----- Reklama -----

Monitor 02/28/2014

'

charyzmatyczny `syberyjski Bard" znów w Chicago!

Aneks Centrum Kopernikowskiego, 5216 W. Lawrence, Chicago
sobota, 1 marca, godz. 7 pm
Restauracja Staropolska, 5249 W. Belmont Ave., Chicago,
piątek, 7 marca, godz. 8 pm
Art Gallery Kafe, 127 Front Str., Wood Dale – sobota, 8 marca, godz. 8 pm

Po pięcioletniej przerwie powrócił na krótko do naszego miasta Evgen Malinovskiy, charyzmatyczny i kultowy odtwórca pieśni Włodzimierza Wysockiego, Bułata Okudżawy i innych autorów rosyjskiej poezji śpiewanej. W ubiegłą sobotę w wypełnionej sali Art Gallery Kafe dał swój pierwszy koncert dla słuchaczy pamiętających go z lat poprzednich, jak i dla sporej grupy nowych fanów... Charyzmatyczny, silny, a jednocześnie ujmujący w swojej prostocie głos artysty przemieszany doskonałą autorską konferansjerką przywołał wśród zebranych atmosferę minionych studenckich, czy harcerskich lat, gdyż właśnie wtedy słuchało się tych utworów w dawnym kraju... Było więc o miłości, zdradzie, wyzwaniach dnia codziennego, z odrobiną zadumy nad tym, co nas czeka u kresu drogi. Publiczność reagowała bardzo spontanicznie nie pozwalając artyście zejść ze sceny mimo późnej pory, prosząc o coraz to inne utwory, których tytuły padały z ust oczarowanych widzów... Niezrównane wykonania „Koni Narowistych” Wysockiego, czy „Balonika” lub „Modlitwy” Okudżawy przeszywały zebranych swoją ekspresją i dosłownie przyprawiały o przysłowiową „gęsią skórkę”. Od paru lat Evgen oddawał się w Polsce również sztuce aktorskiej występując w kolejnych sztukach teatralnych, czy takich superprodukcjach filmowych jak „Syberiada” czy „Bitwa Warszawska 1920”. Nagrał też trzy płyty, które podczas sobotniego koncertu rozeszły się w mgnieniu oka.

Na kolejne spotkania artystyczne (bo tak Evgen woli mówić o swoich koncertach) zapraszamy już w sobotę 1 marca do aneksu Centrum Kopernikowskiego, w piątek, 7 marca do Staropolskiej na Belmont i wreszcie na pożegnalny wieczór w sobotę 8 marca do Art Gallery Kafe. Więcej informacji: (773) 457-7267, www.allsoulsjazz.com lub na Facebook’u (Evgen Malinovskiy, Zaduszki Jazzowe).

Przyjdźcie Państwo, posłuchajcie i dajcie znać znajomym... Pozdrawiam
– Evgen Malinovskiy

 

Evgen Malinovskiy – aktor filmowy i teatralny, muzyk, charyzmatyczny pieśniarz, twórca Międzynarodowego Festiwalu Poezji i Pieśni Włodzimierza Wysockiego. Urodził się w Biełowie na Syberii. Studiował w Kiemierowskiej Państwowej Wyższej Szkole Sztuk i Kultury, z wykształcenia jest dyrygentem orkiestry estradowej. Wraz z zespołem „Rawnodienstwie” (Równonoc) znalazł się w „Encyklopedii Omskiej Sceny Rockowej 1965-2003” wydanej w Omsku w roku 2003.

Od 1992 mieszka w Polsce. W 1993 rozpoczął, trwającą do dziś, przygodę z filmem w „Opowieściach weekendowych” Krzysztofa Zanussiego. Najnowsze produkcje z udziałem Evgna Malinovskiego to m. In. filmy „Historia Roja” Jerzego Zalewskiego, „Księstwo” Andrzeja Baranskiego, „Bitwa Warszawska 1920” Jerzego Hoffmana, „Syberiada polska” Janusza Zaorskiego, seriale „Na Wspólnej”, „Ojciec Mateusz”, „Barwy szczęścia”, „Pier­wsza miłość”, a także spektakl Janusza Dymka "Czarnobyl, cztery dni w kwietniu", przygotowany z okazji 25. rocznicy awarii elektrowni w Czarnobylu w ramach Sceny Faktu.

W 2004 roku artysta wrócił do tradycji muzycznych, wyniesionych z rodzinnego domu. Wtedy też powstał jego solowy projekt „Syberyjski bard zaprasza”. Pieśni, które Evgen wybiera do swojego repertuaru, słowami znamienitych rosyjskich bardów oddają jego własny światopogląd, mówią o najważniejszych, według niego, wartościach w życiu. Są to utwory m. in. Włodzimierza Wysockiego, Bułata Okudżawy, Aleksandra Rozenbauma. Evgen śpiewa po rosyjsku i po polsku, akompaniując sobie na gitarze akustycznej. Komentarze i didaskalia w języku polskim, poprzedzające każdy utwór, stanowią nieodłączny element jego koncertów.

Evgen jest autorem aranżacji i opracowań wszystkich pieśni, które znajdują się na jego płytach. Daleko odbiegające od stereotypu, świeże, a jednocześnie niezrównanie szczere, płynące z głębi duszy interpretacje, niosą nowe spojrzenie na twórczość rosyjskich bardów. Pełne temperamentu wykonania nie ujmują liryzmu i zadumy tekstom – nadal pozostają one głęboko refleksyjne i przepojone rosyjską nostalgią.

Evgen śpiewa po rosyjsku i po polsku, akompaniując sobie na gitarze akustycznej. Komentarze i didaskalia w języku polskim, poprzedzające każdy utwór, stanowią nieodłączny element jego koncertów.

Każdy recital w wykonaniu Evgena to niezapomniany wieczór, przesycony nostalgią, naznaczony odrobiną filozoficznej zadumy, ale niepozbawiony humoru i nutki ironii. Dobór repertuaru jest staranny i przemyślany – klasyka rosyjskiej pieśni bardowskiej spleciona ze współczesną piosenką poetycką.

Koncerty w całej Polsce, ale też zagranicą – w Rosji, Finlandii, Niemczech, USA,

na Litwie – mają za zadanie nie tylko przybliżać kulturę rosyjską lecz także prowokować do refleksji nad słowiańską wspólnotą, refleksji nad relacjami między ludźmi różnych narodowości. Udowadniają, że możemy się wzajemnie poznawać i rozumieć przez muzykę, przez ekspresję, nawet wtedy, gdy mówimy różnymi językami i wywodzimy się z innych kultur…

W cyklu „Syberyjski bard zaprasza” artysta wydał 3 płyty: „Prolog” (2006 ), „Tropami Wysockiego – pieśni narowiste” (2008), „Śladem Okudżawy” (2011).

Evgen Malinovskiy jest autorem aranżacji i opracowań wszystkich pieśni, które znajdują się na Jego płytach. Daleko odbiegające od stereotypu, świeże a jednocześnie niezrównanie szczere, płynące z głębi duszy interpretacje, niosą nowe spojrzenie na twórczość rosyjskich bardów. Pełne temperamentu wykonania nie ujmują liryzmu i zadumy tekstom – nadal pozostają one głęboko refleksyjne i przepojone rosyjską nostalgią.

Polecamy niezapomniane przeżycia... Wysocki, Okudżawa, piosenki i ballady autorskie Evgena.... każdy koncert jest unikalnym wydarzeniem artystycznym... Evgen Malinovskiy ma w swoim repertuarze setki nostalgicznych, lirycznych, wesołych i smutnych songów, ballad i poetyckich wzruszeń. Wpadnijcie i posłuchajcie!

Evgen Malinovskiy ukończył studia na Wydziale Aktorskim Wyższej Szkoły Komunikowania i Mediów Społecznych im. J. Giedroycia w Warszawie (WSKiMS). Studiował także na wydziale aktorskim w Northeastern Illinois University w Chicago.

Podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych, zadebiutował w roli scenarzysty i reżysera przygotowując spektakl „Na planecie Wlad Wysocki”. Spektakl powstał dla ucz­czenia rocznicy śmierci Włodzimierza Wysockiego, został wysoko oceniony przez media i wystawiany był kilkakrotnie w Chicago.

W latach 2007-2012 występował na scenie Teatru Polonia w roli Włodzimierza Wysockiego, w spektaklu „Rajskie jabłka” Raszyda Tuguszewa.

JANUSZ R. KOWALCZYK w swojej recenzji na łamach „Rzeczpospolitej” z dnia 26-go stycznia 2007 napisał: ...Niesamowita witalność, ekspresja przekazu i charakterystyczny chrapliwy baryton w głosie Jewgienija Malinowskiego sprawiają, że zapomina się, iż nie są to wykonania oryginalne. ...niebywała łatwość w przechodzeniu od dialogów dośpiewu wzbudzają podziw i szacunek dla warsztatowej perfekcji rosyjskiej szkoły aktorstwa. Z "Rajskich jabłek" w Polonii wychodzi się z satysfakcją obcowania ze sztuką, która nikogo nie pozostawia obojętnym.

