Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Niedawny wyciek do dopływu jeziora Michigan toksycznych substancji chemicznych, powodujących śmierć tysięcy ryb, zaniepokoił prawników zajmujących się ochroną środowiska, którzy odkryli, że znajdująca się w północno-zachodniej Indianie huta złamała przepisy dotyczące czystości wody ponad 100 razy w ciągu ostatnich czterech lat.

Jednak po dokonaniu przeglądu stanowych danych ani Agencja Ochrony Środowiska ani Departament Zarządzania Środowiskiem stanu Indiana nie podjęły działań egzekucyjnych przeciwko ArcelorMittal za powtarzające się naruszenia, co skłoniło dwie grupy środowiskowego do zagrożenia pozwem, który mógłby zmusić organy regulacyjne do wykonywania swoich działań.

Potencjalne działania prawne to druga sytuacja w ciągu ostatnich lat, kiedy prawnicy zajmujący się interesem publicznym zarzucili jednej z hut stali w regionie zrzut toksycznych zanieczyszczeń do dopływów jeziora Michigan, źródła wody pitnej dla ponad 7 milionów ludzi w Chicago i okolicznych społeczności.

Zgodnie z federalną ustawą o czystej wodzie, obywatele mogą samodzielnie pozywać osoby lub firmy odpowiedzialne za zanieczyszczanie środowiska, ale mają obowiązek dać organom rządowym 60 dni na podjęcie działań.

ArcelorMittal przyznaje, że awaria sprzętu z 11 sierpnia spowodowała wyciek skoncentrowanego cyjanku i amoniaku do rowu, który prowadzi do Little Calumet River. Firma i urzędnicy stanowi dopiero po czterech dniach powiadomili opinię publiczną o wyciekach, kiedy tysiące martwych ryb zaczęły przepływać obok tętniącej życiem mariny w pobliżu jeziora Michigan.

Urzędnicy zamknęli kilka plaż i odcięli pobliskie ujęcie wody pitnej jako środki ostrożności.

„Na szczęście ustawa o czystej wodzie umożliwia obywatelom składanie pozwów w momencie, gdy rząd nas zawiedzie” – powiedział Jeffrey Hammons, adwokat w Environmental Law and Policy Center. „ArcelorMittal musi zostać pociągnięty do odpowiedzialności, a IDEM i EPA muszą lepiej chronić jezioro Michigan, park narodowy Indiana Dunes i ludzi, którzy z nich korzystają”.

Grupa non-profit z siedzibą w Chicago, Environmental Council, złożyła zawiadomienie o potencjalnym pozwie w ubiegłym tygodniu. W 26-stronicowym liście do ArcelorMittal, Hammons wyjaśnia, że jego przegląd danych stanowych ujawnił dziesiątki innych naruszeń od 2015 roku, w tym przekroczenie limitów uwalniania cyjanku, amoniaku, oleju i smaru. Firma jest prawnie zobowiązana do zgłaszania naruszeń do stanu.

Agencja Ochrony Środowiska (EPA) nie odpowiedziała na prośbę o komentarz. W poniedziałek, po nagłośnieniu tej sytuacji w internecie, IDEM wysłało oświadczenie, w którym informują, że federalne i stanowe organy regulacyjne nadal badają sierpniowy wyciek. ArcelorMittal odmówiło komentarza na temat grożącego procesu, ale w oświadczeniu stwierdziło, że firma „koncentruje się na przestrzeganiu zasad i zapewnieniu interesariuszy w naszej społeczności, że słyszymy i traktujemy ich obawy bardzo poważnie”.

W codziennie testowanych próbkach wody nie wykryto naruszeń od 17 sierpnia – twierdzi firma.

Dwa lata temu prawnicy znaleźli podobny schemat naruszeń w sąsiedniej fabryce należącej do U.S. Steel.

Dane stanowy wykazały, że zakład naruszył limity ilości chromu zanieczyszczając wodę co najmniej cztery razy od 2013 roku. Wyciek z kwietnia 2017 roku obejmował 298 funtów sześciowartościowego chromu, bardzo toksycznej formy metalu.

Po kolejnym wycieku w październiku 2017 roku, U.S. Steel wysłało do agencji stanowej pismo z prośbą o „poufne traktowanie” incydentu. Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska dowiedziała się o wyciekach od reportera Chicago Tribune.

Później inspektor stanowy twierdził, że firma nie przeprowadziła testów na obecność sześciowartościowego chromu w rowie odpływowym, który biegł do jeziora Michigan, nawet po tym, jak pracownik zauważył niebieski płyn z „widocznymi ciałami stałymi” wylewający się z jednej rur kanalizacyjnych zakładu.

Adwokaci z Abrams Environmental Law Clinic na University of Chicago zagrozili pozwaniem U.S. Steel w imieniu Surfrider Foundation, organizacji non profit reprezentującej surferów z jeziora Michigan. Federalne i stanowe organy regulacyjne zakończyły negocjacje w sprawie ugody prawnej z firmą, ale prawnicy z Surfrider, wspólnie z Chicagowskim Departamentem Prawnym, naciskają na sędziego federalnego, aby poważniej zajął się U.S. Steel.

Prawie $900,000 w grzywnach i karach zaproponowanych przez rząd jest żałośnie niewystarczające w porównaniu do szkód ekologicznych spowodowanych wyciekiem chromu z U.S. Steel – twierdzą adwokaci miejscy i zajmujący się ochroną środowiska.

Monitor

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location