----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Z Trampem przez Amerykę

Na uwagę zasługuje również tzw. Pałac Zorayda będący wierną architektoniczną reprodukcją 800-letniego, jednego z najsłynniejszych zamków na świecie – Alhambra w hiszpańskiej Grenadzie. Jego architektura odznacza się lekkością, fantazją i niezwykłym bogactwem dekoracji wnętrz, gdzie arkadowe galerie kolumnowe, stalaktytowe sklepienia, ściany wykładane unikalnymi obecnie płytkami tzw. azulejos i barwnymi stiukami z rytym ornamentem arabeskowym oraz egzotyczne malowidła ścienne potrafią niejednego przyprawić o zawrót głowy. Ceramiczne płytki podłogowe sprowadzono z hiszpańskiej ValencJi, natomiast ściany przedsionka pokryte są XII-wiecznymi, bezcennymi kafelkami mozaikowymi zdobiącymi niegdyś meczet sułtana Salima w Egipcie. Jednym z ciekawszych obiektów muzealnych jest ponad 2,300-letni zabalsamowany kilim znaleziony w grobowcu mumii w Dolinie Królów nad Nilem w Egipcie. Utkany jest on z sierści prehistorycznych kotów zamieszkujących niegdyś tamte tereny, których długość ciała dochodziła do 1.5 metra, czczonych bałwochwalczo przez ówczesnych Egipcjan. Sprowadzony on tu został przez pewnego bogatego i słynnego kolekcjonera egipskiego. Ciekawe i dające wiele do myślenia są również repliki pomieszczeń haremowych sułtańskich żon, bacznie kiedyś strzeżone i całkowicie odizolowane od świata zewnętrznego.

W jednym z ciekawszych architektonicznie budynków St. Augustine, dawnym hotelu Flaglera – Alcazar mieści się obecnie muzeum z największą kolekcją różnych przedmiotów użytkowych wykonanych z ciętego kryształu, wśród których podziwiać również można egzemplarze słynnej na cały świat artystycznej wytwórni szkła Tiffaniego. W odrestaurowanym za sumę 2.5 miliona dolarów w stylu mauretańskim pałacu przez Roberta Ripley’a zobaczyć można zbiór najdziwniejszych i nieprawdopodobnych wręcz przedmiotów ze wszystkich niemalże zakątków świata, by zgodnie z nazwą tego obiektu „uwierzyć w to lub nie”.

Jednakże najciekawszym architektonicznie obiektem tego miasta jest niewątpliwie kompleks budynków dawnego hotelu Flaglera – Ponce de Leon. Zbudowany w 1880 roku w stylu hiszpańskiego neorenesansu w swej czystości stylu, niewiarygodnej wręcz i fascynującej architekturze zewnętrznej nie ma sobie chyba równego na całym kontynencie Ameryki Północnej. Nieskazitelna biel ścian i czerwień dachów czy arkadowych galerii kolumnowych doskonale kontrastując z zielenią drzew palmowych i błękitem bezchmurnego często nieba na długo pozostawia w pamięci ten unikalny i jedyny w swoim rodzaju widok. Dlatego też jest to jedno z najbardziej obfotografowanych miejsc w tym mieście. Nie jest trudno wówczas przez moment zapomnieć, że wszystko to zarówno jak i my znajduje się na kontynencie amerykańskim. W 1967 roku obiekt uzyskał nowego właściciela, który otworzył tu pierwszą na Florydzie prywatną, bezwyznaniową Akademię Nauk Humanistycznych, czyli sztuk wyzwolonych dla dziewczyn.

Olbrzymi krzyż górujący nad miastem ustawiony na plaży zatoki Matanzas oznacza miejsce, w którym kilkaset lat temu postawił swą nogę jeden z pierwszych Europejczyków i założyciel miasta Pedro Menendes de Aviles. Na terenie historycznego już cmentarza znajduje się replika niewielkiej kapliczki – „Nombre de Dios”, w której 8 września 1565 roku kapelan okrętowy Francisco Lopez de Mendoza Grajalez odprawił pierwszą mszę świętą na kontynencie północno-amerykańskim. 

Na wyspie Anastasia w młodszej części miasta leżącej pomiędzy oceanem Atlantyckim a zatoką Matanzas znajduje się słynna farma aligatorów otwarta już w 1893 roku, w której niewątpliwie główną atrakcją od 1990 do 1997 roku był jeden z największych słodkowodnych krokodyli na świecie, złapany w Nowej Gwinei, w którego paszczy zginęło wielu Gwinejczyków – o nazwie Gomek. Obecnie wypchany i ustawiony w specjalnym pomieszczeniu potwór o długości prawie 6 metrów i wadze 900 kilogramów pozwala się fotografować, a nawet dotknąć zafascynowanym jego wielkością turystom. Poza 8 tysiącami aligatorów różnej wielkości obejrzeć tu można również małpy, jelenie, egzotyczne ptaki i gigantyczne żółwie z wysp Galapagos.

To jedyne w swoim rodzaju urokliwe i najstarsze miasto kontynentu północno-amerykańskiego pozostawia po wyjeździe niezapomniane wrażenie. Przy faktach, mitach i legendach okrywających to miasto blednie niejedna średniowieczna baśń. Ciepły piasek jego atlantyckiej plaży, błękit fal oceanu i bezchmurnego nieba, romantycznie i dyskretnie oświetlone wiekowe już uliczki, bulwary, mola i kafejki, plus niezwykła i kojąca atmosfera sprawia, że jest to ulubione miejsce dla zakochanych, poetów, malarzy, fotografów i nowożeńców w ich podróżach poślubnych. Dziesiątki tysięcy turystów z całego świata odwiedzających St. Augustine znajduje tu komfortowe warunki do odpoczynku, pełnego relaksu i kontemplacji w cieniu jakże odległej jak na warunki amerykańskie historii i czasu minionych lat. 

Marek Brzeziński
Tramp Travel
Tel. 414-207-3800
www.tramptravelusa.com 

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Skomentuj artykul jako pierwszy

Skomentuj

Komentuj jako gosc.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location