Zagrał w spektaklach dyplomowych WSKiMS, takich jak: „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego, „Pogrzebać umarłych” Irvina Show, „Łysa śpiewaczka” Eugene’a Ionesco, „Trzy siostry” Antoniego Czechowa.

W 2004 roku artysta wrócił do tradycji muzycznych, wyniesionych z rodzinnego domu, wtedy powstał projekt „Syberyjski bard zaprasza”.



'

'

„Sapere aude – odważ się, chciej być rozumnym (lub: mądrym). Warto podać ten zwrot wraz z sąsiednimi wersetami:

Po co odkładasz? Komu zacząć się udało,
Ten ma połowę dzieła: zacznij więc, czyń śmiało,
Odważ się być rozumnym. Kto na przyszłość czeka,
Stoi na brzegu, ażeby pęd wody przeminął.
Strumień płynie i w późne wieki będzie płynął.

Horacy zakłada, wraz z innymi filozofami (od których wiele się nauczył), że myślenie jest w stanie samo siebie poprawiać, przezwyciężać fałszywe sądy, uspakajać się. (A za myśleniem podąża część psychiki). Dlatego stwierdza on w innym miejscu: „Winna myśl, gdy się sama nie pozbywa troski”. Trzeba nam zatem zająć się myślą”. (Psychoterapia filozoficzna,s.23)

Myślenie: koncepcyjne, abstrakcyjne, przyczynowo - skutkowe, logiczne, twórcze, czy jakiekolwiek inne odróżnia nas od wszelkiego innego stworzenia. Myślenie koncepcyjne jest w szczególności, tylko i wyłącznie, domeną człowieka. Chcąc żyć sensownie musimy myśleć, inaczej nasze istnienie jest pozbawione sensowności. 

Warunkiem umiejętnego życia jest myślenie. Ono właśnie odróżnia człowieka od zwierząt. Dlatego bezmyślnym życiem żyć człowiekowi nie warto. Myśląc o życiu, możemy uczyć się go, gdyż na tę umiejętność nigdy nie jest za późno. Najczęściej bowiem dowiadujemy się, czym jest życie, gdy właściwie musimy powiedzieć, że dobiegło ono końca”. (O umiejętności życia, s.5/6)

W swoisty sposób jesteśmy skazani na myślenie, bo gdybyśmy go sobie odmówili, albo je odrzucili skazujemy się na powrót do początków, powrót do naszego zwierzęcego wymiaru.

Pisze o tym Roman Ingarden w kapitalnej, ostatnio wznowionej, Książeczce o człowieku:

Natura ludzka polega na nieustannym wysiłku przekraczania granic zwierzęcości tkwiącej w człowieku jako twórcy wartości. Bez tej misji i bez tego wysiłku wyrastania ponad samego siebie człowiek zapada z powrotem i bez ratunku w swoją czystą zwierzęcość, która stanowi jego śmierć”. (s.25)

Myślenie jest nierozerwalnie złączone z inteligencją i kreatywnością. Myślenie pozwala nam tworzyć. Pozwala człowiekowi być twórcą w nieustannym i nieskończonym procesie poszukiwania Stwórcy. W gruncie rzeczy, jeśli przejrzymy proces kształtowania się najważniejszych idei, konceptów, teorii, założeń i definicji, jakie powstawały przez ostatnie parę tysięcy lat to z jednej strony szokująco jesteśmy w swym człowieczeństwie niezmienni ze wszystkimi dobrymi i złymi postępkami, zupełnie tacy sami jak Odyseusz i wszyscy ci, których spotyka w trakcie swej mitycznej, odwiecznej wędrówki.

Cała literatura zachodnia wywodzi się z Iliady i Odysei, w których już są obecne motywy wojny, podróży, miłości, przyjaźni, namiętności, ambicji, odwagi, rywalizacji, władzy, współczucia, pieniędzy, przeznaczenia, śmierci, przypadku, morza. Można twierdzić, że nie tylko Ajschylos, Sofokles, Eurypides, ale także od Wergiliusza do Jamesa Joyce’a […] cała nasza literatura jest tylko niekończącym się komentarzem i ciągiem dalszym, na różne sposoby dopisywanym, Iliady i Odysei”. (Traktat o szczęściu, s.48/49)

Ta niezmienność, odwieczność ludzkiej kondycji zawsze takiej samej w rozumieniu swych emocji przeżywania życia pozostaje w niebywałej i wstrząsającej sprzeczności w pojmowania tegoż istnienia w kategoriach nauki. Myślenie mające na celu uchwycenia tajemnicy istnienia człowieka na ziemi, sensu tego bytowania we wszechświecie, próby wyjaśnienia tego, co najistotniejsze w procesie powstawania i kształtowania się życia – ulegają nieustannemu procesowi przewartościowań, zmian i modulacji w naukowym paradygmacie budowania wiedzy.  Nic, co naukowe nie jest pewne, wszystko co naukowe jest falsyfikowalne i nic tak, jak naukowe myślenie nie przybliża nas do tego co nieskończenie małe albo wielkie, jednocześnie nas od tych wielkości oddalając.

Gdy Kopernik „ruszył słońce” wydawało się jemu współczesnym, że to swoisty koniec świata, który uległ absolutnemu przenicowaniu. Od tego momentu trzeba było przyjąć, że aby mieszkać „po drugiej stronie” kuli ziemskiej nie koniecznie trzeba chodzić po niej „do góry nogami” i co nawet bardziej zadziwiające, deszcz też tam nie pada z „dołu do góry”. Szokujące, ale jednak prawdziwe obawy w procesie akceptacji nowej teorii nie są niczym niezwykłym i w istocie pozostają zawsze, mniej lub bardziej, tak samo absurdalne bez względu na epokę. Jest nam w jakiś pierwotny sposób trudno przyjąć i zaakceptować „nowe”. Gdy Isaac Newton został uderzony w głowę jabłkiem i dzięki temu odkrył wszechobowiązującą zasadę przyciągania znowu sporo czasu zajęło zaakceptowanie faktu, że to nie aniołowie poruszają ciała niebieskie po kryształowych sferach firmamentu. Jaka szkoda! Ile straciliśmy przez Newtona poetyckości w fizyce i kosmologii.

Potem już było tylko gorzej. Charles Darwin zachwiał całym porządkiem stworzenia i to w taki sposób, że do dzisiaj trwają spory i konflikty, w tym prawne, czy uczyć młodych ludzi w szkołach ewolucjonizmu czy też poprzestać na wykładaniu założeń kreacjonizmu. Tak czy owak Darwin wydarł i zniszczył kolejny, bardzo piękny w swej metaforyce, mit stworzenia ze zbioru magicznych archetypów ludzkości i pozostawił nas w zgiełku i bałaganie totalnej przypadkowości. Nie ma żadnego porządku, założeń, siedmiu dni tworzenia, unikalności człowieka, jest natomiast nielogiczny, pełen okrucieństwa i walki o przetrwanie proces rozwijania się gatunków od czegoś elementarnego po złożoność istoty ludzkiej.

Darwin nas pozostawił w samotności i smutku przypadkowości, a Albert Einstein skazał na istnienie w niewyobrażalnej nieskończoności i niekończącym się procesie rozwoju, gdzie czas i przestrzeń wykraczają poza nasze przyzwyczajenia poznawcze. Jego szczególna o ogólna teorie względności skazały nas na zaakceptowanie niezrozumiałego absolutnie fenomenu, opartego na założeniu, że „im szybciej, tym wolniej” oraz, że Newton nie do końca miał rację:

Wszechświat Newtona to świat, w którym przeciwstawne siły się znoszą. Za Einsteina siły znikają. Zastępuje je krzywizna przestrzeni. Einstein odkrywa coś, co bardzo mocno uderza w nasz zdrowy rozsądek: prędkość rozszerza i wydłuża czas, a materia zakrzywia przestrzeń. Zgodnie z formułą Trinha Xuana Thuana z Ukrytej melodii…, to przestrzeń, która stała się aktywna, prowadzi bal i dyktuje ruchy. Einstein uwolnił przestrzeń od sztywności. Elastyczna przestrzeń może się rozciągać, kurczyć, krzywić, w zależności od przyciągania. I to ostateczny kształt tej przestrzeni narzuca ruchy przedmiotom lub światłu, które ją przecina.” (Traktat o szczęściu, s.132)

Einstein zostawił nas w wymiarze galaktycznym, absolutnie nieskończonej i niekończącej się przestrzeni, której ogarnięcie przyprawia o szaleństwo. Jakby tego nie było dosyć Max Planck z kolei przerzucił nas do rozmiarów nieskończenie małych, chciałoby się powiedzieć kwantowych i udowodnił, że małe jest takie samo jak duże, może tylko trudniejsze do obserwowania.

