----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

W miniony weekend podchicagowskie Niles rozbrzmiewało znakomitą polską muzyką i kusiło smacznym jedzeniem. Trzecia edycja Festivalu Polonaise przeszła do historii, jako bardzo udana impreza plenerowa, chociaż aura nie rozpieszczała, ale przysłowiowych szyków jednak nie pomieszała.

Przez trzy dni wielotysięczna widownia oklaskiwała gwiazdy polskiej estrady. Na festiwalowej scenie błyszczeli: Doda i Virgin, Edyta Górniak, Anna Wyszkoni, Lady Pank, Sztywny Pal Azji i rodzima gwiazda młodej generacji Karolina Baran – Kaeyra oraz grupy 7th Heaven i Bandoleros. Nie zabrakło również anonsowanych wcześniej gwiazd polskiej telewizji: Krzysztofa Ibisza, Joanny Krupy, Ewy Wachowicz, Michała Wójcika, Kuby Wesołowskiego i Anny Głogowskiej z Janem Klimentem, którzy wraz z publicznością próbowali ustanowić taneczny rekord świata.

Na estradzie błyszczały gwiazdy, ale i wokół niej cały czas działo się wiele ciekawego. Na rozlicznych stoiskach swoje oferty promowały różne biznesy i organizacje polonijne nie wspominając o restauratorach serwujących przepyszne dania i chłodne napoje. W przerwach pomiędzy koncertami odbywały się pokazy taneczne, nauka lepienia pierogów z gwiazdami, występy kabaretowe, a nawet pokaz sztucznych ogni. Szczęśliwcy mieli okazję „załapać” się na fotkę i otrzymać autograf na książce lub płycie od scenicznych bohaterów, którzy bardzo często po występie integrowali się z widownią. Dla najmłodszych na wysokich obrotach funkcjonowało wesołe miasteczko z karuzelami i młynami. Jednym zdaniem tysiące festiwalowych gości mile spędzało czas.

Lekcję na temat jak obniżyć podatki od własnej posesji przez trzy dni prowadziły reprezentantki biura skarbnika powiatu Cook Marii Pappas, która również znalazła chwilę czasu, żeby na festiwal zajrzeć. „Wielu z naszych rodaków nie zdaje sobie sprawy, że mogą skorzystać z różnego rodzaju zniżek podatkowych. Wystarczy wejść na stronę internetową urzędu skarbnika i złożyć stosowną aplikację” – powiedziała Margaret Boloz, która z grupą wolontariuszy udzielała porad. Przed wejściem na teren festiwalu stał mobilny oddział Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej, gdzie można było założyć konto lub zaopatrzyć się w gotówkę. Sympatyczne panie informowały również o innych produktach finansowych firmy. „ Na wielu polonijnych imprezach karmimy gości tradycyjnym polskim jedzeniem. Dzisiaj szczególnym wzięciem cieszą się placki ziemniaczane, pierogi, szaszłyki, naleśniki i kiełbaski” – powiedział Piotr Matyszewski, właściciel olbrzymiej polowej garkuchni, którego o dziwo spotkałem oglądającego wystawę obrazów i akcesoriów dekoracyjnych prezentowanych przez Stanisława Radzika. Uwagę gości przykuwał wymalowany w barwach narodowych popularny „maluch” Wiesława Żółtowskiego, właściciela firmy United Import Export oferującej produkty spożywcze i chemii gospodarczej z Polski. Pan Wiesław osobiście serował wodę „Oscar”, której walory smakowe między innymi doceniła sama Ewa Wachowicz. Od początku sierpniowej imprezy na jej terenie swoje stoisko mają polonijni pedagodzy skupieni w Zrzeszeniu Nauczycieli Polskich. „W tym roku nie mogło być inaczej. Członkinie prezydium naszej organizacji reklamują wśród rodziców możliwość nauki w szkołach polonijnych, których na terenie aglomeracji chicagowskiej mamy ponad pięćdziesiąt. Możliwość poznania i nauki języka polskiego przez nasze dzieci, to niezwykle cenny atut w ich dorosłym życiu. Praktycznie w każdej dzielnicy jest polska szkoła i zachęcamy rodziców, żeby zapisywali dzieci” – powiedziała Halina Żurawska, dyrektor placówki im. św. Ferdynanda. Jednym ze sponsorów festiwalu była firma „Sling” promująca legalne korzystanie z polskiej telewizji odbieranej drogą internetową. O głosy wyborców ubiegał się polonijny kandydat na kongresmana Andrzej Tarnasiewicz, który w najbliższych wyborach będzie ubiegał się o mandat z dziewiątego Okręgu. „Urodziłem się w USA. W wieku szesnastu lat przeprowadziłem się do Polski na trzy lata. Tam skończyłem liceum. Następnie trafiłem do Szkocji, gdzie studiowałem ekonomię. Po powrocie do Ameryki skończyłem prawo. Mam 26 lat. Jestem adwokatem i chciałbym moje doświadczenia europejskie i amerykańskie wykorzystać, żeby reprezentować w Kongresie USA mieszkańców tego okręgu, który bardzo licznie jest zamieszkiwany przez Polonię. Chcę pomagać rodakom przy zakładaniu nowych firm oraz promować technologie ekologiczne”. Panie z Biura Podróży „Rek Travel” zapraszały do udziału w loterii turystycznej. Elegancko ubrane przedstawicielki objazdowego butiku DejaVu promowały modę europejską. „Mamy najnowsze fasony strojów kobiecych, głównie włoskie i francuskie. Wszystko z Europy” – powiedziała Dorota Król. Dużym zainteresowaniem cieszył się namiot rozbity przez członków Stowarzyszenia Historycznego Armii Polskiej, w którym ubrani w historyczne mundury 12 Pułku Ułanów Podolskich prezentowali broń z okresu drugiej wojny światowej. Festiwal odwiedził również miejscowy burmistrz Andrzej Przybyło. W wolnym czasie od koncertów i pokazów każdy mógł więc znaleźć coś ciekawego dla siebie, o co zadbali organizatorzy – Zygmunt Rygiel z licznym gronem wolontariuszy.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak

 

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location