----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Kandydaci w wyborach na gubernatora spierali się o rolę imigracji w Illinois. Komentarze padły podczas forum z udziałem republikańskiego gubernatora Bruce'a Raunera i demokraty J.B. Pritzkera, zorganizowanego przez redakcję dziennika “Chicago Sun-Times”.

Ubiegający się o reelekcję republikański gubernator Bruce Rauner stwierdził, że nielegalni imigranci przyczyniają się do przestępczości w Chicago i zabierają pracę Amerykanom. Z kolei demokrata J.B. Pritzker ripostował, że nie ma nielegalnych imigrantów, są tylko nieudokumentowani i mają oni swój wkład w rozwój gospodarki Illinois.

„Ameryka została zbudowana na legalnej imigracji i popieram ją oraz opowiadam się za ułatwieniami. Nielegalna imigracja zabiera miejsca pracy Amerykanom. Ogranicza płace i podwyżki, szkodzi pracownikom związkowym, farmerom, robotnikom i zwiększa bezrobocie. Takie są fakty” - powiedział Rauner.

„Jednym z powodów, dla których mamy tak wysokie bezrobocie w Chicago i tyle przestępstw, jest to, że ogromna liczba nielegalnych imigrantów zabiera tutaj pracę obywatelom amerykańskim i mieszkańcom Chicago” - stwierdził gubernator, dodając, że jego demokratyczny oponent J.B. Pritzker chce uczynić z Illinois "stan sanktuarium". Odnosił się do statusu miast, takich jak Chicago, w których wszyscy imigranci są mile widziani bez względu na swój status. „Jestem przeciwko miastom sanktuariom” - dodał gubernator. 

Pritzker przekonywał, że nie ma nielegalnych imigrantów są tylko nieudokumentowani. Z tym stwierdzeniem nie zgodził się gubernator Rauner, który dodał, że ludzie przebywają tu nielegalnie i takich imigrantów nie powinno tutaj być.

„Określenie nieudokumentowani imigranci jest bardziej właściwe. Faktem jest, że nie wydalimy 11 lub 12 milionów osób ze Stanów Zjednoczonych. Mamy stan, który powinien być przyjazny. Mamy nieudokumentowanych imigrantów, którzy są krewnymi legalnych mieszkańców stanu Illinois” - powiedział Pritzker, miliarder, spadkobierca fortuny hoteli Hyatt. “Oni pomagają stanowej gospodarce” - dodał demokratyczny kandydat na gubernatora broniąc nieudokumentowanych imigrantów.

Opowiedział się także za kompleksową reformą imigracyjną na poziomie federalnym. „Powinniśmy mieć gubernatora, który będzie ją wspierać i lobbować na jej rzecz, ale powinniśmy także mieć kogoś, kto będzie wspierał imigrantów tutaj w Illinois, bo przynoszą oni korzyści gospodarce Illinois” - powiedział Pritzker. Gubernator Rauner wtrącił, że nie dotyczy to nielegalnych imigrantów.

Demokrata odpowiadał, że stan potrzebuje kogoś, kto mógłby przeciwstawić się polityce imigracyjnej prezydenta Donalda Trumpa. „On (Rauner) stoi w tej sprawie z prezydentem Trumpem. Ja nie" - dodał Pritzker.

Wygląda na to, że na kilka tygodni przed wyborami, które odbędą się 6 listopada, gubernator Rauner stara się odzyskać część swoich konserwatywnych zwolenników, którzy wcześniej krytykowali go za zbyt liberalne stanowisko wobec nielegalnej imigracji.

Szereg badań akademickich i rządowych obaliło związek między przestępczością a imigracją. Z raportu opublikowanego w marcu czasopiśmie „Criminology” wynikało, że stany z większą populacją nieudokumentowanych imigrantów miały niższy wskaźnik przestępczości niż te, gdzie mieszkało ich mniej. W badaniu pod uwagę wzięto dane za okres od 1990 do 2014 roku.

Również w marcu Marshall Project donosił, iż w badaniu przeprowadzonym przy udziale czterech uniwersytetów wykazano, że podczas gdy w latach 1980-2016 w Chicago liczba imigrantów - w tym nieudokumentowanych -  wzrosła o 73 procent, ilość przestępstw z użyciem przemocy w mieście spadła o 14 procent.

JT

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location