„[…]na samym początku XX wieku Max Planck dokonuje w Berlinie decydującego odkrycia, bez wątpienia najważniejszego od czasów Newtona: energia słoneczna i innych rodzajów promieniowania nie jest emitowana ani absorbowana w sposób ciągły, lecz przerywany, który fizycy nazywają dyskretnym i w postaci małych porcji nazwanych przez Maxa Plancka kwantami. Z kolei Niels Bohr w Kopenhadze, jego uczeń Niemiec Werner Heisenberg i Austriak Edwin Schrodinger tworzą, zazwyczaj niezależnie od siebie, teorię kwantów w odniesieniu do skali mikro, która zdaje się dziwnie odzwierciedlać skalę makro.” (Traktat o szczęściu, s. 139)

Kontynuacja w przyszłym tygodniu.

Zbyszek Kruczalak



'

'

Adam przycisnął rękę Basi do policzka, tak moc­no, jakby godzina rozstania już nadeszła. Dziew­czyna uśmiechnęła się, tym razem smutniej niż zwykle. Doskonale wiedziała, że wojsko czekało każdego, i prędzej czy później jej Adasia też nie minie.

– Będę do ciebie przyjeżdżała do jednostki i będziemy spędzać ze sobą cały twój wolny czas. Przecież chyba mnie nie wygonią – powiedział rezolutnie.

– Basiu, dostałem bilet do Krakowa. Tam nie da się często przyjeżdżać z Żar. Poza tym wizyty są w niedziele i to nie w każdą. Nie ma szans, żebyś mnie odwiedziła przed przysięgą. A to cały miesiąc – powiedział smutno.

– Strasznie długo! Miesiąc? I naprawdę nie poz­wolą nam się zobaczyć?

– Raczej nie... Będziesz tęsknić?

– Będę usychać, a jak przyjadę na przysięgę, to cię zacałuję na śmierć za cały ten stracony czas.

Adam uśmiechnął się błogo na myśl o byciu zacałowanym przez tę dziewczynę – warto będzie poczekać ten miesiąc w wojsku. Mocno przytulił Basię, a ona położyła mu głowę na ramieniu.

Wiosna tego roku budziła się powolutku, by gwałtownie dać znać o swoim istnieniu w tym akurat dniu. Siedzieli na ławeczce, wtuleni w siebie, wsłuchując się w pierwsze świergoty ptaków. Czas jakby stanął w miejscu.

– Trzy tygodnie… – szepnęła Basia bardziej do siebie, niż do niego. – A potem dwa długie lata. Trzeba się cieszyć tymi tygodniami. Niech trwają jak najdłużej.

– Wojsko szybko minie, zobaczysz. Przecież na pewno będę dostawał przepustki, urlopy za dobre sprawowanie i w ogóle. Ani się obejrzysz, jak znowu będziemy razem. A wtedy zostaniesz moją żoną.

Basia uśmiechnęła się do niego promiennie, tak jak potrafiła tylko ona. Jej marzenia się spełniają. Stworzy rodzinę z człowiekiem, którego kocha z całych sił, kocha całą duszą i ciałem, a on żywi do niej równie gorące uczucia. Razem się zestarzeją i będą prowadzać wnuki –  może do tego samego parku, może siadając na tej samej ławeczce. „Życie jest takie piękne” – pomyślała Basia, wciąż nie mogą uwierzyć we własne szczęście.

– Ale będziesz mi pomagał przy sprzątaniu – zagadnęła filuternie. – Bo inaczej za ciebie nie wyjdę.

Adam zmarszczył brwi, udając dezaprobatę, a potem zrobił minę człowieka, na którego zwaliło się nagle jakieś ogromne nieszczęście.

– Nie wyjdziesz za mnie? No to ja się idę topić! – zagroził. – Albo nie, woda za zimna. Idę się wieszać – powstał z ławki i rozglądał się za odpowiednią gałęzią. – Albo nie, zastrzelę się. Poproszę o pistolet.

Wyciągnął do dziewczyny dłoń, jakby oczywisty był fakt, że za chwilę wręczy mu ona broń palną, z której pomocą dokończy żywota. Basia śmiała się w głos i składała ręce.

– Siadaj, wariacie. Siadaj! Wyjdę za ciebie.

– Ale właściwie po co ja się mam zabijać, skoro przecież lubię sprzątać – zreflektował się Adam.

– W takim razie musisz za mnie wyjść – nie ma rady.

Patrzył na śmiejącą się Basię i podobnie jak ona nie mógł uwierzyć w swoje szczęście. Już za dwa lata będą na zawsze razem.

– Ale uwaga, jest jeden warunek.

– Jaki? – Basia udała zaniepokojenie.

– Śniadania do łóżka będę ci robił tylko dwa razy w tygodniu.

– Hmm... No nie wiem... To chyba jednak za ciebie nie wyjdę.

– A trzy? – zapytał nieśmiało Adam.

– Trzy mogą być. No to jednak wyjdę za ciebie.

Chłopak skoczył na oparcie ławki i ledwie utrzymując równowagę, wrzasnął:

– Ludzie! Ludzie! Basia obiecała, że zostanie moją żoną!

– Cicho, Adaś, cicho! Daj spokój… – uspokajała go narzeczona, śmiejąc się radośnie.

Adam usiadł, wziął ją za ręce i spojrzał jej głęboko w oczy.

– Wiesz, że Bóg istnieje? Dał mi ciebie i zawsze będę mu za to dziękował. Bóg dał nam siebie i zawsze będziemy mu dziękowali. Razem – odpowiedziała.

Wzięli się za ręce i poszli w głąb parku na długi, wiosenny spacer.

Praca w żarskim Spomaszu nie należała do najciekawszych, ale Adam nie mógł akurat znaleźć niczego w swoim zawodzie, a tu płacili całkiem nieźle. Na pewno wystarczy na utrzymanie rodziny, a po wojsku obiecali podwyżkę.

– Co tam Adaś, do wojska już gotowy? Ile to jeszcze? – zagadnął przyjaźnie Edzio Kolasa, brygadzista.

– Gotowy, panie majster. Jutro. Ale potem wracam, bo robota czeka i żenię się – odpowiedział.

– A, słyszałem, słyszałem… Na wesele, mam nadzieję, zaprosisz.

– Zaproszę, panie Edku, zaproszę – uśmiechnął się chłopak.

– No – mistrz Kolasa podniósł palec na wysokość twarzy. – Trzymam cię za słowo. Popijemy weselnej.

– Popijemy, panie majster.

Po pracy Adam chciał jeszcze wpaść do pana Julka. Ostatnio nauczyciel wspominał, że musi mu coś jeszcze powiedzieć, zanim chłopka zgłosi się do jednostki. Od dłuższego już czasu był dla chłopaka jak ojciec i pokochał go szczerze, jak syna, którego nigdy nie miał. Kazał też mu pilnie ćwiczyć. Po rozmowie z nauczycielem, pod wieczór, Adam zamierzał wpaść jeszcze do Basi, ciesząc się z góry na to spotkanie.

Dziewczyna spoglądała co chwilę na zabytkowy zegar stojący w dużym pokoju. Został jeszcze po babci i był naprawdę piękny. Wskazówki przesuwały się leniwie, jakby uznały, że dosyć się już napracowały i czas odpocząć. Każda minuta wlokła się w nieskończoność. Basia czekała na chłopaka już od rana. Wzięła sobie w biurze dzień wolnego, żeby pomóc mamie umyć okna i posprzątać w domu przed zbliżającymi się świętami Wielkiej Nocy. Mieszkanie lśniło, a czas zdawał się płynąć z prędkością muchy w smole. Wiedziała, że Adam kończy pracę o drugiej, ale ostatnio dorabia sobie po godzinach. Mówi, że w wojsku pieniądze się przydają. „Właściwie po co?”, myślała. „Jedzenie i ubranie ma, a papierosy przecież rzucił. A przynajmniej tak mnie zapewnia”. biecał, że będzie nie później, niż o szóstej. Jeszcze cała godzina. Dlaczego ten czas się tak wlecze?!

Basiu – mama weszła do pokoju. – Będę potrzebowała masła na ciasto. Pani Mela mówiła, że gdzieś załatwi. Masz tu pieniądze, skocz na Męczenników i przynieś od niej. Może będzie miała choć ze dwie kostki. Tylko nie idź przez garaże. Tam są gęste krzaki, jeszcze cię kto napadnie.

Mamusiu, tamtędy normalnie ludzie chodzą i ja­koś ich nikt nie napada. Przecież nie będę leciała przez miasto. Poza tym Adaś ma przyjść o szóstej – odpowiedziała i wybiegła z domu.

cdn

Marek Kędzierski – autor powieści sensacyjnych, które szybko zdobyły sobie rzesze wiernych fanów



'

'

"Bij słowo kiedy odstaje”
Tymoteusz Karpowicz

Jan Rybowicz (1941 – 1991), to niesforne dziecko literatury polskiej końca XX wieku. Przez władzę nielubiany, przez krytyków literackich i kolegów po piórze – uwielbiany. Poeta-prozaik z Lisiej Góry k/Tarnowa. Debiutował wierszami w 1976 roku. Jego utwory były wydawane w prestiżowych wydawnictwach. Zmarł tragicznie, tak jak żył, też na skraju normalności. Był internowany, chociaż nie  występował przeciwko władzy komunistycznej. Niżej podpisany, Józef Baran – poeta i Janek Rybowicz spotykaliśmy się często na mocno zakrapianych dysputach. Chciałoby się westchnąć za Fr. Villonem :"Ach gdzież te niegdysiejsze śniegi...”
                                                                                                          Władysław Jan Burzawa

DROGOWSKAZ

Jestem drogowskazem,
który nie może ruszyć w drogę,
którą pokazuje.
Jeżeli ruszę nią,
kto za mnie wskaże kierunek tym, którzy nadchodzą,
młodzi, wciąż nowi?
Wielokrotnie próbowano mnie odwracać,
abym wskazywał mylną drogę.
Ale jestem jak słonecznik.
Pokazuję wciąż ten sam kierunek:
ku słońcu.

