----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Msza święta, występ zespołu „Wiyrchy”, przejażdżki bryczkami, konkursy zgadywanki, zabawa w ujeżdżanie byka to główne atrakcje pikniku Koła Bustryk, który 7 lipca odbył się w ośrodku katolickim Slovenian Catholic Mission w Lemont.

Nabożeństwo rozpoczynające piknikowe atrakcje odprawił kapelan koła ks. Zdzisław Komperda. Część rozrywkowo-towarzyską rozpoczął występ prowadzonego od czterech lat przy kole przez Andrzeja Nędzę zespołu folklorystycznego „Wiyrchy”. W trakcie popołudnia odbyły się liczne konkursy i zabawy. Salwy śmiechu budził prowadzony przez Marka Żurawskiego konkurs rozpoznawania przez żony swoich małżonków po ich umiejętnościach naśladowania głosów zwierząt. Radości było co nie miara, gdy uczestniczka konkursu musiała zdecydować, które z wydawanych przez panów oślich porykiwań należą właśnie do jej ślubnego. Odbyła się loteria fantowa, a przysmakiem piknikowej kuchni była pieczona jagnięcina, placki ziemniaczane i zimne piwo.

„To jest już nasz czternasty piknik. Był występ naszego zespołu Wiyrchy. Za chwilę będzie konkurs układania kop siana na ostrewkach. Jest w programie loteria fantowa. Mamy wiele cennych nagród do wylosowania. Co silniejsi chłopcy będą mieli okazję się zmierzyć w konkursie przeciągania liny. Cały czas serwujemy bustryczańskie jodło, czyli podhalańskie przysmaki przyrządzone dzień wcześniej w domowej kuchni. Szczególnym uznaniem cieszy się jagnięcina z rusztu. Staramy się w ten sposób wypracować fundusze dla naszej rodzinnej wioski. Wspomagamy również zespół, który jest powodem do dumy” – powiedziała prezes Anna Zalińska, która dzień później celebrowała swoje urodziny.

W gronie kilkuset gości liczną grupą gości stanowili ludzie młodzi. Paulina Kiełcz, studenta z Rzeszowa była zachwycona panującą atmosferą. „Jest tutaj bardzo fajnie. To dobrze, że ludzie nie tylko potrafią ciężko pracować, ale także bardzo ładnie i miło spędzać wspólnie czas”. Obecna była również działaczka Kongresu Polonii Amerykańskiej oraz była dyrektor Związku Narodowego Polskiego Stanisława Rawicka, która w imieniu związku dziękowała za dotychczasową współpracę. Prezes Towarzystwa Przyjaciół Radgoszczy Marek Żurawski wraz z rodziną od wielu lat uczestniczy w imprezach tego koła. „Nasze organizacje wzajemnie się wspomagają. Na naszym pikniku, który mieliśmy tydzień temu wystąpił zespół „Wiyrchy”. Wszystko zapowiadało się bardzo fajnie, ale popołudniowy deszcz popsuł nam przysłowiowe szyki. Gdyby nie deszcz, to z pewnością byłby to rekordowa impreza. Nie było źle, ale ma nadzieję, że 21 lipca i 25 sierpnia pogoda będzie równie dobrze sprzyjać, jak dzisiaj. W tych dniach odbędą się kolejne dwie nasze imprezy piknikowe w parku przy zbiegu ulic Cumberland i Irving Park, na które już teraz serdecznie zapraszam. Na wszystkich czeka kiełbasa po radgosku, czyli na cały talerz, loteria, zabawa taneczna i wiele innych atrakcji”.

Imprezy Koła „Bustryk” wspierają kliniki dentystyczne Beaty i Piotra Dederowskich. Swoje książki „Między Tatrami, a Gorcami” podpisywała pisząca gwarą poetka ludowa Anna Waluś. Stoisko ludwisarsko-odlewnicze i rękodzieła artystycznego prowadził Stanisław Kulawiak. Na kilku stoiskach sponsorskich można było kupić odzież regionalną, bursztyny, kosmetyki, a nawet filtry do wody, których zainstalowanie w kuchni gwarantuje czystą i zdatną do picia wodę. Nad oprawą muzyczną bustryczańskiej imprezy czuwały kapele „Mańcorz” i „Zubek Band” pod kierownictwem Władysława Gracy.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location