----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Żadne prawo nie powstrzyma agentów federalnych ICE w Illinois od przeprowadzania nalotów. Jednak w związku z toczącymi się debatami na temat zatrzymań i deportacji imigrantów oraz ochrony osób niebędących obywatelami, nowe przepisy reprezentują sprzeciw demokratycznych władz stanu Illinois wobec federalnej polityki.

Prezydent Donald Trump zapowiedział, że jego administracja rozpocznie planowaną akcję deportacyjną nieudokumentowanych imigrantów po obchodach Dnia Niepodległości. Początkowo akcja miała się rozpocząć tydzień temu, ale prezydent przesunął ją.

Trump powiedział dziennikarzom podczas szczytu G-20 w Oscace, że "agenci ICE będą usuwać (z kraju) dużą liczbę osób”. Prezydent już tydzień temu mówił, że akcja dotyczy osób, które zlekceważyły nakaz deportacji i wciąż przebywają nielegalnie w Stanach Zjednoczonych.

Przedstawiciele jego administracji cytowani przez media mieli poinformować, że akcja ICE dotknie dwa tysiące rodzin nieudokumentowanych imigrantów i zostanie przeprowadzona w 10 miastach, w tym w Chicago. Z kolei radio publiczne NPR poinformowało, że na nieudokumentowanych imigrantów, którzy nie dostosują się do sądowego nakazu deportacji, może zostać nałożona kara nawet w wysokości pół miliona dolarów.

Urzędnicy z ICE tłumaczą, że Ustawa o Imigracji i Obywatelstwie pozwala agencji nakładać na nieudokumentowanych imigrantów grzywny w wysokości 500 dolarów za każdy dzień na teryrtorium Stanów Zjednoczonych po wydaniu na nich sądowego nakazu deportacji.

Dziennik “Washington Post” poinformował, że mieszkanka Karoliny Północnej otrzymała karę w wysoskości 300 tys. dolarów, podczas gdy imigrant z Kolorado otrzymał wezwanie do zapłaty ponad 500 tys. dolarów.

„Stan Illinois sprzeciwia się atakom Donalda Trumpa na nasze społeczności imigranckie” - powiedział gubernator Pritzker - „W obliczu prób podsycenia strachu podejmujemy działania”.

Eksperci twierdzą, że nowe przepisy stanu Illinois podkreślają również, w jaki sposób egzekwowanie przepisów imigracyjnych może się różnić w zależności od miejsca zamieszkania.

„To, co widzisz, to różne szczeble władzy - federalnej, stanowej i lokalnej - i ich reakcję na problem polityki imigracyjnej” - powiedział Francisco Pedraza, profesor nauk politycznych na University of California w Riverside.”Od tego gdzie mieszkasz, zależy czy będziesz podlegać policji imigracyjnej”.

Biuro szeryfa powiatu McHenry chciało sta

 się pierwszą agencją policyjną w Illinois współpracującą z federalnymi służbami imigracyjnymi, a władze Dwight, położonego 90 mil na południe od Chicago, zgodziły się wstępnie na powstanie sprywatyzowanego ośrodka detencyjnego dla imigrantów.

Podobne plany zostały zablokowane przez ustawy podpisane przez gubernatora J.B. Pritzkera.

Zakaz uczestnictwa w programach ICE

W listopadzie ubiegłego roku biuro szeryfa powiatu McHenry złożyło wniosek o udział w programie 287 (g) prowadzonym przez ICE. Agencja federalna szkoli lokalnych funkcjonariuszy policji, aby pomogli im zidentyfikować i nieudokumentowanych imigrantów oskarżonych o przestępstwa. Funkcjonariusze są w ramach programu szkoleni w zakresie pobierania odcisków palców, fotografowania i przesłuchiwania imigrantów dla ICE.

Program istnieje od 1996 r., ale w ostatnim czasie wzbudza najwięcej kontrowersji. Po styczniu 2017 r., kiedy prezydent Trump zaostrzył politykę imigracyjną, liczba uczestniczących w programie lokalnych agencji organów ścigania zwiększyła się z 36 do 76 w ciągu 14 miesięcy.

Od tego czasu zarejestrowało się jeszcze więcej agencji. W ubiegłym tygodniu w programie było 90 departamentów policji - wynika z informacji podawanych na oficjalnej stronie internetowej ICE. Nie ma żadnej policyjnej agencji ze stanu Illinois. Do programu dołączyło w ubiegłym roku biuro szeryfa w powiecie Waukesha, na zachód od Milwaukee w stanie Wisconsin.

„Biuro szeryfa powiatu McHenry jest gotowe pomóc waszej agencji w śledztwach i zatrzymaniach nielegalnych imigrantów. Służyć to również będzie wzmocnieniu wysiłków kolegów z organów ścigania w północno-zachodnim Illinois” - napisał w liście do ICE szeryf Bill Prim.

Zakład penitencjarny powiatu McHenry znajduje się już wśród 18 lokalnych oddziałów ICE, gdzie przebywają osoby, wobec których w sądzie imigracyjnym w Chicago prowadzone są sprawy deportacyjne. Z danych z marca wynikało, że w więzieniu średnio dziennie przebywało 242 więźniów zatrzymanych przez ICE. Przy czym całkowita liczba przebywających w zakładzie wynosiła 425 osób, zatem ponad połowę stanowili zatrzymani przez ICE.

Mark Fleming, prawnik z chicagowskiego National Immigrant Justice Center, powiedział, że program 287 (g) podnosi perspektywę profilowania rasowego.

Przypomniał, że powiat McHenry na podstawie kontraktu z ICE dostawałby wynagrodzenie oparte na liczbie zatrzymanych.

Jednak rzeczniczka biura szeryfa McHenry powiedziała, że departament nie zamierza egzekwować wytycznych ICE poza swoim więzieniem.

„Nie chodzi o to, żeby funkcjonariusz wychodził i aresztował” - powiedziała rzeczniczka Sandra Rogers

Wniosek szeryfa był nadal w toku, kiedy gubernator Pritzker podpisywał ustawę zakazującą lokalnej policji uczestnictwa w programie.

JT

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location