----- Reklama -----
  • "Kryzys w Chicago"

    Monitor 01/06/2017

    Pod takim tytułem program "60 Minutes" telewizji CBS przygotował materiał poświęcony właśnie przemocy bronią palną w naszym mieście. Jednym z zaproszonych gości był Garry McCarthy, były komendant chicagowskiej policji.

    „Brak aktywności ze strony policji jest przerażający" - powiedział McCarthy. "Policja jest w odwrocie, a w mieście rządzi bezprawie" - zaznaczył.

    Były komendant powołał się na statystyki, z których wynika, że liczba zatrzymań na ulicach Chicago zmniejszyła się o 80 procent, podczas gdy gwałtownie wzrosła skala zabójstw z bronią w ręku.

    W programie "60 Minutes" wystąpił także obecny szef chicagowskiego departamentu policji Eddie Johnson, który starał się nie łączyć spadku liczby zatrzymań ze wzrostem morderstw. Przyznał, że policjanci są bardziej ostrożni

    Johnson powiedział, że problemem nie jest to, czego policja nie robi, ale to co robią gangsterzy.

    Pięćdziesiąt dziewięć gangów prowadzi wojnę o swoje wpływ i rynek narkotyków na zachodzie i południu Chicago. 

    "Jednego dnia trzy różne rodziny zadzwoniły do mnie w sprawie pogrzebu dziecka, które zostało zabite w ostatnim tygodniu. Nigdy wcześniej tak nie było, a jestem tutaj 41 lat. Trzy rodziny w ciągu jednego dnia" - powiedział w programie "60 Minutes" ksiądz Michael Pfleger, proboszcz kościoła św. Sabiny w południowej dzielnicy Auburn-Gresham.

    "Nigdy wcześniej nie widziałem takiej kombinacji złości, nieufność i poczucia, jakby społeczność została porzucona" - zaznaczył. "Wstydźmy się za to, że nasze dzieci boją się wychodzić z domu, bo nie chcą zostać postrzelone albo zabite".

    Prawie tysiąc osób wzięło udział w sylwestrową sobotę w marszu, aby uczcić pamięć ofiar morderstw, do których doszło w Chicago w 2016 roku. Wiele z nich niosło białe krzyże - jeden dla każdej osoby zamordowanej w mieście w ciągu ostatniego roku.

    "To nie jest problem zachodniej strony miasta. To nie jest również problem strony południowej. To jest problem całego Chicago" - mówił ksiądz Michael Pfleger, który zorganizował i poprowadził marsz.

    Krzyże zostały wykonane przez Grega Zanisa, stolarza z Aurory na zachodnich przedmieściach. Każdy krzyż reprezentował życie stracone z powodu przemocy w Chicago w 2016 roku. Każdy nosił nazwisko ofiary, na niektórych znajdowały się również zdjęcia. "To jest ich dzień. To miejsce, gdzie będą pamiętani" - powiedział Zanis.

    JT

    Czytaj wiecej
  • „Jeśli coś widzisz, to powiedz coś o tym”

    Monitor 06/17/2016

    W reakcji na masakrę w klubie gejowskim w Orlando na Florydzie władze powiatu Cook i miasta Chicago zaapelowały do mieszkańców o czujność i zgłaszanie wszelkich podejrzanych zachowań.

    Jest to numer 855-RPRT-2-S4, z którego należy korzystać w przypadku sytuacji, które nie są alarmowe i nie ma bezpośredniego zagrożenia dla życia. W innych przypadkach należy natychmiast skontaktować się z policją pod numerem 911.

    "Nasi mieszkańcy są naszymi partnerami w utrzymaniu bezpieczeństwa społeczności" - powiedział Gary Schenkel, dyrektor wykonawczy miejskiej agencji reagowania w sytuacjach kryzysowych (OEMC). "Jeśli jesteś w miejscu publicznym, zwróć uwagę na swoje otoczenie i natychmiast zgłoś służbom, jeżeli coś wzbudza twoje podejrzenia" - dodał.

    "Często przyjaciele lub współpracownicy mogą zauważyć zmiany w zachowaniu danej osoby" - stwierdził Ernest Brown, dyrektor wykonawczy powiatowego departamentu bezpieczeństwa (DHSEM). "Mieszkańcy mogą odgrywać ważną rolę w zapobieganiu atakom terrorystycznym. Czasami wystarczy podniesienie słuchawki telefonu i zgłoszenie podejrzanego zachowania" - podkreślił.

    "If You See Something, Say Something" - "Jeśli coś widzisz, to powiedz coś o tym" - to kampania miejska i powiatowa ogłoszona przez OEMC i DHSEM w lipcu ubiegłego roku we współpracy z Departamentem Bezpieczeństwa Kraju (DHS). W całym kraju mieszkańców do kontaktu ze służbami bezpieczeństwa szczególnie namawiano tuż po atakach terrorystycznych z 11 września 2001 roku.

    Po każdej kolejnej masowej strzelaninie, czy innym ataku apele ponawiano. W czasach, w jakich żyjemy – podkreślają przedstawiciele władz miejskich i powiatowych – nie możemy sobie pozwolić na to, by przestać dbać o bezpieczeństwo. A najlepiej robi się to razem.

    Po masakrze w klubie dla gejów w Orlando na Florydzie, w której zginęło 49 osób a 53 zostały ranne, chicagowska policja zwiększyła swoją obecność w dzielnicach zamieszkanych i chętnie odwiedzanych przez społeczność LGBT. Więcej patroli w policyjnym dystrykcie nr 19, obejmującym północne dzielnice Lake View, Lincoln Park i Boystown, zapowiedział w niedzielę komendant Eddie Johnson.

    O tym, że była to najkrwawsza strzelanina w historii Stanów Zjednoczonych, przypominały flagi na budynkach federalnych opuszczone do połowy masztów.

