----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Koło „Wiyrchowianie” należy do najmłodszych w góralskiej rodzinie organizacji tworzących Związek Podhalan w Ameryce Północnej. Zostało założone w 1997 roku przez Helenę Bzdyk i Stanisława Szczechowicza. W miniony weekend skupieni w kole mieszkańcy Gliczarowa Górnego oraz liczne grono gości celebrowali jubileusz 20-lecia działalności w Wietrznym Mieście.

Celebrację jubileuszu rozpoczęto w kościele pw. św. Brunona mszą świętą sprawowaną w intencji zmarłych i żyjących członków koła, przez urodzonego w Gliczarowie ks. Józefa Bafię w asyście kapelana, ks. Roberta Łojka. Wartę honorową przy ołtarzu zaciągnęły poczty sztandarowe 30 góralskich kół. W sobotni wieczór w Domu Podhalan rozpoczął się bankiet z udziałem blisko 300 uczestników.

Na jubileusz z Gliczarowa Górnego przyleciał zespół „Wierchy”, który wystawił widowisko „Hałdamas”, spektakl mówiący o góralskich posiadach będących podziękowaniem Bogu za dobry rok. Podczas sąsiedzkiego spotkania, w czasie którego nie brakowało tańców, śpiewu, dobrego jedzenia i trunków, często dochodziło do swatania przez rodziców panien i kawalerów mając na uwadze nie tyle ich wzajemne relacje uczuciowe, co korzyści materialne wynikające z posiadanego obok siebie pola czy ilości mającej przypaść w posagu trzody. Często się zdarzało, że młodzi nie byli takim rozwiązaniem zainteresowani. O wynikających z takiej sytuacji perturbacjach zarówno dla młodych jak i rodziców, w sposób żartobliwy przypomnieli aktorzy spektaklu wyreżyserowanego przez kierowniczkę zespołu, Janinę Skupień, prezeskę Związku Podhalan w Gliczarowie Górnym. W podziękowaniu za wspaniały występ uczestnicy jubileuszu zrobili „zrzutkę” do kapelusza i przekazali zespołowi na jego działalność 1,700 dolarów.

W ciągu 20 lat działalności koło wspomagało liczne przedsięwzięcia w rodzinnej wiosce. „Posłali my do kościoła w Glicarowie na organy, piscołki i dzwony, co by na chwałę Panu Bogu grały. Na kaplice na cmyntorzu, we której tyz lezeć mozemy, na komputer do skoły, by się glicarowskie dzieci wszechstronnie rozwijały. Na remize, by bracio strazocy dorobku w ojcyźnie bronili, a w 2008 roku 5 tysięcy dularów na potrzeby kościoła i 500 dla nasego Domu Podhalan my przekazali” – powiedział podsumowując dorobek kierowanej przez siebie organizacji prezes Stanisław Skupień, wnuk współzałożyciela koła. Obok wspomnianych przez prezesa działań pomocowych organizacja starała się w miarę możliwości wspierać ludzi będących w ciężkiej sytuacji życiowej. „Pomogliśmy dziewczynie z Dolnego Gliczarowa, która uległa wypadkowi i potrzebowała rehabilitacji. Przekazaliśmy na ten cel 3 tysiące dolarów. Pomogliśmy wysłać do Polski zwłoki pani, która była nauczycielką w Gliczarowie i zmarła tutaj, a nie miała żadnej rodziny. Podobnie było w sytuacji chłopaka, który zmarł tutaj. Też nie miał tutaj rodziny. Pewnie zostałby tutaj skremowany, gdyby nie nasza pomoc. Zorganizowaliśmy zbiórkę i wysłaliśmy matce zwłoki oraz pieniądze na pochówek” – poinformowała Zofia Kracik, skarbik koła.

Jubileusz stał się okazją do uhonorowania zasłużonych działaczy okolicznościowymi dyplomami. Otrzymali je także przedstawiciele zespołu z Gliczarowa, którzy ze swojej strony przekazali również liczne podziękowania i gratulacje od mieszkańców wioski oraz miejscowych władz samorządowych i kościelnych. Bankiet prowadzili Teresa Skupień, była królowa Związku Podhalan oraz Zdzisław Dorula, delegat koła do zarządu głównego, w którym pełni funkcję wiceprezesa ds. kultury. W bankiecie uczestniczyli członkowie ZG ZP w AP na czele z prezesem Józefem Cikowskim. Życzenia w imieniu wydziału stanowego Kongresu Polonii Amerykańskiej przekazał wiceprezes Bogdan Strumiński. Jubileusz zakończyła zabawa taneczna przy muzyce zespołu „Mańcorz-Zubek Band”.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak/NEWSRP

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Skomentuj artykul jako pierwszy

Skomentuj

Komentuj jako gosc.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location