----- Reklama -----

Monitor 05/10/2002

Biuro imigracyjne (INS) ogłosilo w tym miesiącu zmiany w przyznawaniu i przedłużaniu wiz turystycznych. Zmiany te dotyczą również możliwości przejścia ze statusu turysty w status studenta bez konieczności wyjazdu z USA.

Przepisy, które zostały opublikowane 12 kwietnia, to na razie przepisy proponowane, tzw. proposed rule. INS oczekuje komentarzy opini publicznej dotyczących tych nowych przepisów do 13 maja 2002. Komentarze można przesyłać na adres: Director, Regulations and Forms Services Division, INS, 425 "I" Street, NW., Room 4034, Washington, DC, 20536. Po otrzymaniu komentarzy INS wyda końcowe przepisy wykonawcze, tzw. final rule, które obowiązywać będą od momentu ich publikacji. Ponieważ nowe przepisy znacznie ogra­ni­czają możliwości przebywanie w Stanach Zjedno­czonych na wizach turystycznych, zachęcam Państwa do wysłania komentarza do INS wyrażającego ich dezaprobatę.

Poniżej przedstawiam proponowane przepisy w skrócie.

1. ‑Turyści będą mogli przebywać w USA tylko 30 dni.

Do tej pory urząd INS pozwalał dużej większości turystów na wjazd do Stanów Zjednoczonych na okres 6 miesięcy. Wiza turystyczna na okres sześciu miesięcy była przyznawana obojętnie czy pobyt przewidywany był na 6 dni, czy na 6 miesięcy. Urząd INS tłumaczył się tym, że przyznając 6 miesięcy pobytu miał nadzieję zmniejszyć ilość aplikacji o przedłużenie wiz turystycznych.

Nowe przepisy sugerują, że wizy turystyczne przyznawane będą teraz podobnie, jak do tej pory przyznawane były wizy B-1 (visitor for business), a więc "każdemu według potrzeb." INS określa to "fair and reasonable for the completion of the purpose of the visit.", a więc sprawiedliwie i racjonalnie co do potrzeby i celu wizyty. Teoretycznie więc, jeśli ktoś wyrazi i wytłumaczy potrzebę zostania na okres dłuższy niż 30 dni, INS powinno te potrzebę zrozumieć i wydać wizę na okres potrzebny nam do załatwienia celu wizyty, ale nie przekraczający 6 miesięcy. Jeśli INS nie będzie w stanie określić celu wizyty innego niż odwiedziny turystyczne, wyda wizę tylko na 30 dni. A więc tak jak do tej pory INS wydawał wizę automatycznie na 6 miesięcy, teraz wydawać będzie na 30 dni, chyba, że wytłumaczy się oficerowi na lotnisku, dlaczego potrzebny jest dłuższy pobyt. INS tłumaczy tę zmianę koniecznością kontroli populacji imigrantów po wydarzeniach 11 września. INS uważa również, że zmniejszy to ilość osób przybywających na wizach turystycznych, które będą w USA zostawać nielegalnie.

O ile INS twierdzi, że każda osoba będzie mogła przedstawić potrzebę pozostania w USA dłużej niż 30 dni, o tyle praktycznie będzie to niewykonalne. Po pierwsze ze względu na barierę językową i trudności z wytłumaczeniem celu podróży. Po drugie, z doświadczenia wiemy, że INS lubi nadużywać daną urzędowi siłę i istnieje obawa, że ograniczenie do 30 dni przyznawane będzie po prostu wszystkim, bez względu na cel podróży.

2. ‑Trudniej będzie przedłużyć wizy turystyczne.

Nowe przepisy pozwalają na przedłużenie wiz turystycznych, ale tylko w wypadkach, kiedy potrzeba przedłużenia spowodowana jest "nieprzewidywalnymi okolicznościami, nad którymi aplikant nie miał kontroli" ("unexpected events that occur out of alien"s control".) W grę wchodzą więc głównie wypadki losowe, problemy ze zdrowiem lub potrzeby "humanitarne." Aplikant starający się o przedłużenie wizy będzie musiał również udowodnić, że ma odpowiednie fundusze, aby zostać w USA dłużej bez konieczności podjęcia pracy. Osoba taka będzie również musiała przedstawić swe więzy z krajem rodzimym, typu dowód na zatrudnienie lub posia­danie majątku.

3. ‑Od kiedy zmiany wchodzą w życie

i kogo dotyczą.

Zmiany wejdą w życie z dniem wydania przepisów końcowych (final rule.) Osoby, które przebywają w USA jeszcze przed wydaniem tych przepisów będą podlegać starym przepisom, które pozwalały na pobyt 6 miesięczny. Tylko osoby przybywające do USA po wydaniu przepisów końcowych podlegać będą nowemu prawu. Trudno jest przewidzieć kiedy nowe przepisy końcowe zostaną wydane. Wiadomo, że okres komentarzy kończy się 13 maja. Do 13 maja więc obowiązywać będą jeszcze przepisy stare. Trudno przewidzieć ile dni po 13 maja INS potrzebować będzie na przejrzenie i ustosunkowanie się do komentarzy i wydanie końcowych przepisów. Należy się jednak spodziewać, że będzie się z tym spieszyć ze względu na nadchodzący okres wakacyjny i zwiększenie ilości przybywających turystów.

4. ‑Czy turyści będą mogli zmienić swój status na status studenta.?

Do tej pory osoby przebywające w USA na wizach turystycznych ( B-1 lub B-2) miały możliwość zamiany statusu na status studenta ( F-1 lub M-1) bez konieczności wyjazdu do kraju ojczystego i starania się przez konsulat USA. Ta możliwość będzie w tej chwili poważnie ograniczona. Według nowego prawa osoba, która wjeżdża do Stanów Zjednoczonych na wizie turystycznej będzie mogła zamienić swój status na status studenta, tylko wtedy, jeśli w momencie przyjazdu do USA powie oficerowi INS, że przyjeżdża do USA z zamiarem zbadania możliwości studiowania. Oficer INS wpisze wtedy na kartce wjazdowej I-94 adnotację "prospective student" (przyszły student). Tylko osoby, które przedstawią taką adnotację na kartce I-94 będą mogły starać się o zamia­nę statusu turysty na studenta bez konieczności opuszczania terytorium Stanów Zjednoczonych. Wszystkie inne osoby, które przebywając w USA znalazły możliwości studiowania, lecz nie wyraziły swego zamiaru w momencie wjazdu, będą musiały opuścić USA i starać się o wizę studencką w konsulatach USA za granicą.

Wymaganie, aby przyszły student wyraził chęć studiowania w momencie wjazdu na wizie turystycznej obowiązywać będzie tylko osoby, które wjeżdżać będą do USA po wydaniu przepisów końcowych. A więc, osoby, które obecnie w USA już przebywają na wizach turystycznych traktowane będą wedle starego prawa, tzn. mogą zmienić swój status turysty na studenta mimo, że nie mają adnotacji "prospective student."

Nowe przepisy są bardzo problematyczne. Istnieje bowiem niebezpieczeństwo, że jeśli aplikant przyzna się, że wjeżdżając do USA jako turysta myśli o studiach, to INS może nie zgodzić się na jego wjazd, wymagając, by wrócił do konsulatu i starał się o odpowiednią wizę studencką. Trzeba więc wyrazić jasno, że celem podróży jest rozglądnięcie się w możliwościach studiowania, odwiedzienie szkół, uczelni, a nie podjęcie już wcześniej ustalonego programu studiów.

5. ‑Turyści nie mogą podejmować stu­diów bez otrzymania wizy studenckiej.

Ten przepis wydany został 12 kwietnia i już obowiązuje. Zmienia on w znacznej postaci obecną praktykę. Do tej pory osoba na wizie turystycznej nie mogła pracować, ale mogła podjąć studia lub naukę. Teraz jest to już niedozwolone. Osoba na wizie turystycznej tylko wtedy podjąć będzie mogła naukę, jeśli złoży aplikacje o zamianę statusu na studencki i zamiana ta będzie jej przez INS przyznana. Jeśli na przykład osoba taka podjęła już studia, a dopiero potem złożyła podanie o zamianę wizy, zamiana taka będzie odmówiona ze względu na fakt, że osoba ta podjęła już naukę bez zezwolenia INS. Jest to bardzo ważna zmiana, gdyż do tej pory INS zezwalało na rozpoczęcie nauki przed złożeniem podania o zamianę statusu.

6. ‑Wszystkie powyższe zmiany dotyczą wyłącznie wiz turystycznych.

Wszystkie zmiany odnośnie okresu, na który można wjechać i zamiany na wizy studenckie dotyczą tylko osób na wizach B-1, B-2. Osoby, które przebywają tu na innych wizach, np. pracujących lub jako rodziny osób, które mają wizy pracujące, lub osoby przebywające służbowo na innych wizach, dalej będą mogły studiować i zmienić swe statusy na studenckie wedle starego prawa.

Na marginesie dodam, że Kongres Amerykański zatwierdza właśnie program restrukturyzacji INS, który opiszę Państwu jak tylko będzie on ogłoszony.

Przewiduje się, że przemysł transportu cięża­ro­wego zatrudniał będzie co roku ponad 50 tysięcy nowych kierowców. Dzięki wiedzy praktycznej i teoretycznej zdobytej podczas kursu dla kierowców samochodów ciężarowych jego uczestnicy będą mieli szansę zdobycia pracy wynagradzanej dla początkujących $12-24.00 na godzinę.

Program kursu dla kierowców samochodów ciężarowych obejmuje cztery przedmioty - Teorię, Umiejętności praktyczne, Jazdę oraz Egzamin na zawodowe prawo jazdy (CDL). Kurs obejmuje 180 godzin i trwa ponad miesiąc. Kierowcy, którzy zaliczą kurs z wynikiem pozytywnym otrzymują zawodowe prawo jazdy i wszystkie inne dokumenty wymagane od kierowców samochodów ciężarowych.

Wymagania:

wiek od 21 lat, ważne prawo jazdy stanu Illinois, które nie zostało zawieszone, odebrane lub anulowane. Kandydaci muszą posiadać dyplom ukończenia szkoły średniej lub świadectwo GED (General Educational Development). Wynik badania lekarskiego należy dostarczyć w okresie do pierwszego tygodnia zajęć. Aktualny wyciąg z rejestru wykroczeń drogowych (Motor Vehicle Report) - do pierwszego dnia zajęć.

Czesne w wysokości $2,400 obejmuje opłatę za kurs, materiały szkoleniowe oraz opłatę za prawo jazdy.

Kandydaci powinni wziąć udział w obo­wią­z­kowym spotkaniu informacyjnym, które odbędzie się w przed rozpoczęciem zajęć. Na spotkaniu zostaną omówione zasady przyjmowania na kurs oraz rozkład zajęć.

Ważne uwagi

Szanse na znalezienie zatrudnienia w sektorze transportu ciężarowego są wysokie ze względu na najwyższy przyrost nowych miejsc pracy każdego roku charakteryzujący ten zawód.

Z największą rywalizacją można spotkać się w przypadku miejsc pracy gwarantujących najwyższe zarobki lub najkorzystniejszy harmonogram pracy.

Do kierowania większością samochodów cięża­rowych w Stanach Zjednoczonych wymagane jest zawodowe prawo jazdy.

Zatrudnienie

W roku 1996 około 3,050,000 osób zatrudnionych było jako kierowcy samochodów ciężarowych. Większość kierowców znajduje zatrudnienie w dużych obszarach miejskich, gdzie swoje punkty dystrybucyjne posiadają największe firmy przewozowe oraz firmy handlu detalicznego i hurtowego. Niektórzy kierowcy pracują na terenach wiejskich, gdzie świadczą usługi specjalistyczne typu dowożenie mleka do spółdzielni mleczarskich lub węgla do stacji załadunku wagonów kolejowych.

Firmy przewozowe zatrudniają około jednej trzeciej wszystkich kierowców samochodów ciężarowych w Stanach Zjednoczonych. Kolejne 30% kierowców pracuje dla sektora handlu detalicznego i hurtowego, jak na przykład: sklepy z częściami samochodowymi, firmy naftowe, składy drzewne lub dystrybutorzy produktów spożywczych. Pozostali kierowcy zatrudniani są w różnych branżach, w tym między innymi w budownictwie, sektorze produkcyjnym i usługowym.