    JT

    Czytaj wiecej
  • 15-latka zastrzelona na Lake Shore Drive

    Monitor 05/27/2016

    Dwie osoby zostały postrzelone, w tym 15-letnia dziewczyna, która zginęła w sobotę rano w samochodzie podróżującym po Lake Shore Drive przy Fullerton Avenue na północnej stronie miasta.

    Veronica Lopez była uczennicą pierwszej klasy liceum North-Grand w Chicago. 28-letni mężczyzna, który prowadził samochód, nie odniósł poważniejszych ran.

    Policja poszukuje osoby, która oddała strzały, podejrzewając, że strzelanina była prawdopodobnie związana z działalnością gangów, a mężczyzna był celem strzałów.

    O godz. 1:30 rano do podróżujących samochodem Jeep Cherokee zbliżył się czarny Nissan i z niego oddano strzały – podała policja. Lopez została trafiona kilka razy, mężczyznę trafiono w ramię, ale dał radę dojechać do szpitala Świętego Józefa. Dziewczynki nie udało się uratować.

    Każdy, kto posiada informacje na temat strzelca lub czarnego Nissana, proszony jest o kontakt z policją. 

    Monitor

    Czytaj wiecej
  • 2 agentów FBI postrzelonych w Park Forest

    Monitor 05/27/2016

    Dwóch agentów FBI zostało rannych we wtorek rano, podczas egzekwowania nakazu aresztowania i przeszukania domu w miejscowości Park Forest, na południowych przedmieściach Chicago. Agenci i policja pojawili się tam ok. godz. 5 rano, mężczyzna otworzył do nich ogień. Życiu agentów FBI nie zagraża niebezpieczeństwo.

    Człowiek, którego poszukiwano – Melvin Toran, lat 50, został znaleziony martwy w domu w Rich Court. Nie podano informacji, w jaki sposób zginął.

    Nakaz aresztowania był częścią dużej operacji FBI dotyczącej przestępstw narkotykowych z udziałem gangu Black P-Stone Nation. Akta sądowe pokazują, że Toran miał kartotekę kryminalną, która zawierała podejrzenie o morderstwo, a także przestępstwa z bronią i narkotykami.

    Sąsiedzi ofiary, która mieszkała na typowej spokojnej ulicy, powiedzieli, że nagłe usłyszeli hałasy i zobaczyli opancerzone jednostki SWAT, pojazdy FBI i policjantów. Chwilę później usłyszeli huk wystrzałów.

    O wydarzeniach poinformowano mieszkańców okolicy oraz dystrykt szkolny nr 163, zalecając rodzicom pozostawienie dzieci w domach ze względów bezpieczeństwa. Alarm został odwołany po godz. 9 rano, a zajęcia wznowiono o 9:15.

    Monitor

    Czytaj wiecej
  • 2 oficerów rannych petardą

    Monitor 07/08/2016

    2 funkcjonariuszy policji zostało rannych, kiedy ktoś rzucił petardą w stronę policyjnego radiowozu w niedzielę po południu.

    Policjanci byli na patrolu przy 7400 South Exchange kiedy zatrzymał się obok nich inny pojazd i ktoś ze środka rzucił petardę w kierunku przedniej szyby radiowozu. Wybuchła, a oficerowie doznali obrażeń, które nie zagrażają ich życiu. Zabrano ich do Northwestern Memorial Hospital - podała policja.

    Po rzuceniu petardą, sprawcy odjechali samochodem. Nikogo jeszcze nie aresztowano w związku z tą sprawą.

    Monitor

    Czytaj wiecej
  • 3 chłopców pośród 6 rannych w strzelaninach w Chicago

    Monitor 04/01/2016

    Trzech chłopców było pośród sześciu osób rannych w strzelaninach, które miały miejsce od niedzielnego popołudnia na południowej i zachodniej stronie miasta.

    Ostatnia zdarzenie miało miejsce około godz. 9:20 pm w Englewood, poinformowała policja. 16-letni chłopak znajdował się w okolicy 6700 South Sangamon Str., kiedy dwóch mężczyzn wyszło z alejki i postrzeliło go w rękę. Został zabrany do szpitala Strogera, w dobrym stanie.

    O godz. 4:45 pm 21-letni mężczyzna został postrzelony, kiedy zatrzymał się na znaku stop w dzielnicy Lawndale - powiedział oficer Kevin Quaid, rzecznik policji w Chicago. Samochód znajdował się w okolicy 800 South Cicero Ave., kiedy kierowca zatrzymał się przed znakiem stopu. Wkrótce po tym usłyszał strzały i zorientował się, że został postrzelony w udo. Sam pojechał do szpitala św. Antoniego. Jego stan został określony jako dobry - powiedział Quaid.

    Tuż po godz. 3 pm dwóch chłopców zostało rannych na boisku do koszykówki przy 100th Str. i Crandon Avenue w South Deering. Do grupy grającej w kosza podjechał jasny van i ktoś z samochodu oddał w ich kierunku strzały.

    16-latek został postrzelony w nogę. Rodzina zawiozła go do szpitala Advocate Trinity. Inny chłopiec, lat 17, został postrzelony w plecy, w ciężkim stanie przewieziono go do Advocate Christ Medical Center w Oak Lawn.

    O godz. 2:10 pm do dwóch mężczyzn spacerujących w okolicy 5100 South Prairie Avenue oddano strzały z ciemnego sedana. Obaj zostali postrzeleni w nogi i zabrani do szpitala Strogera. Stan jednego jest dobry, ale drugi został przyjęty do szpitala w stanie ciężkim - podała policja. 