                                                Jan Rybowicz

Wypady do wieczności
Wypady do wieczności
po poezję
tak to mniej więcej wygląda

A więc uprawianie poezji
pokorne
niby uprawianie roli

To raczej owe wyprawy
hord skośnookich
po łupy wojenne

To niebezpieczne wyprawy
z których wraca się w glorii
z jucznym tabunem koni

Innym razem powrót jest smutny
Nie wiezie się nic
oprócz ran wstydu i wściekłości

A czasami
z tych wypraw
niewraca się wcale
Bóg

                                                Jan Rybowicz

Nad rzeką życia

Raz już wskoczyłem
w rączy nurt
rzeki życia
O mało nie utonąłem
ledwie żywy wylazłem na ląd

Teraz siedzę tylko na brzegu
i obserwuję
Jedni idą na dno jak kamień
inni dają się bezwolnie unosić prądowi
najsilniejsi dzielnie płyną pod prąd

Obserwuję bezmyślnie z lądu
nie mam zamiaru skakać po raz drugi
Bronię się przed zepchnięciem
w te zimne wody niebezpieczne

Kiedy umrę
nie róbcie sobie ze mną ceremonii
Niech ktoś zepchnie moje ciało
w tę wodę której tak się bałem

Gdy umrę
stanę się odważny

                                                Jan Rybowicz

Grupa Poetycka ARKA zaprasza na Biesiadę Poetycką, w piątek, 28 lutego 2014, o godz. 8:00pm w Art Gallery Kafe.

Program Biesiady:
            *  Poezja Grupy Poetyckiej ARKA
            *  Otwarty Mikrofon dla miłośników poezji, muzyki i artystów

Spotkanie prowadzi Elżbieta Chojnowska
Art Gallery Kafe, 127 E Front St. Wood Dale IL, 60191.
Telefon kontaktowy (312) 493-1212    
Wstęp wolny

Redaguje: Elżbieta Chojnowska
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

 



'

'

Wśród nowości i udoskonaleń w tej wersji systemu należy wymienić kilka ważnych udoskonaleń:

• dodano obsługę połączeń audio w FaceTime;
• dodano odbieranie oczekujących połączeń w FaceTime;
• dodano możliwość blokowania przychodzących wiadomości w iMessage;
• poprawiono dokładność liczby nieprzeczytanych wiadomości w Mail;
• usunięto błąd w aplikacji Mail, który objawiał się problemy z dostarczaniem wiadomości od wybranych usługodawców;
• usunięto poważny błąd w zabezpieczeniach związany z obsługą protokołu SSL;
• poprawiono kompatybilność autouzupełniania formularzy w Safari;
• usunięto błąd objawiający się zniekształcaniem dźwięków w wybranych komputerach Mac;
• poprawiono niezawodność w przypadku nawiązywania połączeń do serwerów SMB2;
• poprawiono błąd objawiający się zrywaniem połączeń w sieciach VPN;
• poprawiono nawigację VoiceOver w Mail i Finderze.

Windows XP wspierany po 8 kwietnia!

Już 8 kwietnia Microsoft zakończy wsparcie dla systemu Windows XP. To oznacza, że po tej dacie stare okienka nie otrzymają już żadnych aktualizacji, również tych związanych z bezpieczeństwem.

Okazuje się jednak, że na liście SKU Windows XP jest kilka wariantów systemu, dla których wsparcie będzie oferowane jeszcze przez jakiś czas. Są to następujące wersje:
• Windows XP Embedded z dodatkiem Service Pack 3 będzie wspierany do 12 stycznia 2016 roku;
• Windows Embedded for Point of Service z SP3 będzie wspierany do 12 kwietnia 2016 roku

Niestety, na tej liście nie ma "zwykłych" wersji Windows XP.

Mobilny Internet: do 2018 roku zapotrzebowanie na dane wzrośnie ośmiokrotnie

Nie ulega wątpliwości, że użytkownicy smartfonów i tabletów coraz chętniej korzystają ze swoich urządzeń do przeglądania internetu. Najbliższe lata mają przynieść niezwykle dynamiczny wzrost zapotrzebowania na przesył danych.

Według prognoz Cisco, przeciętny użytkownik urządzenia mobilnego będzie zużywał ponad 3 GB danych miesięcznie. Dla porównania, w zeszłym roku było to zaledwie 356 MB. Oczywiście, średnia dla całego świata nie odzwierciedla zróżnicowania tej statystyki w poszczególnych regionach. I tak, zdecydowanym liderem zestawienia jest Ameryka Północna. Amerykańscy użytkownicy smartfonów i tabletów będą w 2018 roku średnio konsumowali prawie 9 GB danych miesięcznie.

Samsung zaprezentuje 64-bitowy procesor dla smartfonów

Samsung już od kilku miesięcy zaprezentuje 64-bitowe układy oparte na architekturze ARM. Nowy Exynos może być właśnie takim procesorem.

Sugeruje się, że nowy Exynos, który zostanie zapowiedziany w Barcelonie, będzie pierwszym 64-bitowym procesorem Koreańczyków. Samsung zaraz po premierze iPhone"a 5S przekazał, że jego przyszłe wersje telefonów również będą posiadać tego typu procesory. Kto wie, a może Galaxy S5 będzie pierwszym, który otrzyma nowego Exynosa?

Samsung nad 64-bitowymi układami pracuje już od dłuższego czasu.

Zegarek iWatch będzie zapobiegał atakom serca?

Z nieoficjalnych informacji wynika, że inteligentny zegarek od Apple może zaskoczyć nas niezwykle innowacyjnym rozwiązaniem.

Plotek na temat inteligentnego zegarka, nad którym pracuje gigant , przybywa. Jakiś czas temu informowaliśmy Was chociażby o testowanych przez Apple sposobach na ładowanie baterii w tym gadżecie. Kolejne doniesienia są jeszcze ciekawsze.

Jak informują reporterzy The San Francisco Chronicle, powołując się na własne źródło, Apple zatrudniło Tomlinsona Holmana - twórcę m.in. znanego z kin systemu THX. Ma on stworzyć oprogramowanie i sprzęt, które pozwolą zegarkowi iWatch "`słuchać"" przepływu krwi i powiadamiać o ewentualnych zakłóceniach. W teorii, system taki mógłby powiadomić użytkownika o grożącym mu ataku serca i konieczności wezwania pomocy. Oczywiście, nie wiadomo kiedy i czy w ogóle taka funkcjonalność ma szansę trafić do finalnego produktu, jednak idea zegarka monitorującego nasz stan zdrowia jest niezwykle ciekawa.

Opracował:  Daniel Odroniec
e-mail:  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 



'

'

Część 135:”The Terminology of Commercial Real Estate”
czyli „Terminologia nieruchomości komercyjnych” (część VI)

DISCOUNT RATES stopy dyskontowe: stopy procentowe, według których rejonowe banki rezerwy federalnej udzielają pożyczek innym bankom należącym do Systemu Rezerwy Federalnej, które z kolei wykorzystują te fundusze do udzielania pożyczek swoim klientom. Banki określają oprocentowanie oferowanych pożyczek przede wszystkim w oparciu o stopy dyskontowe.

ECONOMIC OBSOLESCENCE utrata przydatności ekonomicznej: obniżenie wartości nieruchomości z powodu czynników zewnętrznych, np. w wyniku zamknięcia pobliskiego zakładu przemysłowego, zmianę przepisów dotyczących użytkowania nieruchomości, itp.

FIXED EXPENSES koszty stałe: koszty utrzymania nieruchomości komercyjnej, które nie ulegają zmianom, i na które składają się m.in. podatki od nieruchomości oraz ubezpieczenie.

FIXED LEASE – najem stały: umowa najmu, w której lokator/najemca płaci stałą kwotę za wynajem przez cały okres trwania umowy.

FLEX SPACE (pełna nazwa: flexible building space) lokal łatwy do przystosowania: lokal, który łatwo można przystosować do różnych celów użytkowych, np. jako przestrzeń biurową lub przemysłową; nazwa pochodzi od słowa flexible, które dosłownie oznacza elastyczny.

FULLY AMORTIZED MORTGAGE LOAN w pełni zamortyzowana pożyczka hipoteczna: rodzaj pożyczki, w której każda rata spłaca pewną część odsetek jak również określoną część sumy głównej. Większość kredytów hipotecznych to pożyczki zamortyzowane. Wysokość odsetek i części sumy głównej, które składają się na każdą ratę, przedstawiona jest dokładnie w harmonogramie amortyzacji (amortization schedule).