Mniej niż jeden na dziesięciu kierowców samochodów ciężarowych prowadzi również własną działalność gospodarczą. W ramach tej grupy znaczną część stanowią właściciele - kierowcy, którzy niezależnie obsługują różne firmy spedycyjne lub sprzedają swoje usługi i wynajmują samochody firmom przewozowym.

‑Szkolenia, inne wymagania oraz formy awansu

Wymogi i standardy, którym podlegają kierowcy samochodów ciężarowych określane są przepisami prawa stanowego i federalnego. Wszyscy kierowcy muszą przestrzegać przepisów federalnych oraz wszelkich dodatkowych przepisów stanowych. Kierowcy muszą posiadać prawo jazdy wydane przez władze stanu, w którym mieszkają, przy czym większość pracodawców wymaga nieskazitelnych akt w rejestrze wykroczeń drogowych. Kierowcy samochodów przewożących ponad 26 tysięcy funtów (57 ton) - w tym przede wszystkim większość samochodów z naczepami oraz większe ciężarówki skrzyniowe - muszą posiadać zawodowe prawo jazdy wydane przez stan, w którym mieszkają. Wszyscy kierowcy samochodów przewożących materiały niebezpieczne muszą legitymować się zawodowym prawem jazdy bez względu na wielkość samochodu. Na mocy przepisów federalnych dotyczących zawodowego prawa jazdy pewne grupy zawodowe zwolnione są z tego obowiązku, w tym między innymi rolnicy, pracownicy techniczni pogotowia ratunkowego, strażacy, niektórzy kierowcy wojskowi oraz pracownicy usuwający śnieg i lód. W wielu stanach do prowadzenia małych samochodów ciężarowych i furgonetek wystarcza zwykłe prawo jazdy.

Aby uzyskać zawodowe prawo jazdy, kandydaci muszą zdać egzamin pisemny z przepisów drogowych, a następnie wykazać się umiejętnością bezpiecznego prowadzenia komercyjnego samochodu ciężarowego. Krajowy bank danych prowadzi stałą ewidencję wykroczeń drogowych dokonywanych przez osoby z zawodowym prawem jazdy. Władze stanowe sprawdzają ewidencję i w przypadku stwierdzenia, że prawo jazdy danego kierowcy zostało już zawieszone lub unieważnione w innym stanie, zawodowe prawo jazdy nie jest wydawane. Do czasu uzyskania zawodowego prawa jazdy kandydatom towarzyszyć muszą kierowcy posiadający już prawo jazdy. Informacje o sposobie ubiegania się o przyznanie zawodowego prawa jazdy można uzyskać w organach stanowych zajmujących się pojazdami samochodowymi.

Jakkolwiek większość stanów pozwala osobom w wieku lat 18 prowadzić samochody ciężarowe na terenie danego stanu, to wymagania stawiane kierowcom samochodów ciężarowych zajmującym się handlem międzystanowym określane są przez Departament Transportu Stanów Zjednoczonych. Zgodnie z federalnymi przepisami dotyczącymi bezpieczeństwa przewozów samochodowych, kierowcy muszą mieć ponad 21 lat i co dwa lata poddawać się badaniom lekarskim. Główne wymagania zdrowotne to: dobry słuch, ostrość wzroku 20/40 bez okularów, z okularami lub ze szkłami korekcyjnymi oraz 70-stopniowe pole widzenia w obu gałkach ocznych. Kierowcy nie mogą być daltonistami i muszą słyszeć w jednym uchu głośny szept z odległości przynajmniej 5 stóp (1,5 metra) samodzielnie lub z założonym aparatem słuchowym. Kierowcy muszą posiadać sprawne kończyny dolne i górne oraz normalne ciśnienie krwi. Mogą zażywać środki przepisane wyłącznie przez licencjonowanego lekarza. Osoby chorujące na padaczkę oraz cukrzycy wymagający podawania insuliny nie mogą ubiegać się o uprawnienia międzystanowego kierowcy samochodów ciężarowych. Ponadto przepisy federalne wymagają od pracodawców przeprowadzenia badania używania alkoholu i narkotyków jako warunek zatrudnienia kierowcy, a także narzucają obowiązek przeprowadzania okresowych badań wyrywkowych podczas pełnienia obowiązków służbowych. Ponadto kierowca nie może być karany za dokonanie przestępstwa z udziałem pojazdu samochodowego, przestępstwa pod wpływem narkotyków, prowadzenie samochodu pod wpływem narkotyków lub alkoholu, oddalenie się z miejsca wypadku po spowodowaniu obrażenia ciała lub śmierci. Wszyscy kierowcy muszą wykazywać się dostateczną znajomością języka angielskiego w mowie i w piśmie umożliwiającą odczytywanie znaków drogowych, sporządzanie raportów oraz porozumienie się z policją i innymi osobami.

Ponadto kierowcy muszą przystąpić do pisemnego egzaminu ze znajomości przepisów dotyczących bezpieczeństwa przewozów samochodowych Departamentu Transportu Stanów Zjednoczonych.

Wiele firm przewozowych stawia kierowcom znacznie wyższe wymagania. Na ogół pracodawcy wymagają ukończenia wieku 25 lat, sprawności fizycznej umożliwiającej podnoszenie ciężkich przedmiotów oraz 3-5 letniego doświadczenia w prowadzeniu samochodów ciężarowych. Wielu z nich woli zatrudniać osoby z dyplomem ukończenia szkoły średniej oraz wymaga poddawania się badaniom lekarskim raz w roku.

Ponieważ kierowcy często mają do czynienia bezpośrednio z klientami firmy muszą oni posiadać umiejętność łatwych kontaktów z ludźmi. W przypadku pracowników łączących funkcję kierowcy i sprzedawcy, pracodawcy cenią sobie umiejętność dobrego wysławiania się, schludny wygląd, pewność siebie, inicjatywę oraz wyczucie taktu. Pracodawcy ponadto często poszukują osób odpowiedzialnych i pełnych motywacji o dużym stopniu samodzielności.

Kursy dla kierowców są dobrym sposobem na przygotowanie się do zawodu kierowcy samochodów ciężarowych oraz do uzyskania zawodowego prawa jazdy. Przydatne tutaj mogą okazać się oferowane przez szkoły średnie kursy szkolenia dla kierowców oraz zajęcia z mechaniki pojazdów samochodowych. Wiele prywatnych i publicznych techników oraz szkół zawodowych ma w swojej ofercie program szkolenia dla kierowców samochodów ciężarowych z naczepami. Uczniowie uczą się sprawdzania samochodów i ładunków pod kątem ich zgodności z przepisami prawa federalnego, stanowego oraz lokalnego. Ponadto nabywają umiejętności prowadzenia dużych pojazdów samochodowych na zatłoczonych ulicach oraz na autostradach. W ramach niektórych programów zajęcia praktyczne z jazdy są znacznie ograniczone i ukończenie takiego programu nie gwarantuje znalezienia pracy. Osoby zainteresowane podjęciem kursu w jednej z takich szkół powinny najpierw sprawdzić w miejscowych firmach przewozowych, czy honorują one dyplom ukończenia takiego kursu. Godne uwagi są ponadto szkoły zatwierdzone przez Amerykański Instytut Zawodowych Kierowców Samochodów Ciężarowych (Professional Truck Driver Institute of America), których kursy spełniają zalecenia Federalnego Zarządu Autostrad w zakresie szkolenia kierowców samochodów ciężarowych z naczepami.

Szkolenie nowych kierowców przez pracodawców ma na ogół charakter nieformalny i może składać się wyłącznie z paru godzin instruktażu prowadzonego przez doświadczonego kierowcę, odbywającego się czasami poza godzinami pracy nowego pracownika. Nowi kierowcy mogą także jeździć razem z doświadczonymi kierowcami i obserwować ich umiejętności zanim dostaną przydział na samodzielne kursy. Kierowcy są dodatkowo szkoleni w zakresie prowadzenia szczególnego rodzaju samochodów ciężarowych lub w przypadku przewożenia materiałów niebezpiecznych. Niektóre firmy organizują jedno lub dwudniowe szkolenie dotyczące ogólnych obowiązków, prowadzenia samochodu oraz załadunku towaru na samochód, zasad obowiązujących w firmie oraz przygotowania formularzy dostawy towaru oraz innych dokumentów firmowych. Pracownicy łączący funkcję kierowcy i sprzedawcy są także szkoleni na temat różnych rodzajów przewożonych przez nich produktów, dzięki czemu mogą być bardziej skutecznymi sprzedawcami i lepiej obsługiwać klientów.

Niewiele osób podejmuje się prowadzenia samochodów ciężarowych bezpośrednio po ukończeniu szkoły. Większość kierowców pracuje najpierw w innych zawodach. Zaletą może być doświadczenie w prowadzeniu samochodów w wojsku. Niektórzy zaczynają na stanowisku pomocnika kierowcy samochodu ciężarowego prowadząc samochód przez część dnia oraz pomagając przy załadunku i rozładunku towaru. Starszy pomocnik kierowcy otrzymuje awans w przypadku zwolnienia się stanowiska kierowcy.

Świeżo upieczeni kierowcy czasami zaczynają od prowadzenia furgonetek lub innych małych ciężarówek skrzyniowych. Wraz z nabywaniem doświadczenia oraz po wykazaniu się profesjonalnymi umiejętnościami prowadzenia pojazdów mogą oni zostać przeniesieni w drodze awansu na większe i cięższe samochody oraz w końcu na samochody z naczepami.

Większość świeżo upieczonych kierowców samochodów ciężarowych dostaje od razu stałą pracę, choć co prawda niektórzy zaczynają jako kierowcy rezerwowi zastępujący stałych kierowców chorych lub będących na urlopie. Stałą pracę otrzymują oni w przypadku zwolnienia się stanowiska.

Formy awansu kierowców na ogół dotyczą przydziału kursów umożliwiających osiąganie wysokich zarobków lub otrzymanie preferencyjnego harmonogramu i warunków pracy. Na ogół kierowca wykonujący kursy lokalne może awansować na kierowcę samochodów ciężkich lub specjalnych rodzajów samochodów ciężarowych lub może zostać przeniesiony do kursów dalekobieżnych. Praca w firmach prowadzących także przejazdy dalekobieżne jest najlepszych sposobem na uzyskanie awansu na wyżej opisane stanowiska. Niektórzy kierowcy awansują na stanowisko dyspozytora, menedżera lub pracownika zajmującego się organizacją ruchu, na przykład, planowanie harmonogramów dostaw.

Niektórzy kierowcy specjalizujący się w kursach dalekobieżnych kupują własny samochód i prowadzą działalność gospodarczą na swój rachunek.

Chociaż wielu takich właścicieli-kierowców odnosi sukces na tym polu, to jednak niektórzy nie są w stanie w wystarczającym stopniu pokryć wydatki i zmuszeni są zlikwidować działalność. Właściciele-kierowcy powinni cechować się dobrym wyczuciem rynku oraz mieć doświadczenie w prowadzeniu samochodów ciężarowych. Przydatne w tym przypadku są kursy z zakresu rachunkowości, biznesu oraz arytmetyki ekonomicznej, a znajomość mechaniki pojazdów umożliwi właścicielowi samochodu samodzielne wykonywanie rutynowych konserwacji oraz drobnych napraw.

Zajęcia z Teorii i Umiejętności praktycznych prowadzone będą w Wright College, 4300 N. Narragansett. Jazda oraz egzamin na zawodowe prawo jazdy odbywać się będą w Olive-Harvey College, 10001 S. Woodlawn.

W dziedzinie higieny dentystycznej gwałtowne i rewolucyjne zmiany nie następują niemalże nigdy. Utrzymanie zdrowych zębów wymaga codziennej opieki i rutynowego poddania się zabiegom profilaktycznym. Dlatego też warto przypomnieć sobie zalecenia i wskazówki dotyczące utrzymania zdrowego stanu naszej jamy ustnej. Chodzi tu przecież jak zawsze o nasze zdrowie.