    Monitor

    Czytaj wiecej
  • 3 osoby zabite, 7 rannych w strzelaninach

    Monitor 03/04/2016

    Trzech mężczyzn zostało zastrzelonych w środę po południu na zachodniej stronie miasta.

    Dodatkowo co najmniej 7 innych osób odniosło rany w strzelaninach - według policyjnych doniesień.

    Około godziny 7:05 pm 45-letni mężczyzna został kilkukrotnie postrzelony przy 500 West Kinzie Street. Został przewieziony do Northwestern Memorial Hospital w stanie krytycznym z raną postrzałową głowy, tam stwierdzono jego zgon. Detektywi zidentyfikowali podejrzanego i są w trakcie poszukiwania go - podaje rzecznik policji, Anthony Gugielmi. Świadek poinformował, że ofiara została postrzelona na siłowni na ósmym piętrze wieżowca mieszkalnego, w wyniku kłótni z innym mężczyzną. Aaron Snyder, mieszkaniec budynku, powiedział, że właśnie ćwiczył na siłowni, kiedy usłyszał głośny huk, a potem kolejny. Snyder zadzwonił po policję, a sam schował się w krzakach na tarasie wraz z kilkoma innymi osobami. Wcześniej dwóch mężczyzn wdało się w kłótnię na siłowni.

    "Facet (na wózku inwalidzkim) krzyczał na niego, aby przestał w kółko flirtować z jego dziewczyną" - powiedział Snyder. "Myślałem, że starał się być sarkastyczny, ale nie był. Zaczęli krzyczeć na siebie."

    Inny mieszkaniec, który woli pozostać anonimowy, ponieważ widział część ataku, powiedział, że grał w koszykówkę, kiedy miała miejsce ta kłótnia. Kiedy wychodził z siłowni przytrzymał otwarte drzwi jednemu z mężczyzn na wózku inwalidzkim, który właśnie wracał na siłownię. "Usłyszałem jeden strzał, a kiedy się odwróciłem, zobaczyłem, jak mężczyzna upada. Napastnik przebiegł tuż obok mnie. Nie wiedziałem, co robić. Koleś miał broń".

    Policja zabrała z recepcji nagrania z kamer bezpieczeństwa i przesłuchuje świadków.

    Wcześniej, około 4:30 32-letni mężczyzna został zastrzelony przy 3600 W. Divistion Street w dzielnicy Humboldt Park - powiedział oficer Thomas Sweeney, rzecznik policji. Przynajmniej dwóch napastników weszło do sklepu oddając kilka strzałów zanim uciekli, pozostawiając mężczyznę z wieloma ranami. Mężczyzna, który był znanym członkiem gangu, zginął na miejscu.

    22-letni mężczyzna został zastrzelony ok. godz. 1:55 pm przy 300 N. Central Avenue, poniósł śmierć na miejscu - podała policja.

    O godz. 9:50 pm 19-letnia kobieta została postrzelona przy 1000 S. Normal Avenue - podała policja powołując się na wstępne informacje. Postrzelona w plecy, została zabrana do Advocate Christ Medical Center w stanie krytycznym.

    O 3:09 pm 27-letni mężczyzna został postrzelony przy 4100 West North Avenue - podała policja. Mężczyzna został postrzelony w głowę, ale jego stan udało się ustabilizować w Mount Sinai Hospital. Mężczyzna jest członkiem gangu - podała policja.

    W sąsiedztwie Woodlawn tuż po godz. 2 pm mężczyzna i kobieta zostali ranni przy 6400 South Eggleston Avenuje. 38-letnia kobieta została postrzelona w brzuch i nogę i zabrana do szpitala św. Bernarda przed przeniesieniem do szpitala Strogera. Mężczyzna, 20 lat, z raną postrzałową ramienia został zabrany do szpitala św. Bernarda.

    O 12:30 pm 21-letni mężczyzna został postrzelony przy 9400 South Stony Island Avenue. Został zabrany do szpitala z raną postrzałową pośladków.

    W godzinach porannych dwóch mężczyzn zostało rannych w tym samym czasie kilka przecznic od siebie - według policji zdarzenia nie były ze sobą powiązane. 30-letni mężczyzna pojawił się w West Suburban Medical Center w Oak Park ok. godz. 10:40 rano z raną postrzałową uda. Powiedział policji, że stało się to w pobliżu Harrison Str. i Chicago Ave. W tym samym czasie 28-latek pojawił się w Mount Sinai Hospital z raną postrzałową dłoni. Poinformował policję, że został postrzelony przy 4300 West Van Burren Str. Stan obu mężczyzn jest dobry. 

    Monitor

    Czytaj wiecej
  • 4 policjantów rannych w wypadku

    Monitor 09/15/2016

    Czterech oficerów policji zostało hospitalizowanych po wypadku, do którego doszło w sobotę w nocy w Englewood.

    Tuż po godz. 11:35 dwa radiowozy policyjne rozbiły się podczas próby zatrzymania uciekającego pojazdu. Wypadek wydarzył się przy 5800 South Ashland Avenue.

    Funkcjonariusze zostali zabrani do okolicznych szpitali z obrażeniami, które policja określiła jako "niezagrażające życiu".

    Nie podano więcej szczegółów na temat zdarzenia.

    Monitor

    Czytaj wiecej
  • 5 napadów z bronią w ręku w Lakeview

    Monitor 05/27/2016

    Policja wydała ostrzeżenie z powodu pięciu napadów z użyciem broni, do których doszło w dzielnicy Lakeview od poniedziałku.

    Podczas tych napadów do ofiar zbliżył się napastnik, który wyciągnął broń i zażądał oddania wartościowych przedmiotów – można przeczytać w oświadczeniu wydanym przez policję.

