----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Przebywający na emigracji Polacy, którzy najczęściej nie zrzekli się obywatelstwa polskiego lub którzy nie pozbyli się go z mocy ustawy, w dalszym ciągu podlegają polskiemu prawu, nawet jeżeli przebywają za granicą od wielu lat. Dotyczy to między innymi prawa do dziedziczenia majątku znajdującego się w Polsce, a ściśle związane jest z zawieraniem nowych związków małżeńskich w USA po uzyskaniu rozwodu w Stanach Zjednoczonych.

Jak pisałam wielokrotnie, małżeństwo zawarte w USA jest automatycznie ważne w Polsce, a rozwód przeprowadzony w USA nie wywiera w Polsce żadnych skutków prawnych dopóki nie zostanie uznany przez właściwy lokalny polski sąd. Zatem w świetle polskiego prawa, ktoś kto zawarł związek małżeński w USA, rozwiązał ten związek w USA i wziął ponownie ślub (w USA), w świetle polskiego prawa wciąż jest mężem lub żoną swojej pierwszej małżonki/małżonka. Co to oznacza? Między innymi to, że pierwsza żona (lub mąż) ma prawo do połowy majątku położonego w Polsce (jeżeli strony przed ślubem nie spisały intercyzy) oraz ma prawo do dziedziczenia po pierwszym małżonku majątku znajdującego się w Polsce.

Przykład:

Jan X. ożenił się w Chicago w 1990 r. z Małgorzatą Y. Urodziło się im dwóch synów. Małżeństwo nie trwało długo, bo już w 1993 roku Sąd Okręgowy Powiatu Cook orzekł rozwód pomiędzy stronami. Ani Jan X ani Małgorzata Y. nie wystąpili o uznanie wyroku rozwodowego za ważny w Polsce. W 1994 r. Jan X. ożenił się z Aldoną Z. i miał z nią córkę Marysię, a Małgorzata Y. w roku 1996 wyszła za mąż za Mariana W., ale nie mieli dzieci.

Jan X zginął w wypadku samochodowym w 1997 r. nie pozostawiając testamentu. Przy życiu pozostawała jego żona Aldona, dwoje dzieci z pierwszego małżeństwa, córka z drugiego małżeństwa i była żona Małgorzata. Jan i Aldona X. mieli w Chicago mieszkanie, a Jan .X jeszcze przed ślubem z Małgorzatą kupił w Polsce dom, do którego chciał się przeprowadzić na emeryturę.

Kto dziedziczy po Janie X?

Według prawa amerykańskiego spadkobiercami Jana X. są jego druga żona Aldona oraz dzieci z pierwszego i drugiego małżeństwa, razem czworo spadkobierców uprawnionych do dziedziczenia.

W świetle prawa polskiego żoną Jana X. w chwili jego śmierci nie była Aldona, lecz w dalszym ciągu Małgorzata, z którą Jan X. nie rozwiódł się w Polsce. W świetle polskiego prawa spadkobiercami Jana X. są również wszystkie jego dzieci, czyli dwóch synów i córka. Dom w Polsce dziedziczy zatem Małgorzata, pierwsza żona Jana X., która w świetle polskiego prawa była żoną w chwili jego śmierci oraz trójka dzieci Jana. Aldona nie może rościć do domu w Polsce żadnych praw, pomimo że Jan wielokrotnie obiecywał jej, że zamieszkają tam na starość razem.

W świetle prawa amerykańskiego drugie małżeństwo zawarte przez Jana X. jest ważne, ale w świetle polskiego prawa jest nieważne i bigamiczne. Gdyby Jan X. nie ożenił się drugi raz i żył z Aldoną w nieformalnym związku, związek taki nazywałby się konkubinatem, a jego strony konkubentami.

Czy są takie sytuacje,

w których konkubent może

dziedziczyć po partnerze, z którym pozostaje w nieformalnym związku?

Tak, dzieje się tak wówczas kiedy spadkodawca pozostawił testament i wskazał w nim jako swojego spadkobiercę konkubinę lub konkubenta. Jednakże w takiej sytuacji, żonie spadkodawcy i jego dzieciom, a także rodzicom, jeżeli nie są wymienieni w testamencie wśród spadkobierców, przysługuje prawo do zachowku, czyli najczęściej prawo do połowy wartości udziału spadkowego, jaki przypadłby im, gdyby nie było testamentu.

