----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Dla wielu osób Józef Piłsudski to ojciec narodu, który biorąc władzę w swoje ręce wziął też odpowiedzialność za Polskę. Dla innych to dyktator, który ma na rękach krew rodaków i który doprowadził do obalenia legalnego rządu. Gdzie leży prawda o tej postaci?

90 lat temu, 12 maja 1926 roku, rozpoczął się tzw. przewrót majowy. Józef Piłsudski na czele wiernych sobie oddziałów wojskowych wyruszył w kierunku Warszawy, chcąc zamanifestować swoją siłę i wpłynąć na rząd i prezydenta Rzeczpospolitej. W wyniku oporu władz z jednej strony i determinacji Piłsudskiego doszło do walk na terenie Warszawy. W ciągu trzech dni zginęło 379 osób, w tym ponad 160 cywilów. Piłsudski przejął kontrolę nad Warszawą, rząd Wincentego Witosa upadł, prezydent Stanisław Wojciechowski podał się do dymisji, a nowy gabinet został sformowany przez człowieka wskazanego przez Marszałka. Był to najważniejszy przełom w historii II Rzeczpospolitej.

W dwudziestoleciu międzywojennym zdarzenia takie jak to miały miejsce w większości krajów. Wojsko i autorytarni politycy przejmowali władzę w wielu państwach, od Portugalii po Łotwę. Najbardziej znane są oczywiście przypadki Włoch Mussoliniego oraz Niemiec Hitlera, w których w wyniku mniej lub bardziej oficjalnych przewrotów doszło do przejęcia władzy przez partie o programie totalitarnym. Ale dlaczego doszło do przewrotu w Polsce?

Rzeczpospolita przez pierwsze cztery lata istnienia (1918-1922) zajęta była przede wszystkim walką o granice i budową podstaw państwa. Permanentna wojna sprzyjała zawieszeniu konfliktów politycznych, te jednak ciągle istniały – o wpływy walczyła prawica z kluczową rolą narodowców, co najmniej dwie partie chłopskie (PSL „Piast” i PSL „Wyzwolenie”) oraz socjalistyczna lewica. Dodatkowo silne były mniejszości narodowe (w Sejmie I kadencji ich przedstawiciele zajmowali 1/5 miejsc), a poza parlamentem działali też nielegalnie i półlegalnie komuniści, którzy byli przeciwnikami państwa polskiego i agentami Moskwy. Konflikty te wyłoniły się w 1922 roku, po pierwszych normalnie przeprowadzonych wyborach parlamentarnych. Władzę przejęła prawica, jednak prezydentem wybrano Gabriela Narutowicza, kandydata popieranego przez centrum, lewicę, mniejszości oraz ludowców. W atmosferze konfliktu i nagonki nacjonalista Eligiusz Niewiadomski zabił Narutowicza i to kilka dni po wyborze pierwszego prezydenta na ten urząd. W kolejnych latach władzę sprawowała przede wszystkim prawica i ludowcy, rządy były jednak niestabilne, premierzy wymieniali się często, a kraj oprócz problemów z polityką musiał liczyć się też z problemami gospodarczymi.

Tymczasem Józef Piłsudski, do 1922 roku Naczelnik Państwa, był coraz bardziej odsuwany od polityki. Nie posiadał swojego silnego zaplecza parlamentarnego (był popierany wprost jedynie przez niektóre środowiska centrum i lewicy), a do tego był skonfliktowany z prawicą, na której czele stał jego wielki rywal polityczny jeszcze sprzed I wojny światowej Roman Dmowski. Marszałek coraz bardziej stawał się przeciwnikiem demokracji parlamentarnej – częściowo ze swoiście pojmowanej troski o Polskę, dużą rolę odegrał też jednak jego charakter przywódcy, wojskowego przyzwyczajonego do wydawania poleceń i nieznoszącego sprzeciwu. Małe konflikty między Piłsudskim a rządzącą prawicą i ludowcami budowały atmosferę coraz większej wzajemnej wrogości.

Tak więc w połowie 1925 roku po dwóch stronach barykady stanęła borykająca się z problemami wieku młodzieńczego polska demokracja parlamentarna, z drugiej zaś marszałek Józef Piłsudski, który coraz bardziej popadał w autorytaryzm i chęć powrotu do władzy na własnych zasadach.

Piłsudski nie zakładał, że będzie musiał walczyć o władzę siłą i doprowadzi do bratobójczej walki. Jednak gdy już ją przejął, to zrobił to na serio. Premierem i prezydentem zostali wskazani przez niego ludzie. Konstytucję zmieniono w taki sposób, że prezydent mógł wprowadzać dekrety z mocą ustawy, które miały być dopiero później zatwierdzane przez parlament. Marszałek rządził krajem niebezpośrednio, zajmując tylko stanowisko ministra spraw wojskowych oraz Głównego Inspektora Sił Zbrojnych (głównodowodzącego w czasie pokoju i wojny). Wszyscy wiedzieli jednak, że to w Belwederze, gdzie mieszkał, są rozdawane karty w polityce. Było tak do jego śmierci w 1935 roku – co ciekawe, zmarł dokładnie w dziewiątą rocznicę rozpoczęcia zamachu majowego.

Piłsudski szedł do władzy z postulatami naprawy państwa – jak sam mówił, miał prosty program: „bić ku**y i złodziei!”. Program sanacji (odnowienia) życia publicznego był jednym z głównych postulatów jego środowiska. W sumie okazało się, że wielu aferzystów nie skazano, jednocześnie rządzący sami weszli w koleiny afer i skandali, trzymając władzę twardą ręką. Jednocześnie od 1930 roku coraz bardziej atakowano opozycję – właśnie wtedy, tuż przed wyborami, aresztowano wielu liderów centrolewicy, których zamknięto w twierdzy brzeskiej i skazano na wyroki więzienia. Innych przeciwników (zwłaszcza komunistów, faszystów, mniejszości) zamykano w obozie w Berezie Kartuskiej, która nazywana jest polskim obozem koncentracyjnym (nie mylić z obozami śmierci!).

Jednocześnie rządy Piłsudskiego dały Polsce stabilizację, możliwość rozwoju gospodarczego (do wybuchu wielkiego kryzysu) oraz poczucie jedności narodowej i szeroko akceptowanego autorytetu w osobie Marszałka. Czy więc zamach majowy i obalenie legalnych władz miało sens? O to Polacy wciąż się spierają...

Tomasz Leszkowicz

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location