----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Jubileusz fundacji „I ty możesz zostać moim aniołem”

Koncertem Karoliny Baran i Andrzeja Piasecznego z Polski Fundacja You Can Be My Angel dziękowała ofiarodawcom i sponsorom za dary serca, jakie w ciągu pięciu lat istnienia fundacji przekazali na rzecz dzieci chorych na neuroblastomę, nowotwór wieku dziecięcego. Na tym niepowtarzalnym, urodzinowym koncercie polonijnych aniołów w Centrum Kopernikowskim zjawiło blisko tysiąc osób.

„To jest ważna data i ważny jubileusz, a artyści na miarę światową, bo i Karolina Baran, nasza chicagowska wspaniała artystka i Andrzej Piaseczny, co słychać zresztą jak wspaniale się publiczność bawi, zawitał specjalnie na ten koncert do Chicago” – powiedziała prowadząca imprezę Agata Paleczny. Najpierw Karolina zaśpiewała kilka utworów ze swojej autorskiej płyty, a także popularne utwory innych piosenkarzy. Jej występ zakończył się wspólnym wykonaniem z wolontariuszami anielskiego hymnu. Po przerwie Kaeyra zaśpiewała dwa utwory wspólnie z Andrzejem Piasecznym, który przez półtorej godziny bawił publiczność licznymi swoimi piosenkami oraz przebojami innych autorów. Po koncercie przez blisko godzinę podpisywał płyty i pozował do zdjęć.

W tym czasie w aneksie budynku odbywało się spotkanie ze sponsorami i darczyńcami fundacji. Po pięciu latach kwest na niezliczonej ilości imprez polonijnych, pod kościołami, na koncertach, podczas zbiórek radiowych i spotkaniach mikołajkowych oraz dorocznych Świętojankach wolontariuszom fundacji „I ty możesz zostać moim aniołem” udało się zebrać środki finansowe na leczenie 37 chorych dzieci. Dla pokrycia kosztów pobytu jednego pacjenta we włoskich lub niemieckich szpitalach trzeba było zgromadzić od 60 do 200 tysięcy dolarów.

Wszystko zaczęło się dosyć przypadkowo. „Czasami sama się zastanawiam, jak to się zaczęło. Pojawił się mały chłopiec, który potrzebował pomocy i pojawiło się kilka osób, które chciały tej pomocy udzielić. Tak się zaczęły anioły, z niczego. Ktoś tam u góry wybrał nas. I tak właściwie już od sześciu lat pomagamy. Dzieciaków co nie miara, próśb jeszcze więcej. Co mnie uderza najbardziej, to ta dobroć, że ludzie chcą pomagać, tylko trzeba im zapukać do serc” – wspominała początki działalności prezes Katarzyna Romanowska. Pierwsza akcja pomocowa dla dwuletniego Kubusia wymagała autoryzacji grupy wolontariuszy, którzy zwrócili się o pomoc do Centrum Kopernikowskiego. Wtedy wsparcia udzielił Konsulat Generalny RP, który wystosował pismo polecające do Fundacji Kopernikowskiej, a Radosław Kołuszko załatwił zgodę na zbiórkę podczas koncertu braci Golców. Później było już tylko łatwiej, chociaż nie zawsze było z przysłowiowej górki. Flagową imprezą charytatywną fundacji stały się „Świętojanki” organizowane na powitanie lata w stadninie koni Pistakee Bay Piotra Balawendera. Od początku działalności fundacji przy organizowaniu imprez plenerowych uczestniczyli motocykliści z klubu „Sokół”. „Pamiętamy ten rok i dzień, kiedy fundacja „You Can Be My Angel” została otwarta. Od tego czasu zawsze jesteśmy z nimi. Zawsze przychodzimy na ich wydarzenia. Robimy imprezy nasze i fundacji. Wolontariuszom fundacji życzymy wszystkiego najlepszego na dalsze lata działalności” – podsumował współpracę prezes „Sokołów” Ted Milówka. Kolejną imprezą z dziećmi dla dzieci są doroczne mikołajki, które gromadzą po kilkaset osób. Występy zespołów polonijnych i solistów oraz gry i zabawy trwają po kilka godzin, a do historii imprezy przeszła prowadzona przez Sławomira Rachmacieja ubiegłoroczna licytacja koszulki z podpisem Roberta Lewandowskiego, którą dzięki wstawiennictwu księdza Andrzeja Badury ofiarował na licytację trener Adam Nawałka. Za 25 tysięcy dolarów wylicytował ją Stanisław Baran, który odbierając podczas gali honorowe wyróżnienie zadeklarował, że nie jest to jego ostatnie słowo. Wśród uhonorowanych było ponad sto osób i firm, które wspomogły i wspomagają fundację. W tym liczna grupa dziennikarzy polonijnych mediów, które nagłaśniały fundacyjne imprezy. W gronie strategicznych sponsorów, dzięki którym udało się pokryć koszty niedzielnego koncertu i jubileuszowej uroczystości, dzięki czemu całość dochodu zostanie przeznaczona dla sześcioletniego Szymona Zamorskiego z Przemyśla byli: Golf Mill Ford, Polsko-Słowiańska Federalna Unia Kredytowa, Copernicus Center, Liv Transportation, GTS Express oraz kilka innych firm.

Efektami charytatywnej pracy polonijnych aniołów zachwycony był konsul generalny Piotr Janicki. „Fundacja sprawdza się znakomicie. Pomaga dzieciom, które tej pomocy najbardziej potrzebują. I te efekty widać. Bardzo się cieszę, że mogę tutaj być. Jest wspaniały koncert. Mam nadzieję, że ludzie będą wrzucać pieniądze do puszek i wspierać bardzo cenne inicjatywy tejże fundacji”. Dariusz Metelański sponsorujący przedsięwzięcia fundacji uważa, że jej działalność chwyta za serce. „Te wszystkie zdjęcia, te wszystkie filmy, które dzisiaj widzieliśmy, wszystkie wypowiedzi na temat pomocy dzieciom z Polski świadczą o tym, że jest tutaj bardzo dużo pozytywnej energii, która się uzewnętrznia. Dlatego tutaj jesteśmy i chcemy również pomagać”. W kuluarach koncertu można było obejrzeć wystawę portretów podopiecznych fundacji oraz wiele oryginalnych, cennych obrazów oferowanych do sprzedaży przez Andrzeja Trzosa, który uzyskane tą drogą pieniądze przeznaczy na zorganizowanie wystawy „Błękitna Armia w walce o niepodległość Polski”, która bezpłatnie będzie pokazywana w szkołach sobotnich i innych instytucjach polonijnych. Jak na urodziny przystało, odśpiewano tradycyjne 100 lat, był urodzinowy tort z „Hana’s Bakery” i pyszne jedzenie z Montrose Deli.

W działalność fundacji zaangażowana jest kilkudziesięcioosobowa grupa wolontariuszy, którym przewodzi trio: Katarzyna Romanowska, Małgorzata Pachota i Sławomir Rachmaciej.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Skomentuj artykul jako pierwszy

Skomentuj

Komentuj jako gosc. Sign up or login to your account.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location