GROSS AREA całkowita powierzchnia: ogólna powierzchnia nieruchomości komercyjnej.

GROSS LEASABLE AREA całkowita powierzchnia wynajmowanej nieruchomości: ogólna powierzchnia wynajmowanego lokalu do wyłącznego użytku lokatora/najemcy, na podstawie której zwykle oblicza się kwotę czynszu.

GROSS LEASE umowa wynajmu typy brutto: typ umowy, w której najemca/lokator odpowiedzialny jest tylko za ustalone opłaty za wynajęcie nieruchomości. Właściciel budynku ponosi wszystkie opłaty związane z utrzymaniem nieruchomości (operating expenses), takie jak podatki, koszty napraw i ubezpieczenia. Opłaty za wynajem stanowią zatem dla właściciela dochód brutto (gross income). Ten typ umowy stosowany jest głównie w przypadku wynajmu nieruchomości mieszkalnych.

GROUND LEASE dzierżawa ziemi: typ kontraktu, w którym najemca dzierżawi niezabudowaną działkę, na której zgadza się postawić budynek; kontrakty tego typu zawierane są na długi okres, zwykle 50-99 lat, oraz określają oddzielną własność ziemi i wzniesionych na niej budynków.

IMPROVEMENTS ulepszenia: wszelkie konstrukcje, które zostały wykonane przez człowieka w celu podniesienia wartości ziemi, na której się znajdują. Termin pochodzi od słowa „improve” – „ulepszyć, udoskonalić” i zwykle kojarzy się pozytywnie, chociaż słowo to ma znaczenie neutralne. Słowo improvement odnosi się do wszystkich konstrukcji, bez względu na to, czy dana budowla „ulepsza” nieruchomość, czy też pogarsza jej ogólny wygląd. W zależności od rodzaju i wieku „ulepszenia”, może mieć ono dodatni lub ujemny wpływ na wartość danej nieruchomości.

STRAIGHT-LINE METHOD (inna nazwa: economic age-life method) liniowa metoda obliczania spadku wartości: najmniej precyzyjna metoda obliczania deprecjacji, która oparta jest na założeniu, że spadek wartości następuje w równym tempie. Przykładowo, jeśli założymy, że dana nieruchomość posiada wartość $250,000 (wartość działki wynosi $150,000, natomiast budynku $100,000), oraz że budynek przenaczony jest do użytku na 50 lat, to stosując metodę liniową możemy stwierdzić, że roczny spadek wartości budynku wynosi $2000 ($100,000 podzielone na 50).

Zbigniew Pieńkowski
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.



'

'

Muzeum Polskie w Ameryce, Sala Główna im. Sabiny Logisz,
984 N. Milwaukee Ave., Chicago
Poniedziałek, 3 marca, godz. 10 am
Wstęp wolny

Muzeum Polskie w Ameryce zaprasza całą Polonię na doroczne uroczystości związane z obchodami Dnia Pułaskiego, które odbędą się w poniedziałek, 3 marca 2014 roku, o godz. 10 rano w Sali Głównej Muzeum im. Sabiny Logisz, przy 984 N. Milwaukee Ave. w Chicago (wstęp wolny). Przemówienia wygłoszą m.in.: przedstawiciele urzędów stanowych, miejskich i powiatowych oraz politycy, przedstawiciele duchowieństwa i organizacji polonijnych. W części oficjalnej złożony zostanie również wieniec pod obrazem Stefana Batowskiego Pułaski pod Savannah.

Występując o nominację do armii amerykańskiej Kazimierz Pułaski (ur. 6 marca 1745 w Warszawie – zm. 9/10 października 1779 blisko miejscowości Savannah w stanie Georgia) napisał w liście do kongresu Stanów Zjednoczonych: Przybyłem tu, aby zaryzykować wszystko dla wolności Ameryki. W chwili przybycia do Stanów Zjednoczonych, Kazimierz Pułaski był już bohaterem narodowym w Polsce. W 1771 r. przewodził niewielkiemu oddziałowi armii w zwycięstwie nad oddziałami rosyjskimi. Gdy w 1773 r. został zmuszony przez rosyjską opresję do opuszczenia Polski, zaoferował swoje usługi Armii Kontynentalnej Stanów Zjednoczonych. Zanim jeszcze został oficjalnie powołany do armii ame­rykańskiej, wziął udział jako ochotnik w walce nad Brandywine w 1777 roku, gdzie przeprowadził atak niewielkiego oddziału armii amerykańskiej na wojska brytyjskie. Atak ten ocalił cofające się oddziały armii amerykańskiej i przyniósł rozgłos Pułaskiemu.

Dzięki generałowi George’owi Washingtonowi, Pułaski został mianowany generałem brygady i pierwszym komandorem kawalerii amerykańskiej, dlatego też otrzymał przydomek „ojca kawalerii amerykańskiej”. Pułaski zorganizował legion kawalerii, w którego skład wchodzili żołnierze francuscy, niemieccy i polscy i który wsławił się ocaleniem miasta Charleston w Południowej Karolinie przed okupacją brytyjską w 1779 r. Generał Kazimierz Pułaski zmarł w wyniku ran odniesionych w bitwie pod Savannah w październiku 1779 r. (miał 34 lata). Jego prochy zostały ekshumowane i złożone podczas uroczystej ceremonii na Monterrey Square w Savannah, GA w październiku 2005 r. W 2009 r. generałowi Pułaskiemu zostało przyznane pośmiertnie honorowe obywatelstwo Stanów Zjednoczonych.

Zapraszamy na poczęstunek po części oficjalnej do świetlicy Zjednoczenia Polskiego Rzymsko-Katolickiego w Ameryce na parterze budynku. Darmowy parking.

Dodatkowe informacje można uzyskać odwiedzając stronę internetową Muzeum Polskiego w Ameryce www.polishmuseumofamerica.org. Kontakt telefoniczny: (773) 384-3352 wew. 104

 

Obchody Dnia Generała Kazimierza Pulaskiego

Ogród przy siedzibie ZPPA, 4808 S. Archer Ave., Chicago
Sobota, 1 marca, godz. 10 rano

XXI-lecie pomnika przy Związku Podhalan

Zarząd Główny Związku Podhalan wraz z Komitetem Imprez ZPPA jest organizatorem Akademii z okazji dnia Generała Pułaskiego.

Akademia odbędzie się w sobotę, 1 marca 2014 r. o godz. 10:00 rano w ogrodzie przy siedzibie ZPPA 4808 S., Archer Ave. przy pomniku bohatera polskiego i amerykańskiego, którego popiersie zostało odsłonięte 21-go listopada 1993 roku.

W tym szczególnym dniu oddajemy hołd i czcimy pamięć oraz składamy kwiaty przy pomniku.

Związek Podhalan zaprasza do wzięcia udziału: Konsulat, przedstawicieli władz miasta, przedmieść Chicago, kościołów, szkół Polskich, nauczycieli, oraz młodzież, harcerzy, weteranów, polonijne media, a także członków kół, zespoły, oraz poczty sztandarowe i kapele góralskie.

Po informację prosimy dzwonić tel. (708) 715-6006 – Józef Cikowski (wiceprezes d/s kultury i sztuki).

 

“Rose & the Rime”

Chopin Theatre, 1543 W. Division, Chicago
Sobota, 1 marca, godz. 3 pm
Bilety: $25 lub $40

Muzeum Polskie w Ameryce i Teatr Chopina serdecznie zapraszają na benefisowe przedstawienie spektakularnego „Rose & the Rime” w sobotę, 1 marca o god. 3 pm w Teatrze Chopina (1543 W Division, Chicago, IL). Spektakl, który otrzymał świetne recenzje głównych mediów amerykańskich, z pewnością zadowoli nie tylko osoby dorosłe (temat uniwersalnej walki dobra ze złem), ale także starsze dzieci.

Bilety w zniżkowej cenie $25 (normalnie dostępne za $40) można nabyć tylko przez stronę internetową: www.PMAbenefitRoseandtheRime.eventbrite.com

Dochód z benefisu zasili Muzeum Polskie w Ameryce.

Po spektaklu serwowany będzie deser, szampan i lemoniada.

Darmowy parking znajduje się 1 blok na wschód przy kościele Św. Trójcy.

Redakcja Monitora nie jest organizatorem powyższych imprez oraz koncertów i nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne zmiany. Aby upewnić się co do terminów, cen biletów, itd. należy kontaktować się bezpośrednio z organizatorami tych imprez. 



