----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Łukasz Chałupka uzyskując 77 punktów został zwycięzcą tegorocznego turnieju golfowego „Podhale Open Cup & Żywiec”, który 23 sierpnia z udziałem 85 zawodników został rozegrany na polu Old Oak Country Club w Homer Glen. Drugie miejsce z wynikiem 78 pkt. Zdobył Stanley Lukanus, a najniższe miejsce na podium zapewnił sobie Józef Basiorka uzyskując 79 pkt. W kategorii „net”, z uwzględnieniem przelicznika umiejętności najlepszym okazał się Henryk Kowalczyk przed Bogusławem Sucheckim i Markiem Plackiem. Kategorię powyżej 60 roku życia wygrał Leszek Kwiecień, a najdłuższym uderzeniem popisał się Cezary Romeyko. Mistrzem ceremonii wręczenia nagród wraz z prezesem klubu Podhale Golf Club Krzysztofem Krystyniakiem był współtwórca klubu red. Andrzej Gędłek.

„Grało się bardzo dobrze. Może parę dziur niepotrzebnie zepsułem, ale to jest golf i tak czasami się zdarza. Ciężko jest zagrać osiemnaście dziur na równym poziomie. Czasami wpadki się zdarzają. Golf jest dla mnie zajęciem, które uwielbiam. Staram się grać wtedy, gdy nie jestem z rodziną lub w pracy. Dla mnie jest to znakomita forma, żeby się odstresować i przyjemnie spędzić czas ze znajomymi i kolegami. W „Podhale Open Cup” uczestniczę od momentu wyjścia na pole golfowe, co miało  miejsce dziewięć lat temu. Do tej pory udało mi się zdobyć pierwsze miejsce w kategorii z uwzględnieniem przelicznika umiejętności. Były również tytuły za najdłuższe uderzenie i inne drobniejsze, ale dzisiejszy w „grossie” jest najlepszym osiągnięciem i bardzo się z tego cieszę” – powiedział po odebraniu pucharu Łukasz Chałupka.

Prezes Polish American Golf Club Adam Kieta zaprosił fanów golfa do kibicowania podczas trzydniowego turnieju President’s Cup na polu Black Stone GC in Marengo, który rozpocznie się piątego września. W turnieju rozgrywanym co dwa lata wystąpi po 14 zawodników z klubów polonijnych ze Stanów Zjednoczonych i Kanady. W trakcie zawodów zostaną przeprowadzone trzy gry. Wyniki uzyskane przez całe zespoły zadecydują o zwycięstwie w turnieju. Klub PAGC zorganizował również turniej o puchar prezesa, który odbył się w minioną środę. Golfiści już myślą o zimie. Krzysztof Placek z PAGC zaprosił chętnych do udziału w tygodniowym wyjeździe na Florydę, aby wziąć udział w turnieju VI Annual Winter Classic in Orlando, który zostanie rozegrany od 5 do 15 grudnia. „Gramy w Orlando sześć razy. Za każdym razem na innym polu golfowym. Każde pole, na którym będziemy grać, ma przynajmniej  4.5 gwiazdki. Są to pola, na które wejściówka kosztuje przynajmniej sto dolarów za grę. Są to naprawdę wysokiej jakości miejsca do gry w golfa. Warto sprawdzić,  jeżeli ktoś do tej pory nie był z nami w Orlando. W cenę 975 dolarów wliczony jest pobyt przez siedem nocy. Do końca września przyjmujemy zapisy”.

Na kolejną imprezę zapraszał obecny na góralskim turnieju Paweł Gąsior, prezes Polish American Golf Association, organizacji skupiającej fanów golfa z dziesięciu stanów Wschodniego Wybrzeża. „Zapraszam wszystkich do ośrodka golfowego „Trump National Doral”, gdzie od 26 do 29 lutego przyszłego roku organizujemy dwudziestą edycję Polonia Open Cup. Już teraz pragnę wszystkich państwa zaprosić na ten jubileusz. Pisemne zaproszenia będziemy wysyłać we wrześniu. Jeżeli po potwierdzeniach okaże się, że są jakieś wolne miejsca, w co wątpię, to w listopadzie udostępnimy je dla reszty chętnych. Jestem na waszym turnieju od wielu lat i dziękuję za wspaniałą organizację i atmosferę”.

Obok prezesa Adama Kiety na gościnne występy w góralskim turnieju przybyła spora grupa fanów golfa z Polish American Golf Club. Edward Krawczyk chodzi po golfowych polach od blisko czterdziestu lat. „ Z góralami gramy lata, to nie możemy ich opuścić. Zorganizowali bardzo piękny turniej. Pogoda wręcz idealna, może zielone pola przy chorągiewkach nie były tak jak trzeba, ale poza tym pięknie się grało. Zagraliśmy dosyć dobrze. Mieliśmy dobrą czwórkę. Jesteśmy zadowoleni. Zapraszam wszystkich do gry w golfa. Jak ktoś złapie bakcyla, to z pewnością będzie wykorzystywał w tym celu każdą wolną chwilę. To jest bardzo przyjemny sport, który może uprawiać każdy. Nie jest prawdą, że to sport elitarny, dla ludzi bogatych. Kilkadziesiąt dolarów każdy ma, żeby wejść na pole i zagrać. Można ograniczyć używki, które o wiele więcej kosztują. Jedyne co potrzeba to dobre chęci i czas. Ja już dziesięć lat jestem na emeryturze, więc może jestem w lepszej sytuacji w stosunku do tych, co pracują. To jest moja pasja i mogę grać codziennie, gdyby żona pozwoliła”.

Dziękując uczestnikom i sponsorom turnieju prezes PGC Krzysztof Krystyniak powiedział, że w szesnastoletniej historii turnieju po raz pierwszy udało się pozyskać strategicznego sponsora, którym od tego roku jest piwo Żywiec. „Jest to pierwsza edycja Podhale Open pod egidą Żywca. Dzisiaj wystartowało 85 uczestników. Pogoda nam dopisała i mam nadzieję, że wszyscy się wspaniale bawili. Jeszcze raz pragnę wszystkim serdecznie podziękować i pogratulować”.

Faktycznie, golfistom tego dnia wybitnie sprzyjała aura, co tylko uprzyjemniało i tak już sympatyczne przebywanie na świeżym powietrzu. Golf, to dla większości fanów tej dyscypliny sportu obok koleżeńskiej rywalizacji okazja do rozmów i spotkań, które trwały jeszcze parę godzin po zakończeniu turnieju.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location