----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Pasternak zwyczajny (wild parsnip), który może powodować poparzenia pierwszego i drugiego stopnia, znaleziono niedaleko mostu Chicago River, w pobliżu Goose Island.

Nate Lielasus był mile zaskoczony, kiedy zobaczył złotożółtą roślinę przedzierającą się przez ogrodzenie nieruchomości położonej na zachód od mostu na North Avenue, gdy pewnego dnia szedł tamtędy do pracy.

Mężczyzna pomyślał, że podobne rośliny ma swoim ogrodzie i sprawdził je w przewodniku identyfikacji roślin na swoim telefonie. Ku swojemu przerażeniu dowiedział się, iż piękna roślina, którą zauważył, to prawdopodobnie dziki pasternak zwyczajny, który może powodować oparzenia pierwszego i drugiego stopnia.

Wtedy zrobił zdjęcia i wysłał je do kliniki roślin na University of Illinois, aby sprawdzić, czy jego podejrzenia są słuszne. W środę Michelle Wiesbrook, specjalistka od roślin, potwierdziła, iż rzeczywiście był to pasternak zwyczajny.

„Stało się to dla mnie ważna kwestią, ponieważ przechodzę przez ten most często z moimi współpracownikami, a ludziom, którzy nie są świadomi zagrożenia, może grozić poparzenie” – powiedział Lielasus.

Obawiając się, że pasternak zwyczajny może stanowić zagrożenie dla zdrowia publicznego, mężczyzna zgłosił to do biura radnego Waltera Burnetta i pod numer 311. Mapy powiatu Cook pokazują, że działka położona na południe od North Avenue znajduje się w posiadaniu amerykańskiej armii, a miasto otrzymało 50-letnią służebność w 2004 roku.

Biuro radnego Burnetta twierdzi, iż nie otrzymało żadnych powiadomień w tej sprawie. Miejski Departament Transportu poinformował o obecności rośliny Departament Ulic i Oczyszczania Miasta po tym, jak skontaktował się z nim przedstawiciel Chicago Tribune.

Miasto planuje zająć się tą sprawą, ale najpierw musi przeprowadzić badania, aby upewnić się, że nie zaszkodzi to chronionej przyrodzie – poinformowała Marjani Williams, rzeczniczka Departamentu Ulic i Oczyszczania.

Bezpieczeństwo ludzi jest największym priorytetem, twierdzi Williams, ale miasto musi również upewnić się, że pracownicy będą odpowiednio zabezpieczeni przed usuwaniem potencjalnie niebezpiecznej rośliny.

Kontakt skóry z pasternakiem zwyczajnym może zakończyć się poważnymi oparzeniami chemicznymi, których wygojenie może zająć nawet kilka tygodni.

Do stanów zapalnych skóry dochodzi, jeśli osoba, która miała kontakt z sokiem z pękniętej łodygi lub liścia, wystawi następnie skórę na działanie promieni słonecznych, twierdzi Christopher Enroth z University of Illinois Extension.

Substancje chemiczne zawarte w sokach rośliny reagują w kontakcie ze światłem słonecznym. „Wynikająca z tego wysypka jest formą ciężkiego oparzenia chemicznego, które goi się wiele tygodni i może pozostawić trwałe blizny” – napisał Enroth w biuletynie poświęconym roślinie.

Monitor

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location