'

'

Piątek, 02.28.2014

We Are the In Crowd
            5:00 PM
            Bottom Lounge, Chicago, IL         
            Bilety: TW $14

Billy Branch and the Sons of Blues Plus Joanna Connor Blues Band
            7:00 PM
            Kingston Mines - Chicago Blues Center, Chicago, IL
            Bilety: TW $15

Kari Jobe     
            7:00 PM
            Rosemont Theatre, Rosemont, IL            
            Bilety: TM $36-46

Gameshow the Game Show       
            8:00 PM
            The Comedy Shrine, Aurora, IL   
            Bilety: TW $20

Jeff Dye        
            8:00 PM
            Zanies Rosemont, IL          
            Bilety: TW $22

Rocky Laporte       
            8:00 PM
            CD & ME Special Events & Banquets, Frankfort, IL     
            Bilety: TM $23

Saúl Hernández of Caifanes      
            8:00 PM
            House of Blues, Chicago, IL         
            Bilety: LN $48

Spyro Gyra  
            8:00 PM

            North Shore Center, Skokie, IL    
            Bilety: TM $38-58

Trisha Yearwood  
            8:00 PM
            Rialto Square Theatre, Joliet, IL       
            Bilety: TM $54-138

Wayne Brady          
            8:00 PM
            The Chicago Theatre, Chicago, IL           
            Bilety: TM $53-74

Ron Funches         
            8:30 PM
            Zanies Comedy Club, Chicago, IL          
            Bilety: TW $25

Turnpike Troubadours with American Aquarium    
            8:30 PM
            Joe`s on Weed Street, Chicago, IL           
            Bilety: TW $12

London Calling featuring the Handsome Devilz       
            :00 PM
            Mayne Stage, Chicago, IL
            Bilety: TW $12

Los Po-Boy-Citos
            :00 PM
            FitzGerald`s, Berwyn, IL     
            Bilety: TW $10

Royal Teeth
            9:00 PM
            Bottom Lounge, Chicago, IL         
            Bilety: TW $10

Gooroos with Bella Cain
            9:30 PM
            Hard Rock Cafe, Chicago, IL        
            Bilety: TW $10

Jeff Dye        
            10:30 PM
            Zanies Rosemont, IL          
            Bilety: TW $22

Ron Funches         
            10:30 PM
            Zanies Comedy Club, Chicago, IL          
            Bilety: TW $25

The Amazing Heeby Jeebies     
            11:00 PM
            Act One Pub, Chicago, IL  
            Bilety: TW $14

 

Sobota, 03.01.2014

Green Beer Day 2014 featuring DJ Jem          
            10:00 AM
            Joe`s on Weed Street, Chicago, IL           
            Bilety: TW $40

Into It. Over It.         
            6:00 PM
            Bottom Lounge, Chicago, IL         
            Bilety: TW $13

Jeff Dye        
            7:00 PM
            Zanies Rosemont, IL          
            Bilety: TW $22

Ron Funches         
            7:00 PM
            Zanies Comedy Club, Chicago, IL          
            ilety: TW $25

Sugar Blue Blues Band Plus Joanna Connor Blues Band           
            7:00 PM
            Kingston Mines - Chicago Blues Center, Chicago, IL
            Bilety: TW $15

Cowboy Mouth      
            7:30 PM
            House of Blues, Chicago, IL         
            Bilety: LN $37

Gameshow the Game Show       
            8:00 PM
            The Comedy Shrine, Aurora, IL   
            Bilety: TW $20

The Io Musical featuring the Deltones with the Harold Team Meridian  
            8:00 PM
            iO Theater, Chicago, IL      
            Bilety: TW $14

Lucky Boys Confusion with Farraday / the Promise Hero / Adora          
            8:30 PM
            Durty Nellies, Palatine, IL  
            Bilety: TW $10

Brazilian Carnaval Feat. Swing Brasileiro Plus Bloco Maximo     
            9:00 PM
            Mayne Stage, Chicago, IL
            Bilety: TW $15

Ron Funches         
            9:00 PM
            Zanies Comedy Club, Chicago, IL          
            Bilety: TW $25

The Zimmermen: the Music of Bob Dylan with Special Guest Robbie Fulks
            9:00 PM
            FitzGerald`s, Berwyn, IL     
            Bilety: TW $12

Jeff Dye        
            9:30 PM
            Zanies Rosemont, IL          
            Bilety: TW $22

Virgin Daiquiri: Lean Back featuring the Nice To Meet You Show          
            10:30 PM
            iO Theater, Chicago, IL      
            Bilety: TW $14

Ron Funches         
            11:15 PM
            Zanies Comedy Club, Chicago, IL          
            Bilety: TW $25

 

Niedziela, 03.02.2014

Hollywood Ending
            5:00 PM
            Bottom Lounge, Chicago, IL         
            Bilety: TW $15-50

Linsey Alexander & the Kingston Mines Blues Jam           
            6:00 PM
            Kingston Mines - Chicago Blues Center, Chicago, IL
            Bilety: TW $12

Badfinger featuring Joey Molland        
            7:30 PM
            Mayne Stage, Chicago, IL
            Bilety: TW $68

Ron Funches         
            8:30 PM
            Zanies Comedy Club, Chicago, IL          
            Bilety: TW $25

 

Poniedziałek, 03.03.2014

House of Blues Presents Wanting       
            6:00 PM
            House of Blues, Chicago, IL         
            Bilety: LN $37

The Unlikely Candidates / the Vegabonds     
            7:00 PM
            Bottom Lounge, Chicago, IL         
            Bilety: TW $10

Jambalaya Cookoff with Marcia Ball Band 
            7:30 PM
            FitzGerald`s, Berwyn, IL     

            Bilety: TW $20

Carl Weathersby Blues Band Plus J.W. Williams & the Chi-Town Hustlers
            8:00 PM
            Kingston Mines - Chicago Blues Center, Chicago, IL
            Bilety: TW $12

Michael Issac Plus            
            8:30 PM
            Zanies Comedy Club, Chicago, IL          
            Bilety: TW $10

 

Wtorek, 03.04.2014

C.J. Chenier & the Red Hot Louisiana Band Plus Roy Rubenstein`s Chicago
            5:30 PM
            FitzGerald`s, Berwyn, IL     
            Bilety: TW $20

Ronnie Hicks Blues Band Plus Toranzo Cannon Blues Band    
            8:00 PM
            Kingston Mines - Chicago Blues Center, Chicago, IL
            Bilety: TW $12

 

Środa, 03.05.2014

Kyary Pamyu Pamyu: Nanda Collection World Tour 2014 In Chicago  
            6:00 PM
            House of Blues, Chicago, IL         
            Bilety: LN $37

Ben Daniels Band In the Studios At Space  
            7:00 PM
            The Studios at the Space, Evanston, IL
            Bilety: TW $10

Carl Weathersby Blues Band Plus Joanna Connor Blues Band
            8:00 PM
            Kingston Mines - Chicago Blues Center, Chicago, IL
            Bilety: TW $12

Cristela Alonzo      
            8:00 PM
            Zanies Rosemont, IL          
            Bilety: TW $22

Andi Smith  
            8:30 PM
            Zanies Comedy Club, Chicago, IL          
            Bilety: TW $25

 

Czwartek, 03.06.2014

Dustin Diamond`s Bayside Bash - 90`s Night           
            6:30 PM
            House of Blues, Chicago, IL         
            Bilety: LN $20

Informacje o biletach:
TW - www.ticketweb.com       
TM - www.ticketmaster.com
LN - www.livenation.com  



'

'

Kiedy 21 listopada ubiegłego roku prezydent Ukrainy, Wiktor Janukowycz, wbrew wcześniejszym obietnicom, odmówił podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską i zapowiedział zacieśnienie współpracy z Moskwą, w centrum Kijowa doszło do masowych antyrządowych protestów. Z czasem wzrosła ich skala, a już w kilka dni później, 30 listopada, policja brutalnie zaatakowała grupę protestantów, zatrzymując 35. Obrazy zakrwawionych od pobicia pałkami policyjnymi protestantów szybko obiegły media elektroniczne, galwanizując powszechne poparcie dla demonstracji. W dniu 1 grudnia ponad 300,000 osób wyszło na ulice Kijowa w największym akcie protestu od czasu pomarańczowej rewolucji z roku 2004. Aktywiści przejęli kijowski ratusz. Jednak nawet wtedy zagraniczni obserwatorzy śledzili wypadki na Ukrainie z niemą obojętnością.

W końcu ubiegłego roku strony konfliktu próbowały jeszcze politycznych przesunięć. Oto 17 grudnia, rosyjski prezydent Wladimir Putin ogłosił, że Moskwa wykupi obligacje ukraińskiego rządu o wartości $15 miliardów, co miało zredukować cenę jaką Ukraińcy płacą za rosyjski gaz ziemny. Putin i Janukowycz utrzymywali, że umowa nie zawiera żadnych warunków politycznych.

Sytuacja drastycznie zaostrzyła się w dniu 22 stycznia. Dwóch protestantów zginęło w wyniku postrzelenia, a trzeci w konsekwencji upadku podczas konfrontacji pomiędzy policją a obsadzającymi barykady demonstrantami. Dopiero w wyniku pierwszych wypadków śmiertelnych społeczność międzynarodowa zwróciła uwagę na to co od miesięcy działo się na Ukrainie.

W tydzień później premier Ukrainy składa rezygnację, a parlament uchyla niedawno wprowadzone ostre ustawy anty-protestacyjne, które doprowadziły do starć tydzień wcześniej. Oba środki są postrzegane jako ustępstwa wobec opozycji i mają na celu rozładowanie kryzysu.

