Martin Scorsese prezentuje arcydzieła polskiego kina
----- Reklama -----

Udostepnij swoim znajomym:

Monitor 02/07/2014
Martin Scorsese prezentuje arcydzieła polskiego kina

„Barwy ochronne” (1976) Krzysztofa Zanussiego  oraz "Człowiek z żelaza" (1981) Andrzeja Wajdy rozpoczęły 5 lutego 2014 roku wielki pokaz najważniejszych filmów polskiej kinematografii w nowojorskim Lincoln Center. Wyborem 21 filmów zajął się osobiście Martin Scorsese, wybitny reżyser i znawca kina. Retrospektywa "Martin Scorsese Presents: Masterpieces of Polish Cinema” powstała z inicjatywy The Film Foundation, organizacji założonej przez sławnego reżysera w latach 70-tych dla ratowania najważniejszych dzieł światowego kina.

Siarczysta zima i częściowo sparaliżowany ruch nie przeszkodziły w inauguracji tej bezprecedensowej imprezy. W wypełnionej do ostatniego miejsca największej sali kinowej Lincoln Center, obecnych było wielu gości, m.in. Krzysztof Zanussi i Andrzej Wajda oraz Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP, Bogdan Zdrojewski.

Martin Scorsese, który nie mógł być na otwarciu, przemówił do zebranych z ekranu, zachęcając do obejrzenia wszystkich wybranych przez niego obrazów "Zebrane razem przynoszą wspaniałą opowieść znakomitego kina rozkwitającego artystycznie w dobie największych ograniczeń" – przekonywał. Wyraził także nadzieję, że w przyszłości, wspólnymi siłami program zostanie poszerzony o zrekonstruowane filmy innych polskich reżyserów.

W programie przeglądu znalazło się 21 polskich filmów zrealizowanych w latach 1957-1987: "Popiół i diament", "Niewinni czarodzieje", "Ziemia obiecana", "Człowiek z żelaza", "Wesele" Andrzeja Wajdy, "Pociąg", "Austeria", "Matka Joanna od Aniołów", "Faraon" Jerzego Kawalerowicza, "Krzyżacy" Aleksandra Forda, "Przypadek" i "Krótki film o zabijaniu" Krzysztofa Kieślowskiego, "Barwy ochronne", "Constans" i "Iluminacja" Krzysztofa Zanussiego, "Eroica" Andrzeja Munka, "Sanatorium pod klepsydrą", "Rękopis znaleziony Saragossie" Wojciecha Jerzego Hasa, "Salto" i "Ostatni dzień lata" Tadeusza Konwickiego oraz "Trzeba zabić tę miłość" Janusza Morgensterna. Po pokazach w Nowym Jorku retrospektywa odwiedzi ponad 30 kin w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie. Prezentacjom filmów będą towarzyszyły spotkania z twórcami.

Czy taka prezentacja polskiego filmu może mieć wpływ na postrzeganie polskiej kinematografii w USA? – zapytałam znanego eksperta filmowego, Zbigniewa Banasia.

„Nie mam co do tego wątpliwości – odpowiedział z przekonaniem. – Martin Scorsese, oprócz tego, że jest wybitnym reżyserem, jest także znawcą historii kina, znawcą sztuki filmowej. Założył specjalną organizację, która troszczy się o ocalenie najcenniejszych dzieł światowego kina – o ich renowację, ochronę, upowszechnianie. Jest autorem serii znakomitych filmów dokumentalnych poświęconych historii kinematografii. On wie, o czym mówi, jest autorytetem nie tylko w amerykańskim świecie filmowym. Trzeba też wiedzieć, że jego uznanie dla polskiego filmu nie jest wynikiem nagłego odkrycia, interesował się nim znacznie wcześniej. Sam pomysł pokazania publiczności amerykańskiej wybranej serii filmów powstał podczas wizyty reżysera w Lodzi, w 2011 roku, kiedy to Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna nadała mu tytuł doktora honoris causa. Zwiedzając łódzką uczelnię Scorsese zachwycił się doskonałą technologią rekonstrukcji filmów i wspaniałymi wynikami pracy polskich fachowców. Uznał, że tak odnowione filmy można pokazać w najlepszych kinach Ameryki i postanowił to zrobić. Sam, osobiście wybierał tytuły – przede wszystkim kierując się walorami artystycznymi poszczególnych dzieł. Pokazanie tych filmów w tak przemyślanej i firmowanej jego autorytetem kampanii, jest wielką sprawą. Te filmy powędrują przez najlepsze sale Ameryki i Kanady, będą utrwalone na DVD, znajdą się w zasobach Netflix – jednym słowem: wejdą do światowego obiegu.”