Szczoteczki elektryczne

Uważane są obecnie za najbardziej skuteczną metodę czyszczenia zębów. Oczywiście, nie wszystkie szczotki elektryczne są sobie równe. Niektóre są zasilane przy pomocy baterii i kosztują stosunkowo tanio. Ich efekt stosowania jest taki sam jak normalnej szczotki manualnej.

Najlepsze są znacznie droższe, gdyż zasada ich działania jest bardziej złożona. Szczotki takie jak Sonicare lub CyberSonic wytwarzają dodatkowe fale, które powodują usuwanie bakterii nawet pod dziąsłem gdzie normalna szczotka nigdy nie dojdzie. Szczoteczki typu Braun Oral B pracując ruchem pulsacyjnym też czyszczą podobnie głęboko.Wiadomo, że bakterie, które gromadzą się wokół zęba zamieniają się w miarę upływu czasu w kamień nad i pod dziąsłowy i są przyczyną powstawania stanów zapalnych dziąseł i kości podtrzymującej ząb.

Czyszczenie wszystkich zębów zajmuje co najmniej dwie minuty, jednak wiekszość ludzi czyści zęby około 30 sekund. W tak krótkim czasie nie jest możliwe oczyszczenie wszystkich powierzchni z bakterii. Czasomierze wbudowane w elektryczne szczotki mierzą prawidłowy czas czyszczenia i pilnują aby czas był odpowiednio długi.

Prawie 75% ludzi za mocno naciska szczotkę do zębów w trakcie mycia. Tak mocne szczotkowanie powoduje uszkodzenie dziąsła i jego recesję. Nigdy już ono nie odrośnie. Wyrywane są również kryształy szkliwa z powierzchni zęba powodując nadwrażliwość zębów na zimne, ciepłe lub też i inne bodźce. Szczotki elektryczne mają wbudowany czujnik, który w momencie zbyt mocnego ucisku zatrzymuje jej pracę i przez to chroni tkankę. Powyższe uwagi prowadzą do wniosku, że najbardziej skuteczne są wysokiej jakości szczotki elektryczne. Cena tego typu szczotek może wynieść około 70 dolarów.

Antybiotyk

przed zabiegiem dentystycznym

Osoby, które cierpią na wypadanie zastawki mitralnej serca powinny stosować zawsze antybiotyk przed czyszczeniem zębów, czyszczeniem głębokim i usuwaniem zębów. W trakcie tych zabiegów bardzo duża ilość bakterii dostaje się do krwi pacjenta. U ludzi z normalnymi zastawkami bakterie nie osiadają na gładkich powierzchniach i są szybko niszczone przez system obronny. U osób z uszkodzonymi zastawkami bakterie mają większe szanse kolonizacji na uszkodzonych płatkach i powodowanie stanu zapalnego doprowadzającego nawet do śmierci pacjenta. Przy profilaktycznym użyciu antybiotyk zabija bakterie zanim osiedlą się na powierzchni zęba.

Zastawka mitralna jest jedną z czterech znajdujących się w naszym sercu. Może ona ulec deformacji. Gdy uszkodzenie jest duże, dochodzi do niewydolności serca. Pacjent koniecznie musi poinformować swego dentystę o swoim stanie zdrowia. Musi być poinformowany przez swego lekarza czy wymagane jest jakiekolwiek leczenie profilaktyczne przy pomocy antybiotyku. Używa się Amoxicilline w dawce 2 gramów na 1 godzinę przed zabiegiem. W przypadku uczulenia na penicylinę podaje się inny antybiotyk w dużej dawce.

Afty a opryszczka

Są to schorzenia jamy ustnej, które są bardzo powszechne. Niemal 20% populacji cierpi na aftowe zapalenie jamy ustnej. A 20-30% cierpi na infekcje opryszczki zwykłej. Opryszczka spowodowana jest przez wirus Herpes. Jest ona bardzo zaraźliwa. Nie należy wówczas chodzić do dentysty. Wszystkie wizyty muszą być przesunięte do czasu wygojenia. Dentysta ma prawo odmówić leczenia. Opryszczka pojawia się gdy organizm jest osłabiony w trakcie różnych chorób ogólnoustrojowych, gdy usta są poddane dużym urazom (na przykład za dużo słońca). U osób podatnych pomagają kremy ochronne z filtrami przeciwsłonecznymi. Bardzo pomaga podawanie tabletek antywirusowych w pierwszym etapie pojawiania się opryszczki (swędzenie). Następuje wówczas szybsze gojenie.

Aftowe zapalenie jamy ustnej nie jest zaraźliwe. Występuje w postaci płytkich owrzodzeń jamy ustnej. Jest one bardzo bolesne przez pierwszych kilka dni. Pomaga pokrywanie go środkami znieczulającymi dostępnymi powszechnie (Orajel). Stany zapalne pojawiają się często w miejscach po drobnych skaleczeniach błony śluzowej (uraz po szczotkowaniu, za silne pasty do zębów z SLS składnikiem). Czasami jedzenie pewnych pokarmów może spowodować ich wystąpienie (czekolada, orzechy, piwo, produkty zbożowe). Osoby cierpiące na te schorzenia wiedzą, że potrafią się one pojawiać okresowo, zwłaszcza wiosną i jesienią w okresie osłabionej odporności.

Leczenie

ortodontyczne u dorosłych.

W ostatnich latach ortodonci zaobserwowali zwiększone zapotrzebowanie na leczenie ortodontyczne wśród dorosłych. Niemal 75% pacjentów decyduje się na poprawę swego uśmiechu ze względów kosmetycznych, pozostali prostują zęby ze względów funkcjo­nalnych. Ostatnie badania udowodniły wpływ źle usta­wionych zębów na powstawanie i rozwój parodontozy. Poprzez przesunięcie zębów do prawidłowej pozycji obniżony zostaje poziom odkładania się płytki nazębnej (miejsca trudno oczyszczalne usunięto). Podczas przesuwania zębów u dorosłych mogą pojawić się problemy. Zęby leczone kanałowo mogą boleć, ulegają też pogłę­bieniu kieszenie zapalne wokół zębów (następuje przyspieszenie parodontozy, ale zdarza się to tylko u pacjentów ze słabą higieną jamy ustnej). Mogą ulec resorbcji korzenie zębów przesuwanych. Trwają badania nad podawaniem małych dawek tetracykliny w połączeniu ze środkami przeciwzapalnymi, które hamują ewentualną resorbcję.

Obecne aparaty są mniejsze, niemetalowe (cerami­czne). Druty ortodontyczne są wyższej jakości i wykonane sa ze stopu niklowo-tytanowego. Cechy te pomagają dorosłym zaakceptować leczenie.

W ostatnich latach wprowadzono do użycia implanty podniebienne, które służą jako dodatkowe miejsce utrzymywania sił przesuwania.

Obecnie głośno jest o nowym systemie aparatów Invisalign. System opiera się na programie komputerowym, który przewiduje położenie idealne zęboó na podstawie dokładnego trójwymiarowego przebadania modeli uzębienia pacjenta. Dane wpisane w komputer są analizowane, po czym na ich podstawie tworzone są przezroczyste foremki na zęby.Wymieniać je trzeba co 2 tygodnie aby następowało ciągłe przesuwanie się zębów zgodnie z programem komputerowym. System jest obecnie gotowy dla pacjentow z niewielkim przesunięciem zębów. Technologia komputerowa staje się bardzo przydatna w ortodoncji. Jest ona przedmiotem ciągłego doskonalenia. Pacjent ma obecnie możliwość poznania wizualnego efektów terapii na ekranie komputera.

W ostatnich badaniach stwierdzono, że 30% populacji może być genetycznie podatna na paradontozę. Warto zebrać wywiad rodzinny na temat historii rodzinnych problemów z zębami. Za utrzymanie zdrowej jamy ustnej odpowiedzialni jednak jesteśmy niezależnie od uwarunkowań genetycznych. Najważniejsza jest bowiem dobra higiena codzienna obejmująca szczotkowanie i nitkowanie. Zwracamy na nią uwagę nie tylko ze względów kosmetycznych.

Większość przedsiębiorstw w Stanach Zjedno­czonych działa jako korporacje (spółki z ograniczoną odpowiedzialnością). Każdy przedsiębiorca wie, że korporacja chroni udziałowców i członków zarządu przed odpowiedzialnością za zobowiązania firmy. Istnieje wyraźna granica pomiędzy majątkiem korporacji a prywatnym majątkiem udziałowców (shareholders). Nie muszą oni płacić za długi firmy płatne na mocy wyroku sądo­wego (judgement debts) ze swoich własnych funduszy. Prywatne ma­jątki udziałowców są poza zasię­giem wierzycieli korporacji.

Doktryna Alter Ego

Przestroga:

Istnieją sytuacje, kiedy osłona korporacji może zo­stać przebita (pierce the corporate vail) i wierzyciel może sięgnąć po prywane zasoby udziałowców. Przewiduje to Doktryna Alter Ego (Alter Ego Doctrine).

Alter Ego - to łaciński zwrot zna­czący "drugie ja". Doktryna Alter Ego polega na tym, że prawo może uczynić właściciela (właścicieli) korporacji w pełni odpowiedzial­nym za poczynania firmy, jeżeli o­każe się, że działał on pod płasz­czykiem korporacji wyłącznie w prywatnych sprawach i dla własnej korzyści (tzn, że traktował korpo­rację jako "drugie ja").

Różne podręczniki do ochrony majątkowej radzą zakładanie jed­noosobowych korporacji (czasami licznych) i działanie pod ich pokry­wką, przemilczając doktrynę Alter Ego, która sprawia, że w razie finan­sowych klopotów wierzyciele mogą pozwać nas do sądu i udowodnić, że korporacja była tylko fikcją. Wtedy sąd u­czyni udziałowców osobiście odpo­wiedzialnymi za długi firmy .

Ażeby nie stracić ochrony przed odpowiedzialnością cywilną, mu­simy prowadzić naszą korporację zgodnie z wymogami prawa stano­wego, a między innymi:

q ‑‑organizować regularne spotkania zarządu,

q ‑zwoływać roczne walne zebrania wszystkich udziałowców,

q ‑emitować akcje,

q ‑prowadzić listę udziałowców (stockholders ledger),

q ‑stosować się do statutu korporacji (by-laws),

q ‑prowadzić księgi firmy,

q ‑rozliczać i płacić podatki fede­ralne oraz stanowe,

q ‑przelać kapitał do firmy,

q ‑uzyskać odpowiednie stanowe i lokalne licen­cje,

q ‑wysyłać coroczne raporty wyma­gane przez prawo stanowe.

Precedensowe wyroki sądowe wykazują, że doktryna Alter Ego przyczyniła się do przebicia otoczki korporacyjnej ponieważ właści­ciele:

n ‑zaniedbali wniesienia do firmy kapitalu, emisji akcji i w inny sposób zakończenia formalności utworzenia korporacji,

n ‑używali pieniędzy firmy jak swo­ich własnych, nie rozliczając ich ani jako pobory ani jako dywidendy,

n ‑pomieszali swoje pieniądze z funduszami kor­poracyjnymi,

n ‑zaniedbali dopilnowania formal­ności, takich jak prowadzenia zebrań za­rządu, wyznaczenia dyrektorów (officers), sporządzania regularnych sprawo­zdań.

Metoda

kilku korporacji

Ta metoda zabezpieczenia ma­jątku przedsiębiorstwa polega na rozbiciu dzialalności na kilka kor­poracji, żeby odizolować je od sie­bie i ograniczyć ewentualną szkodę do jed­nej z nich.

Przykład:

Mamy cztery nieru­chomości. Zamiast trzymać je w ra­mach jednej korporacji, zakładamy od­dzielną spółkę na każdą kamie­nicę. W razie gdy przechodzień poślizgnie się na skórce z banana i wygra $10 mln odszkodowania (!), to limitujemy stratę do jednej tylko firmy. Jeżeli ubezpieczenie od od­powiedzialności nie pokryje całego odszkodowania, to możemy ogłosić upadlość jednej spółki i stracić je­dną kamienicę, ale nie wszystkie.

