----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

22-letni mężczyzna został ranny po tym, jak próbował pomóc rodzinie nękanej w autobusie CTA. Został przewieziony do szpitala i pozostaje hospitalizowany, ale znajduje się w w dobrym stanie.

"Ugodził mnie raz, w prawe ramię" - powiedział Jose Santiago, pokazując miejsce, gdzie został ranny nożem po tym, jak próbował pomóc kobiecie i jej dzieciom, nękanym przez człowieka w autobusie. Opowiedział, jak zauważył mężczyznę i dwie kobiety, które atakowały inną kobietę j jej dzieci w związku z tym, gdzie postawiła ona wózek. Kiedy kierowca autobusu nie interweniował, postanowił wkroczyć i wstał z siedzenia w tylnej części pojazdu, udając się do przodu, gdzie miała miejsce ta sytuacja.

"Mężczyzna krzyczał na nią mówiąc, że nie może umieścić tam wózka. Wyglądało na to, że kobieta nie mówi zbyt dobrze po angielsku, a mężczyzna był bardzo niegrzeczny. Potem widziałem, jak kopnął w wózek, a w wózku było przecież dziecko. Musiałem wstać. Pomyślałem, że może ją nawet uderzyć".

Santiago powiedział, że myślał, iż udało mu się załagodzić sytuację. Niestety, kiedy wysiadł z autobusu na ulicy Western, zauważył, że grupa idzie za nim, a kobieta przekazuje mężczyźnie nóż.

"Próbował dźgnąć mnie kilka razy, ale kiedy upadłem na ziemię, udało mu się to zrobić" - powiedział Santiago.

Trzy dni po zdarzeniu Santiago ciągle przebywa w szpitalu z powodu przebitego płuca. Jego matka mówi, że jest bardzo dumna z bohaterstwa syna.

"Nie jestem zaskoczona tą sytuacją, bo on jest właśnie takim człowiekiem. Kiedy widzi, że ktoś potrzebuje pomocy, idzie i pomaga. Jest po prostu dobry, jest dobrym dzieckiem" - powiedziała Gladys Santiago.

Osoby postronne, świadkowie zdarzenia, zrobili zdjęcia, które pomogły policji w aresztowaniu 23-letniego Gildathi Rodrigueza.

Santiago stwierdził, że w dalszym ciągu nie zawaha się pomóc widząc kogoś w potrzebie i sam chciałby spotkać osobę, która pomogła mu po tym, jak został ranny.

Po przejściu operacji, po której zostanie usunięty płyn z jego płuc, lekarze oczekują pełnego powrotu do zdrowia.

Monitor

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Skomentuj artykul jako pierwszy

Skomentuj

Komentuj jako gosc.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location