    Napastnik to mężczyzna pochodzenia afro-amerykańskiego, w wieku pomiędzy 17 a 25 lat, około 5-6 stóp wzrostu, ważący od 160 do 175 funtów. Ubrany był w szarą lub ciemną bluzę.

    Do dwóch ostatnich incydentów doszło w późnych godzinach wieczornych w piątek, ok. 11:55 pm przy 2400 North Seminary Avenue i o 11:40 pm przy 2900 North Sheffield Avenue – podała policja.

    Monitor

    Czytaj wiecej
  • 5 osób rannych w wyniku policyjnego pościgu

    Monitor 11/18/2016

    5 osób zostało rannych w wyniku zderzenia kilku samochodów, do którego doszło pod koniec policyjnego pościgu za podejrzanym o dokonanie morderstwa.

    Chicagowska policja i FBI poinformowały, że pościg za podejrzanym rozpoczął się ok. godz. 11:30 rano we wtorek, w okolicy 6600 South Wolcott Str. i zakończył wypadkiem przy West 87th Str. i South Ashland Ave.

    Jedna osoba ranna w wypadku została przewieziona do szpitala w poważnym stanie. Nie jest jasne, czy jest to podejrzany czy osoba jadąca jednym z rozbitych samochodów.

    Łącznie pięć karetek zostało wezwanych na miejsce wypadku, w którym wzięły udział co najmniej trzy samochody. Ofiary zostały przewiezione do okolicznych szpitali, co najmniej jedna ofiara to dziecko, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

    Na nagraniu z miejsca wypadku widać leżący na ziemi pistolet. Policja poinformowała, że podejrzany przebywa w areszcie, ale nie ujawniła szczegółów dotyczących domniemanego morderstwa. FBI potwierdziło, że współpracuje z policją w Chicago w tej sprawie, ale również nie podało żadnych dodatkowych szczegółów. 

    Monitor

    Czytaj wiecej
  • 50% więcej strzelanin w mieście

    Monitor 05/27/2016

    Liczba osób, które ucierpiały w strzelaninach w Chicago jest już o 50% wyższa niż w podobnym okresie ubiegłego roku, a dopiero rozpoczyna się sezon letni, czyli pora, kiedy popełnianych jest najwięcej przestępstw.

    Do tej pory w tym roku co najmniej 1,382 osoby zostały postrzelone w Chicago, a przynajmniej 244 z nich zmarło z powodu odniesionych ran. W ubiegłym roku w tym czasie 904 osoby zostały postrzelone, z czego 157 śmiertelnie.

    W miesiącu maju już postrzelonych zostało więcej osób niż przez cały ten miesiąc w roku 2015.

    Bilans ofiar ubiegłego weekendu to pięć zabitych osób i 40 rannych. Dwa tygodnie wcześniej, w ciągu weekendu, na który przypadał Dzień Matki, zginęło osiem osób a 42 zostały ranne – był to najgorszy weekend od końca września – na podstawie analiz Chicago Tribune.

    Monitor

    Czytaj wiecej
  • 762 morderstwa

    Monitor 01/06/2017

    Chicagowska policja opublikowała właśnie swoje statystyki kryminalne z 2016 roku, a rzecznik określił te liczby jako "niedopuszczalny wzrost przemocy".

    W najgorszym od prawie 20 lat roku w Chicago doszło do 762 morderstw, 3,550 incydentów z użyciem broni palnej oraz 4,331 postrzeleń.

    Komendant policji Eddie Johnson nazwał 2016 rokiem wyzwań i obarczył winą za tak dramatyczny wzrost przestępczości z bronią palną większą śmiałość przestępców, wynikającą z zauważalnych w całym kraju nastrojów antypolicyjnych.

    Ale na konferencji prasowej, która miała miejsce w niedzielę, 1 stycznia, skupiał się na tym, co przyniesie przyszłość, zamiast rozpamiętywać przeszłość.

    Omawiając zaplanowaną strategię walki z przestępczością w nadchodzącym roku, Johnson mówił o trzech filarach:

    1. Zwrócenie uwagi na wady w działaniu systemu sprawiedliwości w przypadkach recydywistów skazanych za kolejne przestępstwa z użyciem broni palnej, którzy są odpowiedzialni za większość aktów przemocy z bronią.

    2. Ukierunkowane działania oparte na danych uzyskanych z nowych centrów wywiadowczych na południowej i zachodniej stronie miasta.

    3. Odnowienie współpracy i partnerstwa z lokalnymi społecznościami, w celu odbudowania zaufania do policji.

    I chociaż większa część konferencji prasowej poświęcona była prezentowaniu narzędzi i technologii, które zostaną uruchomione w nowych centrach wywiadowczych, najważniejsze słowa komendanta skierowane były w stronę ustawodawców, którzy pomimo ciągłych wezwań ze strony wydziału w ostatnich latach, nie zajęli się sprawą zaostrzenia kar dla przestępców skazanych ponownie za przemoc z użyciem broni palnej. 

    Johnson powiedział także, że wydział spodziewa się przyjęcia prawie tysiąca nowych funkcjonariuszy do 2018 roku i ma nadzieję, że osobiste kamery ("body cameras'), używane aktualnie w siedmiu policyjnych dystryktach, staną się powszechnym wyposażeniem do końca 2017 roku, dzięki czemu działania chicagowskich policjantów będą bardziej przejrzyste.

    Policja obciąża winą za większość przestępstw gangi i ilość nielegalnej broni znajdującej się na ulicach miasta. W 2016 udało się skonfiskować ponad 8,300 sztuk broni, co stanowi 20-procentowy wzrost w stosunku do 2015 roku.

