----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Celebrująca w tym roku trzydziestolecie istnienia chicagowska Fundacja Dar Serca przyjęła na leczenie w Stanach Zjednoczonych 904 dzieci z Polski, które nad Wisłą nie mogły liczyć na skuteczną pomoc medyczną w ratowaniu zdrowia, a najczęściej życia.

O zasługach Daru Serca w niesieniu pomocy polskim dzieciom mówili uczestnicy jubileuszowego przyjęcia, które szóstego grudnia odbyło się w Konsulacie Generalnym RP.

„Działamy trzydzieści lat. Dokładna rocznica minęła w ubiegłym miesiącu. Cieszymy się bardzo z faktu, że mogliśmy pomóc 904 dzieciom z Polski, które dzięki fundacji przyjechały na leczenie do Stanów Zjednoczonych. To jest wielkie osiągnięcie, ponieważ taka organizacja jak Dar Serca, która w stu procentach wspierana jest przez Polonię, nie zawsze miała łatwo. Na początku szpital Shriners przyjmował na bezpłatne leczenie tyle dzieci, ile mogliśmy dostarczyć. Były jednak trudniejsze warunki niż teraz, było mniej pieniędzy na organizację przyjazdów. Obecnie mamy piękny dom dla dzieci i ich opiekunów, ale dzieci leczone są w szpitalach na terenie różnych stanów. I to leczenie już nie jest bezpłatne” – powiedziała prezes fundacji Dorota Malachowski.

Z uznaniem o działalności fundacji mówił konsul generalny Piotr Janicki, który stwierdził, że gdyby nie fundacja, to te setki dzieci, które przyjechały do Chicago, nie znalazłyby tak fantastycznej opieki medycznej. „To wszystko dzięki fundacji, która dodatkowo gości ich rodziców bądź nawet rodzeństwo, żeby mogli wspólnie, razem w tym trudnym czasie przebywać w Stanach Zjednoczonych oczekując na operacje, a potem na rehabilitacje”.

Jednym z pierwszych polonijnych biznesmenów, który wsparł działalność fundacji i wspiera ją do tej pory, jest właściciel firmy Polamer oraz stacji radiowej 1030 AM i stacji telewizyjnej TV Polvision, Walter Kotaba, który jako pierwszy udostępnił swoje media do prowadzenia kwesty na rzecz fundacji. W gronie sponsorów są także dziesiątki innych osób, żeby wspomnieć chociażby właścicielkę znakomitych cukierni Bognę Solak, posiadaczkę zakładu jubilerskiego Grażynę Maneykowską, państwa Lebieckich, czy też liczne grono kontraktorów i budowniczych z Waldemarem Czerpakiem na czele, dzięki którym wybudowany został dom dla dzieci o wartości półtora miliona dolarów.

Dom mieści się pod adresem 3860 25th Ave. w Schiller Park. „To był chyba 2006 rok. Zostałem zaproszony na zarząd Daru Serca. Była omawiana sprawa adaptacji zakupionego w Schiller Park budynku na potrzeby fundacji. Padały różne wyceny. Było kilka firm, które chciały milion dolarów, milion 150 tysięcy itp. Zadzwoniłem do kolegów z klubu golfowego, po znajomych kontraktorach i stwierdziliśmy, że będziemy budować, ile damy radę. Tak się zaczęło i wybudowaliśmy kompletnie za darmo obiekt wart wtedy około półtora miliona dolarów – powiedział wspominając początki budowy obiektu obecny na przyjęciu prezes Polsko-Amerykańskiego Zrzeszenia Kontraktorów i Budowniczych PACBA Waldemar Czerpak.

Podczas uroczystości konsul Piotr Janicki otworzył wystawę plakatu polskiego z okresu międzywojennego i początków XIX wieku. Czwartkowe spotkanie zakończyło wspólne śpiewanie kolęd przy akompaniamencie fortepianowym Włodka Zuterka oraz poczęstunek serwowany przez sympatyczny personel delikatesów „Montrose Food Mart and Deli”.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak/NEWSRP

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location