----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Zaniepokojony samobójstwami czterech studentów, do których doszło w tym roku, w tym studenta drugiego roku znalezionego martwego w swoim akademiku pod koniec listopada, Northwestern University podjął decyzję o zwiększeniu liczby pracowników w centrum doradczym na terenie kampusu.

Dwóch nowych pracowników wkrótce dołączy do centrum zdrowia psychicznego, doradztwa i usług psychologicznych, aby przeprowadzić przesiewowe testy dotyczące samobójstw i zaoferować usługi wsparcia klinicznego – poinformowała wiceprezydent ds. studentów, Patricia Telles-Irvin w ubiegłym tygodniu.

„Podzielam wasze obawy i potrzebę, aby uniwersytet reagował w każdy możliwy sposób na sprawy studentów, którzy mogą borykać się z wieloma problemami. Pracowaliśmy sumiennie i świadomie, aby odpowiedzieć na te potrzeby” – poinformowała Telles-Irvin.

Daniel Jessell, student drugiego roku, został znaleziony martwy w nocy 28 listopada w swoim akademiku kampusu w Evanston. Koroner zakwalifikował jego śmierć jako samobójstwo.

Jessell pochodzący z Delray Beach na Florydzie, był co najmniej dziewiątym studentem Northwestern, który popełnił samobójstwo od maja 2013 roku – wynika z doniesień prasowych. Cztery osoby, w tym Jessell, odebrały sobie życie w 2018 roku. Rozpoczynająca studia Kenzie Krogh popełniła samobójstwo w lutym, student ostatniego roku Ananya Agrawal zmarł w maju, a Angelica Wilson w czerwcu.

Lekarz sądowy uznał ich śmierci za samobójstwo, chociaż przyczyny były różne. Rodziny odmówiły komentarza w tej sprawie.

Courtney Chatterton, przyjaciółka Agrawala, opisała go jako osobę, która lubiła się wygłupiać i dodała, że jego śmierć była totalnie niespodziewana.

„Ludzie popełniali samobójstwa każdego roku, kiedy byłam na Northwestern” – powiedziała Chatterton. „Stajesz się na to zupełnie nieczuły. A wtedy robi to ktoś, kogo znasz”.

Nawet przed ogłoszeniem decyzji o zatrudnienia dodatkowego personelu, przedstawiciele Northwestern byli świadomi istnienia problemu.

Przed rozpoczęciem jesiennego kwartału, Telles-Irving wysłała list do rodziców, szczegółowo opisując usługi opieki psychiatrycznej dostępnej na kampusie. W związku z tym także prezydent Northwestern, Morton Schapiro, podkreślił potrzebę wzajemnej pomocy i zwrócił uwagę na wagę problemu.

„Potrzebujemy, aby zarówno rodzice i rodziny, jak i pracownicy, wykładowcy oraz inni uczniowie współpracowali ze sobą i nas powiadamiali, kiedy widzą, że ktokolwiek boryka się z problemami, abyśmy mogli zapewnić takiej osobie niezbędne wsparcie” – napisał do społeczności kampusu.

Doświadczenia Northwestern nie są rzadkie także wśród innych uniwersytetów. Jak mówią eksperci, studenci coraz częściej pojawiają się na uczelni borykając się z problemami zdrowia psychicznego. Wiele szkół w całym kraju doświadczyło serii samobójstw wśród utalentowanych uczniów, których życie wydawało się pełne obietnic. Krajowe badania ujawniają rosnące zapotrzebowanie na usługi w zakresie zdrowia psychicznego i rosnący odsetek uczniów zgłaszających myśli samobójcze, pomimo tego, iż faktyczny odsetek samobójstw nie zwiększył się drastycznie – twierdzą eksperci.

„Bardziej dramatycznie rośnie liczba studentów przyjeżdżających na kampus z problemami ze zdrowiem psychicznym i u których rozwijają się problemy ze zdrowiem psychicznym w trakcie studiów” – powiedziała Nance Roy, dyrektor kliniczny w Jed Foundation, nowojorskiej organizacji non-profit zajmującej się zapobieganiem samobójstwom w Stanach Zjednoczonych wśród młodych dorosłych. „Z pewnością obserwujemy ogromny wzrost liczby studentów, którzy poszukują pomocy, co jest dobrą wiadomością. Problemem jest to, że czasami trudno jest nadążyć za zapotrzebowaniem”.

Chociaż każdy przypadek jest inny i nie można dokładnie określić, co prowadzi do samobójstwa, śmierć czworga uczniów w czasie roku szkolnego, spowodowała to, że studenci zaczęli stawiać pytania odnośnie tego, co może przyczynić się do tego zjawiska oraz czy uniwersytet robi wystarczająco dużo, aby temu zapobiec.

„Myślę, że ludzie po prostu zaczynają otwierać oczy i zastanawiać się, dlaczego tak się dzieje” – powiedziała 20-letnia Christine Lee. „Wiem, że nie wszyscy zmagają się z problemami dotyczącymi zdrowia psychicznego, ale nie mogę przestać zastanawiać się nad tym, czy środowisko w ogóle ma w tym swój udział. Na pewno jest tu dużo presji, aby być najlepszym”.

