----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Właściciele domów w Chicago w przyszłym roku zapłacą 174 dolarów więcej w podatkach i innych opłatach, których podwyżka znalazła się w budżecie na 2018 rok burmistrza Rahma Emanuela przyjętym niemal jednogłośnie przez radnych.

Projekt z podwyżką podatków od nieruchomości i dodatkowymi opłatami został uchwalony przez Radę Miasta stosunkiem głosów 47-3. Jest to też szósta podwyżka podatku w ciągu ostatnich siedmiu lat. 

Ogromna część tych pieniędzy zostanie przeznaczona na niedoinwestowany system emerytalny pracowników miejskich i nauczycieli, finansowanie szkół publicznych (CPS) naprawę starzejących się miejskich wodociągów i kanalizacji.

Przeciętna rodzina w Chicago w przyszłym roku zapłaci 1,813 dolarów więcej w podatkach i dodatkowych opłatach w porównaniu do roku 2011, kiedy burmistrz Rahm Emanuel objął urząd.

* Wydatki na CPS z podatku od nieruchomości zostały zwiększone do 224.5 miliona dolarów. Będzie to kosztować przeciętnego właściciela domu o wartości 250 tysięcy dolarów co najmniej $182 więcej w przyszłym roku - wynika z wyliczeń sekretarza powiatu Cook Davida Orra.

* Podatki od nieruchomości po podwyżce przyniosą dodatkowe 63 miliony dolarów na fundusz emerytalny policjantów i strażaków. Będzie to ostatnia faza podwyżki zatwierdzonej w 2015 roku. Dla właściciela domu o wartości 250 tys. dolarów oznacza to dodatkowe $51 na podatek w przyszłym roku.

* Biorąc pod uwagę ulgi za podatek od nieruchomości pod podwyżce, dla przeciętnego właściciela domu w przyszłym roku podatek będzie wyższy o 97 dolarów.

Więcej zapłacą właściciele domów o wartości 500 tys., bo w ich przypadku podwyżka stawki podatku sprawi, że rachunek wzrośnie o ponad 369 dolarów. W przypadku nieruchomości komercyjnej o wartości 500 tys. dol., która nie kwalifikuje się do ulg podatkowych, właściciel może oczekiwać łącznego wzrostu stawki o ponad 1,361 dolarów.

W budżecie na 2017 roku znalazły się także inne podwyżki opłat:

* O $1.10, czyli do $5 na miesiąc wzrośnie stawka podatku za obsługę centrum alarmowego 911 pobieranego od użytkowników telefonów komórkowych i stacjonarnych. Jak wylicza "Chicago Sun-Times" rodzina, która posiada trzy linie telefoniczne, zapłaci dodatkowe $39.60 rocznie.

* Opłaty za wodę i ścieki, z których dochód trafia do miejskiego funduszu emerytalnego, wzrosną o 69 centów do $1.28 za każde 1,000 galonów. To będzie kosztować przeciętnego właściciela domu z licznikiem wody około $37 rocznie - zgodnie z obliczeniami miasta.

* Właściciele domów, którzy nie mają zainstalowanych liczników, zapłacą więcej. Ich opłaty za wodę i ścieki wzrosną o około 76 dolarów w przyszłym roku. Wielu seniorów korzysta 50-procentowej zniżki za opłaty od kanalizacji i wody.

* Dodatkowa opłata pobierana przez miasto w wysokości 15 centów od przejazdów Uberem i Lyftem, przyniesie w przyszłym roku dochód szacowany na 16 mln i zostanie przeznaczony na modernizację CTA. W 2019 roku miasto wprowadzi jeszcze dodatkowe 5 centów do opłaty.

* Ponadto z 5 do 9 procent wzrośnie stawka podatku od sprzedaży biletów na imprezy rozrywkowe odbywające się w salach z ilością miejsc siedzących przekraczającą 1,500. Oznacza to, że cena 75-dolarowego biletu wzrośnie o 3 dolary. Miasto spodziewa się z podniesienia tego podatku dochodu w wysokości 15.8 mln dolarów.

Uchwalony budżet przewiduje także zatrudnienie dodatkowego tysiąca policjantów. 

Odkąd burmistrz Rahm Emanuel objął urząd w połowie 2011 roku, podatki i opłaty w mieście wzrosły o prawie 2.2 miliarda dolarów - wynika z analizy “Chicago Tribune”.

Burmistrz twierdzi, że nadrabia niegospodarność finansową poprzednich władz. Większość z tych pieniędzy jest wykorzystywana do zwiększenia składek na miejskie systemy emerytalne, które były zagrożone bankructwem w ciągu ostatniej dekady. Aby to zrobić, burmistrz zwiększył podatek od nieruchomości, podwyższył opłatę za 911 i nałożył nowe opłaty od wody i ścieków.

Jak wynika z najnowszej rocznej analizy sytuacji finansowej miasta, w ciągu trzech nadchodzących lat do 2020 roku, wkład pieniędzy podatników do miejskich funduszy emerytalnych wzrośnie o 864 mln dolarów. Zadłużenie tych funduszy to główny powód, w wyniku którego wiarygodność kredytowa miasta znajduje się na niskim prawie śmieciowym poziomie.

CPS stoi w obliczu ogromnych wyzwań finansowych na wszystkich frontach, począwszy od emerytur i spłat długów, a skończywszy na kosztach operacyjnych, nawet przy dużych podwyżkach podatku od nieruchomości i otrzymaniu dofinansowania ze stanu. 

JT

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (3)

WOW!

  Załączniki

Dziad nie gospodarz podatki kazdy baran moze podniesc jak nie umie gospodarzyc niech idzie do fabryki pracowac

  Załączniki

Polecam wyprowadzke z tego szamba, lepiej nie bedzie, to miasto BANKRUT

  Załączniki
Skomentuj artykul jako pierwszy

Skomentuj

Komentuj jako gosc.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location