    W celu zwalczania przestępczości policja chicagowska ma plan tworzenia dzielnicowych centrów wywiadowczych, w których umieści oficerów wywiadu z danego rejonu i analityków kryminalnych z laboratorium University of Chicago. Policja inwestuje także w technologię wykrywania ShotSpotter oraz skupia się na zmuszeniu ustawodawców stanowych do zaostrzenia kar dla recydywistów aresztowanych ponownie z bronią palną.  

    Monitor

    Czytaj wiecej
  • 8 osób rannych w wypadku

    Monitor 06/17/2016

    8 osób odniosło obrażenia w wyniku wypadku z udziałem autobusu CTA, radiowozu policyjnego i samochodu osobowego, do którego doszło na zachodzie miasta w poniedziałek po południu.

    Według relacji świadków samochód policyjny zderzył się z innym pojazdem i oba zostały uderzone przez nadjeżdżający autobus CTA w pobliżu ulic Pulaski i 5th.

    Dwaj funkcjonariusze odnieśli obrażenia i zostali przetransportowali do Rush University Medical Center w stabilnym stanie. Kierowca autobusu i pięciu pasażerów zostało przewiezionych do najbliższych szpitali, ich stan jest określany jako dobry.

    11 pasażerów odmówiło pomocy medycznej.

    Monitor

    Czytaj wiecej
  • Anita Alvarez prosi o specjalnego prokuratora w sprawie McDonalda

    Monitor 05/06/2016

    Prokurator stanowa w powiecie Cook, Anita Alvarez, wycofała się z prowadzenia sprawy zabójstwa 17-letniego Laquana McDonalda, zastrzelonego przez funkcjonariusza Jasona van Dyke w październiku 2014 roku i poprosiła o wyznaczenie specjalnego prokuratora.

    Alvarez poinformowała w oświadczeniu w czwartek, że nie była to łatwa decyzja, ale wierzy, że tak będzie w najlepszym interesie i pomoże to uniknąć niepotrzebnych opóźnień prawnych po jej odejściu z urzędu. Przyznała, że na jej decyzję wpłynęła porażka w prawyborach.

    Już wcześniej kilkadziesiąt grup społecznych i znanych prawników wnioskowało o wyznaczenie prokuratora specjalnego, ze względu na bliskie stosunki Alvarez ze związkiem zawodowym policjantów. Alvarez zaprzeczyła wszelkim podejrzeniom, uważając, że nie było w tej sprawie żadnego konfliktu interesów.

    Monitor

    Czytaj wiecej
  • Aresztowano mężczyznę w związku z podwójnym morderstwem w Joliet

    Monitor 03/11/2016

    Mężczyzna został oskarżony o dwa morderstwa pierwszego stopnia - do których doszło w środę w zakładzie samochodowym w Joliet - poinformował prokurator James Glasgow w oficjalnym oświadczeniu.

    Podejrzany, William N. Krasawaki, lat 41, został zatrzymany w czwartek za naruszenie zwolnienia warunkowego, w motelu Star Motel w Chicago Heights.

    Do tragicznego zdarzenia doszło w środę w Joliet, na południowych przedmieściach Chicago. W zakładzie napraw samochodowym znaleziono ciała dwóch osób, 48-letniego Michalea Oram i 43-letniej Jamie Wills.

    Sędzia powiatu Will, Dave Carslon ustalił wysokość kaucji na $5 milionów. 

    Monitor

    Czytaj wiecej
  • Autostrada pamięci policjanta zabitego w 1986 roku

    Monitor 11/18/2016

    Trzydzieści lat temu stanowy policjant John Kugelman został zabity w pobliżu miejscowości Itasca podczas próby zatrzymania sprawcy, za którym trwał pościg. W rocznicę jego tragicznej śmierci odbyła się uroczystość nadania jego imienia autostradzie I-355.

    O tragedii z 10 listopada 1986 roku kierowcom przypomina teraz tablica z napisem "Trooper John H Kugelman Memorial Interchange", którą umieszczono przy autostradzie I-290/I-355 niedaleko Itasca, gdzie 27-letni policjant został zabity. 

    Szef State Police Leo Schmitz przypomniał, że tragiczne wydarzenia sprzed 30 laty rozpoczęły się w Hoffman Estates. Policja wszczęła wtedy pościg za 17-letnim mieszkańcem Elk Grove Village, Davidem S. Melindem, poszukiwanym za złamanie warunków zwolnienia warunkowego.

    Funkcjonariusz John Kugelman o pościgu dowiedział się przez radio. Wiedział, że sprawca zmierza w jego kierunku, zajął więc pozycję na poboczu Route 53 niedaleko Irving Park Road i zamierzał ostrzelać samochód, by w ten sposób powstrzymać sprawcę przed dalszą ucieczką. 

    Jednak poruszający się z prędkością ponad 80 mil na godzinę Melind nawet nie zwolnił i wjechał w policjanta. Pod wpływem siły uderzenia Kugelman został wyrzucony na wysokość 20 stóp. Zmarł na skutek odniesionych obrażeń. John Kugelman pośmiertnie został awansowany na stopień sierżanta.

    David S. Melind został aresztowany dwie mile od miejsca, gdzie zabił funkcjonariusza. Został uznany za winnego morderstwa w 1987 roku i skazany na 32 lata więzienia. Na wolność wyszedł w 2002 roku.

    Ojciec sierżanta Kugelmana, zasłużony chicagowski strażak, były prezydent związku zawodowego (Chicago Firefighter's Union Local 2) na uroczystościach wspominał, jak jego syn jako mały chłopiec marzył, żeby zostać strażakiem. "Miał jednak lęk wysokości" - mówił Bill Kugelman. "Ale tak naprawdę nie macie pojęcia, jak jestem dumny z tego, że przyszliście tutaj, aby uhonorować mojego syna" - dodawał wzruszony.