Kiedy jednak zaginiony od 22 stycznia opozycyjny aktywista Dmytro Bulatov pojawił się publicznie ze śladami pobicia i oderwanym uchem rozpowszechniając podejrzenia, że pro-rosyjskie grupy stały za jego porwaniem i torturowaniem, wśród opozycji wzrósł niepokój, że pozasądowe brygady zostały rozlokowane w celu zastraszenia protestantów.

W dniu 16 lutego aktywiści opozycyjni kończą okupację kijowskiego ratusza w zamian za uwolnienie 234 uwięzionych protestantów, co wydaje się oznaką postępu w kierunku pokojowego rozwiązania kryzysu.

Dwa dni później, 18 lutego starcia uliczne kończą się śmiercią 26 osób, w tym 10 funkcjonariuszy, i zranieniem setek protestantów. Do zamieszek doszło, kiedy protestanci broniąc się przed snajperami wzniecili pożary na zewnątrz budynku parlamentu, po tym jak próby przeprowadzenia reform konstytucyjnych w celu ograniczenia władzy prezydenta utknęły w impasie. Rosyjska oferta dotycząca wznowienia płatności jako część umowy subwencyjnej również spotęgowała podejrzenia opozycji, że Janukowycz zawarł umowę z Moskwą w celu utrzymania twardego kursu wobec protestantów. Policja próbowała przepędzić protestantów z Placu Niepodległości.

W piątek, 21 lutego, ministrowie spraw zagranicznych Polski, Niemiec i Francji podjęli się negocjacji Janukowycza z opozycją. Porozumienie przewidywało między innymi przywrócenie w ciągu 48 godzin konstytucji z roku 2004 i powołanie rządu koalicyjnego. Już 20 lutego, w kilka godzin po ogłoszeniu rozejmu, doszło do ostrych starć pomiędzy protestantami i policją, w wyniku których śmierć poniosło ponad 80 osób.

To dopiero wtedy doszło na Ukrainie do zmiany sytuacji politycznej. W ubiegłą niedzielę, na ponad półtora roku przed końcem kadencji, parlament Ukrainy odwołał Wiktora Janukowycza w pełnionej funkcji. Uchwalił też, że wcześniejsze wybory prezydenckie odbędą się 25 maja 2014 roku. Rada Najwyższa Ukrainy uchwaliła rezolucję na mocy której pozbawiono Janukowycza funkcji w związku z samowolnym odsunięciem się przez niego od wypełniania obowiązków szefa państwa.

Jeszcze w ubiegło-sobotnim wywiadzie dla ukraińskiej telewizji Janukowycz oświadczał, że nie ustąpi z urzędu, a wydarzenia w swym kraju nazwał zamachem stanu. Decyzje parlamentu ukraińskiego uznał za bezprawne i zapowiedział, że będzie apelował do społeczności międzynarodowej o powstrzymanie opozycji.

Tymczasem usunięty przez parlament prezydent w pośpiechu opuścił swą rezydencję. Kamery monitoringu zarejestrowały ucieczkę Janukowycza z posiadłości Meżyhire, który odleciał na pokładzie śmigłowca.

Były ukraiński przywódca zapowiedział, że pozostanie w południowo-wschodniej części kraju i skomentował, że ostatnie decyzje ukraińskiego parlamentu są nielegalne. Opozycjonistów nazwał gangsterami i przekonywał, że spalono ponad 200 biur jego Partii Regionów. Próby delegalizacji jego organizacji przyrównał do działań nazistów w Niemczech w latach trzydziestych.

Obowiązki prezydenckie na Ukrainie przejął Oleksandr Turczynow, bliski współpracownik Julii Tymoszenko, która po trzech latach została uwolniona z więzienia. Jednak jej przemówienie wygłoszone w sobotę na Majdanie wywołało dość chłodne reakcje.

Jakkolwiek z piątkowego porozumienia wypracowanego w Kijowie przez europejskich ministrów spraw zagranicznych nic nie wyszło, to rola odegrana przez Radosława Sikorskiego i Steinmeiera była nadzwyczaj ważna. Pozwoliła bowiem stworzyć mechanizmy, które wsparły proces pokojowej transformacji. Zasłynął zwłaszcza argument Sikorskiego, że „gdy się nie pogodzicie, wszyscy zginiecie”, który zdaniem wielu, okazał się najskuteczniejszy.

Głównym rozgrywającym sytuację na Ukrainie pozostaje jednak nadal Rosja. Jakkolwiek była nieobecna podczas negocjacji pokojowych, to rozmowa Janukowycza z Putinem w ich trakcie odegrała decydujące znaczenie. Jak informuje Sikorski, cytowany przez Aleksandra Kwaśniewskiego, Janukowycz wrócił z rozmowy blady, zielony. Radź sobie sam, miał usłyszeć od Rosjan. To wtedy właśnie były ukraiński prezydent zrozumiał, że musi się wycofać. Tymczasem po wszczęciu śledztwa w sprawie masowych zabójstw obywateli, za Janukowyczem w poniedziałek rano wysłano list gończy.

Rosja znalazła się w niespodziewanym położeniu, komentuje Aleksander Kwaśniewski. Putin nie cofnie się przed niczym by zatrzymać Ukrainę w rosyjskiej strefie wpływów w obawie by dążenia wolnościowe nie przeniosły się do innych krajów Europy Wschodniej będących częścią Związku Sowieckiego. Powodem zaniepokojenia staje się proeuropejska polityka Mołdawii i Gruzji, które parafowały umowy stowarzyszeniowe z Unią Europejską, oraz Azerbejdżanu, który zawarł z Brukselą umowę o liberalizacji ruchu wizowego.

Kreml obawia się, że wydarzenia na Ukrainie mogą mieć wpływ na inne kraje regionu, takie jak Białoruś, a nawet na samą Rosję, w której coraz bardziej dochodzi do protestów przeciwko obecnemu rządowi.

Do ostrego spięcia doszło także na linii pomiędzy Waszyngtonem i Moskwą. W ubiegłym tygodniu Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na Ukrainę. Taką samą decyzję podjęła Unia Europejska. Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zarzuciło Amerykanom mieszanie się w wewnętrzne sprawy Ukrainy. W oświadczeniu rzecznik rosyjskiego MSZ Aleksander Łukaszewicz skrytykował Stany Zjednoczone za narzucanie władzom w Kijowie sposobu rozwiązania ukraińskiego kryzysu. Ostatnie spięcie dyplomatyczne dla części amerykańskich mediów jest zapowiedzią powrotu do okresu zimnej wojny. Dziennik „Wall Street Journal” napisał, że Rosję, która w Kijowie pokazała swoją prawdziwą twarz należy powstrzymać. Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow obarczył Zachód odpowiedzialnością za bezprawne działania ukraińskiej opozycji, na co media w Stanach Zjednoczonych zareagowały oskarżeniem Kremla o imperialistyczne zapędy.

To właśnie Siergiej Ławrow przedstawił stanowisko władz Rosji wobec wydarzeń na Ukrainie. W rozmowie telefonicznej z sekretarzem stanu Johnem Kerrym powiedział, że ukraińska opozycja przejęła kontrolę w państwie. Jego zdaniem, najważniejsze jest teraz, aby w pełni zostały zrealizowane postanowienia porozumienia opozycji z Wktorem Janukowyczem. Ukraińska opozycja, która odchodzi od litery porozumienia i faktycznie przejęła władzę w Kijowie, odmawia złożenia broni i nadal stawia na przemoc, skomentował szef rosyjskiej dyplomacji.

Po ucieczce Janukowycza, w kraju wzrasta zagrożenie separatyzmem. Szczególnie na Krymie uaktywniła się mniejszość rosyjska manifestując swe związki z Rosją i niezadowolenie ze zmian w kraju. W Kerczu na Krymie tłum podczas protestu zdjął ukraińską flagę i wywiesił rosyjską. Protestujący uczcili minutą milczenia milicjantów, którzy zginęli w Kijowie. Do dużej demonstracji doszło także w Sewastopolu, gdzie stacjonuje rosyjska Flota Czernomorska. Na centralnym placu miasta zebrało się 20 tysięcy osób. Wśród demonstrujących dominowały flagi rosyjskie. Według szefa miejscowego oddziału partii Zjednoczona Ruś, Sewastopol nie chce odłączyć się od Ukrainy, a stać się samorządnym miastem, ponieważ uważa, że na Ukrainie doszło do zamachu stanu. Lider partii Rosyjski Blok i deputowany do rady miejskiej wyjaśnił, że Sewastopol tworzy siłowe struktury samoobrony w obronie przed nadciągającą swołoczą, która jest w istocie bandyckimi grupkami. Napadają ludzi, grabią, tworzą na Ukrainie chaos, oświadczył deputowany.

Również w Odessie demonstrowano pod flagami Rosji oraz ZSRR. Na Placu Soborowym w manifestacji uczestniczyło ponad 2 tysiące przeciwników eurointegracji Ukrainy. Organizator demonstracji, lider organizacji Młodzi Razem, Anton Dawidczenko, wezwał do wstępowania w szeregi przeciwników Euromajdanu.

