----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Illinois oferuje $100 milionów z funduszy stanowych na sfinansowanie niskooprocentowanych lub nieoprocentowanych pożyczek dla federalnych pracowników, którzy od ponad miesiąca pozostają bez pensji w związku z częściowym paraliżem pracy rządu federalnego (tzw. shutdownem).

Demokratyczny gubernator J.B. Pritzker i stanowy skarbnik Michael Frerichs ogłosili, że kwalifikujący się pracownicy będą mogli otrzymać pożyczki w bankach, które będą brały udział w tym programie.

Z powodu częściowego paraliżu pracy rządu federalnego ponad 800,000 pracowników federalnych, w tym około 8,000 w Illinois, zostało albo wysłanych na przymusowe urlopy, albo muszą pracować bez wynagrodzenia.

To efekt nieprzyjęcia 22 grudnia ub. roku prowizorium budżetowego.

Demokraci odmówili zapisania w nim $5.7 miliarda na budowę muru na granicy z Meksykiem, od czego swój podpis pod ustawą uzależnił prezydent Donald Trump.

“Nie dostali dwóch czeków" - powiedział Frerichs - “Zagrożone są spłaty ich pożyczek za domy, samochodów czy czesnego“.

Pieniądze pochodzą z płynnych części portfela inwestycyjnego o wartości $12 miliardów, więc nie ma to wpływu na codzienne finanse stanu Illinois - tłumaczył Frerichs. Co najmniej dwadzieścia instytucji finansowych zgodziło się wziąć udział w programie stanowych pożyczek.

Administracja Pritzkera pomoże też pracownikom federalnym opłacić ich rachunki za ogrzewanie. Gubernator powiedział, że jego personel konsultuje się również z agencjami bezpieczeństwa publicznego, w tym na lotniskach, w celu opracowania planów radzenia sobie z problemami, które powstają w wyniku długotrwałego shutdownu.

Gubernatorzy Michigan, Nowego Jorku i Waszyngtonu w ubiegłym tygodniu zwrócili się z prośbą do administracji prezydenta Trumpa, by umożliwiła im wypłatę zasiłków dla bezrobotnych dotkniętym shutdownem pracownikom federalnym, ale została odrzucona.

Demokratyczny gubernator Kalifornii Gavin Newsom powiedział w zeszłym tygodniu, że zapewni i tak wynagrodzenia osobom zgłaszającym się do pracy, niezależnie od sprzeciwu Waszyngtonu.

Gubernator Pritzker ostro skrytykował upór prezydenta Trumpa w sprawie "niepotrzebnego muru”. "To nie demokraci mają wpływ na paraliż rządu. Republikanie są odpowiedzialni za to, co dzieje się w całym kraju, w całym stanie Illinois"- powiedział Pritzker. "Nie ma znaczenia, do której partii politycznej należysz, ludzie cierpią w całym kraju” - dodał.

Organizacje charytatywne pomagają pracownikom federalnym

Po tym, jak pracownicy federalni w związku z trwającym od ponad miesiąca shutdownem nie dostali w ub. piątek drugiej z rzędu wypłaty, wielu z nich korzysta z pomocy w bankach żywności.

W Lakeview Pantry zarejestrowało się do środy ponad 130 pracowników, w tym zatrudnionych przez TSA, agencję bezpieczeństwa na lotniskach. Agenci muszą pracować chociaż nie dostają wynagrodzenia od 22 grudnia, kiedy rozpoczął się paraliż rządu.

"Po pewnym czasie musisz odpuścić i przestajesz do wszystkiego podchodzić tak honorowo“ - powiedział Darrell English, wiceprzewodniczący Midway Airport Local 777, związku zawodowego reprezentującego 400 pracowników TSA.

Organizacje, które zwykle służą ubogim, w tym Salvation Army Emergency Disaster Services, teraz zapewnią posiłki 1,400 pracownikom federalnym na lotniskach O'Hare i Midway.

The Greater Chicago Food Depot, bank żywnościowy obsługujący powiat Cook, prowadzi dystrybucję produktów żywnościowych i 25-dolarowych kart na zakupy w marketach Jewel-Osco. Organizuje także dystrybucję żywności dla pracowników federalnego więzienia i pracowników Straży Przybrzeżnej (Coast Guard).

"Robimy wszystko, co w naszej mocy, by najlepiej, jak to tylko możliwe, im pomóc“ - powiedział Lyle Allen, dyrektor wykonawczy banku żywności Care for Real w dzielnicy Edgewater. Przyznaje, że dla niektórych pracowników federalnych sytuacja jest niezręczna.

53-letni Roberto Trento, agent TSA, nigdy wcześniej nie ubiegał się o pomoc od organizacji charytatywnej, ale we wtorek poszedł do biur Midway TSA, by odebrać żywność z Greater Chicago Food Depository. Jak powiedział, stało się to koniecznością.

"Nie chcesz tego robić, ale jesteśmy wdzięczni, że wszyscy pomagają” - dodał Trent, który do pracy na lotnisko Midway dojeżdża 25 mil ze swojego domu we Frankfurt.

JT

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location