    Podczas uroczystości z udziałem ponad 200 osób zaprezentowano także specjalne tablice rejestracyjne z numerem odznaki policyjnej funkcjonariusza Johna Kugelmana, który był w trakcie trzeciego roku służby w stanowej policji Illinois, kiedy zginął.

    JT

    Czytaj wiecej
  • Bar emerytowanego policjanta pod lupą IRS

    Monitor 06/10/2016

    Agenci IRS pozujący na potencjalnych nabywców baru na północy Chicago nagrywali rozmowy z jego właścicielem, obecnie emerytowanym chicagowskim policjantem, który ujawnił im sekrety prowadzenia tego biznesu przez 27 lat.

    Mężczyzna pracował w policji przez 32 lata, głównie w jednostce zajmującej się przestępczością zorganizowaną. Często przenikał w szeregi przestępców prowadzących różne biznesy. Poznał ich strukturę. "W ten sam sposób zorganizowałem mój biznes i udało się" - miał powiedzieć podstawionym agentom IRS jesienią ubiegłego roku.

    Agenci potajemnie nagrali audio i wideo z rozmów z emerytowanym funkcjonariuszem chicagowskiej policji, który chwalił się tym, jak udało mu się przez 27 lat z powodzeniem prowadzić bar w północnej dzielnicy.

    Z relacji agentów urzędu podatkowego wynika, że właściciel prowadził odręczne księgi, a biznes opierał się głównie na transakcjach gotówkowych, co wzbudziło podejrzenia, gdyż istniało prawdopodobieństwo zaniżania jego dochodów. 

    Tajną operację przeprowadzono we wrześniu ubiegłego roku, ale emerytowany policjant nie został jeszcze oskarżony. Z uwagi na brak postawionych zarzutów właściciel baru pozostaje anonimowy.

    Dziennik "Chicago Sun-Times" przypomina, że istnieją przepisy zabraniające funkcjonariuszom policji posiadania barów. Jednak rzecznik biura prokuratura federalnego i rzeczniczka Urzędu Skarbowego nie odnieśli się do tego.

    Rachunki od podatku od nieruchomości za bar wysyłane były do firmy kierowanej przez żonę emerytowanego policjanta, a on sam widnieje w dokumentach jako osoba zajmująca się finansami - wynika z informacji urzędników powiatowych i stanowych przekazanych dziennikowi "Chicago Sun-Times".

    Agent urzędu podatkowego zajmujący się sprawą poinformował, że bar został wystawiony na sprzedaż w sierpniu 2015 roku za $439,000. Postawiony agent IRS zadzwonił do policjanta i przedstawił się jako potencjalny nabywca, by umówić się na spotkanie w celu omówienia zakupu.

    Dwóch tajnych agentów IRS pozowało na partnerów biznesowych. Rozmawiali z właścicielem baru przez około 90 minut. Ponoć nie tylko chwalił się tym, jak udało mu się zbudować swój biznes na wzór tych prowadzonych przez zorganizowane grupy przestępcze, ale także jak ukryć jego rolę w barze.

    "Miałem 13 skarg do IAD (Internal Affars Divsion – wewnętrzny wydział policji) na to, że jestem właścicielem tawerny. Badali sprawę i powiedziałem im, że jestem właścicielem budynku. Tawerna płaci mi czynsz i wszystko, co się znajduje w barze jest moją własnością. Jestem właścicielem krzeseł, szklanek.... jestem właścicielem wszystkiego i dlatego płacą mi tak wysoki czynsz. Ale muszę tam chodzić, by dokonywać napraw" - powiedział emerytowany policjant. 

    Z relacji agentów IRS wynika, że tłumaczył, że "za każdym razem, kiedy szedł do baru, brał ze sobą skrzynkę z narzędziami, bo przypuszczał, że może być nawet nagrywany przez ludzi z wydziału IAD".

    Agenci twierdzą, że pokazał im dwie księgi rozrachunkowe, jedna - różowa "prywatna", druga - niebieska "publiczna". Oczywiście numery różniły się. Ponoć jego księgowy - adwokat, który wcześniej pracował dla IRSu, poradził mu, by oficjalnie podawał, że bar był zamknięty w określonych dniach, aby mógł w te dni korzystać z dochodów, by zapłacić pracownikom.

    W styczniu 2014 roku różnica w dochodach zapisanych w księdze rozrachunkowej „publicznej” i "prywatnej" wynosiła ponad $19,000. Emerytowany policjant chwalił się, że w 2014 roku zgłosił do IRS-u dochód brutto w wysokości $115,855, gdy naprawdę było to $338,144.

    JT

    Czytaj wiecej
  • Będzie więcej policjantów?

    Monitor 09/09/2016

    Burmistrz Rahm Emanuel planuje zatrudnić "setki" dodatkowych policjantów, by zatrzymać falę przemocy związaną z gangami obwinianym za wzrost liczby morderstw w Chicago do poziomu nienotowanego od dwóch dekad.

    Radny Pat O'Connor (40. dzielnica) wskazuje na poważny niedobór siły roboczej w departamencie chicagowskiej policji, który nie może już być dłużej łatany nadgodzinami funkcjonariuszy.

    Departament policji wydał rekordową sumę $116.1 mln na nadgodziny w 2015 roku, czyli 17.2 procent więcej w porównaniu z rokiem wcześniejszym. 

    Nadgodziny policjantów to jeden z kontrowersyjnych tematów na posiedzeniach budżetowych Rady Miasta. Niektórzy radni przeciwni są dokładaniu pracownikom godzin pracy i domagają się realizacji wyborczych deklaracji burmistrza Rahma Emanuela i zatrudnienia obiecanych 1,000 nowych policjantów.