Samobójstwo jest drugą najczęstszą przyczyną zgonów wśród osób w wieku od 10 do 34 lat, wynika z danych z 2016 roku Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom. Jest to trzecia najczęstsza przyczyna zagonów wśród mieszkańców Illinois w wieku od 1 do 17 lat, 18 do 24 oraz 25 do 44 – według najnowszych danych Departamentu Zdrowia Publicznego stanu Illinois.

W 2017 roku 162 młodych ludzi w wieku od 18 do 24 odebrało sobie życie w stanie Illinois.

W całym kraju kampusy musiały zmierzyć się z większą liczbą samobójstw. Czternastu studentów University of Pennsylvania zmarło w wyniku samobójstwa pomiędzy lutym 2013 roku a sierpniem 2017. Sześciu studentów Cornell University odebrało sobie życie pomiędzy październikiem 2009 roku a marcem 2010. Czterech uczniów Massachusetts Institute of Technology popełniło samobójstwo w 2015 roku.

W badaniu przeprowadzonym w 2018 roku przez Brigham and Women’s Hospital, który jest powiązany z Harvard Medical School, stwierdzono, że 1 na 5 studentów rozważał samobójstwo. Doroczny raport z Centrum Zdrowia Psychicznego Uniwersytetu Pensylwania wykazał, że centra doradztwa uniwersyteckiego przez siedem lat z rzędu odnotowały wzrost liczby studentów szukających pomocy medycznej, którzy mogli „stanowić zagrożenie dla siebie samych”.

Cindy Liu, naczelna autorka badania w Brigham poinformowała, że wyniki ankiety przeprowadzonej przez jej zespół pokazały „pilną potrzebę pomocy uczniom w zmniejszeniu przytłaczającego poziomu stresu odczuwanego podczas studiów” i że ekspozycja na stres jest silnie związana z diagnozami problemów ze zdrowiem psychicznym, samookaleczania i myśli samobójczych.

Northwestern współpracuje z fundacją Jed, aby ocenić swoje podejście do tematu zdrowia psychicznego studentów przez okres czterech lat. Jedną z wypracowanych strategii było zachęcanie uczniów do stosowania zasady: „widzisz coś, powiedz coś”. Informowanie uczniów na temat dostępnych usług w zakresie zdrowia psychicznego jest również wymaganą częścią orientacji dla nowych studentów.

„Wiemy, że studenci często zwracają się do siebie nawzajem po pomoc, zanim poszukają jej gdzieś indziej” – powiedział Roy z Jed Foundation. „Naprawdę musimy wzmocnić pogląd, że każdy ma do odegrania rolę w ochronie zdrowia uczniów. Nie ma złych miejsc dla uczniów, aby uzyskać wsparcie”.

W Northwestern powtarzające się skargi dotyczące usług w zakresie zdrowia psychicznego na terenie kampusu, głównie skupiają się na tym, że w centrum panuje niedobór pracowników i tworzą się długie listy oczekujących na spotkanie z doradcą.

Ta krytyka pojawiła się po śmierci Jasona Arkina pochodzącego z Kansas. Jego rodzice powiedzieli później w rozmowie z dziennikarzem, iż ich syn został wpisany na listę oczekujących na poradę, pomimo udokumentowanej historii depresji i wyrażania myśli o samookaleczaniu. Małżeństwo Arkins później pomogło uruchomić organizację mającą na celu zapobieganie samobójstwom o nazwie „Speak Up” i regularnie wzywało Northwestern, aby poprawił swoje podejście do problemu.

Była studentka Stephanie Bernstein powiedziała, że również miała problemy z uzyskaniem pomocy, kiedy zmagała się z depresją i napadami lęku, i wielokrotnie pisała do przedstawicieli kampusu z nadzieją, że zaowocuje to poprawą usług dotyczących zdrowia psychicznego, ale bezskutecznie. W dniu ukończenia szkoły, tuż po tym, jak wysłała kolejny ze swoich listów, jej bliska przyjaciółka Angelica Wilson została znaleziona martwa.

„To nie dotyczyło tylko Angel czy Ananya. Obserwowałam to przez całe cztery lata studiów” – powiedziała Bernstein, która w tym roku ukończyła Northwestern. „Uważam, że uniwersytety mają obowiązek dbać o studentów”.

Telles-Irving powiedziała, że wielu uczniów przyznaje, iż korzystało z usług psychiatrycznych oferowanych przez uniwersytet i niektórzy bardzo chwalili wysiłki podejmowane przez Northwestern.

„Kiedy przyjechałam tu po raz pierwszy, upewnili się, że wszyscy zdajemy sobie sprawę, iż możemy korzystać z oferowanych zasobów, jeśli zmagamy się z problemami” – powiedziała 23-letnia Erika Arway. „Nie wiem, co jeszcze mogliby zrobić”.

Ale śmierć Jessell pokazała coś jeszcze – że problem tkwi na kampusie.

„Myślę, że ludzie się do tego po prostu przyzwyczaili” – powiedziała 18-letnia studentka drugiego roku, Amaka Nwaezeigwe. „Śmierci innych osób nie dotknęły mnie osobiście. Ale Daniel był na moim roku. To bardzo dziwne mieć świadomość, że kogoś, kto był w mojej klasie, kto powinien ukończyć szkołę razem ze mną, już tutaj nie ma”.

Monitor

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location