Rewolucja na Ukrainie wzmocni jedynie putinowskie represje wobec swoich sąsiadów. Nic nie wskazuje na to, że imperialna polityka Moskwy polegająca na utrzymywaniu w krajach byłego Związku Sowieckiego gospodarczej i politycznej niestabilności oraz umacnianiu ich zależności z Rosją, ulegnie w najbliższej przyszłości jakiejkolwiek zmianie. Tymczasem ta właśnie polityka zależności spowodowała właśnie rewoltę na Ukrainie. Ten jeden z najbiedniejszych krajów Europy musiał płacić najwyższą cenę za rosyjski gaz. Za lekcję poglądową w Kijowie najwyższą cenę zapłaciło jednak kilkadziesiąt ofiar.

W związku z możliwą destabilizacją sytuacji na Krymie stacjonująca tam Flota Czarnomorska Federacji Rosyjskiej została postawiona w stan bojowej gotowości. Na jednym z centralnych placów Sewastopola pojawił się rosyjski transporter opancerzony, przewożący żołnierzy piechoty morskiej.

W czwartek na Ukrainie został zatwierdzony nowy rząd na czele ze świeżo powołanym premierem Arsenijem Jaceniukiem, jako przedstawicielem nowej koalicji noszącej nazwę Europejski Wybór. Powinniśmy patrzeć na ręce nowej ukraińskiej ekipie, skomentował rozwój wydarzeń Radosław Sikorski. Polski minister spraw zagranicznych przypomniał, że kapitał Pomarańczowej Rewolucji został zaprzepaszczony. Przed głosowaniem nad swoją kandydaturę Jaceniuk uprzedził, że przed nowym rządem stoi konieczność twardych i niepopularnych reform, ponieważ kraj stoi na skraju bankructwa. W kontekście ostatnich wydarzeń wydaje się, że społeczeństwo ukraińskie nie jest przygotowane na kolejne wyrzeczenia i drastyczne cięcia wydatków.

Na granicy Ukrainy trwają rosyjskie manewry wojskowe. Rzecznik Białego Domu, Jim Carney, ostrzegł Rosję przed prowokacyjnymi działaniami w sprawie Ukrainy i zachęcił do respektowania suwerenności i integralności terytorialnej kraju. Tymczasem Rosja postawiła w stan najwyższej gotowości bojowej lotnictwo myśliwskie, a samoloty patrolują przestrzeń powietrzną w rejonach przygranicznych.

Na podst. Boston Globe, PAP, TVP, Onet.pl, oprac. Ela Zaworski



'

'

Wszystko zależy od nas, od naszego nastawienia i samopoczucia. Możemy wyjść przed dom, głęboko zaczerpnąć powietrza, uśmiechnąć się i spokojnie, w milczeniu podziwiać cuda przyrody – śnieg, mróz i cierpiące w milczeniu drzewa oraz krzewy.

Możemy inaczej. Wyjrzeć przez okno, zakląć szpetnie, westchnąć, włożyć ciężkie, znienawidzone ubranie zimowe i zabrać się za odśnieżanie chodnika lub samochodu. Każda szufla śniegu to kolejne przekleństwo, każda minuta to krok bliżej zawału. Zły humor minie dopiero przy minimum 50 stopniach na termometrze. Albo 70, jeśli depresja jest wyjątkowo głęboka.

Radość z zimy wyczerpała się u nas dawno, bo już w grudniu przestaliśmy robić zdjęcia ośnieżonych drzewek na Facebook. Teraz każdego ranka budzimy się i z nadzieją sprawdzamy, czy przypadkiem podczas snu nie nadeszła wiosna. Niestety, mamy kolejne ataki mrozu, a synoptycy obiecują wkrótce świeżutki śnieg. Powtarzamy sobie więc pod nosem magiczne słowa – Mermuda, Bahama – i jakoś brniemy do przodu.

Nawet jeśli z jakiegoś powodu dopisuje nam tej zimy dobre samopoczucie, to może się ono zmienić pod wpływem chwili i niewielkiego zdarzenia. U mnie na przykład czynnikiem takim, choć nie jedynym, jest katar. Oznacza on bowiem najczęściej nadejście np. grypy, a grypa radości u mnie nie wzbudza.

Z nieznanych mi bliżej powodów wirusy atakują mnie częściej, niż innych dorosłych ludzi. Myślę, że niejedno dziecko wprawiłbym w zakłopotanie pod tym względem. Gdy byłem w ich wieku, biłem absolutne rekordy. Wręczone nauczycielom w podstawówce usprawiedliwienia lekarskie można by pewnie było w punkcie skupu makulatury zamienić w latach 70. na dywan, pół tony papieru toaletowego albo talon na buty. Nigdy nie próbowałem.

Chodzi o to, że z wirusami znam się dobrze i od lat zastanawiam się jak zerwać tę znajomość. Jak większość z nas próbowałem różnych rzeczy. Witamin na wzmocnienie układu odpornościowego i czosnku na przykład. O witaminach zapominałem po dwóch dniach, czosnek natomiast miał bardzo destruktywny wpływ na moje życie towarzyskie. Zalecane przez lekarzy ćwiczenia fizyczne strasznie mnie męczyły, o ciepłych ubraniach zimą przypominałem sobie jak już miałem katar. Do czapki w końcu przekonałem się dopiero po trzydziestce i to wcale nie z powodu wirusów, tylko z roku na rok w głowę mi było coraz chłodniej. Wszyscy mężczyźni w pewnym wieku to mają i proszę mi wierzyć drogie panie, krótkie fryzury w pewnym momencie są u nas koniecznością, a nie uznaniem światowych trendów mody.

Bardzo dowcipny lekarz powiedział kiedyś, że wirusy to takie małe, złośliwe zwierzątka, które podstępem dostają się do naszych organizmów. Tam organizują sobie imprezy i rozmnażają się w strasznych ilościach, a kiedy jest ich dużo to wszystkie na raz zaczynają palić papierosy, stąd podobno bierze się gorączka. Następnie jak im się już pobyt u nas znudzi to opuszczają nas odrzutowo, stąd kichanie.

Wirusy i zarazki wszelkich chorób występują głównie na: poręczach, klamkach, zabawkach dziecięcych, dłoniach podających nam je na przywitanie osób. Podobno najwięcej ich jest w miejscach, do których wstępu mieć nie powinny, czyli przychodniach, szpitalach i gabinetach lekarskich. Tu znaleźć je można wszędzie, nie tylko na klamkach, ale również na suficie.

Teoretycznie powinniśmy pozostać zdrowi jeśli:

– Nie będziemy się bawili z dziećmi, zwłaszcza ich zabawkami.

– Nie będziemy sami otwierać drzwi, czekając, aż ktoś to zrobi za nas.

– Unikać będziemy lekarzy i miejsc, w których przyjmują.

– Wyciągniętą na powitanie dłoń będziemy ignorować.

To jednak nie daje pełnych gwarancji. Czasami o czymś zapomnimy i jakieś zwierzątko palące papierosy nas dorwie. Wtedy możemy skorzystać z tysięcy lekarstw jakie przez okrągły rok zajmują połowę sklepowych półek. Każde ma inny kolor, inny smak. Są w płynie i w tabletkach. Popijane wodą, herbatą i winem. Każdy znajdzie coś dla siebie, chociaż tak naprawdę nie ma to większego znaczenia, gdyż wszystkie mają te same składniki. Jeśli w spisie treści na opakowaniu zobaczymy coś, czego trudna do wymówienia nazwa kończy się na –phen, -phan, -drine, albo –mine, to znaczy, że to coś walczy z objawami grypy. Objawami, gdyż wiemy przecież, że z wirusami nie. Dlatego zażywając te wynalazki chorujemy jak w dowcipie, tylko dwa tygodnie, a bez nich nawet 14 dni. Za to w nieco bardziej komfortowych warunkach. Nie możemy jednak przestać ich brać, bo będziemy mieli wyrzuty sumienia, że nic nie robimy i nie wydając na nie pieniędzy rujnujemy przemysł farmaceutyczny. Poza tym śpi sie lepiej, choć samochód już prowadzi znacznie gorzej. Jeśli ktoś potrzebuje dodatkowego argumentu, niech pomyśli o rodzinie. Widząc wokół nas jakiekolwiek lekarstwa bliscy dadzą nam spokój przekonani, że się leczymy. A tak nas jeszcze wyślą do lekarza, gdzie jak już wiemy jest bardzo niebezpiecznie.

I tak to wygląda każdego roku.

Polecieliśmy w kosmos, klonujemy komórki, zwiedziliśmy dno Rowu Mariańskiego, używamy lasera, w ułamku sekundy łączymy się z drugim zakątkiem świata.

W zimie jednak, gdy spadnie śnieg, mimo wszystkich technologii i wynalazków wciąż musimy go przesuwać łopatą, a gdy dorwie nas wirus, jedynym rozwiązaniem jest położenie się do łóżka. Podobno najbardziej niedocenianą bronią w walce z nimi jest dobre samopoczucie. Uśmiechajmy się więc, róbmy zdjęcia, denerwujmy swym zachowaniem znajomych. Ostatecznie możemy marzyć o ciepłych krajach, pod warunkiem że poprawi nam to, a nie pogorszy humor.

Miłego weekendu.

Rafał Jurak
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.



'