Jak uczynić korporację

"judge­ment proof"

Poufne: Biznesmen wiele razy staje wobec sytuacji, gdy nie jest w stanie płacić na czas swoich ra­chunków. Może źle wycenić robotę, nie mieć zapłacone na czas, doznać losowych strat, zostać wystrychnię­ty na dudka. Wielu przedsiębior­ców nie ze swojej winy jest wciąga­nych w bardzo poważne kłopoty fi­nansowe. Czy nie byłoby dobrze mieć firmę, która jest zupelnie od­porna na roszczenia wierzycieli (ju­dgement proof)? Jest na to sposób.

Oto sprawdzona przez czas meto­da uczynienia korporacji zupełnie odpornej na zakusy wierzycieli, ja­ka jest podawana przez podręczniki do ochrony majątkowej (asset pro­tection). Metoda sprawia, że lokalna spółka staje się judgement proof, zarazem mając kapitał na prowa­dzenie bieżącej działalności i przy­noszenie zarobków. Potrzeba nam do tego dwóch korporacji:

Lokalna korporacja (home cor­poration), nazwijmy ją NY Inc., jest zarejestrowana w naszym stanie. Przez nią prowadzimy nasz biznes: prowadzimy sklep, remontujemy dom, cokolwiek. W trakcie prowa­dzenia działalności gospodarczej, nasza firma kupuje, sprzedaje, za­wiera kontrakty, narażona jest więc na normalne ryzyko biznesowe.

W innym stanie zakładamy drugą zamiejscową korporację (out-of state corporation). Powinniśmy wy­brać stan, który nie ma stanowych podatków dla korporacji, ani prze­pisów przeciwko lichwie (usury law), taki jak Nevada czy Wyoming. Na­zwijmy ją Nevada, Inc. Będzie ona nikomu nie znana, będzie robiła biznes tylko z NY Inc., jest więc mało prawodpodobne, że komuś się narazi.

Spółka w Nevadzie musi mieć adres, numer telefonu, papier firmo­wy, konto w banku. Istnieją firmy, które nam spółkę zarejestrują i to wszystko załatwią. Przenosimy pie­niądze do Nevada Inc. w zamian za jej akcje (stocks). Wtedy spółka w Ne­vadzie pożycza pieniądze naszej NY Inc.

Na ile procent?

Na 15%, 20%, 25% - im więcej, tym (do naszych celów) lepiej. Spisana w Nevadzie umowa przewiduje, że pożyczka bę­dzie zwrotna na żądanie (callable loan), a zastawem są zasoby nowojor­skiej firmy: sprzęt, budynek, nale­żności (receivables). Jest to formalny skrypt dłużny na żądanie (demand promissory note). Pieniądze prze­pływają pomiędzy dwiema firmami. Od tej pory Nevada Inc. obciąża firmę nowojorską odsetkami, które... nie spłacane, zaczynają w szybkim tempie rosnąć.

Jeżeli nasza nowojorska firma jest warta na przykład $100,000, to naszym celem jest, by stała się zadłużona na $100,000 u spółki z Nevady. Nie jest o to trudno. Jeżeli NY Inc. pożyczyła na przykład $40,000 na 25% rocznie, to po pierwszym roku jest winna $50,000 ($40,00 plus $10,000 odsetek), po drugim $62,500, po trzecim $78,125 itd. Dług na 25% podwaja się co trzy lata. Jeżeli procent będzie składany i naliczany dziennie, dług będzie rósł nawet szybciej.

Gdy dług jest znaczny, Nevada Inc. składa raport w nowojorskim de­partamencie stanu (UCC-1 financial statement), że pewne walory mająt­kowe spółki nowojorskiej są zasta­wem za dług (collateral on the loan). Celem tego kroku jest zapewnienie spółce z Nevady pierwszeństwa w spłacie długu przed innymi wierzy­cielami.

Gdy dług naszej firmy osiągnie jej wartość - staje się ona niewypła­calna.

Powiedzmy, że NY Inc. jest po­zwana do sądu. Prawnik powoda sprawdza stan tinansowy naszej fir­my i dowiaduje się, że jest ona bar­dzo zadłużona i że jej cały majątek jest zabezpieczeniem tych długów. Innymi słowy - jest niewypłacalna, czyli judgement proof. To ostudzi litygacyjne zapędy!

Ale powiedzmy, że powód nie dał za wygraną, pozwał nas do sądu, wygrał sprawę i dostał sądowe orze­czenie przeciwko nam (judgement).

Niestety (dla niego), nie zobaczy on ani centa, bowiem spółka z Nevady zdecyduje się wtedy zażądać na­tychmiastowego zwrotu pożyczki (call the loan). NY Inc. nie może zwrócić tak dużej kwoty pieniędzy, wobec tego Nevada Inc. przejmuje za długi cały majątek firmy nowo­jorskiej, który był zastawem. Poz­bawiona wszelkich zasobów, spół­ka nowojorska jest bezwartościowa. Jeżeli mienie spółki jest mniejsze od wartości pożyczki, to nowojorska spółka jest w długach, czyli ma war­tość ujemną. Jeżeli lubimy czarny humor, możemy zadzwonić do wie­rzycieli i zaproponować, żeby przy­szli i wzięli sobie przedsiębiorstwo (Come and get it yourself).

Przestroga:

Obydwie korporacje są narażone na doktrynę Alter Ego. Trzeba więc być ostrożnym.

Więcej informacji na temat ochrony majątku mogą Państwo przeczytać w skryptach do Kursu ochrony majątkowej.

Jako właściciel firmy prawdopo­dobnie dużo czasu poświęcasz myś­leniu o jej możliwościach, marke­tingu i zarządzaniu. Zapewne chcesz lepiej wypadać na przetar­gach, w kosztorysowaniu proje­któw, przy zakupie nowego sprzętu a także w zarządzaniu zalogą.

Chcesz również być w porządku wobec agencji zarządzających prze­pisami. Musisz nauczyć się tajni­ków pracy kontraktorskiej.

Przemyśl następujące kwestie:

1. Rozważ sektor prywatny.

Prywatne firmy zapraszają na prze­targi kilka firm w przeciwieństwie do sektora publicznego czyli jedno­stek rządowych, gdzie przetargi są otwarte i może zgłosić się od 10 do 20 konkurencyjnych firm. W pier­wszym przypadku szanse na wygra­nie przetargu są większe. Kiedy zo­staniesz wstępnie zakwalifikowany przez prywatnego właściciela, który prowadzi stały biznes (nie sezo­nowy), szanse aby być zaproszo­nym na przetarg wzrastają. Kon­kurenci w prywatnym sektorze wy­dają się reprezentować dużo wyższy po­ziom. W tym sektorze oferty prze­targowe lepiej odzwierciedlają ko­szty operacyjne biznesu oraz zysk w przeciwieństwie do sektora publi­cznego, gdzie firmy robią pomyłki w cenach albo przygotowują oferty o zaniżonych wartoś­ciach.

2. ‑Nie zaprzestawaj reklamo­wania swojego biznesu,

w przeci­wnym razie ludzie o Tobie zapom­ną. Zacznij kampanię reklamową dzwoniąc do różnych firm. Przed­staw swój biznes i umów się na spot­kanie z reprezentantem Purchasing Department, aby zaprezentować swoją usługę. Prześlij do niego bro­szurę o swojej firmie, a następnie skontaktuj się nim. Jeżeli znasz ko­goś kto pracuje w danej firmie, możesz poprosić go o zorganizowanie spotkania z właściwą i kompetentną osobą.

3. ‑Zwracaj uwagę na sformułowania kontraktu.

Większość tek­stu wydaje się oczywista, ale nie­które warunki mogą nie być dla ciebie ko­rzystne. Zwróć szczególną uwagę na dwa sformułowania:

"Pay-if paid" - płacone jeśli za­płacone. Oznacza to, że będąc pod­wykonawcą (subcontractor) dosta­niesz zapłatę, jeśli osoba, z którą zawarłeś kontrakt, zostanie opłaco­na na przykład przez agencję rządową. W niektórych stanach ten warunek jest zakazany.

"Broad form of indemnifica­tion" - dotyczy ubezpieczenia czyli szerokiego zakresu rekompensaty. Jeśli podpisałeś tę klauzulę, jesteś odpowiedzialny za wszystkie czyn­niki ryzyka związane z wykony­wanym projektem. Jeśli ktoś pośliz­gnie się lub upadnie i zdarzy się wypadek, to nawet jeśli jest to wina innego kontraktora, wypadek ob­ciąży Twoje ubezpieczenie. Jego koszt wzrośnie w następnym roku.

4. ‑Jak właściwie przygotować oferty do przetargu.

Nie kalkuluj ceny oferty na tak zwany bilans zerowy (nic nie stracę ale i nic nie zarobię). Jest to często praktykowane, kiedy jest zastój w pracy. Stwarza się pozory biznesu w ruchu, aby zająć i przytrzymać pra­cowników. Zawsze musi być wli­czony w cenę koszt prowadzenia biznesu oraz zysk. Tracisz pieniądze, jeśli nie uwzględniasz tego pierw­szego czynnika. Jeśli startujesz w biznesie i potrzebujesz zdobyć doświadcze­nie, musisz uwzględniać koszty prowadzenia biznesu, nawet wtedy jeśli nie przynosi on zysku.

5. Uważaj na zmiany w projek­cie.

W trakcie prowadzenia projektu zawsze mają miejsce różne dorób­ki. Jeśli chcesz dostać pieniądze za wykonaną pracę, zadbaj aby wszel­kie zmiany były wynegocjowane i zatwierdzone przed wykonaniem roboty. Udokumentuj to co zrobiłleś. Nie możesz właśnie powie­dzieć - zrobiłem to a to, proszę za­płacić. Jeśli wystąpią kwestie spor­ne i sprawa podlega dyskusji, mo­żesz nie dostać zapłaty za wyko­naną już pracę.

6. ‑Bądź przygotowany na in­spekcje dotyczące przepisów.

Znaj na bieżąco zmiany w prze­pisach, które dotyczą Twej branży, w przeciwnym razie możesz skoń­czyć płaceniem rządowi wysokich kar. Większość związków branżo­wych zapoznaje swoich członków ze zmianami w przepisach.

7. Skończ robotę na czas.

Os­trożnie kalkuluj długość trwania projektu i uważaj na klauzule w kontrakcie nakładające kary za opóźnienia, nieraz bardzo dotkli­we. Jeśli powiesz, że praca będzie zrobiona w 8 tygodni a zajmie to 12, to stracisz pieniądze. Więcej tygodni pracy oznacza dodatkowe koszty prowadzenia biznesu, czyli, opłacania pensji, wypożyczania sprzętu, a to zmniejsza wydatnie zysk.

8. ‑Zapisz się do organizacji skupiającej fachowców Twojej branży.

Uczestnicz w organizowanych konfe­rencjach. Dyskutuj z kontraktorami, którzy zdążyli już zarobić trochę pieniędzy, a także je stracili na skutek popeł­nionych błędów. Są chętni do dyskusji na te­mat problemów, których doświad­czyli.

Oto przykłady stowarzyszeń, do których warto wstąpić:

1. ‑W Chicago PACBA (Polish American Contractors and Builders Association.

2. ‑W Nowym Jorku działa stowa­rzyszenie Inżynierów i Techni­ków "Polonia Technica" (www. polonia-technica.org). Bardzo dużo Polaków jest kontraktora­mi, to może utworzyliby sekcję kontraktorską?

3. ‑Associated General Contractors of America, Alexandria, VA, www.agc.org.

4. ‑American Subcontractors Asso­ciation, www.asaonline.com.

W niniejszym wydaniu "Monitora" kontynuuję rozważania na temat telefonów komór­kowych; miesiąc temu opisałem ich powstanie jak i zasady działania systemu analogowego. W obecnym numerze, zgodnie z obietnicą, przedstawię systemy cyfrowe, czy też, jak ktoś woli, digitalne. Sam fakt istnienia "dwóch" systemów - analogowego i cyfrowego wprowadził wiele zamieszania. Miało to miejsce szczególnie w okresie początkowym, ale i obecnie istnieje wiele niejasności z tym związanych.

Systemy cyfrowe.

