Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

O historii i dokonaniach Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, które w tym roku celebruje 110 lat istnienia, rozmawiano podczas imprezy zorganizowanej w minioną sobotę w gościnnych salach Muzeum Polskiego przez chicagowski Klub TOPR. Gościem honorowym polonijnych obchodów były wieloletni naczelnik TOPR, członek honorowy tej organizacji ratowniczej w Chicago oraz były ambasador RP na Słowacji Jan Komornicki. Dyrektor zarządzająca muzeum Małgorzata Kot odczytała list, który do ratowników w imieniu prezydenta RP Andrzeja Dudy skierował minister jego kancelarii, Adam Kwiatkowski.

„My jesteśmy klubem, który już od blisko 40 lat działa na terenie aglomeracji chicagowskiej. Świętujemy 110-lecie TOPR w Muzeum Polskim, bo wywodzimy się z organizacji, która już od 110 lat niesie pomoc ludziom w Tatrach. Tutaj w Wietrznym Mieście nie niesiemy takiej pomocy, jak nasi koledzy w Tatrach, ale zajmujemy się organizowaniem środków finansowych z przeznaczeniem na pomoc ratownikom seniorom w Polsce oraz placówkom ratowniczym. Organizujemy różnego rodzaju spotkania komercyjne, z których dochody przeznaczamy na te cele” – powiedział witając gości prezes chicagowskiego klubu Jacek Skoczeń.

O historii TOPR mówił gość honorowy Jan Komornicki. Na przełomie XIX i XX wieku rosło zainteresowanie wspinaczką w górach. Przybywało turystów. Coraz więcej było amatorów zdobywania ścian. Zaczęły się mnożyć wypadki. W 1907 roku popularny żeglarz, literat, malarz narciarz i taternik Mariusz Zaruski oraz kompozytor, narciarz i taternik Mieczysław Karłowicz napisali odezwę o potrzebie utworzenia pogotowia ratunkowego, pod którą podpisali się inni członkowie istniejącego już Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego. Zorganizowano Straż Ratunkową. Pierwsza wyprawa ratownicza odbyła się 10 września1908 roku. Iskrą, która przyspieszyła utworzenie pogotowia była śmierć Mieczysława Karłowicza, który 8 lutego 1909 roku zginął pod lawiną, która zeszła po zboczu Małego Kościelca. W 1909 roku pierwszych jedenastu ratowników złożyło przyrzeczenie. W kolejnych dekadach TOPR przechodził różne koleje organizacyjnego losu, a działalność ratownicza naznaczona została ofiarami życia podhalańskich ratowników, których w ciągu jedenastu dekad istnienia pogotowia zginęło 1045.

W rocznicowym spotkaniu uczestniczyła młodzież ze szkół im. św. Błażeja i św. Trójcy. Młodzi wysłuchali wspomnień. Obejrzeli wystawę i pokazy ratownicze, między innymi zaopatrywania i przygotowywania ofiar ze złamaniami kończyn do transportu oraz udzielania pierwszej pomocy w przypadku ustania akcji serca i braku oddechu. W pokazie uczestniczyli wolontariusze amerykańskiego odpowiednika TOPR.

Wolontariuszy chicagowskiego klubu TOPR bardzo często można spotkać na różnego rodzaju piknikach i spotkaniach polonijnych, gdzie obsługują pneumatyczną, w pełni profesjonalna ściankę wspinaczkową oraz „tyrolkę” do sprowadzania osób w dół. Najbliższe spotkanie organizowane przez klub na podsumowanie tegorocznego sezonu odbędzie się już w nadchodzącą sobotę, piątego października o godzinie 6 po południu na farmie „Siwy Koń” pod adresem 14828 W. 147 Str. w Homer Glen.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location