----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Grupa członków polonijnego Dyskusyjnego Klubu Filmowego spotkała się w minioną niedzielę na wspólnym oglądaniu uroczystości wręczenia Oscarów. Imprezę w The Society for Arts poprowadził krytyk filmowy i wielokrotny uczestnik imprezy w Hollywood Zbigniew Banaś. Komentując werdykt Amerykańskiej Akademii Filmowej do niespodzianek Zbigniew Banaś zaliczył zwycięzcę w kategorii najlepszego filmu, dzieło Petera Farrelly „Green Book”.

„Moje oczekiwania nie do końca się spełniły dlatego, że według mnie dwoma najlepszymi filmami roku 2018 były „Roma i „The Favourite” i choć zdobyły kilka Oscarów, przypomnę „Roma” za reżyserię dla Alfonso Cuarona, w kategorii najlepszego filmu obcojęzycznego i za zdjęcia, a „The Favourite” dla Olivii Colman za główną rolę żeńską, to jednak cieszyłbym się, gdyby któryś z tych filmów wygrał w kategorii najlepszego filmu roku. Zwyciężył „Green Book” i to sobie tłumaczę w ten sposób, że jeżeli chodzi o Akademię Filmową i tę konkretną kategorię istnieje swoista formuła, w ramach której członkowie Akademii są proszeni o uszeregowanie filmów od pierwszego do ósmego. Film „Green Book” podobał się prawie wszystkim, a przez niektórych był wręcz uwielbiany. W przypadku „Romy” czy „The Favourite” ta publiczność była bardziej spolaryzowana. Niektórym się podobały bardzo, innym w ogóle. Wydaje mi się, że ta właśnie formuła sprawiła, że to „Green Book” zwyciężył. Dobry film, chociaż według mojej opinii były lepsze” – podsumował galę Zbigniew Banaś.

Do największych zaskoczeń zaliczył przegraną Glenn Close w kategorii najlepszej aktorki, która już wcześniej miała sześć nominacji do statuetki. Spodziewano się powszechnie, że w tym roku zwycięży za kreację w filmie „The Wife”. Zdaniem Zbigniewa Banasia formuła wieczoru bez osoby prowadzącej może się przyjąć w przyszłości. Nie było monologu, który wprowadzałby w klimat wieczoru, co stwarzało mniej okazji do manifestacji politycznych. Wszyscy odbierający nagrody mieli ściśle ograniczony czas na podziękowania – 90 sekund. Sporo było wystąpień w języku hiszpańskim. Dużo elementów odwoływania się do tradycji imigrantów.

Uczestnicy wieczoru w Instytucie Sztuki mieli okazję przed ogłoszeniem wyników wytypować zwycięzców poszczególnych kategorii według własnego uznania. W tym rankingu najlepszym okazał się Kamil Szachnowski, który prawidłowo wytypował zwycięzców w szesnastu kategoriach. Drugie miejsce uzyskał Robert Stafecki wskazując prawidłowo trzynastu laureatów. W konkursie na najbardziej pomysłowy kostium zwyciężczynią okazała się Anna Ejsmont, która wcieliła się w postać granej przez Joannę Kulig Zuli Pogorzelskiej z „Zimnej wojny”. Spotkanie członków DKF oraz gości, którego gospodarzami byli Zbigniew Banaś z żoną Beatą przy przekąskach i zimnych napojach trwało blisko sześć godzin.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location