Zacznijmy od rzeczy podstawowej - nie istnieje jeden system analogowy i jeden system cyfrowy - stąd też cudzysłów w poprzednim akapicie. Istnieją mia­nowicie dwa rodzaje systemów telefonii komórkowej - systemy analogowe i systemy cyfrowe. Samych systemów analogowych na całym świecie istnieje wiele, natomiast tak się szczęśliwie złożyło, że w Stanach Zjednoczonych przyjął się powszechnie jeden (opisany miesiąc temu AMPS).

Powstanie telefoni cyfrowej spowodowało wywołanie ogólnego odczucia, że powstał jeden system digitalny, co, niestety, jest dalekie od prawdy. W chwili obecnej istnieją w USA trzy podstawowe systemy digitalne: TDMA, GSM i CDMA. Systemy te nie tylko nie są wzajemnie kompatybilne, ale jeszcze na dokładkę w chwili obecnej zaczynają powstawać różne wersje wewnątrz danego systemu. Dodatkowego uroku całej sprawie dodaje obecność dwóch podstawowych pasm częstotliwości przeznaczonych dla telefonii komór­kowej w Stanach Zjednoczonych, jak już o tym wcześniej wspomniałem. Ograniczę się tutaj do Ameryki, na całym świecie istnieje dużo więcej zarówno pasm jak i systemów - opisywanie tego przekracza ramy "Monitora".

Systemy cyfrowe zostały powszechnie wprowadzone nie w celu polepszenia jakości połączeń, jak próbują wmówić nam to kompanie telefoniczne, ale przede wszystkim w celu zwiększenia przepustowości systemu. Większa przepustowość, więcej jednocześnie prowadzonych rozmów - większy dochód dla kompani. Na szczęście, kompanie dzielą się ze swoimi klientami zyskiem wynikłym z powyższego - ceny za rozmowy z telefonów komórkowych, po wprowadzeniu planów digitalnych, drastycznie zmalały i nie było to wyłącznie wynikiem działania konkurencji. Oczywiście jakość połączeń uległa znacznej poprawie w większości przypadków, ale nie zawsze nastąpiło to bezpośrednio w momencie wprowadzenia połączeń digitalnych.

Wraz z pojawieniem się telefonów cyfrowych, pojawiły się nowe serwisy oferowane nam przez nasze kompanie. I tutaj także istnieje spore niedoinformowanie w zakresie tego co nam naprawdę przyniosła cyfrówka. Takim klasycznym przykładem jest tutaj "Caller ID", czyli ujawnienie nam na wyświetlaczu numeru telefonu osoby do nas dzwoniącej. Był on mocno podkreślaną nowinką jaką nam przynosi telefon digitalny. I, oczywiście, w pierwszym okresie kompanie nawet kazały nam sobie za niego płacić. Prawda zaś jest taka, że system analogowy także w pełni suportuje Caller ID, i nawet istniały na rynku telefony analogowe, które miały możliwość jego wyświetlania. Jednakże w danych technicznych przy tej opcji znajdowała się gwiazdka i odnośnik mówiący, że jest to cecha zależna od kompani. Obecne telefony cyfrowe są także w stanie odbierać Caller ID w czasie gdy znajdują się one w ana­logowym serwisie. Można to nawet czasami na nich zaobserwować. Podstawową przyczyną dla której opcja ta nie została wprowadzona dla planów analogowych była chęć dodania klientom jeszcze jednej "zachęty" do przejścia na plany digitalne.

Tak nawiasem mówiąc, zwiększona przepustowość systemu wyraźnie poprawia jakość połączeń, a konkretnie redukuje liczbę przerwanych połączęń. Wynika to z faktu, że w nowoczesnym systemie cyfrowym nie można praktycznie wjechać w komórkę, której wieża nie posiada żadnych wolnych kanałów. Co więcej, sam system przełączania pomiędzy wieżami w niektórych systemach cyfrowych gwarantuje praktycznie 100- procentową niezawodność tegoż przełączenia - o czym dalej.

A teraz pokrótce opis samych systemów digitalnych, ich wady i zalety.

TDMA

- pioner systemów cyfrowych.

System ten powstał jako pierwszy cyfrowy, nazwa jego - to po prostu skrót od T ime Divided Multiple Access, czyli Zwielokrotnienie Dostępu przy Podziale Czasowym. Już sama nazwa systemu wyraźnie wskazuje o co nam tutaj chodzi - zwiększyć liczbę jednocześnie prowadzonych rozmów poprzez wykorzystanie podziału czasowego. W systemie tym podział na kanały pozostał praktycznie taki sam jak w systemie analogowym - kanały są oddalone od siebie o 30KHz i pracujemy z modulacją FM. (Dla porównania stacje radiowe zakresu FM są rozmieszczane w USA w odstępie co 200kHz i większość odbiorników radiowych nawet nie umożliwia nam wstrojenia się w częstotliwości pośrednie. W Europie jest to rozwiązane nieco inaczej - odbiornik umożliwia dużo gęściejsze strojenie.)

Zwiększenie ilości rozmów prowadzonych w tym systemie uzyskujemy metodą "poszatkowania" sygnałów poszczególnych rozmówców i przepuszczania ich na zmianę w jednym kanale, w wydzielonych przedziałach czasowych. Można to zobrazować w taki sposób: w czasie prowadzenia rozmowy poprzez zwykly telefon na obydwu końcach połączenia ustawiamy kilka par rozmówców i później jednocześnie, co kilka sekund ich zmieniamy na obu końcach. Oczywiście w systemie TDMA przełączenia pomiędzy rozmówcami są przeprowadzane kilkadziesiąt tysięcy razy w ciągu sekundy i teoretycznie nie powinny być one zauważalne dla użytkownika. Odpowiedni układ elektroniczny uzupełnia brakujące części przebiegu sygnału w czasie w którym kanał jest wykorzystywany przez pozostałych rozmówców. Praktyka pokazuje jednak, że nie zawsze to kodowanie przebiega prawidłowo i szczególnie starsze modele telefonów zniekształcają nasz głos.

Zaletami tego systemu są:

- ‑Relatywnie proste obwody obróbki cyfrowej sygnału, zarówno telefonu jak i sieci telefonicznej

- ‑Niski koszt aparatów telefonicznych

- ‑Duża liczba modeli telefonów dostępnych na rynku

- ‑Duży pokrycie terytorialne

Wady jego to:

- ‑Najmniejsza pojemność z pośród systemów cyfrowych (3x większa od analogowej)

- ‑Najniższa jakość transmisji, szczegónie gdy telefon znajduje się w ruchu (zjawisko Dopplera)

- ‑System ten jest powoli zarzucany na rzecz nowszych

Używany jest przez:

- ‑Cingular (dawny CellularOne) 800MHz- powoli zaczyna wycofywać się z niego.

- ‑AT&T 1900MHz- także wprowadza równolegle inny system (GSM)

System GSM - nowy w USA,

popularny w Europie i Azji.

System ten jest "de facto" ulepszoną wersją TDMA. Nazwa pochodzi od G lobal System for Mobile, czego tłumaczyć chyba nie trzeba. System ten faktycznie w chwili obecnej jest system o globalnym zasięgu, ale nie w USA. Zasada działania jego jest podobna do opisanego powyżej TDMA. Ulepszenia w stosunku do poprzedniego to wyższa przepustowość systemu, a przyde wszystkim system ten został opracowany z położeniem dużego nacisku na transmisję danych w sieci telefoni komórkowej. Właśnie w tym systemie został zapoczątkowany cieszący się obecnie taką dużą popularnością SMS, czyli możliwość przesyłania krótkich wiadomości tekstowych pomiędzy telefonami.

Ciekawą cechą tego systemu jest tzw. SIM card. Jest to karta zawierająca w sobie wszystkie informacje o telefonie, między innymi numer telefonu, numer rozpoznawczy karty, książkę numerów telefonów i inne. W wszystkich pozostałych systemach, zarówno analogowych jak i digitalnych to właśnie telefon posiada zakodowane w sobie te wiadomości i zawsze zgłasza się do systemu numerem telefonu i swoim ESN, czyli elektronicznym numerem seryjnym. W systemie GSM kartę SIM można przełożyć do innego telefonu (w przypadku, gdy nasz się np. zepsuł) i używać tamten telefon ze wszystkimi naszymi danymi. Problem może pojawić się w momencie gdy ten drugi telefon jest z innej kompanii i ma zablokowaną możliwość korzystania z kart SIM nie swojej kompanii. Blokowanie takie jest powszechną praktyką, gdyż kompanie telefonii komórkowej dotują telefony komórkowe i chcą aby je wykorzystywać w swoim systemie - czyli używać ich airtime i oczywiście płacić za niego.

System GSM są relatywnie nowy na terenie Stanów Zjednoczonych i ciągle znajduje się w okresie burzliwego rozwoju.

Zaletami tego systemu sa:

- ‑Średnio skomplikowana elektronika

- ‑Bardzo niskie ceny telefonów (wynik bardzo długich serii - ogromny zbyt)

- ‑Bardzo duża różnorodność telefonów

- ‑Możliwość dokupienia różnorodnych akcesoriów

Wady jego to:

- ‑Znikome pokrycie serwisem terenu Stanów Zjednoczonych

- ‑Bardzo duża różnorodność telefonów - niewy­mienność akcesoriów

- ‑Brak kompatybilności z systemami analogowymi

- ‑Możliwość niepołączenia się z numerem alarmowym 911 w pewnych warunkach!

Używany przez:

- ‑ VoiceStream (T-Mobile) 1900MHz

- ‑ Cingular 1900MHz (przejściowo na niektórych rynkach)

- ‑AT&T 1900 MHz- równolegle do TDMA.

CDMA

- technologia wojskowa

w cywilnym zastosowaniu

System CDMA jest najnowszym systemem digitalnym używanym w telefonii komórkowej i rokującym największe nadzieje, szczególnie dla szybkiego przesyłania danych. Nazwa pochodzi od C ode Divided Multiple Access, i oznacza zwielokrotnienie dostępu przy podziale kodowym. W systemie tym kanał transmisyjny jest bardzo szeroki, bo 1.23MHz, ale za to umożliwia jednoczesne prowadzenie kilkuset i więcej rozmów na tym jednym kanale. Każda z prowadzonych rozmów jest kodowana w postaci cyfrowej z użyciem innego słowa kodującego. Porównuje się to do jednoczesnego prowadzenia kilkudziesięciu rozmów w jednym pomieszczeniu w różnych językach. Osoby rozmawiające nie znają żadnego innego języka poza własnym i prowadzona obok nich rozmowa w innym języku zupełnie im nie przeszkadza, jest to tylko rodzaj szumu w tle. Wszyskie pary w danym pomieszczeniu mogą się rozumieć, nie rozumieją zaś innych par i dopóki ogólny poziom hałasu nie zacznie być ogłuszający, nie przeszkadzają sobie wzajemnie.

System CDMA był początkowo opracowany dla potrzeb militarnych, jest to system praktycznienie do podsłuchania, gdyż jest w nim używanych 4.4 Triliona różnych kodów. Ponieważ telefon ten pracuje małą mocą w szerokim paśmie jest on praktycznie niewykrywalny prze np. Spectrum Analyzer. Emisja telefonu jest praktycznie na poziomie naturalnych szumów. Telefon CDMA może poprawnie pracować z mocą około 8 dB poniżej poziomu szumów!

Zastosowane w technologii CDMA specjalnego rodzaju odbiorniki umożliwiają telefonowi współpracę z kilkoma wieżami transmisyjnymi jednocześnie. Pozwala o na tzw. miękkie przełączanie telefonu pomiędzy wieżami (soft handofff) w czasie gdy się przemieszczamy i praktycznie całkowicie eliminuje możliwość zgubienia połączenia w czasie tej operacji.

System ten będąc najnowszym standartem w USA jest adoptowany przez coraz więcej kompanii, ciekawym przypadkiem jest tutaj Cingular, który docelowa ma przejść na CDMA, ale chwilowo przechodzi na system GSM. Wynika to z faktu, że TDMA i GSM są mocno do siebie zbliżone, i możliwa jest jednoczesna transmisja na wieżach TDMA i GSM z wykorzystaniem częściowo wspólnego osprzętu. CDMA jest całkowicie inny i wymaga stuprocentowej wymiany oprzyrządowania zarówno wież, jak i centrali (czas i koszty).

