodnich.

Jako kawalerzysta walczył we Wrześniu 1939 roku na czele oddziału tzw. krakusów, czyli ochotniczych jeźdźców, używanych jako zwiadowcy. Po rozbiciu wojska prowadził walkę partyzancką, ostatecznie w drugiej połowie października przeszedł do konspiracji. Współtworzył Tajną Armię Polską – jedną z organizacji, które potem weszły w skład Związku Walki Zbrojnej (Armii Krajowej). Tymczasem okupacja niemiecka (a na ziemiach wschodnich II RP radziecka) stawała się coraz bardziej okrutna. W 1940 roku Niemcy stworzyli obóz koncentracyjny Auschwitz, który zanim stał się „fabryką Zagłady”, w której śmierć znalazł ponad milion Żydów, był ciężkim więzieniem, przeznaczonym dla Polaków. Podziemiu bardzo zależało na tym, by dostać się do wnętrza obozu, zorganizować tam ruch oporu i zdobyć informacje wywiadowcze.

Witold Pilecki zgłosił się na ochotnika, by trafić do Auschwitz i wypełnić misję powierzoną mu przez kierownictwo konspiracji. 19 września 1940 roku dał aresztować się w wielkiej łapance, zorganizowanej przez Niemców na warszawskim Żoliborzu. Pierwszy etap misji udał się – wkrótce Pilecki przeszedł przez bramę ze słynnym napisem „Arbeit macht frei” (Praca czyni wolnym) i trafił w sam środek piekła. W obozie spędził dwa i pół roku. Był organizatorem Związku Organizacji Wojskowej, czyli konspiracji obozowej. Zaangażowani w nią byli znani przedstawiciele polskich elit, którzy trafili do Auschwitz, m.in. polityk socjalistyczny i adwokat Stanisław Dubois, rzeźbiarz Xawery Dunikowski czy narciarz Bronisław Czech. Konspiracja miała na celu podbudowywanie moralne Polaków, którzy trafili do obozu, zbieranie informacji na temat jego funkcjonowania i przesyłanie ich na zewnątrz oraz przygotowywanie buntu więźniów, skierowanego przeciwko załodze SS. Do tego ostatniego nie doszło, jednak organizacja stworzona przez Pileckiego wykonała sporo dobrej roboty – on sam przygotowywał w trakcie odsiadki raporty, przesyłane jako grypsy na zewnątrz. W trakcie pobytu w obozie otrzymał awans na porucznika.

W nocy z 26 na 27 kwietnia „Tomasz Serafiński” (bo pod takim nazwiskiem został aresztowany przez Niemców) wraz z dwoma innymi więźniami uciekł z Auschwitz. Trafił do oddziału Armii Krajowej, proponując dowódcom uderzenie na obóz, rozbicie go i uwolnienie więźniów. Ostatecznie siłami podziemia byłoby to trudne – załoga obozu liczyła ponad 6 tysięcy SS-manów, którzy nie pozwoliliby na zdobycie miejsca, w którym właśnie rozgrywał się jeden z największych dramatów XX wieku: Holocaust. Pilecki spisał natomiast swój raport z pobytu w obozie, znany do dzisiaj jako „Raport Witolda”. Za swoje działanie został awansowany na Rotmistrza.

W dalszych latach służył w wywiadzie Armii Krajowej, miał brać udział w tworzeniu organizacji „NIE” („Niepodległość”), która po wkroczeniu na ziemie polskie Armii Czerwonej miała organizować konspirację antykomunistyczną. Ostatecznie jednak wziął udział w powstaniu warszawskim, w którym zasłużył się dowództwem jednej z redut powstańczych. Wzięty do niewoli, po wyzwoleniu przez aliantów zachodnich trafił do 2. Korpusu gen. Władysława Andersa. Znowu trafił do wywiadu (tzw. Oddziału II). Znowu postanowił zgłosić się na ochotnika – tym razem do zniewolonego przez Związek Radziecki kraju.

W grudniu 1945 roku przybył do Warszawy. Stworzył własną siatkę wywiadowczą, która miała na celu zbieranie informacji o sytuacji w kraju, walce oddziałów leśnych i zamiarach komunistów. Organizacji udało się zdobyć „wtyczki” w ważnych resortach (w tym w bezpiece), Pilecki wprowadził różne rozwiązania, które miały pomóc w konspiracji, np. brak przysięgi składanej przez szeregowych członków i używanie wielu pośredników.

Niestety, to nie pomogło – 8 maja 1947 roku został aresztowany przez UB. Już kilka miesięcy wcześniej wzywano go do ucieczki z Polski, nie zdecydował się jednak na nią. Śledztwo było brutalne, sam Pilecki miał przekazać rodzinie, że w porównaniu z kazamatami bezpieki „Oświęcim był igraszką”. W marcu 1948 roku Rotmistrza i jego współpracowników skazano za szpiegostwo. Wyrok śmierci, poprzez strzał w tył głowy, wykonano 25 maja tego samego roku.

Rehabilitację Witolda Pileckiego przeprowadzono w 1990 roku. W 2005 roku został pośmiertnie odznaczony Orderem Orła Białego, a w 2013 roku mianowany pułkownikiem. Do dziś nie znaleziono jego grobu – wiadomo, że tak jak inne ofiary zbrodni komunistycznych, został pochowany na tzw. Łączce na warszawskich Powązkach.

Tomasz Leszkowicz

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location