----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

„Jeszcze nie umarłam” – mówi Karen Naponelli. W tej chwili kobieta jest w stanie żartować na temat tego zdarzenia, ale jeszcze niedawno nie było jej do śmiechu w momencie, gdy otrzymała list ze swojego banku, który zaczynał się od słów: „Proszę przyjąć nasze najszczersze kondolencje w związku z waszą stratą”.

„Pisali do osoby, która miała być moim spadkobiercą” – powiedziała Naponelli. „To jest wprost niewiarygodne”.

US Bank założył, że kobieta nie żyje, ponieważ jej rozliczenie bankowe z października zostało zwrócone przez urząd pocztowy jako niemożliwe do dostarczenia, z dołączoną nalepką: „zmarły, brak możliwości dostarczenia”.

Któryś z pracowników urzędu pocztowego zwrócił kopertę do banku. Ale dlaczego? Odkąd Naponelli „umarła” na papierze, musiała przekonać bank, że naprawdę żyje, aby nie zamknięto jej konta.

„Co mogło oznaczać, że moje rachunki nie zostaną zapłacone” – powiedziała.

Aby udowodnić, że ma puls, a jej serce bije, kobieta udała się do banku wyposażona w swoje prawo jazdy, kartę ubezpieczenia społecznego, kartę kredytową i wszystko inne, co mogło potwierdzić jej tożsamość.

Wydawało się, że to wystarczy, ale Naponelli chciała dowiedzieć się, w jaki sposób została uznana za zmarłą.

„Ktoś popełnił błąd w tym urzędzie pocztowym, który naprawdę mógł poważnie wpłynąć na moje życie” – powiedziała.

Rzecznik poczty nazwał zdarzenie „odosobnionym incydentem” i spekulował, że sytuacja wynikła z użycia niewłaściwej naklejki w momencie, kiedy list został zwrócony.

Przedstawiciel urzędu pocztowego przeprosił Naponelli, podobnie jak pracownik banku, dodając, że placówka zamierza zbadać swoje zasady dotyczące dostarczania korespondencji do krewnych.

Monitor

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location