Zalety tego systemu to:

- ‑Najlepsza jakość transmisji audio

- ‑Niemożliwy do podsłuchania

- ‑Najwyższa szybkość transmisji danych (teoretyczna >2Mb/s, w chwili obecnej 144Kb/s)

- ‑Najlepsze pokrycie terytorium USA

Wady jego to:

- ‑Skomplikowana elektronika

- ‑Relatywnie wysokie ceny aparatów telefonicznych

- ‑Mały wybór telefonów (technologia jest trudna do zaadoptowania)

Używany przez:

- ‑ Verizon Wireless 800MHz i 1900 MHz

- ‑ Sprint PCS 1900MHz

- ‑Primco 1900 MHz

Tak w ogromnym skrócie można opisać aktualnie występujące w USA cyfrowe systemy telefonii komórkowej. Za miesiąc nieco bliżej o tym jak wykorzystać potencjał zawarty w tych telefonach. VoiceMail, SMS i tym podobne rzeczy już w następnym numerze Monitora.

Obserwując mnóstwo ras psów, na przykład podczas wystawy psów, zwykle nie zastanawiamy się nad tym, że mamy do czynienia z bardzo wyjątkowym zjawiskiem.

Żaden gatunek zwierząt nie wytworzył takiej różnorodności form, jak właśnie pies. To umożliwiło wyhodowanie ras różniących się między sobą w skrajny sposób. Przykłady można by mnożyć: Chihuahua ważący niekiedy mniej niż jeden kilogram oraz Mastiff ważący ponad 100 kilogramów. Psy bezwłose, jak Chiński Grzywacz, mogą być zaledwie odmianą rasy, w której część okazów obdarzona jest wybitnie bogatą szatą. Bardzo efektowne jet także porównanie głowy charta i psa krótkonosego, prawie "beznosego" jak Mops.

Jednakże czynnikiem frapującym kynologów znacznie częściej niż różnice pomiędzy rasami psów, jest podobieństwo niektórych ras. Ono również bywa zaskakujące.

Wiemy, że na Wyspach Szetlandzkich powstał owczarek będący niemal miniaturą popularnego collie. Nasz Owczarek Podhalański ma po drugiej stronie Tatr słowackiego krewniaka. Podobieństwo obu par - brytyjskiej i tatrzańskiej wynika z pokrewieństwa. Collie w surowym klimacie Szetlandów wytworzył mniejszą odmianę, hodowcy dokończyli dzieła i dziś niemal wyłącznie wielkość różni te dwie rasy. Lubiane "Podhalany" miały zawsze odpowiednik w Słowacji, a tamtejsi kynologowie oficjalnie wywodzą najstarsze rody swoich psów od okazów przywiezionych z Zakopanego.

Podobnie wyglądała historia powstania wielu terrie­rów, kiedy to ze starych lokalnych ras wyodrębniono nowe odmiany, rozdzielając je z czasem oraz pogłębiając przez celową selekcję niewielkie początkowo różnice. Na przykład maleńkie Norwich i Norfolk Terriery do dziś różnią się praktycznie tylko uszkami - stojącymi lub załamanymi. Zaś różnic pomiędzy "Westie" i Cainn Terrierem jest już więcej. Mimo tego słyszy sie, że Cairn byłby najpiękniejszy jako kolorowa wersja białego "Westie".

Również trzy rasy seterów rozróżniamy po umaszczeniu. Na najlepszych okazach można jednak prześledzić inne różnice: w budowie głowy, w sposobie poruszania się, przygotowaniu do wystawy. Setery wyhodowano w podobnym czasie i być może ambicją lokalną było posiadanie własnej, nieco nieco odrębnej rasy tych pięknych i użytecznych zwięrząt.

Czeski Fousek i Szorstkowłosy Wyżeł Niemiecki są natomiast nie do odróżnienia. Mamy tu chyba do czynienia z ambicją hodowców czeskich dowodzocych, że ich rasa została opisana 40 lat wcześniej i o tyle starszy jest ich wzorzec. Czyja to więc rasa? Najstarsze źródła niemieckie opisują ją jako … polskiego wyżła wodnego! Zaś polska nazwa "wodołaz" pierwotnie określała te właśnie psy, a nie jak dziś Nowofunanda. Są też rasy, u których podobieństwo wynika z przystosowania się do warunków bytowania. Mówi się na przykład o "długowłosych olbrzymach", a przecież nie istnieje w żadnym oficjalnym podziale taka grupa ras. Bo też oficjalne podziały są dokonywane pod określonym kątem. Przyjmuje się zwykle dwa kryteria: pochodzenia danej rasy lub jej użytkowości. Tymczasem długowłosy olbrzym to zarówno nasz Owczarek Podchalański, jak kanadyjski Nowofunland oraz Mastiff Tybetański i Bernardyn. Większość z tych psów to różnie umaszczone duże psy górskie, podobnego typu, jeśli wziąć pod uwagę, że mowa o odrębnych, cżęsto bardzo starych rasach, od niepamiętnych czasów znanych w swojej ojczyznie oraz używanych do przeróżnych zadań. Taki olbrzym mógł być świetnym stróżem - obrońcą, ale mógł też pracować przy bydle, trzodzie, mógł być zwierzęciem jucznym, pociągowym, czy ratownikiem górskim.

Od najdawniejszych czasów pies jes gatunkiem szalenie zmiennym i trudno dziś twierdzić, że grupa ras do siebie podobnych pochodzi od wspólnego przodka. Niezależne powstanie form ukształtowanych przez określone warunki w różnych rejonach świata mogło nastąpić jednocześnie. Roboczy pies górski musiał być duży, o odpowiednim typie budowy i okryty nieprzemakającą, ciepłą szatą.

Współcześni hodowcy mogą dowolnie dysponować rasami psów, gdyż prastare rasy z odległych zakątkow świata przestały być zwierzetami egzotycznymi, jak to było na przestrzeni wieków. Doskonaląc ulubioną rasę często sięgano do psów podobnego typu, lecz innej, zwykle od dłuższego już czasu hodowanej rasy. Tak na przyklad prastary Mastiff, godło Angielskiego Kennel Clubu i pies najbardziej brytyjski po Buldogu, przyczynił się do ustalenia typu wielu pierwotnie rzadkich ras olbrzymów, wpływając na zmniejszenie rozmiarów psów, które olbrzymami były niejako nominalnie. Razem z wielkością Mastiff przydał swoj typ głowy i budowy wielu rasom pierwotnie wyglądającym bardzo rozmaicie. W obecnych czasach dąży się, by wtórnie niejako spokrewnione rasy różniły się znaczniej między sobą i zachowały mimo domieszek właściwy im typ.

Czym jest "Intoxalock"?

Intoxalock, inaczej BAIID (Breath Alcohol Ignition Interlock Device) jest urządzeniem wykrywającym alkohol u kierowcy samochodu. Urządzenie to zostało skonstruowane aby zapobiec uruchomieniu samochodu przez osobę będącą pod wpływem alkoholu.

Jak "Intoxalock" działa?

Urządzenie jest bezpośrednio połączone z systemem elektrycznym pojazdu. Jeżeli zawartość alkoholu w oddechu kierowcy przekracza wyznaczoną granicę, samochód nie da się uruchomić.

Jak się obsługuje "Intoxalock"?

Zanim kierowca uruchomi samochód, będzie musiał dmuchnąć przez ustnik urządzenia.

"Intoxalock" określi poziom zawartości alkoholu (BAC) w organizmie kierowcy. Jeżeli zarejestrowany poziom alkoholu usytuuje się poniżej prawnie dozwolonego stężenia, pojazd zostanie uruchomiony. Jeżeli urządzenie zarejestruje poziom alkoholu powyżej ustalonego limitu, pojazd nie zostanie uruchomiony. Jeżeli to się stanie, kierowca będzie mógł dmuchnąć ponownie w niedługim czasie.

Dodatkowo, niektóre stany wymagają aby kierowcy byli okazjonalnie sprawdzani. Urządzenie posiada funkcję ponownego przeprowadzania testu i będzie wyznaczało ponowne testy w przypadkowych odstępach czasu podczas jazdy.

Przy powtórnym teście kierowca będzie musiał znowu dmuchnąć, żeby stwierdzić czy nie pił po zapaleniu samochodu. Jeżeli poziom alkoholu przekroczy dozwolony limit, klakson pojazdu zacznie trąbić. To ma zwrócić uwagę wielu ludzi włączając policję. Proszę pamiętać, że w żadnym wypadku "Intoxalock" nie może zgasić pojazdu w czasie jazdy.

Zjechanie z drogi na pobocze i zgaszenie silnika wyłączy klakson. Kierowca jest wtedy bezpieczny, ale może nie być w stanie uruchomić pojazdu bez kolejnego dmuchnięcia.

Co się dzieje, jeśli muszę zaprowadzić mój samochód do serwisu?

Jeżeli musisz oddać samochód do naprawy, musisz się z nami natychmiast skontaktować, żeby do twoich dokumentów została wpisana odpowiednia adnotacja. To może zapobiec różnym niezgodnościom, które mogłyby powstać w późniejszym czasie.

Jak dużo kosztuje założenie "Intoxalock"?

To jest najczęściej zadawane pytanie. Ceny różnią się w poszczególnych stanach. Proszę zadzwonić do nas bezpośrednio, aby dowiedzieć się o koszty programu w twoim stanie, tel. (877) 777-5020. Możemy powiedzieć, że DWI / DUI jest drogie. Dodatkowy koszt zainstalowania urządzenia (średnio $2 na dzień) jest niewielką ceną za utrzymanie przywileju prowadzenia samochodu, utrzymania pracy i co najważniejsze wyeliminowania ryzyka popełnienia wykroczeń związanych z prowadzeniem pojazdu w stanie nietrzeźwym w przyszłości.

Co się dzieje kiedy urządzenie zawodzi?

Intoxalock jest bardzo dobrze zaprojektowany. Jeżeli urządzenie nie działa prawidłowo, proszę zadzwonić na nasz bezpłatny numer i poprosić o technika z działu obsługi klienta. Większość problemów może być szybko rozwiązanych przez telefon przez naszych techników.

Czy wciąż mogę pić?

W większości przypadków odpowiedź jest tak. Intoxalock wykryje i zapisze każdy dmuch, w którym był obecny alkohol. Z tego powodu alkohol powinien być spożywany w bardzo małych ilościach podczas prowadzenia pojazdu wyposażonego w Intoxalock. Proponujemy abyś poszedł na piechotę, wziął taksówkę lub pozwolił komuś innemu prowadzić jeżeli zamie­rzasz wypić.

Gdzie mogę zainstalować Intoxalock?

CST ma podpisane kontrakty ze sklepami Circuit City w całym kraju, dotyczące instalacji i serwisu w ponad 500 sklepach Circuit City Road Shops. Dodatkowo, CST podpisuje umowy z dealerami samochodów, którzy zatrudniają przeszkolonych techników. Prosimy skontaktować się z nami po informację dotyczącą najbliższego serwisu.

Jak mam powiadomić stan, że mam zainstalowany Intoxalock?

Jeśli będziesz miał zainstalowany Intoxalock, dostaniesz certyfikat instalacji do przedstawienia w agencji, która sprawdzi, czy urządzenie jest prawidłowo zainstalowane.

Czy inni ludzie będą w stanie prowadzić pojazd?

Odpowiedź jest tak. Jednakże musimy cię ostrzec, że nie ma żadnego sposobu na sprawdzenie, że to nie ty prowadziłeś samochód. To oznacza, że to ty będziesz odpowiedzialny za wszystko co urządzenie zanotuje. Jeżeli inna osoba prowadziła samochód, ty ponosisz konsekwencje spowodowane ewentualnym piciem osoby prowadzącej. Również jeżeli ta osoba popełni wykroczenie picia i dmuchania, ty będziesz odpowiedzialny za konsekwencje.

Jak zauważalny jest Intoxalock?

Jazda w stanie nietrzeźwym nie jest niezauważalna i tak samo urządzenie Intoxalock. Część do której się dmucha ma 5 cali długości, 1 cal średnicy i jest szerokości 3 cale.

Jak długo zajmie zainstalowanie Intoxalock?

