----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Burmistrz Rahm Emanuel, kończąc swoje ostatnie tygodnie urzędowania, mówił w czwartek o tym, co - jak ma nadzieję - pozostanie jego dziedzictwem oraz wspominał najgorszy moment, który przeżył w czasie lat swojego urzędowania – zabójstwo Hadiya Pendeton.

Przemawiając w City Club of Chicago Emanuel wspominał dzień, kiedy zastrzelono Pendeton. Udał się wtedy do domu jej rodziców, aby okazać im swoje wsparcie.

„Jesteś burmistrzem Chicago, ale czujesz się całkowicie bezużyteczny, nieodpowiedni” – powiedział. „Wiesz, że Nate i Cleo zapraszają cię do swojego domu jako rodzinę, upewniają się, że nie jesteś głodny, pytają o twój dzień, a jesteś tam, aby pocieszać ich po stracie ich córki”.

Przemoc z użyciem broni palnej jest jedną z kwestii, które nadal głęboko niepokoją odchodzącego burmistrza. Powiedział, że w 2017 roku policja przejęła rekordową liczbę pistoletów z ulic miasta, a następnie ustanowiła nowy rekord w 2018 roku. Utrzymując tegoroczne tempo – z konfiskatą kolejnej sztuki broni z ulicy co 50 minut – Chicago jest na dobrej drodze, aby ustanowić pod tym względem kolejny rekord.

„Muszę być szczery, bo nie rozumiem tego… Chodzi mi o to, że każdy może mieć gorszy dzień, może być zdesperowany, ale sama myśl, że taka osoba zabija kogoś na rogu ulicy (…), po prostu tego nie rozumiem” – powiedział Emanuel. „Wyjdę stąd wciąż bez odpowiedzi na to pytanie. Nie wiem, jak możesz upaść tak nisko, być tak zdesperowany, że odbierasz życie komuś innemu”.

Jeśli chodzi o pozostawioną po sobie spuściznę, Emanul uważa, że zostawia Chicago lepiej przygotowane na przyszłość.

„Kiedy wchodziłem przez te drzwi, tak, w Chicago mieliśmy kryzys fiskalny, mieliśmy kryzys gospodarczy, mieliśmy kryzys zatrudnienia, mieliśmy kryzys edukacyjny, a także kryzys w kwestii zaufania społecznego” – powiedział, dodając, że osiem lat później nastąpiła zauważalna zmiana.

„Odzyskaliśmy kontrolę, nie wątpimy już w siebie, a co ważniejsze, nie wątpimy w dzieci z Chicago, wierząc, że mogą one pobijać kolejne rekordy” – powiedział Emanuel.

I chociaż Hadiya Pendleton stanowi jeden z najgorszych momentów w karierze Emanuela, burmistrz dodał, że miał okazję zobaczyć najlepsze ludzkie cechy w jej rodzicach i wielu innych osobach podobnych do nich.

„Wychodzę stąd, a oni pozostaną moimi bohaterami, ponieważ nie sądzę, abym był w stanie zachować taką godność i ludzkie cechy, gdyby ktoś skrzywdził lub cokolwiek zdarzyło się Ilanie, Zachowi czy Leah, jaką oni mi pokazali. I myślę, że zrobili ze mnie lepszą osobę, ponieważ miałem okazji doświadczyć ich dobroci” – powiedział burmistrz.

Monitor

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location