W żadnym innym wypadku

konkubent nie dziedziczy

po swoim partnerze,

chyba że jest z nim

w jakiś sposób spokrewniony

(związki konkubenckie

między dalekimi kuzynami zdarzają się, chociaż rzadko).

Niektórzy Polacy mieszkający w USA wybierają prowadzenie postępowania rozwodowego tylko w Polsce, nawet jeżeli małżeństwo zostało zawarte w USA. Rozwód orzeczony w Polsce wywiera skutki prawne również w Ameryce, chociaż postępowanie trwa znacznie dłużej i niekoniecznie jest tańsze. Korzyścią jednak jest to, że prowadzi się tylko jedno postępowanie sądowe, które skutkuje rozwodem w Polsce i w USA. W Polsce istnieje również od jakiegoś czasu możliwość orzeczenia sądowej separacji. Skutki separacji są takie jak skutki rozwodu, z dwoma wyjątkami: małżonek pozostający w separacji nie może zawrzeć małżeństwa, a w dodatku małżonkowie pozostający w separacji mają obowiązek sobie wzajemnie pomagać i obowiązek ten został nałożony na oboje małżonków przepisami prawa cywilnego, w związku z tym nie pozostawia dowolności w decydowaniu o tym, czy małżonkowi udzielić pomocy czy nie. Małżonek pozostający w separacji nie dziedziczy po zmarłym małżonku z mocy ustawy, czyli w zakresie dziedziczenia separacja wywiera takie same skutki prawne jak rozwód. Prawo nie zabrania jednak umieszczenia małżonka pozostającego w separacji wśród spadkobierców testamentowych i uprawnienia go do dziedziczenia w ten sposób.

Bardzo często zdarza się, że mówimy o swoim małżeństwie: "jesteśmy w separacji od kilku/kilkunastu lat", ale tak naprawdę separacja ta nigdy nie została orzeczona przez sąd, jest to tak zwana separacja faktyczna. Skutek prawny jest taki, że pozostających w separacji małżonków dalej łączy stosunek małżeństwa ze wszystkimi tego konsekwencjami prawnymi, między innymi dotyczącymi dziedziczenia. Nawet jeżeli jeden z pozostających w separacji małżonków, lub oboje, łączą się w nieformalne związki z konkubentami, mają z nimi dzieci i mimo, że faktycznie zakładają nowe rodziny, ich "małżeństwo w separacji" trwa nadal; małżonkowie odpowiadają za swoje długi, mają obowiązek sobie pomagać, posiadają wspólny majątek i dziedziczą po sobie nawzajem. Jeżeli jeden z małżonków w faktycznej separacji zakupi nieruchomość, np. dom i zamieszka w nim wraz ze swoją konkubiną i ich wspólnymi dziećmi, zgodnie z prawem dom ten jest współwłasnością kupującego i jego żony, która w każdej chwili może rościć pretensje do tego majątku.

Podobnie jest ze wspólnotą majątkową między konkubentami. Jeżeli nabędą oni majątek podczas trwania konkubinatu, traktuje się to nie jak wspólnotę małżeńską, ale jak współwłasność na zasadach ogólnych, chyba że konkubent pozostaje w dalszym ciągu w związku małżeńskim, a wówczas majątek należy do niego i jego żony. Rozstając się, konkubenci mają prawo do zniesienia współwłasności w drodze umowy lub orzeczenia sądu. Po konkubencie, jak wspominałam wcześniej, nie dziedziczy jego konkubina, ale krewni konkubenta i jego żona, czyli kobieta, z którą pozostaje w formalnym związku małżeńskim oraz wszystkie dzieci, niezależnie od tego, z jakiego związku pochodzą.

Joanna Dobecka Lembert,

magister prawa polskiego i amerykańskiego, prowadzi kancelarię "LEX Corporation, polscy prawnicy i tłumacze, Co."

Biuro w Chicago: Joanna Dobecka Lembert

7706 W. Touhy Ave., Chicago, IL 60631

Tel. 773 909 7007

Biuro w McHenry: Halina Rolleder

724 W. Illinois 120 Road

Mc Henry, IL 60051,

Tel. 815 578 1701

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location