W CST zazwyczaj wymagamy powiadomienia minimum 5 -7 dni przed zainstalowaniem urządzenia w samochodzie. Ten czas jest potrzebny do wypełnienia wszystkich dokumentów i przesłania urządzenia do miejsca serwisu. Potem będą potrzebne 2 -3 godziny na zainstalowanie urządzenia.

Wymiana informacji pomiędzy stanami

Jednym z kluczy do zapewnienia dokładnej dokumentacji, jest przekazywanie informacji pomiędzy stanami, żeby wykroczenia poza stanem były zano­towane na rekordzie kierowcy. Ma to bezpośredni wpływ na zidentyfikowania kierowcy często łamiącego przepisy, który bez przekazywania informacji między stanami, mógłby przeprowadzić się do innego stanu aby uniknąć rozpoznania i konsekwencji. Umowa między 47 stanami (Driving License Compact, DLC) jest krokiem w celu zapobieżenia uniknięcia odpowiedzialności prawnej kierowców.

Główne założenia DLC to:

- ‑posiadanie jednego prawa jazdy, co wymaga oddania prawa jazdy spoza stanu przy złożeniu aplikacji o nowe prawo jazdy

- ‑posiadanie jednego rekordu, co oznacza ze dokładny rekord powinien być trzymany w stanie zamieszkania kierowcy, aby ustalić czy dana osoba ma prawo do prowadzenia pojazdu zarówno w stanie zamieszkania jak i w innych stanach

- ‑zgłaszanie wszystkich skazań za wykroczenia drogowe oraz zawieszenia i zabrania prawa jazdy w stanowej agencji wydającej prawa jazdy

- ‑zapewnienie jednakowego i przewidywalnego traktowania kierowców przez karanie ich za wykroczenia w innych stanach tak jak za wykroczenia w stanie zamieszkania

Krajowy Spis Kierowców

Krajowy Spis Kierowców (the National Driver Registry, NDR) jest głównym miejscem zapisu informacji na temat osób, których prawa jazdy zostały zatrzymane, zawieszone, odebrane lub odmówione, lub które były skazane za określone przekroczenia przepisów drogowych, takie jak jazda pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Urzędnicy stanowi odwołują się do NDR, kiedy osoba ubiega się o przyznanie prawa jazdy po to by sprawdzić czy jej przywileje prowadzenia pojazdu nie zostały odebrane w innym stanie. Ponieważ NDR jest krajowym spisem rekordów kierowców, stan musi tylko złożyć prośbę o otrzymanie tej informacji. Informacja otrzymana z NDR pomaga urzędnikom stanowym zdecydować o przyznaniu lub nie prawa jazdy.

50 stanów i Okręg Kolumbii mają elektroniczny dostęp do dokumentów NDR, co jest dużym krokiem dla stanów, które wydają prawa jazdy od ręki (w przeciwieństwie do stanów, które wyznaczają czas oczekiwania). System ten pozwala wydającemu prawo jazdy na sprawdzenie dokumentów NDR, które zawierają informacje na temat około 27.3 miliona kierowców i natychmiastowe otrzymanie informacji. W 1996, NDR odpowiedziało na około 32 miliony pytań, z czego więcej niż 3 miliony pozwoliło na zidentyfikowanie problematycznych kierowców.

To były tylko niektóre informacje, które dotyczą jazdy w stanie nietrzeźwym i można o nich przeczytać więcej w broszurach wydawanych przez Sekretarza Stanu, na podstawie których został opracowany ten artykuł.

Ubezpieczenie pracownicze (Workers" Compen­sation) jest programem ubezpieczeniowym dla pracowników będących ofiarami wypadków przy pracy lub chorób zawodowych.

Jeżeli murarz spadnie z rusztowania i złamie nogę, albo stolarz obetnie sobie palec na pile tarczowej nie muszą oni procesować się z pracodawcą o zaniedbanie zasad bezpieczeństwa pracy. Niezależnie od tego, kto ponosi winę za wypadek, Workers" Compensation pokryje koszty leczenia i wypłaci stosowne odszkodowanie.

Kto jest ubezpieczony

Prawie każdy zatrudniony pracownik jest ubezpieczony przez Workers" Compensation. Wyjątkiem są osoby pracujące na własny rozrachunek, dorywcza pomoc (np. opiekunki dzieci), a w wielu stanach również pracownicy rolni, pomoce domowe, wolontariusze, osoby zatrudnione przez organizacje nie obli­czone na zysk (non profit organizations).

Uwaga:

Ubezpieczeniem pracowniczym objęci są nawet nielegalni imigranci pracujący bez pozwolenia. Gdy nielegalność zatrudnienia pracownika wyjdzie na jaw, pracodawca może być obciążony karą. Dlatego czasami zdarza się, że zatrudnionemu nielegalnie szef proponuje opłacenie wyjazdu do ojczystego kraju plus ewentualnie pewną finansową rekompensatę, byle tylko uniknąć kłopotów.

Większość stanów nakazuje wykupienie ubezpieczenia pracowniczego każdej, nawet najmniejszej firmie. Przepisami Workers" Compensation chronione są nawet pomoce domowe pracujące na normalnych zasadach, 40 godzin w tygodniu lub dłużej. Każdy właściciel domu w stanie Nowy Jork i innych stanach, posiadający ubezpieczenie na dom, ma klauzulę o Workers" Compensation w swojej polisie.

Jak działa

Workers" Compensation?

Wypadek w czasie pracy może mieć miejsce:

- ‑w miejscu należącym do pracodawcy (np. dom starców);

- ‑poza miejscem pracy (np. na ulicy);

- ‑w miejscu nie należącym do pracodawcy (np. na budowie).

Jeśli wypadek zdarzy się w miejscu należącym do pracodawcy, proszę pamiętać, że nie możemy go oskarżać nawet wtedy, jeżeli miejsce pracy było nieza­bezpieczone z jego winy. Ponieważ tego typu sytuacja budzi najwięcej zdziwienia i kontrowersji, słów kilka dlaczego tak jest.

W przeszłości niektórzy pracownicy sądząc pracodawcę, wygrywali duże sumy pieniężne, inni nie mogli nic uzyskać. Po zasądzeniu wysokiego odszkodowania pracodawca małego biznesu bankrutował. Dlatego w 1910 roku ustalono system Workers" Compensation (WC), często określany jako historic compromise, w wyniku którego zarówno pracownik jak i pracodawca trochę tracił, trochę zyskał. Pracownik stracił prawo do sądzenia pracodawcy, ale zyskał pokrycie kosztów leczenia i rekompensatę za niepracowanie w tym czasie.

Obecnie każdy pracodawca ma obowiązek płacenia składki ubezpieczeniowej (Workers" Compensation Insurance), na każdego zatrudnionego pracownika. Jeżeli pracodawca tego nie uczynił, koszty zostają pokryte ze specjalnie na ten cel stworzonego funduszu.

Aby otrzymać świadczenie z Workers" Compensation, nie trzeba być obywatelem. Sprawa wypadku może być odrzucona gdy zostanie on spowodowany umyślnie na przykład po spożyciu narkotyków lub alkoholu. Jeżeli wypadek w czasie pracy zdarzył się w miejscu nie należącym do pracodawcy (na przykład home attendant idzie po zakupy dla chorego i łamie nogę na ulicy), to oprócz świadczeń z WC możemy starać się o odszkodowanie wytaczając sprawę cywilną na przykład miastu, do którego zaniedbany chodnik należy.

Po wypadku

Jeśli ulegleś wypadkowi w pracy domagaj się spisania raportu przez pracodawcę (C-2) i policję. Poszkodowany wypelnia formę C-3 w terminie do 30 dni od wypadku. Domagaj się również odwiezienia Cię na pogotowie, nawet jeśli uważasz, że nie jest z Tobą tak źle. Jeśli tego nie zrobisz, nie będziesz mial dowodu na to, że wypadek zdarzył się, a więc tracisz możliwość ubiegania się o świadczenia z WC.

W szpitalu poinformuj, że to był wypadek w pracy, a więc pokrycie kosztów za udzieloną Ci pomoc ponosi WC. Opinia lekarza z pogotowia na temat Twojej kontuzji jest nie wystarczająca. W pogotowiu ratuje się tylko problemy najgroźniejsze, zagrażające życiu. Możliwie jak najszybciej musisz znaleźć lekarza, który ma upoważnienie do reprezentowania Cię w Workers" Compensation Board. Będzie on wypełniał formę C-4 i wysyłał co tydzień do WC (nie dłużej niż przez 6 tygodni).

Ważne jest, by w klinice, do której uczęszczasz do lekarza, była prowadzona rehabilitacja dla pacjentów. O to wszystko zapytaj lekarza przed pierwszą wizytą.

Pierwszy raport

Bardzo ważne:

Najważniejszą rzeczą jest pierwszy raport sporządzony przez Twojego lekarza o stanie Twojego zdrowia (dotyczący całego ciała). Dokładny raport tego typu to 5-6 stron maszynopisu. Powie ktoś - złamałem stopę, po co inne informacje. W sądzie Twój lekarz ma prawo wyrazić opinię medyczną, ale decyzję o Twoim zdrowiu w Workers" Compensation Board (WCB) wydaje zawsze sędzia. I zawsze patrzy on na pierwszy raport.

Przykład pierwszy:

Posłużę się może konkretnym przykładem, by wyjaśnić ten najważniejszy moment w całej sprawie. Pacjent X upadł na beton. Pierwsze obrażenie - problemy z głową. Pierwszy dokładny raport lekarza wskazał na kilka innych problemów. MRI potwierdziło i wykazało uszkodzenia głowy, szyi, prawego ramienia, całego kręgosłupa i prawego kolana. Sąd uznał to i w końcowym obliczeniu muszą być brane po uwagę wszystkie te problemy, a co jest z tym związane procent uszkodzenia tych wszystkich, wymienionych w pierwotnym raporcie lekarskim części ciała, które w rezultacie będą podlegać rehabilitacji.

Przykład drugi.

Pacjent Y upadł na ulicy - pierwsza pomoc dla złamanej stopy. Nie widać nic więcej. Pacjent zgłosił się do specjalisty stóp. W pierwszym raporcie wymieniono tylko stopę. Lekarz leczył tylko stopę. W niedługim czasie pacjent zaczął odczuwać bóle kręgosłupa. Ponieważ czas oczekiwania na operację trwał dwa lata, stan zdrowia pacjenta pogarszał się. Pacjent kulał i pochylał się na bok. Lekarz rodzinny zalecił MRI kręgosłupa, które to badanie wykazało bar­dzo poważny problem. Po czterech latach pacjent zmienił specjalistę stóp na lekarza rehabilitacji. Sędzia nie akceptuje nowego lekarza jak i problemów z kręgoslupem, bo nie uwzględniono tego w pierwszym raporcie, czyli według sędziego nie jest problemem spowodowanym wypadkiem. W ogólnym rozliczeniu procent naliczony będzie tylko od kontuzji stopy.

Wybór lekarza

Dlatego tak ważny jest pierwszy raport. Jeśli wybieramy lekarza unikajmy tego, który ma wąską specjalizację. Najlepszy jest lekarz rehabilitacji lub ortopeda. Wiadomo, że najlepszą drogą znalezienia dobrego lekarza jest rekomendacja innych pacjentów. Zapytaj, czy dany lekarz broni swoich pacjentów w sądzie i w dyskusji z WCI. Często lekarz wycofuje się, gdy musi reprezentować pacjenta w sądzie, mimo że sprawa jest do wygrania. WCI często wysyła do lekarza wideokasety, które nagrywają pracownicy (detektywi) WCB chodzący za pacjentami. I tak na przykład pewnego dnia mucha usiadła Ci na nosie, machnąłeś ręką by ją odgonić - dla nich to przestępstwo i zaczynają wywierać presję na lekarzu, aby potwierdził że pacjent jest zdrowy.

Można zapytać - jakie przestępstwo popełnił ten pacjent? Otóż rozumowanie WC jest następujące: jeżeli możesz machać rękami, to również możesz pracować. Dlaczego udajesz i oszukujesz WC?

