----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Na Facebooku już od pewnego czasu istnieją tzw. konta in memoriam, czyli należące do zmarłych osób. Teraz Facebook wzbogaca ich funkcjonalność o wirtualny nagrobek, na którym mogą pisać znajomi zmarłej osoby.

Dla ogromnej liczby osób Facebook jest dziś jednym z głównych sposobów kontaktu ze znajomymi i wydaje się, że funkcja wirtualnego nagrobka, którą portal wprowadził już w niektórych regionach, ma sporo sensu. Jest to rozwinięcie kont in memoriam, które już od pewnego czasu funkcjonują w na Facebooku.

Koncern postanowił rozwinąć ich funkcjonalność, dzięki czemu osoby wybrane wcześniej przez zmarłego właściciela danego konta, będą mogły zarządzać nim w nowej sekcji Tributes służącej jako wirtualny nagrobek. Mogą pojawiać się tam wpisy od przyjaciół zmarłej osoby wyraźnie oznaczone od oryginalnej linii czasu zarządzanej wcześniej przez zmarłego.

Osoba, którą wyznaczymy do zarządzania naszym kontem po śmierci, będzie mogła zmienić zdjęcie profilowe czy poprosić o stałe usunięcie konta z Facebooka. Z kolei nie będzie mogła zalogować się na nasze konto, przeczytać dostępnych na nim wiadomości czy usunąć lub dodać do niego przyjaciół.

Skype for Web

Microsoft wreszcie wprowadził do użytku Skype for Web. Oznacza to, że użytkownicy przeglądarek Chrome oraz Edge nie muszą korzystać z zewnętrznej aplikacji, by korzystać z wideorozmów HD czy nagrywać połączenia. Niestety, są też złe wiadomości – nie każdy załapie się na tę wersję.

Skype for Web wprowadza sporo ulepszeń – mamy na przykład nowy panel powiadomień, w którym zobaczymy każde wspomnienie o nas w jednym miejscu. Do tego dochodzi galeria mediów przesyłanych przy pomocy Skype czy możliwość przeszukiwania konkretnych rozmów w celu znalezienia potrzebnych informacji.

Niestety Skype For Web będzie działać wyłącznie na przeglądarkach Edge oraz Chrome. Oznacza to, że nie uruchomimy Skype for Web na Firefoksie, Safari czy Operze.

Płyty winylowe i CD wciąż popularne

Wygląda na to, że płyty winylowe i CD przeżywają obecnie drugą młodość. W Stanach Zjednoczonych przychody z ich sprzedaży w 2018 roku były większe od muzyki cyfrowej sprzedawanej poprzez iTunes. Odpowiadały za dokładnie 12% przychodów amerykańskich wytwórni muzycznych. Platforma Apple mogła pochwalić się 11% udziałem.

To jednak duże mniej w porównaniu do przychodów, które dostarczają obecnie amerykańskim wytwórniom znacznie więcej pieniędzy. Ich udział to aż 75%. Dla porównania, jeszcze w 2015 roku udział usług streamingowych wynosił tylko 34%. Tyle samo miały wtedy sklepy sprzedające cyfrową muzykę. W ciągu kilku ostatnich lat Spotify, Apple Music i inne usługi znacząco się umocniły. Sprzedaż płyt winylowych i CD w 2018 roku wygenerowała w 2018 roku przychody na poziomie prawie 10 mld dolarów.

Google Chrome 73

Google Chrome 73 doczekał się stabilnej wersji. Najważniejszą nowością w tym wydaniu najpopularniejszej przeglądarki jest tryb ciemny. Niestety, na razie dostępny jest on na desktopach tylko w macOS Mojave. Gigant z Mountain View zapowiada jednak, że funkcja trafi także do Windows 10.

Chrome 73 wprowadza też wsparcie dla Progressive Web Apps na komputerach Mac. W ten sposób Google zapewnia obsługę tego rozwiązania już we wszystkich popularnych platformach systemowych. Ciekawą nowością jest także dodanie wsparcia dla klawiszy multimedialnych klawiatury. Ta opcja dostępna jest dla użytkowników macOS, Chrome OS i Windows. Z czasem trafi do Linuksa.

Microsoft przygotowuje się do uśmiercenia Windows 7

Koniec Windows 7 nastąpi dokładnie 10 stycznia 2020 roku. Tego dnia Microsoft udostępni dla "siódemki" ostatnie aktualizacje. Firmy, które nie będą w stanie do tego czasu przejść na Windows 10, będą mogły skorzystać z tak zwanego dodatkowego wsparcia, ale trzeba będzie za nie zapłacić.

Microsoft zamierza zacząć oferować dodatkowe wsparcie dla Windows 7 od kwietnia. W pierwszym roku za jedno urządzenie z edycją Enterprise trzeba będzie zapłacić 25 dolarów, a za Pro 50 dolarów. Każdego roku ceny będą rosnąć. Dla przykładu, w drugim i trzecim roku wsparcia w przypadku Windows 7 Pro za jeden komputer trzeba już będzie zapłacić - odpowiednio - 100 i 200 dolarów.

SSD vs HDD

Firma Avast pokazała właśnie raport dotyczący trendów na rynku PC w bieżącym roku. Sprawdzono najnowsze oprogramowanie, które pojawia się na komputerach osobistych, „świeżość” sprzętów, a także jakie komponenty są szczególnie lubiane przez użytkowników. Dość ciekawe jest to, że mamy do czynienia z wciąż małą adaptacją dysków SSD.

Wygląda bowiem na to, że tradycyjny dysk twardy (HDD) trzyma się niezwykle mocno. Nośnikami SSD zainteresowane jest bowiem tylko 15 procent użytkowników, którzy korzystają z nich w swoich komputerach desktopowych czy laptopach. Co ciekawe, w tych piętnastu procentach 7.38 proc., czyli prawie połowa, korzysta z obu typów nośników.

Prawdopodobnie dysk SSD służy tu prawdopodobnie jako systemowy, a HDD jako miejsce do przechowywania danych. Dość interesująco w tym kontekście wygląda pojemność nośników. Otóż, jak podaje serwis PCLab, najpopularniejsze SSD mają po 128 GB przestrzeni na dane, zaś HDD to pojemność rzędu 500 GB.

Opracował: Daniel Odroniec               
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location