----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Sam Widdal, właściciel domu w Highland Park, co roku wkłada szczególnie dużo serca i pracy w świąteczne ozdoby i dekoracje, organizując wspaniały pokaz świąteczny i nazywając swoje wysiłki "pracą z miłości".

Kiedy więc dowiedział się, że w tym okresie będzie musiał podróżować pomiędzy swoim domem w Highland Park, a Teksasem, do którego planuje przeprowadzić się na stałe ze swoją żoną Lorraine, wiedział, że w tym roku nie uda mu się zorganizować dorocznego pokazu, który do tej pory przyciągnął już tysiące osób w ciągu ostatnich lat.

Jednak zamiast całkowicie zrezygnować z dekoracji i sprawić, by wielbiciele tego miejsca zastanawiali się, co się stało, Widdal postawił znak, dziękując ludziom za ich wsparcie i informując o planowanej przeprowadzce.

"Ustawiłem napis i kilka małych drzewek ze światełkami wokół niego" - powiedział Widdal.

Zainstalował także kilkanaście popularnych laserów, aby oświetlić i udekorować swój dom bez konieczności wieszania światełek i ustawiania dekoracji i szopek, które co roku stanowiły część zabawy.

Jako wielki miłośnik świątecznych lampek i dekoracji, Widdal i jego rodzina zapalili światełka w dniu 24 listopada, a sami udali się do Lincoln Park Zoo, aby obejrzeć tamtejszy pokaz świątecznych światełek. Kiedy wrócili do domu kilka godzin później, wszystkie 12 laserów zainstalowanych przed domem zostało skradzionych.

"Nie rozumiem motywacji osób, które to zrobiły" - powiedział Widdal. Mężczyzna był zły i zniechęcony kradzieżą, którą zgłosił na policję.

John Banasiak, z departamentu policji w Highland Park, potwierdził, że policja przyjęła zgłoszenie.

"Ludzie są zepsuci" - powiedział Banasiak. "Coś takiego po prostu rujnuje świąteczny nastrój".

To nie pierwszy przypadek kradzieży dekoracji świątecznych. Banasiak powiedział, że chociaż departament policji nie kategoryzuje, jakie przedmioty został skradzione w swoich corocznych raportach, to każdego roku w okresie świątecznym dochodzi do tego typu kradzieży.

"Każdego roku mamy od kilku do kilkunastu zgłoszeń kradzieży świątecznych dekoracji" - powiedział Banasiak.

Opisał 41-szą ulicę jako bardzo ruchliwe miejsce i zdziwił się, że do kradzieży doszło w czasie dużego ruchu. Banasiak dodał, że dom Widdalów to miejsce, w które całe rodziny okolicznych mieszkańców chodzą od lat. "To długoletnia tradycja naszego miasteczka" - powiedział

Sam i Lorraine Widdal zaczęli dekorować dom na święta w 1986 roku, kiedy go kupili. Każdego roku dodawali kolejne ozdoby do swojej kolekcji. Na początku przechowywali wszystkie dekoracje w piwnicy, potem w specjalnym schowku, a na końcu w garażu.

"To było niesamowite. Ludzie zatrzymywali się, trąbili, zaczęli tu przychodzić" - powiedział Widdal.

Dekorowanie domu i przebieranie się za świętego Mikołaja przez te wszystkie lata pozostawiło wiele wspomnień. Przypomniał sobie, jak był świętym Mikołajem dla chorego 9-letniego chłopca oczekującego na przeszczep wątroby. Rodzice chłopa przekazali mu prezenty, które Widdal dał chłopcu i jego przyjaciołom.

"To było naprawdę wzruszające. On rzucił mi się w ramiona" - powiedział. Mężczyzna wzrusza się, gdy mówi o podekscytowaniu chłopca i o szczęśliwym zakończeniu tej historii, o którym dowiedział się później. 9-latek doczekał się przeszczepu wątroby.

Inna kobieta zatrzymywała się w tej okolicy co roku razem ze swoją córką cierpiącą na zespół Downa.

"Co roku tu przychodzi i mówi: cześć mój Mikołaju. Zawsze daje mi batonik Snickersa" - powiedział Widdal. "Mikołaj zawsze pozwala jej wziąć tyle świątecznych cukierków, ile chce".

"Istnieje wiele takich historii" - dodał Widdal.

Mężczyzna powiedział, że tegoroczna kradzież nie była pierwszą. Wcześniej dochodziło też do aktów wandalizmu. Ludzie rzucali jajkami w ustawione figurki. Któregoś roku ktoś nawet rzucił butelkę z piwem w jego teścia, który był przebrany za Mikołaja i go przewrócił.

Komendant policji w Crown Point, Pete Land powiedział, że dekoracje świąteczne mogą być łatwym celem dla złodziei.

"W ostatnich latach praktycznie zawsze mieliśmy zgłoszenia o kradzieżach lub aktach wandalizmu w stosunku do świątecznych dekoracji i światełek" - powiedział Land. "Skradzione rzeczy to zwykle małe przedmioty, które łatwo można zabrać. Jak dotąd nie zostały skradzione żadne wyświetlacze laserowe, ale ze względu na ich rosnącą popularność, to może się zmienić".

Policja wzmacnia patrole w dzielnicach w okresie świątecznym. Poza ochroną dekoracji, zwracają uwagę na podejrzane samochody, których celem może być kradzież przesyłek pozostawionych przed drzwiami domów.

Sam Widdal nie pozwoli, aby kradzieże zniszczyły świąteczny nastrój i powstrzymały go przed dekorowaniem w przyszłości. Dodał, że gdyby został w Highland Park, nadal dekorowałby swój dom. W przyszłym roku oczywiście planuje świątecznie przystroić swój nowy dom w Teksasie.

"To ekscytujące. Budujemy nasz wymarzony dom na ziemi, którą kupiliśmy. Będę nadal dekorował, ale teraz na strzeżonym osiedlu" - powiedział.

Monitor

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Skomentuj artykul jako pierwszy

Skomentuj

Komentuj jako gosc.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location