Wybór prawnika

Następną, bardzo ważną sprawą w pierwszych dniach po wypadku jest wybór adwokata. W tej sytuacji pytaj innych klientów jak dany adwokat prowadzil ich sprawy. Jeżeli stwierdzisz że Twój adwokat oszukuje Cię, jest nieslowny, próbuje Cię zastraszyć wrzeszcząc do Ciebie (niestety tak często bywa), nie odpowiada na Twoje telefony, nie chce umówić wizyty z Tobą - znajdź jak najszybciej innego adwokata. Zawsze musi to być adwokat mający uprawnienia do reprezentowania klienta w WC.

Wiele osób boi się, że jeśli będą zmieniać adwokatów, będą musialy płacić każdemu oddzielnie. Nie płacimy adwokatowi - zapłaci mu fundusz WC po zakończeniu sprawy z tych pieniędzy, które otrzymamy - zazwyczaj 10%. Jeśli mieliśmy trzech adwokatów, to znaczy, że te 10% naszych świadczeń będzie podzielone na trzy w zależności od tego, ile prawnicy zrobili. Np. 10% z sumy $10,000 to $1,000. Ta kwota będzie podzielona między adwokatów, a nie naliczona trzykrotnie.

Jeżeli wypadek był spowodowany brakiem bezpieczeństwa w miejscu pracy, to należy zgłosić się do dwóch organizacji po poradę i indywidualne rozpatrzenie sprawy. Do tych organizacji należą:

Occupational Safety and Health Administration (OSHA) agencja federalna, adres: 201 Varick St. - główne biuro NY, NY 10014, tel. (212) 337-2365, 2378, faks (212) 337-2371.

New York Committee for Occupational Safety and Health (NYCOH) - bezdochodowa organizacja, 275 7th Ave, 8th fl., NYC, NY 10001, tel. (212) 627-3900.

Po wypadku zgłoś się sam lub wyślij kogoś ze znajomych do Workers Compensation Board (180 Livingston Street, Brooklyn) i zaopatrz się w broszurę Injured on the Job. Zawiera ona podstawowe informa­cje na temat wypadków w pracy. Czytając ją odnosimy wrażenie, że to wszystko takie proste. Niestety rzeczywistość jest inna i dlatego celem mojego artykulu jest podanie informacji i praktycznych porad, gdyż często ich nieznajomość dziala na naszą niekorzyść. Twierdzę, że zapoznanie się z tą broszurą jest bardzo ważne. Niejednokrotnie będziemy mogli w różnych sytuacjach powolywać się na przepisy w niej zawarte.

Reumatyzm (Osteoarthritis), choroba znana w medycynie również pod nazwą zwyrodnieniowego zapalenia stawów (Degenerative Joint Disease-DJD), jest odpowiedzialny za większość dolegliwości bólowych związanych ze starzeniem się naszego organizmu. Jest to jedna z najczęstszych chorób naszego gatunku, ale występuje u niektórych zwierząt kręgowych (Jak będziecie Państwo kiedyś w Field Museum przyjrzyjcie się szkieletowi kregosłupa i kończyn Sue, najsławniejszego dinozaura w naszym muzeum. Musiał się zwierzak nacierpieć.)

Przyjmuje się, że tylko w samych Stanach co najmniej 21 milionów ludzi choruje na DJD. Choroba ta występuje u 60% mężczyzn i 70% kobiet powyżej 65 roku życia, i jest odpowiedzialna za 7.3 miliona wizyt w gabinetach lekarskich, a wydatki na jej leczenie i straty jakie z jej powodu ponosi gospodarka amerykańska szacuje się na 95 miliardów dolarów (za rok 2000). Pomimo tak dużej częstotliwości występowania reumatyzmu jak też i strat z nim związanych, nie ma dokładnej definicji tej choroby. Przyjmuje się, że jest to grupa chorób, których wspólną cechą są zaburzenia funkcji błony maziowej stawów. Niektórzy definiują reumatyzm jako zachwianie równowagi pomiędzy syntezą a rozpadem chrząstek stawowych. Choroba ta charakteryzuje się zmniejszeniem produkcji mazi stawowej odpowiedzalnej za nawilżanie powierzchni stawowych, co z kolei doprowadza do zwiększonego tarcia wewnątrz stawu, co w konsekwencji przyspiesza niszczenie chrząstki stawowej, a po zniszczeniu chrząstki, do bezpośredniego niszczenia kości stawu.

Choroba ta może praktycznie dotyczyć każdego stawu, jednakże ze względu na siły grawitacji najbardziej na zniszczenie są narażone stawy kręgosłupa, bioder, kolan, kostek. Ryzyko reumatyzmu zwiększa się z wiekiem i wraz ze wzrostem wagi ciała. Jest troszeczkę większe u kobiet niż u mężczyzn, a także u osób posiadających obciążenia genetyczne. Czasami urazy jakich dozna­liśmy w przeszłości zwiększają ryzyko przewlekłego zniszczenia stawu. Zarówno urazy ostre jak też i przewlekłe mogą doprowadzić do zniszczenia stawu, często w kilkadziesiąt lat po urazie. Drobne urazy powtarzające się na przestrzeni lat mogą doprowadzić do całkowitego zniszczenia stawu. Przebieg jak też i tempo choroby jest bardzo indywidualne. Często nie można znaleźć przyczyny choroby, jeszcze trudniej jest określić kiedy dojdzie do zniszczenia stawu.

Diagnoza reumatyzmu opiera się na wywiadzie oraz na zdjęciach radiologicznych. Klinicznie reumatyzm charakteryzuje się bólem stawów, sztywnością stawową, szczególnie poranną, obrzękami stawów, trzeszczeniem w stawach, zmniejszeniem zakresu ruchów w stawach.

We wczesnej fazie niszczenia stawów zdjęcia radio­logiczne są normalne. W miarę postępu choroby dochodzi do zmniejszenia przestrzeni stawowej (okres niszczenia chrząstki), tworzenia torbieli wewnątrzstawowych, podchrząstkowych, tworzenia narośli kostnych i do bezpośredniego kontaktu pomiędzy kośćmi tworzącymi staw. Ze względu na zmniejszenie powierzchni stawowej chorego stawu dochodzi do zwiększonego ciśnienia na powierzchnie stawowe i do jeszcze szybszego niszczenia stawu. Bezpośredni kontakt pomiędzy kośćmi jest bardzo bolesny i każdy ruch może być prawdziwym wyzwaniem. Ciekawym jest fakt, że ponad 90% ludzi powyżej 40 roku życia ma mniejsze lub większe zmiany radiograficzne charakterystyczne dla reumatyzmu, ale tylko około 30% ma objawy chorobowe.

Żadne testy laboratoryjne nie są potrzebne do postawienia diagnozy zwyrodnieniowego zapalenia stawów, natomiast niektóre testy są pomocne w znalezieniu chorób, które mogą doprowadzać do szybszego niszczenia stawów i do tak zwanego drugorzędowego reumatyzmu. Drugorzędowy reumatyzm występuje po urazach, przy zmianach dysplastycznych kości, w trakcie przebiegu chorób metabolicznych, endokryno­lo­gicznych, nadmiernego odkładania soli wapnia, po złamaniach, krwawieniach wewnątrzstawowych, odmrożeniach.

Bóle reumatyczne są związane ze wszystkimi (z wyjątkiem chrząstki, która nie ma zakończeń nerwowych) strukturami tworzącymi staw. Zapalenie błony maziowej, mikroskopijne kruszenie kości, rozciąganie zakończeń nerwowych zlokalizowanych w okostnej, nadmierne rozciąganie wiązadeł, torebki stawowej, przykurcze mięśniowe powodują, że wiemy z zamkniętymi oczami, który staw jest chory. Na początku ból występuje po odpoczynku, później praktycznie cały czas. Jeżeli jesteśmy w dobrym humorze, możemy przewidywać zmiany pogody; jeżeli ból jest zbyt intensywny, musimy się leczyć.

Zwyrodnieniowego zapalenia stawów nie da się wyleczyć. Jeżeli już to mamy, to mamy to na zawsze. Natomiast możemy zmniejszać objawy i leczyć skutki zapalenia stawów. Pacjenci powinni wiedzieć, że choroba ma przebieg przewlekły i nie powinni jej przyspieszać poprzez nadmierne obciążanie stawów. Zmniejszenie wagi ciała, poprawa postawy, zmiana pozycji pracy, regularny odpoczynek oraz wygodne obuwie potrafią odwlec wystąpienie objawów na bardzo długi czas.

Rehabilitacja ruchowa i fizykoterapia zmniejszają ból oraz zwiększają zakres ruchów, zapobiegają zanikom mięśniowym i przykurczom. Codzienne ciepłe okłady stawów wykonywane w domu również przyspieszają poranne dochodzenie do pełnej sprawności ruchowej.

Jeżeli leczenie ruchowe i okłady nie pomagają, trzeba zacząć brać leki. Leki do leczenia reumatyzmu wywodzą się w prostej linii od Aspiryny. Dawno już było wiadomo, że kora z wierzby ma właściwości uśmierzania bólów reumatycznych. Spostrzeżenie to doprowadziło do izolacji aktywnych związków, a później do pierwszej przemysłowej syntezy lek,u który firma Bayer nazwała Aspiryną.

Później były pochodne Aspiryny, nazywane niesterydowymi lekami zapalnymi (nonsteroidal antiinflamatory drugs - NSAIDs), takie jak Ibuprofen czy Naprosyn, jeszcze później był Tylenol (nie zwiększa ryzyka krwawienia). Leki te, o ile były bardzo skuteczne przy zmniejszaniu bólu, mają dosyć niebezpieczne objawy uboczne i szacuje się, że co roku w samych Stanach ze względu na krwawienia z przewodu pokarmowego powodowane przez NSAIDs, umiera 20,000 ludzi. Leki te nie są również obojętne dla nerek i wątroby. W ostatnich latach pojawiły się nowe leki do leczenia zwyrodnieniowego zapalenia stawów, nazywane COX-2 inhibitorami (spowalniacze cyklooksygenazy-2).

Nazwa ta wzięła się stąd, że Aspiryna i NSAIDs działają niewybiórczo na enzymy biorące udział w zwalczaniu zapalenia i zwalczaniu bólu (COX-2), jak też na enzym odpowiedzialny za zlepianie się płytek krwi (COX-1), broniący nas przed nadmiernym krwawieniem. COX-2 inhibitory to Vioxx, Celebrex, Bextra. Ich cena to mniej więcej 3-4 dolary za tabletkę (w przeciwieństwie do Aspiryny którą można już kupić nawet za jednego centa).

Inne leki stosowane w reumatyzmie to sterydy, hormony przeciwzapalne, które można podawać bezpośrednio dostawowo. Zmniejszają one bardzo skutecznie odczyn zapalny i dolegliwości bólowe, nie zmieniają natomiast samego przebiegu choroby, a podawane zbyt często mogą doprowadzić do szybszego uszkodzenia stawu (pamiętajmy, że ból jest bodźcem obronnym, mówi nam, kiedy mamy zwolnić. Kiedy nie ma bólu, możemy dalej chodzić, więcej się ruszać. Staw z reumatyzmem na sterydach przypomina trochę młynek do kawy, w którym miele się kości w znieczuleniu). Dostawowo podaje się również pochodne kwasu hialuronowego odpowiedzialnego za regenerację chrząstki i nawilżenie stawu. Seria pięciu zastrzyków wyraźnie poprawia objawy bólowe i jest to praktycznie ostatnie leczenie przed leczeniem chirurgicznym (przeszczepy stawowe).

Od niedawna stosuje się leki, które opóźniają przebieg choroby, a są dostępne bez recepty. Są to leki działające bardzo powoli, ale za to nie powodujące praktycznie żadnych objawów ubocznych. Glukosamina (chemicznie aminocukier), i chondroitin sulfate (che­micznie glukozaminoglikan) są składnikami chrząstki stawowej i podawane doustnie są wyłapywane przez naszą schorowaną chrząstkę. Zmniejsza się rozpad istniejącej jeszcze chrząstki, a sama chrząstka ulega wzmocnieniu. Na wyniki przyjmowania glucosamine i chondroitin sulfate trzeba czekać co najmniej kilka miesięcy, ale są to praktycznie jedyne leki które opóźnią przebieg choroby.