----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Czerwiec to w historii amerykańskiego wojska rocznica lądowanie wojsk alianckich w Normandii w 1944 roku – jedna z przełomowych operacji II wojny światowej. Niemal równo dwa lata przed D-Day miał miejsce inny wojenny przełom, tym razem na Pacyfiku.

7 grudnia 1941 roku na USA spadł cios – w bazie Pearl Harbor na Hawajach, najważniejszym porcie US Navy na Pacyfiku, w wyniku nagłego ataku japońskiego lotnictwa zniszczono dużą część amerykańskiej floty działającej na tym oceanie. Na dno poszło pięć pancerników (najcięższych i najlepiej uzbrojonych okrętów nawodnych), uszkodzono sześć kolejnych ciężkich okrętów, zniszczono 188 samolotów i prawie drugie tyle uszkodzono. Straty japońskie w porównaniu do skali sukcesu były niewielkie. Atak był szokiem dla Amerykanów, zaatakowanych w biały dzień w swojej kluczowej bazie. Rozpoczęła się wojna amerykańsko-japońska, a tym samym USA dołączyło do II wojny światowej.

Zagrożenie japońskie narastało w Azji niemalże tak samo, jak niemieckie w Europie. Od czasu zwycięstwa w wojnie z carską Rosją na początku XX wieku, Kraj Kwitnącej Wiśni wdzierał się przebojem do wielkiej polityki międzynarodowej. Kilkadziesiąt lat wcześniej państwo to przeszło ogromne reformy na wzór zachodni – złamano stary, oparty o feudalizm system rządów oparty o szogunów i samurajów, zastępując go nowoczesnym rządem cesarza. Promowano zachodnie obyczaje, edukację, opartą o nowoczesny przemysł gospodarkę oraz zmiany w armii. Japończycy pokonali dużo silniejszych Rosjan, wzięli udział w I wojnie światowej po stronie zwycięzców i stali się jedynym w ówczesnej Azji rodzimym mocarstwem. W 1931 roku wykorzystując prowokację udało się im zająć fragment północno-wschodnich Chin (Mandżurię). W 1937 roku rozpoczęli kolejną wojnę z Chinami, zmagającymi się w tym okresie z wojną domową i wieloma innymi problemami wewnętrznymi.

Japończycy stworzyli ideologię imperializmu i szowinizmu, którą można w pewnych obszarach porównać do faszyzmu. Celem tego państwa, zdominowanego przez nacjonalistycznych wojskowych i rządzonego przez uznawanego za boskiego (sic!) cesarza, był podbój i podporządkowanie jak największych terenów w Azji, zdobycie zaplecza surowcowego dla przemysłu i stworzenie „nowego porządku” w tej części świata, z sobą w roli głównej. Armia japońska, łącząca w sobie nowoczesność i feudalną tradycję, była fanatycznie podporządkowana tej idei, wprowadzając ją w życie z całą brutalnością – na przełomie 1937 i 1938 roku, po zdobyciu chińskiej stolicy w Nankinie, armia japońska wymordowała od kilkudziesięciu do nawet kilkuset tysięcy mieszkańców tego miasta. Wrogiem Japończyków byli nie tylko słabi Chińczycy, ale też narody europejskie – Brytyjczycy, Francuzi, Holendrzy, Rosjanie – które w poprzednim okresie podporządkowały sobie znaczną część Dalekiego Wschodu.

Po niepowodzeniach w walce ze Związkiem Radzieckim na północy (1938-1939), uwaga cesarstwa skierowała się na południe. Problemem była jednak nie tylko zajęta wojną z Hitlerem Wielka Brytania (panująca w Indiach, Birmie, na Malajach czy w Hongkongu), ale także Stany Zjednoczone – neutralne, ale sympatyzujące z aliantami i gotowe bronić swoich żywotnych interesów w Azji. To właśnie dlatego w grudniu 1941 roku niespodziewanie zaatakowano Pearl Harbor, chcąc zniszczyć potencjał amerykańskiej Floty Pacyfiku. Na szczęście tego dnia w porcie nie było głównej flotylli lotniskowców...

Po Pearl Harbor Japończycy szybkimi uderzeniami zajęli kolejne terytoria w Azji – należący do Brytyjczyków Hongkong, Malaje i Singapur, Holenderskie Indie Wschodnie (dzisiejszą Indonezję) oraz Filipiny, znajdujące się pod protektoratem USA. Ten ostatni sukces był szczególnie dotkliwy dla Amerykanów – ich oddziały pobito, a głównodowodzący, generał Douglas MacArthur, musiał ewakuować się do Australii. Kolejnym celem miała być brytyjska Birma i Indie, wyspy wokół Australii oraz Hawaje i leżące na dalekiej północy amerykańskie Aleuty...

Kluczem do zajęcia Hawajów była leżąca na zachód od nich wyspa Midway, na której znajdował się jeden z najważniejszych obiektów koniecznych do prowadzenia wojny na Pacyfiku – lotnisko wojskowe. Pod koniec maja 1942 roku Japończycy wysłali więc silną flotę, złożoną z czterech lotniskowców, która miała osłonić zajęcie wyspy. Przewożone na wielkich okrętach samoloty miały zniszczyć obronę wyspy i ewentualne okręty amerykańskie. US Navy przechwyciła jednak informacje o planowanej inwazji i rzuciła naprzeciw Flocie Cesarskiej własny zespół bojowy złożony z trzech lotniskowców. Japończycy dowiedzieli się o jego obecność dopiero gdy zaczęły się walki o wyspę.

Miały one bardzo zacięty charakter. Japończycy rzucali swoje lotnictwo do bombardowania wyspy, próbując zniszczyć wolę walki obrońców i uniemożliwić działanie wrogim samolotom. Amerykanie w zażarty sposób atakowali japońską flotę, chcąc zniszczyć jej największe okręty. Kolejne zespoły bombowców morskich i nurkujących rozbijały się o twardą obronę. W końcu jednak amerykańskim lotnikom udało się znaleźć dziurę w obronie japońskiej i dotkliwie zbombardować lotniskowce. W efekcie tego wszystkie cztery jednostki – „Akagi”, „Kaga”, „Hiryū” i „Sōryū” – zatonęły wraz ze znajdującymi się na nich maszynami, lotnikami i załogami (łącznie trzy tysiące ludzi). Amerykanie stracili jeden lotniskowiec – USS „Yorktown”.

Pod Midway siła japońskiej floty została złamana, a Amerykanie przez kolejne trzy lata w krwawych walkach zdobywali kolejne przyczółki na Pacyfiku...

Tomasz Leszkowicz

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location