    "Praca w godzinach nadliczbowych jest całkowicie poza kontrolą. Aresztowania i zatrzymania spadły. Przestępczość kryminalna wzrosła. Wszystko, co robimy, to płacimy ludziom za to, że nic nie robią" - powiedział radny Anthony Beale (9. dzielnica), były przewodniczący komitetu ds. policji w Radzie Miejskiej.

    Funkcjonariusze pracują więcej, bo w policyjnych szeregach brakuje ludzi w związku z odejściem 457 osób na emeryturę w 2015 roku. Burmistrz Rahm Emanuel do tej pory realizował strategię „nadgodzinową”. Miasto w ten sposób oszczędzało nie tylko na pensjach, ale także na kosztach utrzymania systemu emerytalnego, z którego wypłacane są świadczenia pracowników miejskich.

    W 2012 roku, w pierwszym roku po objęciu przez Rahma Emanuela stanowiska burmistrza, miasto wydało $72.5 mln na nadgodziny pracowników. Rok później suma ta wzrosła niemal trzykrotnie do $197.6 mln. Ponad $103 mln w 2013 roku poszło na wynagrodzenia dla policjantów, którzy pracowali po godzinach. W 2014 roku za nadgodziny 10,237 policjantów miasto zapłaciło $99.3 mln. W ub. roku suma ta wzrosła do rekordowych $116.1 mln.

    Dziennik "Chicago Sun-Times" donosił latem ub. roku, że na szczycie listy pracowników zarabiających najwięcej za nadgodziny znalazł się funkcjonariusz chicagowskiej policji Timothy A. Walter, którego wynagrodzenie za dodatkowe godziny pracy wyniosło w 2014 roku $123,656; przy rocznych zarobkach $86,130.

    "Nadliczbowe godziny funkcjonariusza Waltera wynikały z dużej liczby aresztowań, a potem obecności w sądzie" - tłumaczył Anthony Guglielmi, dyrektor zespołu prasowego departamentu policji w Chicago.

    Miasto od wielu lat znajduje się także pod presją w sprawie zwiększenia zróżnicowania kadry. Policja powinna zatrudniać więcej przedstawicieli mniejszości i kobiet – apelują niektórzy radni.

    Z ostatniego spisu powszechnego wynikało, że 32.9 procent mieszkańców Chicago stanowią Afroamerykanie, a 28.9 procent Latynosi. Jednak tylko 23 procent zaprzysiężonych funkcjonariuszy to czarnoskórzy, a 22 procent jest pochodzenia latynoskiego. Afroamerykanie w porównaniu do Latynosów mają więcej swoich przedstawicieli w strukturach dowódczych departamentu policji.

    Radny Anthony Beale (9. dzielnica), przewodniczący komitetu ds. bezpieczeństwa publicznego Rady Miasta uważa, że departament policji byłby bardziej zróżnicowany, gdyby przy naborze zrezygnowano ze sprawdzania kartoteki kryminalnej kandydatów i testów psychologicznych dla przyszłych policjantów. Jego zdaniem na tym etapie odpada wielu przedstawicieli mniejszości.

    Ale zniesienie sprawdzania przeszłości kryminalnej i predyspozycji psychologicznych kandydatów byłoby nieodpowiedzialne, w końcu ludzie ci będą nosić broń i odpowiadać za bezpieczeństwo innych ludzi. Poza tym różnica między białymi i czarnoskórymi kandydatami, którzy spełniają te wymogi, nie jest duża i wynosi odpowiednio 84 proc. i 82 proc.

    "Czas na zmianę strategii w odpowiedzi na eskalację przemocy z bronią palną" – stwierdził radny O'Connor. "Mamy dużą liczbę policjantów odchodzących na emeryturę i wzrost przestępczości. Potrzebujemy więcej policjantów na ulicach" – dodał.

    Odmówił odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób miasto znajdzie środki na zatrudnianie i opłacenie policjantów przy prognozowanym deficycie na $137.6 mln. Stwierdził tylko, że istnieje pole do manewru po tym, jak burmistrz Rahm Emanuel znalazł źródła finansowania zadłużonych funduszy emerytalnych pracowników miejskich.

    Główny doradca burmistrza, który chciał pozostać anonimowy, powiedział w rozmowie z dziennikiem "Chicago Sun-Times, że punktem zwrotnym dla Rahma Emanuela jest wzrost przemocy tego lata do poziomu niespotykanego od 20 lat.

    W Chicago w sierpniu doszło do 90 zabójstw. To najwyższa liczba morderstw w ciągu jednego miesiąca od sierpnia 1996 roku i wzrost o 66 procent w stosunku do 54 morderstw w tym samym okresie roku ubiegłego.

    Po długim weekendzie z okazji Labor Day, w czasie którego 13 osób zginęło w strzelaninach, a co najmniej 65 zostało rannych, liczba zabójstw w naszym mieście od początku roku wzrosła do 500.

    Jeżeli w takim tempie ginąć będą kolejni ludzie, liczba ta może wzrosnąć do 700 do końca roku. Od 2003 roku notowano poniżej 600 zabójstw w ciągu roku, a od 1998 roku nie więcej niż 700 zabójstw.

    "Dynamika zmieniła się w okresie letnim. I to nas przeraża" – powiedział doradca burmistrza.

    "Musimy zwalczać przemoc agresywnie, ale w odpowiedni sposób. Trzeba więcej zasobów. Nie ma co do tego wątpliwości. To musi być priorytetem" – podkreślił.

    Kiedy burmistrz Rahm Emanuel starał się o pierwszą kadencję, obiecywał zatrudnić 1,000 dodatkowych policjantów, ale życie zweryfikowało jego słowa. Jego administracja podkreśla, że przesunięto część funkcjonariuszy z pracy przy biurku do ulicznych patroli.