Czy okres historyczny, w jakim powstawały (lata 1957 – 1987), specyficzne tło, kontekst polityczny itp., nie stanowią bariery dla amerykańskiego widza? – pytam Zbyszka Banasia.

„Oczywiście, jest to kino naznaczone duchem czasu, ale jego uniwersalność nie leży w rekwizytach – leży w warstwie artystycznej. Polska Szkoła Filmowa, Kino Moralnego Niepokoju – to kino autorskie, niełatwe, ale też fascynujące. Wie o tym Martin Scorsese, jestem pewien, że znawcy i wielbiciele sztuki filmowej potrafią to wyczuć i docenić.” – odpowiada.

Potwierdzeniem tej myśli są słowa Martina Scorsese: "[W Łodzi] dowiedziałem się nie tylko jak filmy są robione, ale dlaczego. To jest kino osobistych wizji, silnego zaangażowania i poetyckiej odpowiedzialności, której wszyscy się uczymy i która wyznacza bardzo wysokie standardy. Jako twórca filmowy staram się osiągnąć te standardy za każdym razem, gdy pracuję nad nowym filmem".

Zbyszek Banaś wskazuje także na wspaniałą współpracę polsko-amerykańską, w wyniku której możliwa była realizacja planowanego z takim rozmachem przedsięwzięcia.

Partnerami amerykańskiej Fundacji Filmowej są najważniejsze polskie instytucje i studia filmowe: projekt KinoRP, Cyfrowe Repozytorium Filmowe, diFactory i Propaganda we współpracy z Milestone Film&Video, Studiem Filmowym Tor, Studiem Filmowym Zebra i Studiem Filmowym Kadr. Finansowego wsparcia udzieliły Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Polski Instytut Sztuki Filmowej oraz Narodowy Instytut Audiowizualny. Partnerem wydarzenia jest m.in. Instytut Polski w Nowym Jorku.

Trzeba podkreślić, że wszystkie objęte pokazem filmy zostały pieczołowicie odrestaurowane zarówno w warstwie wizualnej, jak i dźwiękowej, w ramach projektu KinoRP,  zainicjowanego w roku 2008. Jego celem jest rekonstrukcja najwybitniejszych dzieł polskiej sztuki filmowej i dostosowanie jakości filmu do możliwości technicznych najnowszej technologii projekcji. Do tej pory w ramach projektu zostało zrekonstruowanych ponad 140 polskich filmów fabularnych, dokumentalnych i animowanych.

"Polska przez długi czas była domem jednej z najbogatszych kinematografii narodowych, a okres analizowany w tym programie jest szczególnie płodny" – powiedział wczoraj Dennis Lim, dyrektor programowy Film Society (Lincoln Center). "Jesteśmy dumni, że możemy uczestniczyć w tym projekcie. Każdy z filmów, które znalazły się w dokonanym przez Martina Scorsese niezwykłym wyborze, począwszy od klasyki, po rarytasy, zasługuje na odkrycie i ponowne odkrywanie" – dodał.

My też mamy powody do dumy. "Masterpieces of Polish Cinema" prezentowane będą w wielu miastach Ameryki Północnej (także w Chicago) i Kanady. Wiosną tego roku znajdą się na ekranach polskich kin (!). Pozostaje nam już dzisiaj cieszyć się i ustawić w kolejce po bilety, jak tylko będą dostępne w sprzedaży. Więcej informacji na stronie www.mspresents.com

Barbara Bilszta

 

 



Udostepnij swoim znajomym:

Disqus