    Departament policji w Chicago obecnie zatrudnia 12,200 zaprzysiężonych funkcjonariuszy, w tym rekrutów, którzy ukończyli szkolenie w akademii policyjnej w ubiegłym tygodniu. Do ulicznych patroli przydzielonych jest z tego 8,000 policjantów. Obecnie departament ma 468 wakatów do zapełnienia – poinformował rzecznik departamentu Anthony Guglielmi.

    JT

    Czytaj wiecej
  • Brakuje specjalistów w laboratorium stanowej policji

    Monitor 04/01/2016

    Materiał dowodowy, w tym biologiczny do analizy DNA, zebrany w toku dochodzenia po morderstwnach czy gwałtach, zalega na półkach w laboratorium kryminalistycznym stanowej policji.

    Tysiące opisanych i zabezpieczonych próbek nie zostało jeszcze zbadanych. Brakuje specjalistów, a stanowa policja nie ma pieniędzy na ich zatrudnienie.

    Wszelki materiał dowodowy zebrany w toku dochodzenia kryminalnego powinien zostać przebadany - zgodnie z prawem - w ciągu 30 dni, ale pod koniec lutego na półkach w laboratorium stanowej policji zalegało prawie 3,100 próbek. W 2015 roku podobna sytuacja dotyczyła 2,600 spraw, a w 2009 r. zaledwie 130.

    Na badania oczekują na przykład skrawki odzieży, różne przedmioty, na których znajduje się materiał biologiczny do testów DNA, ale także próbki nasienia czy krwi ofiar gwałtów oraz morderstw. W przypadku nieznanych sprawców po przeprowadzeniu testów DNA ich wyniki są porównywane z bazą znanych przestępców.

    Prokurator generalna stanu Illinois, Lisa Madigan, jest zaniepokojona tak dużymi opóźnieniami pracy laboratorium kryminalistycznego stanowej policji (Illinois State Police - ISP) -  powiedziała jej rzeczniczka prasowa, Maura Possley.

    "Zdecydowanie popieramy zwiększenie środków na ISP" - zaznaczyła.

    Sytuacja pogorszyła się po 2011 roku, po wejściu w życie nowego prawa, które wymaga, by lokalne policje wysyłały nieprzebadane próbki pobrane od ofiar gwałtów właśnie do laboratorium stanowej policji.

    Niektóre z nich zalegały półki w policyjnych magazynach nawet od lat 80. ub. wieku. Po zbadaniu ich w laboratorium stanowej policji udało się znaleźć winnych przestępstw i oskarżyć ich. Sytuacja spowodowała jednak zapełnienie laboratorium stanowej policji, a przy brakach kadrowych liczba próbek do badań DNA tylko powiększała się.

    Brakuje co najmniej dziesięciu specjalistów do badań DNA w laboratorium kryminalistycznym. Rzecznik stanowej policji, sierżant Matthew Boerwinkle, ocenił, że na sfinansowanie ich zatrudnienia potrzeba co najmniej $1 miliona w pierwszym roku. Z powodu trwającego impasu budżetowego takie fundusze nie zostały zapewnione stanowej policji.

    Cała sytuacja przekłada się na opieszałość wymiaru sprawiedliwości. Narzeka policja i prokuratorzy, którzy z dużym opóźnieniem otrzymują wyniki z badań laboratoryjnych.

    Na przykład w 2014 roku z powodu opóźnionych wyników badań DNA z laboratorium stanowej policji dopiero po roku od rozpoczęcia sprawy oskarżony dowódca chicagowskiej policji usłyszał zarzuty, po tym jak włożył podejrzanemu pistolet w usta. Glenn Evans został później uniewinniony przez sędziego, który miał wątpliwości w wiarygodność domniemanej ofiary.

    Wiosną ubiegłego roku prokurator generalna stanu Illinois, Lisa Madigan i prokurator stanowa w powiecie Cook, Anita Alvarez ogłosiły powstanie stanowego zespołu zadaniowego w celu poprawy gromadzenia dowodów, dochodzenia i ścigania przemocy seksualnej. Jednym z celów jest wyeliminowanie zaległości w badaniach DNA.  

    JT

    Czytaj wiecej
  • Chicago - stolica fałszywych zeznań

    Monitor 05/27/2016

    Mniej niż 1 procent aresztowanych w Chicago miało dostęp do prawnika w ciągu ostatnich trzech lat - wynika z danych departamentu chicagowskiej policji, udostępnionych telewizji CNN na podstawie ustawy o dostępie do informacji (Freedom of Information Act).

    "Chicago stolicą fałszywych zeznań" – taki ma tytuł materiał zrealizowany przez CNN. Podobny reportaż, pod takim samym tytułem, wyemitowano pod koniec 2012 roku w programie "60 Minutes".

    Departament chicagowskiej policji w oświadczeniu przekazanym CNN stwierdził, że "większość aresztowanych zwalniana jest po kilku godzinach i nawet nie jest przesłuchiwana po zatrzymaniu. Wielu aresztowanych nie prosi nawet o adwokata, bo jego wezwanie jedynie przedłużałoby cały proces.

    Ponadto podkreślono, że każdemu aresztowanemu przysługuje prawo Mirandy (możliwość odmowy złożenia zeznań), o czym każdy zatrzymany jest informowany przez policjanta po zatrzymaniu.

    Inny obraz wyłania się z ustaleń specjalnej grupy zadaniowej - Accountability Task Force (PATF) - powołanej w ubiegłym miesiącu przez burmistrza Rahma Emanuela, która między innymi stwierdziła, że funkcjonariusze umożliwiają zatrzymanym skorzystanie z telefonu zazwyczaj dopiero po przesłuchaniu i postawieniu zarzutów, a kiedy aresztowany chce skorzystać z przysługującego mu prawa do prawnika, wówczas napotyka na wrogość ze strony policji.

    JT

    Czytaj wiecej